Masz coś ciekawego do powiedzenia? Opublikuj swój tekst na Antyweb. (dowiedz się więcej)

Przepisz: antyweb


*Zastrzegamy sobie prawo do nie opublikowania przesłanego artykułu.
O P U B L I K U J

S W Ó J

T E K S T

Przekrój założył sobie paywall na zarabianie w sieci

Papier podobno odchodzi w zapomnienie, ale niestety jak na razie nie widać co miałoby w takiej sytuacji być zbawieniem dla prasy. Na pewno nie jest nim wchodzenie nieco na ślepo w różnego rodzaju płatną formę elektroniczną. Przekonuje się powoli o tym Rupert Murdoch z swoim Daily, które wygenerowało 10 milionów dolarów straty od momentu startu, a za chwilę przekona się o tym również nasz rodzimy przekrój, który właśnie opublikował pierwsze dane związane z sprzedażą e-wydania.

Przypomnę, że wydawca przekroju zdecydował się na zamknięcie darmowych treści jakie publikował w internecie i przeniesienie wszystkiego do e-wydania dostępnego na iPad. Podobno też została odchudzona papierowa forma tygodnika po to aby obniżyć jego cenę (choć nie wiem czy tak się faktycznie stało ponieważ nie kupuję przekroju)

Przechodząc jednak do najważniejszego :

2,5 tys. sprzedanych abonamentów tygodniowych i ponad 500 abonamentów rocznych w ciągu miesiąca – zarówno w AppStore jak i za pośrednictwem www – to wynik satysfakcjonujący wydawcę, zwłaszcza że liczby te sukcesywnie wzrastają

Jakby na to nie patrzeć i jakby nie liczyć to mówimy tutaj o małej katastrofie. Małej tylko dlatego, że duża dopiero przed nami. Wprawdzie przekrój uruchamia teraz kampanię reklamową ale moim zdaniem będzie to raczej walka o utrzymanie tego co jest.

2, 5 tysiąca osób które zapłaciły za tygodniowy abonament w pierwszym (czyli tym najbardziej gorącym) miesiącu to bardzo mało. I nie ma się co oszukiwać, wielu z nich zrobiło to tylko z ciekawości – teraz ta liczba będzie maleć. Jeszcze gorzej jest natomiast z abonamentem roczny.

A będzie jeszcze gorzej, dlaczego? Otóż model prowadzenia tygodnika czy też gazety codziennej przeniesiony do internetu to moim zdaniem największy błąd. Sieć to środowisko mordercze dla prasy i nie wystarczy tutaj codzienne wydanie, dobry reportaż czy też dobrze działająca aplikacja. W konkurencji z zawodowcami od newsów z różnego rodzaju portali i serwisów tematycznych tradycyjny model gazety wydaj się za wolny, przestarzały i nie przystosowany do nowych realiów.

Trudno też znaleźć złoty środek, który pozwoliłby utrzymać dobrej jakości treść i jednocześnie konkurować z masową produkcją newsów. Oprócz tego na pewno bardzo pomocne jest kiedy do sieci wchodzi się z dużą rozpoznawalną marką, która ma własny styl i własny charakter. Choć w Polskich realiach chyba nawet to tak bardzo nie pomaga.

Miesiąc to może być jednak mało na to aby ostatecznie stwierdzić czy e-wydanie przekroju przeżyje, choć rokowania są bardzo złe i osobiście nie wierzę w sukces tego projektu.

» «

27 odpowiedzi na „“Przekrój założył sobie paywall na zarabianie w sieci””

  1. danielkot pisze:

    Stanowczo przesadzasz. Skoro w obliczu sieci ‚tradycyjny model gazety’ jest przestarzały, to dlaczego w ogóle jeszcze istnieje na papierze? Poza tym taki NYTimes świetnie sobie radzi na kindle i ipadach, mimo tego, że w sieci funkcjonuje całe mnóśtwo „zawodowców od newsów”.

  2. Kamil pisze:

    Jak nie zmienią strategii, to mogą umrzeć śmiercią naturalną w sieci..

  3. No niestety ale wolę papier, przez chwilę byłem abonentem Przekroju na iPada ale cały czas wolę papier. e-wersja może być dodatkiem, ale jeszcze długo nie zastąpi mi wersji analogowej :)

  4. Media to nie tylko newsy. Tworząc swego czasu interia360 pytaliśmy się ludzi, dlaczego wlasciwie ją czytają. Wiele bylo odpowiedzi typu: – bo przeczytalam juz newsy i chcę coś jeszcze poczytać.

