Wszyscy wiemy, że najlepszy na świecie telefon czyli iPhone nie obsługuje flasha (nie zobaczymy więc filmów i animacji na stornach www). Adobe postanowiło przypomnieć słowa Jobsa, który tłumacząc dlaczego nie dopuszcza tej technologi do swojego boskiego dzieła powiedział, że Flash jest za wolny dla super telefonu. W odpowiedzi Adobe (bo to chyba ich produkcja) przygotowało krótki (ironiczny) film pokazujący na jak starych urządzaniach może działać flash i że aplikacje korzystające z tej technologii są od dawna w sklepie Apple.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

[...] antyweb.pl przed chwilą AntyWeb | » Pstryczek w nos Apple wymierzony przez Adobe antyweb.pl/…-w-nos-apple-wymierzony-p… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]
Faktycznie ironiczny, należy jednak wspomnieć ze obecne w AppStore aplikacje to nie typowy flash a aplikacje napisane we flashu przetworzone na aplikacje natywne (funkcja w cs5).
Pytanie czy flash w telefonie naprawde jest komuś potrzebny, większość telefonów posiadających flash nie jest i tak w stanie wyświetlić i poprawnie obsłużyć stron czy gier w nim zrobionych a za same banery reklamowe dziękuje.
[...] antyweb.pl/pstryczek-w-nos-apple-wymierzony-przez-adobe wzbudza zainteresowanie! Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co pisze [...]
Raczej nie zostaniemy zaskoczeni grającymi, animowanymi reklamami na większości stron, co samo w sobie złe nie jest jeśli weźmie się pod uwagę np. popularność wtyczek blokujących flash w firefoxie.
Flash jest tym, co kiedyś SUN chciał zrobić z appletami javy. Jednakże java dojrzała, znalazła swoje miejsce i nie jest już kojarzona z niepotrzebnymi animowanymi wstawkami na stronach.
Nawiasem wspominając Flash CS5 będzie generował jako kod wynikowy aplikacje dla iPhone, więc brak obsługi flashowej maszyny wirtualnej to żaden problem.
ajfon – srajfon
“Raczej nie zostaniemy zaskoczeni grającymi, animowanymi reklamami na większości stron, co samo w sobie złe nie jest jeśli weźmie się pod uwagę np. popularność wtyczek blokujących flash w firefoxie.”
Klasyczny żenujący bełkot fanboy’a. A jak w następnej wersji ajfona-srajfona Jobs uzna, że znaki narodowe są w SMSach bez sensu (czy coś równie głupiego) to też przyklaśniesz? Nawet tego nie ma co szerzej komentować.
Boski Steve wie wszystko lepiej. Jeżeli mówi, że iPhone jest zbyt gówniany, żeby uruchomić flasha (w przeciwieństwie do wszystkich innych smartfonów), to jest to prawda.
*uchla się przed lecącymi kamieniami, butami, pomidorami i zgniłymi jabłkami*
Ahaha! Gdyby to był 2up, to RomeoAD zasłużyłby sobie na Golden Comment :)
RomeoAD: Faktycznie żaden problem – ot stworzycie sobie swój własny Internet – bez Flasha, za to z samymi aplikacjami iPhone’owymi, bez tych wszystkich zazdrośników – w końcu i nareszcie! :)
Choć sam jestem posiadaczem w/w telefonu, to podejście Apple denerwuje mnie niesamowicie. A co do samego flash`a, to pewnie będzie tak jak w przypadku mms`ów – w kolejnej wersji oprogramowania iPhone`a dodadzą obsługę technologii, oczywiście mówiąc, iż starsze wersje telefonów są za słabe, aby wyświetlać flash`a (dalej zachodzę w głowę dlaczego iPhone 2G nie może wysyłać mms`ów przy pomocy natywnej aplikacji systemu operacyjnego).
Flash Player jest interpreterem kodu, a te nie są dozwolone w AppStore. I to wszystko.
Nawet emulator Commodore64 został dopuszczony do AppStore dopiero po zablokowaniu interpretera Basic.
Znając wydajność procesora iPhone i procesorożerność Flasha jestem pewien, że ogromna ilość stron www wykorzystujących Flash zamulałyby procesor całkowicie. Użytkownicy winiliby za to Apple, a na to firma sobie nie pozwoli. Inną sprawą jest to, że wiele stron wykorzystujących Flash nie nadaje się do efektywnego korzystania na iPhone ze względu na pokrętne interfejsy.
@Michał Mech, @Kamil Trebunia:
Nie wiem z którego fragmentu najwyraźniej niezrozumiałego dla was tekstu wyciągacie takie wnioski, ale mi to ogólnie wisi i powiewa czy iPhone będzie czy nie będzie miał flasha, mmsów, czy aplikacji wyliczającej ile listków papieru toaletowego zużyć. To ma bardzo proste wytłumaczenie: nie posiadam, ani nie posiadałem iPhone, a także nie zamierzam go kupować, co jak widać po waszych wpisach nie przeszkadza mi być bełkotliwym fanbojem :D
Wciskania flasha wszędzie nie lubię z tych samych powodów z jakich nie lubiłem appletów javy. Ma on swoje zastosowania, ale nie jest to niezbędny składnik stron internetowych.
Flash CS5 – export to iPhone app, imo – genialne posunięcie Adobe, a Apple tez bedzie zadowolone.
