Wszyscy wiemy, że najlepszy na świecie telefon czyli iPhone nie obsługuje flasha (nie zobaczymy więc filmów i animacji na stornach www). Adobe postanowiło przypomnieć słowa Jobsa, który tłumacząc dlaczego nie dopuszcza tej technologi do swojego boskiego dzieła powiedział, że Flash jest za wolny dla super telefonu. W odpowiedzi Adobe (bo to chyba ich produkcja) przygotowało krótki (ironiczny) film pokazujący na jak starych urządzaniach może działać flash i że aplikacje korzystające z tej technologii są od dawna w sklepie Apple.



Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Pingback: antyweb.pl: AntyWeb | » Pstryczek w nos Apple wymierzony przez Adobe | flaker.pl

  • Robert

    Faktycznie ironiczny, należy jednak wspomnieć ze obecne w AppStore aplikacje to nie typowy flash a aplikacje napisane we flashu przetworzone na aplikacje natywne (funkcja w cs5).

    Pytanie czy flash w telefonie naprawde jest komuś potrzebny, większość telefonów posiadających flash nie jest i tak w stanie wyświetlić i poprawnie obsłużyć stron czy gier w nim zrobionych a za same banery reklamowe dziękuje.

  • Pingback: popularne-strony: AntyWeb | » Pstryczek w nos Apple wymierzony przez Adobe | flaker.pl

  • RomeoAD

    nie zobaczymy więc filmów i animacji na stornach www


    Raczej nie zostaniemy zaskoczeni grającymi, animowanymi reklamami na większości stron, co samo w sobie złe nie jest jeśli weźmie się pod uwagę np. popularność wtyczek blokujących flash w firefoxie.
    Flash jest tym, co kiedyś SUN chciał zrobić z appletami javy. Jednakże java dojrzała, znalazła swoje miejsce i nie jest już kojarzona z niepotrzebnymi animowanymi wstawkami na stronach.
    Nawiasem wspominając Flash CS5 będzie generował jako kod wynikowy aplikacje dla iPhone, więc brak obsługi flashowej maszyny wirtualnej to żaden problem.

  • http://normanos.com nrm

    ajfon – srajfon

  • http://blog.michalmech.pl Michał Mech

    „Raczej nie zostaniemy zaskoczeni grającymi, animowanymi reklamami na większości stron, co samo w sobie złe nie jest jeśli weźmie się pod uwagę np. popularność wtyczek blokujących flash w firefoxie.”

    Klasyczny żenujący bełkot fanboy’a. A jak w następnej wersji ajfona-srajfona Jobs uzna, że znaki narodowe są w SMSach bez sensu (czy coś równie głupiego) to też przyklaśniesz? Nawet tego nie ma co szerzej komentować.

  • anonymous coward

    Boski Steve wie wszystko lepiej. Jeżeli mówi, że iPhone jest zbyt gówniany, żeby uruchomić flasha (w przeciwieństwie do wszystkich innych smartfonów), to jest to prawda.
    *uchla się przed lecącymi kamieniami, butami, pomidorami i zgniłymi jabłkami*

  • Kamil Trebunia

    Ahaha! Gdyby to był 2up, to RomeoAD zasłużyłby sobie na Golden Comment :)

    RomeoAD: Faktycznie żaden problem – ot stworzycie sobie swój własny Internet – bez Flasha, za to z samymi aplikacjami iPhone’owymi, bez tych wszystkich zazdrośników – w końcu i nareszcie! :)

  • Rafał

    Choć sam jestem posiadaczem w/w telefonu, to podejście Apple denerwuje mnie niesamowicie. A co do samego flash`a, to pewnie będzie tak jak w przypadku mms`ów – w kolejnej wersji oprogramowania iPhone`a dodadzą obsługę technologii, oczywiście mówiąc, iż starsze wersje telefonów są za słabe, aby wyświetlać flash`a (dalej zachodzę w głowę dlaczego iPhone 2G nie może wysyłać mms`ów przy pomocy natywnej aplikacji systemu operacyjnego).