    Ale wracając do platnych modeli, to mozna sie zapytać, dlaczego ludzie kupują książki, czy ebooki? Przecież wydają swoje pieniadze. Dlaczego prasa mialaby się scigać z notkami PR-owskimi i PAP-owskimi, obecnymi w kazdym portalu?

    Dlaczego nie powalczy o klienta czytającego książki, a chcącego mieć wiedzę szybciej, niz trwa cykl wydawniczy takiego dziela.

  5. Packshot360 pisze:

    1 uwaga. Tradycyjny (papierowy) model gazety trzyma się relatywnie nieźle. Jeśli ktoś regularnie śledzi raporty ZKDP, to zobaczy że spadki w nakładach sprzedanych mocno w tym roku wyhamowały. „Papier” jeszcze zejdzie niżej do pewnego poziomu, ale na pewno przez jeszcze wiele lat będzie dominował w przychodach wydawców.
    2 uwaga. W przeciwieństwie do Grzegorza 2,5 tys. sprzedanych subskrypcji Przekroju uważam za umiarkowany sukces a nie porażkę. Spójrzmy ILE OSÓB MA IPADY? Póki co żaden z moich znajomych go nie ma (choć wielu ma iphony).

  6. mona pisze:

    Ciekawe czy w tych 2,5 tysiacach abonamentów sprzedanych w pierwszych tygodniu mieszczą się tez setki darmowych kodów dostępu do własnie rejestracji na próbę, które dystrybuowane były na zasadzie „im więcej rozdam tym lepiej”…

  7. danielkot: Stanowczo przesadzasz. Skoro w obliczu sieci ‘tradycyjny model gazety’ jest przestarzały, to dlaczego w ogóle jeszcze istnieje na papierze? Poza tym taki NYTimes świetnie sobie radzi na kindle i ipadach, mimo tego, że w sieci funkcjonuje całe mnóśtwo “zawodowców od newsów”.

    Prasa nie umrze od razu czy tez w przyszłym roku. Przecież tego nie napisałem. Daj jakiegoś linka do tego jak NYT się trzyma świetnie bo chyba mnie coś minęło w takim razie

  8. Packshot360: to zobaczy że spadki w nakładach sprzedanych mocno w tym roku wyhamowały

    Od czasu do czasu oglądam zestawienia – ok, przyhamowały ale zobacz na jakim poziomie. Newsweek z tego co pamiętam to coś ponad 120 tysięcy, przekrój pewnie z 40 tys. To jest poziom który moim zdaniem długoterminowo będzie zagrożeniem dla egzystencji tygodników. Oczywiście do tego trzeba uwzględnić zyski z reklamy i to pewnie ratuje sytuację wydawców. Pytanie tylko na jak długo?

    I żeby nie było, że jestem przeciwko prasie. Osobiście wolę przeczytać gazetę czy dobry tygodnik na papierze niż na iPadzie (który moim zdaniem nadaje się do czytania krótkich artykułów).

  9. Grzegorz Marczak: “Media to nie tylko newsy” – pewnie że nie – ale media w internecie to przede wszystkim newsy.

    No i dlatego powielając ten darmowy schemat i żądając za niego pieniędzy, skazuje się samego siebie na… na mocno ryzykowną inwestycję.

    By zarobić, trzeba naprawdę trochę wysiłku intelektualnego najpierw.

  10. Marcin Kosiński: No i dlatego powielając ten darmowy schemat i żądając za niego pieniędzy, skazuje się samego siebie na… na mocno ryzykowną inwestycję.

    Pytanie, który schemat jest dobry. Ten z klasycznej prasy przeniesionej do internetu raczej nie. Zarobić na opłacie za newsy też nie realne. Treści premium – pewnie za mała skala. Wydaje się, że na chwilę obecną nie ma dobrego rozwiązania jeśli chodzi o płatne treści.

    • A donacje? W przypadku prasy gigantów medialnych raczej odpadają. Ale takiego serwisu jak Antyweb niekoniecznie. (Oczywiście nieinwazyjne reklamy takie jak teraz mogłby spokojnie zostać.) Wiem, słyszałem, że donacje na Zachodzie są popularne, a w Polsce się nie przyjmą/nie przyjęły. Ale ktoś próbował? Tzn. ktoś, kto odwala kawał dobrej roboty (co jest widoczne choćby po statystykach jego serwisu)?