W iPhone nie ma flash z prostego biznesowego powodu. Chodzi o sprzedaż aplikacji i dbanie o interesy programistów którzy piszą dla Iphone. Jeśli byłby, większość aplikacji po paru dniach, istniało by jako aplikacje we flashu gdzieś na chińsko-indyjskim serwerze dostępne za pomocą Safari. A tak okazało się że da się żyć bez flash, a programiści mają co jeść. To tyle.
“W iPhone nie ma flash z prostego biznesowego powodu. [...]”
Nareszcie ktos kto rozumie biznes. W Polsce to wciaz rzadkosc.
@Damian Świderek
Interesy progrsmistow, czy interesy Apple? W koncu od kazdej sprzedanej aplikacji Apple pobiera prowizje. I to o nia chodzi a nie o dbanie o kieszenie programistow.
Mogli by to rozwiązać jak w jednej nokii wyświetla się np. Strona z filmem na YT jeżeli klikniemy na duże kwadratowe pole telefon pobiera cały film a odtwarzacz go odtwarza przy wychodzeniu pyta czy ściągnięty film zachować czy usunąć z pamięci. Wtedy flash nie był by wymagany, a i reklamy by się nie wyświetlały :)
Tak, interesy programistów. Jeśli Apple nie będzie dbał o to, by oni traktowali programowanie dla iPhone jako źródło dochodu, to owego interesu w tym nie będą już mieli, zwiną go dla innych opcji i platforma iPhone nie będzie atrakcyjna, co za tym idzie nie będzie na nią popytu. Tym samym Apple swojej prowizji nie dostanie. Więc tak, muszą dbać o interesy programistów, bo dzięki nim biznes iPhone się kręci. A gdy ten się kręci, “przy okazji” Apple sam zarobi krocie na czymś więcej, niż tylko na sprzedaży muzyki i komputerów.
Nie jest tutaj wielkim odkryciem, że Apple ma na celu zarabianie pieniędzy. Jest to w końcu korporacja, nie fundacja czy instytucja dobroczynna.
Dbanie o czyjś interes, to nie troska o jego zarobek, tylko by on chciał owego zarobku szukać u nas.
@MR
Zgadzam sie ze wszystkim poza jednym wyjatkiem. Platforma iPhone nie straci na atrakcyjnosci poprzez otwarcie sie na technologie flash. Dla uzytkownika telefonu wrecz by na niej zyskala. Programisci i Apple o tyle traciliby zyski z aplikacji o ile ukazywalyby sie darmowe odpowiedniki ich oprogramowania we flashu. Wiec nie mozna tu mowic o spadku atrakcyjnosci dla uzytkownika koncowego. Oczywiscie aplikacje nie przechodzace przez weryfikacje appstore bylyby z gruntu obciazane wiekszym ryzykiem, ale to argument tego typu co pomsl weryfikacji i pobierania przez MS prowizji za kazdym program pod Windows. Podpisalbys sie pod stwierdzeniem, ze przez to ten system zyskalby na atrakcyjnosci?
@MR
Jak to mówią, “masz rację, ale się mylisz”.
Apple daje programistom świetnie dopracowaną platformę, bardzo dobrze zaprojektowane narzędzia i bardzo bogatą dokumentację – większość deweloperów, którzy nie mieli poprzednio do czynienia z Apple jest pod wrażeniem. Na tym dbanie o interes programistów się kończy.
Zarejestrowanie konta firmowego w AppStore może trwać i trzy miesiące, proces przyjmowania aplikacji i ich aktualizacji to horror. Nigdy nie wiesz, czy Apple nie odrzuci Twojego programu, któremu poświęciłeś miesiące pracy.
Programiści pchają się drzwiami i oknami, pomimo iż Apple traktuje ich z buta. Programów w AppStore jest prawie 90 tysięcy i dzięki ostrej konkurencji kosztują grosze (w porównaniu z aplikacjami desktopowymi).
Bardzo trudno jest wyjść na zero na publikowaniu programów na iPhone, jakikolwiek zarobek to już sukces. Piszę oczywiście o firmach publikujących aplikacje, programista bierze swoją stawkę za pracę i ma gdzieś, czy program się sprzedaje.
Nigdy nie kupiłbym smartfonu wyposażonego w obsługę flash, ale pozbawionego możliwości jej wyłączenia. Widziałem jak działa ta technologia na telefonach z Symbianem czy Androidem i ani trochę mi się to nie podoba. Urządzenie ma zbyt mało zasobów, by sprawnie radzić sobie z odtwarzaniem wideo, a jednoczesnie wystarczająco dużo, aby załadować wszystkie reklamowe śmiecie. Nawet Nokia N900 z Maemo i superwydajnym procesorem niespecjalnie daje sobie radę np. z Dailymotion. Poza wszystkim, nie lubię tej technologii, nawet w wydaniu komputerowym. Flash daje twórcy strony (również niezbyt doświadczonemu) stosunkowo proste narzędzie do kreowania bardzo bogatej formy, która naprawdę rzadko kiedy znajduje swoje uzasadnienie w treści.
[...] w nos Apple wymierzony przez Adobe [Antyweb] [Więcej] Aple mami nasze oczy, Adobe to [...]
@Robert:
n95 + skyfire radzi sobie doskonale Np. wrzuta.pl często słucham sobie piosenek z tego portalu ;) wszystko dzięki technologii Flash oczywiście
@Coward:
To chyba jeden z najbardziej absurdalnych komentarzy jaki przeczytałem na moim blogu. Słowo daje:)