  • raf

    Flash Player jest interpreterem kodu, a te nie są dozwolone w AppStore. I to wszystko.
    Nawet emulator Commodore64 został dopuszczony do AppStore dopiero po zablokowaniu interpretera Basic.

    Znając wydajność procesora iPhone i procesorożerność Flasha jestem pewien, że ogromna ilość stron www wykorzystujących Flash zamulałyby procesor całkowicie. Użytkownicy winiliby za to Apple, a na to firma sobie nie pozwoli. Inną sprawą jest to, że wiele stron wykorzystujących Flash nie nadaje się do efektywnego korzystania na iPhone ze względu na pokrętne interfejsy.

  • RomeoAD

    @Michał Mech, @Kamil Trebunia:

    Nie wiem z którego fragmentu najwyraźniej niezrozumiałego dla was tekstu wyciągacie takie wnioski, ale mi to ogólnie wisi i powiewa czy iPhone będzie czy nie będzie miał flasha, mmsów, czy aplikacji wyliczającej ile listków papieru toaletowego zużyć. To ma bardzo proste wytłumaczenie: nie posiadam, ani nie posiadałem iPhone, a także nie zamierzam go kupować, co jak widać po waszych wpisach nie przeszkadza mi być bełkotliwym fanbojem :D

    Wciskania flasha wszędzie nie lubię z tych samych powodów z jakich nie lubiłem appletów javy. Ma on swoje zastosowania, ale nie jest to niezbędny składnik stron internetowych.

  • http://www.mepi.pl MepiTV

    Flash CS5 – export to iPhone app, imo – genialne posunięcie Adobe, a Apple tez bedzie zadowolone.

  • Damian Świderek

    W iPhone nie ma flash z prostego biznesowego powodu. Chodzi o sprzedaż aplikacji i dbanie o interesy programistów którzy piszą dla Iphone. Jeśli byłby, większość aplikacji po paru dniach, istniało by jako aplikacje we flashu gdzieś na chińsko-indyjskim serwerze dostępne za pomocą Safari. A tak okazało się że da się żyć bez flash, a programiści mają co jeść. To tyle.

  • Coward

    „W iPhone nie ma flash z prostego biznesowego powodu. [...]”

    Nareszcie ktos kto rozumie biznes. W Polsce to wciaz rzadkosc.

  • Limes Inferior

    @Damian Świderek

    Chodzi o sprzedaż aplikacji i dbanie o interesy programistów którzy piszą dla Iphone.

    Interesy progrsmistow, czy interesy Apple? W koncu od kazdej sprzedanej aplikacji Apple pobiera prowizje. I to o nia chodzi a nie o dbanie o kieszenie programistow.

  • http://sediki.klubzixo.pl Księgarnia ebooków

    Mogli by to rozwiązać jak w jednej nokii wyświetla się np. Strona z filmem na YT jeżeli klikniemy na duże kwadratowe pole telefon pobiera cały film a odtwarzacz go odtwarza przy wychodzeniu pyta czy ściągnięty film zachować czy usunąć z pamięci. Wtedy flash nie był by wymagany, a i reklamy by się nie wyświetlały :)

  • http://macbirdie.net MR

    Tak, interesy programistów. Jeśli Apple nie będzie dbał o to, by oni traktowali programowanie dla iPhone jako źródło dochodu, to owego interesu w tym nie będą już mieli, zwiną go dla innych opcji i platforma iPhone nie będzie atrakcyjna, co za tym idzie nie będzie na nią popytu. Tym samym Apple swojej prowizji nie dostanie. Więc tak, muszą dbać o interesy programistów, bo dzięki nim biznes iPhone się kręci. A gdy ten się kręci, „przy okazji” Apple sam zarobi krocie na czymś więcej, niż tylko na sprzedaży muzyki i komputerów.
    Nie jest tutaj wielkim odkryciem, że Apple ma na celu zarabianie pieniędzy. Jest to w końcu korporacja, nie fundacja czy instytucja dobroczynna.
    Dbanie o czyjś interes, to nie troska o jego zarobek, tylko by on chciał owego zarobku szukać u nas.