      Załóżmy, że doceniam pracę zespołu Antyweb i chciałbym dać temu wyraz. Jakie mam możliwości? Zostać fanem na FB? Klikać w reklamy? (Jeśli reklamowane oferty mnie nie interesują, to nie byłoby fair, gdybym klikał.) Jest PayPal, są bezpłatne przelewy bankowości internetowej – czemu nie mogę przelać nawet symbolicznej złotówki? (Może w Polsce to niezgodne z prawem, jak pomysł gobble.com…) I kto powiedział, że takich mikropłatności w miesiącu nie zbierze się parę tysięcy?

  11. 2,5 tysiąca sprzedanych, ale nie wiadomo, ile osób ma darmowy Przekrój dzięki pięknej promocji, która zapewnia prawie dożywotni dostęp w zależności od ilości wysłąnych do siebie maili.

    • KaPaNyOp pisze:

      Promocja trwa tylko do końca maja. Po tej dacie wszystkie kody promocyjne będą nieaktywne.

  12. A ja jak mantrę będę powtarzał, że ograniczanie wydania e-gazety dla użytkowników jednego tabletu to strzał w stopę. Nie mam iPada i chciałbym przeczytać Przekrój na telefonie, pececie czy laptopie, ale nie mogę, tzn. mam to utrudnione. Dałem się nabrać i wykupiłem tygodniowy abonament w Przekroju. Faktycznie, mam dostęp do czytania Przekroju przez przeglądarkę, ale jak to jest zrobione! Wygląda to jak skan, na środku ekranu mam małe okienko, w którym widzę miniaturkę strony, żeby przeczytać trzeba mocno powiększyć, ale wtedy widać mały wycinek strony, a każdy ruch myszką to przeskok w inną część kartki, sterowanie toporne, ja nie dałem rady przeczytać w tej formie żadnego artykułu. To wygląda tak, jakby zeskanować stronę z gazety i oglądać ją fragment po fragmencie w małym okienku w Photoshopie na najmniejszym netbooku przy pomocy narzędzia „lupa”. Nie jestem zegarmistrzem ani laborantem, żeby czytać gazetę pod mikroskopem. A można było zrobić wersję z wykorzystaniem HTML i CSS, pal licho wygląd, niech by było Times New Romanem 14px, ale to by było chociaż czytelne. A tak to to co jest teraz to jest szit na maksa. Drugi raz nie wykupię abonamentu. Przynajmniej nie w wersji na peceta. Bo tak to wygląda: http://i51.tinypic.com/29log3m.jpg

  13. Adam Dorobis pisze:

    Chciałbym zauważyć, że „Przekrój” to tygodnik i jego celem nie jest produkcja niusów, ale tworzenie konkretnej treści. Ma on również (albo raczej miał kiedyś) bardzo określony charakter, bardzo ceniony przez wiele osób. To jednak trochę inny model niż Daily Murdocha.
    Aż mnie zachęciłeś do przetestowania co też Przekrój oferuje w abonamencie. Na pierwszy rzut oka widać, że przynajmniej jest to tańsza forma niż kupowanie papieru. Zupełnie odwrotnie postępuje np. Wprost…

  14. Grzegorz Marczak:
    Pytanie, który schemat jest dobry. Ten z klasycznej prasy przeniesionej do internetu raczej nie. Zarobić na opłacie za newsy też nie realne. Treści premium – pewnie za mała skala. Wydaje się, że na chwilę obecną nie ma dobrego rozwiązania jeśli chodzi o płatne treści.

    No fakt, że nie wiadomo, który model będzie optymalny. Dlatego kazdy próbuje coś trochę innego i podpatruje innych.

    Jeśli „produkcja” popularnych newsów sfinansuje się z reklam samych, to tak zostanie pewnie. Jeśli ktoś potrafi wydać pare złotych płacąc komorką na byle pierdołę, to znaczy że może wydać też na treść.

    Ludzie płacą bajońskie czasem sumy na szkolenia, na kursy, na ebooki – bo chcą się czegoś dowiedzieć. Czasem, bo chcą być w spolecznosci innych rownych sobie.

    Gazety kupują teraz, bo…?

    Bo np. chcą coś poczytać w autobusie.
    Mogą wziąć Metro – niska jakość. Lub Wyborczą – wyższa jakość.
    Za wyższa muszą zapłacić.

    Ale jak ktoś dojeżdza autem to nie kupi z tego powodu.

    Może czas wrocic do pierwotnego pytania: dlaczego ktoś miałby kupić twoją treść – co mu obiecujesz?