  • Limes Inferior

    @MR

    Zgadzam sie ze wszystkim poza jednym wyjatkiem. Platforma iPhone nie straci na atrakcyjnosci poprzez otwarcie sie na technologie flash. Dla uzytkownika telefonu wrecz by na niej zyskala. Programisci i Apple o tyle traciliby zyski z aplikacji o ile ukazywalyby sie darmowe odpowiedniki ich oprogramowania we flashu. Wiec nie mozna tu mowic o spadku atrakcyjnosci dla uzytkownika koncowego. Oczywiscie aplikacje nie przechodzace przez weryfikacje appstore bylyby z gruntu obciazane wiekszym ryzykiem, ale to argument tego typu co pomsl weryfikacji i pobierania przez MS prowizji za kazdym program pod Windows. Podpisalbys sie pod stwierdzeniem, ze przez to ten system zyskalby na atrakcyjnosci?

  • raf

    @MR
    Jak to mówią, „masz rację, ale się mylisz”.
    Apple daje programistom świetnie dopracowaną platformę, bardzo dobrze zaprojektowane narzędzia i bardzo bogatą dokumentację – większość deweloperów, którzy nie mieli poprzednio do czynienia z Apple jest pod wrażeniem. Na tym dbanie o interes programistów się kończy.
    Zarejestrowanie konta firmowego w AppStore może trwać i trzy miesiące, proces przyjmowania aplikacji i ich aktualizacji to horror. Nigdy nie wiesz, czy Apple nie odrzuci Twojego programu, któremu poświęciłeś miesiące pracy.
    Programiści pchają się drzwiami i oknami, pomimo iż Apple traktuje ich z buta. Programów w AppStore jest prawie 90 tysięcy i dzięki ostrej konkurencji kosztują grosze (w porównaniu z aplikacjami desktopowymi).
    Bardzo trudno jest wyjść na zero na publikowaniu programów na iPhone, jakikolwiek zarobek to już sukces. Piszę oczywiście o firmach publikujących aplikacje, programista bierze swoją stawkę za pracę i ma gdzieś, czy program się sprzedaje.

  • http://www.kciukiem.pl MM

    Nigdy nie kupiłbym smartfonu wyposażonego w obsługę flash, ale pozbawionego możliwości jej wyłączenia. Widziałem jak działa ta technologia na telefonach z Symbianem czy Androidem i ani trochę mi się to nie podoba. Urządzenie ma zbyt mało zasobów, by sprawnie radzić sobie z odtwarzaniem wideo, a jednoczesnie wystarczająco dużo, aby załadować wszystkie reklamowe śmiecie. Nawet Nokia N900 z Maemo i superwydajnym procesorem niespecjalnie daje sobie radę np. z Dailymotion. Poza wszystkim, nie lubię tej technologii, nawet w wydaniu komputerowym. Flash daje twórcy strony (również niezbyt doświadczonemu) stosunkowo proste narzędzie do kreowania bardzo bogatej formy, która naprawdę rzadko kiedy znajduje swoje uzasadnienie w treści.

  • Pingback: Agregator czyli niusy z polskiej sieci mobilnej | moAPP

  • http://asd.pl asd

    @Robert:

    Pytanie czy flash w telefonie naprawde jest komuś potrzebny, większość telefonów posiadających flash nie jest i tak w stanie wyświetlić i poprawnie obsłużyć stron czy gier w nim zrobionych a za same banery reklamowe dziękuje.

    n95 + skyfire radzi sobie doskonale Np. wrzuta.pl często słucham sobie piosenek z tego portalu ;) wszystko dzięki technologii Flash oczywiście

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Coward:

    Nareszcie ktos kto rozumie biznes. W Polsce to wciaz rzadkosc.


    To chyba jeden z najbardziej absurdalnych komentarzy jaki przeczytałem na moim blogu. Słowo daje:)