    Z jakichs badan jakis czas temu wyszlo, ze sporo czytelnikow kupuje gazety tylko dla JEDNEGO felietonu. Reszte przegladajac od niechcenia.
    To moze czas przemodelowac calkiem sie. Wystarczylo mozeby 2 felietonistow, by sie „gazeta” sprzedala, a reszte zwolnic w cholere, albo zatrudnic czesc w darmowym i utrzymujacym sie z reklam serwisie przeklejającym PAP.

    A dobra, rozgadalem sie, ale temat to akurat moj konik od dluzszego czasu.

  15. Adam Dorobis pisze:

    Trochę poklikałem. Ze 3,69 zł na tydzień to dostaje się całkiem sporo. Pełne wydanie papierowe + archiwum od początku roku i trochę treści dodatkowych (choć nie wiem, czy nie powielonych z wydania papierowego).
    Inny model ma np. Bikeboard.pl – udostępniają płatnie online za 1.22 (albo teraz to już 1.23) pojedyncze wybrane artykuły w pdf.
    Problem z Przekrojem to raczej na razie ilość urządzeń iPad w Polsce (ja np nie mam, a przeglądarka online mi nie odpowiada). Jak się urządzenia rozpowszechnią to i popularność pewnie się zwiększy… ale to nie jest tygodnik, który ma być kupowany przez miliony.

  16. Kamil Mizera pisze:

    Aby lepiej uświadomić sobię, dlaczego Daily generuje taką stratę, warto przyjrzeć się badaniom opinii publicznej w Stanach Zjednoczonych, według których blisko 80% ankietowanych nie zamierza płacić za newsy w sieci, a Ci, co zamierzają – bardzo niewiele.

    Pisałem o tym tutaj: http://literalubicyfre.pl/2011/05/07/the-daily-notuje-straty-a-amerykanie-nie-chca-placic-za-newsy/

    Skoro w tak rozwiniętym pod względem technologii społeczeństwie, gdzie miliony osób mają urządzenia mobilne dostosowane do czytanie e-prasy, a ona sama jest śmiesznie tania, nawet jak na polskie warunki, nikt nie chce płacić, to nie ma co się dziwić, że e-Przekrojowi nie wiedzie się w Polsce, gdzie przecież ani tabletów nie ma za dużo, ani też zwyczaju płacenia za treści.

  17. h2ols pisze:

    1. Hajdarowicz ma z czego dosypywać – być może bardziej chodzi o hype niż o ROI?
    2. „dobre treści” w magazynie opiniotwórczym wymagają „mocnych” nazwisk [jak w New Yorker’ze]a tych moim zdaniem na polskim rynku prasowym po prostu prawie nie ma – do takiego iPadowego wydania pasowałby wg mnie np. Edwin Bendyk rozwijający do formy esejów swoje posty z bloga ale jak wiadomo robi to w krótszej wersji w Polityce]
    3. przez ostatnie 3 lata w Przekroju spotkałem 3 solidne akcenty: teksty Tomasza Witkowskiego demaskujace nibypsychologiczna hohsztaplerkę, reprint z USA o dronach oraz w tym roku tekst o Monarze – jak na mój gust trochę mało dla byłego stałego czytelnika żeby płacić za dostęp do czegokolwiek
    4. może wypaliłoby to gdyby poszli w kierunku magazyny wyłącznie o popkulturze? ale nie w napince lanserskiej czy tez sekciarskim akcjom w stylu Krytyki Politycznej [hermetyczny język] tylko w platny serwis wypełniony solidna dawka multimediów o muzyce, sztukach wizualnych, literaturze, mediach elektronicznych [np. za rozbudowane teksty Metza o dobrym rocku bym z chęcią płacił]. filmach …

  18. sieciobywatel pisze:

    Wczorajszy Dilbert jak na zamówienie:
    http://www.dilbert.com/strips/comic/2011-05-11

  19. eButy.pl pisze:

    Jak w ogóle można próbować mówić o rentowności, skoro grupa docelowa – posiadacze iPadów – to kilka tysięcy osób w Polsce. Zerowa szansa na monetyzację i amortyzację kosztów.

    To tak jakby stworzyć dla kilku sztuk Bugatti autoryzowany warsztat z cenami w widełkach 50-200 pln.

  20. KaPaNyOp pisze:

    Jak dla mnie Przekrój na iPada to rewelacja. Za nieco ponad 3 zł dostajemy wszystko to, co w wersji papierowej + ciekawe materiały filmowe + archiwalne wydania + magazyn „Sukces”. Osobiście gorąco trzymam kciuki za powodzenie i dalszy rozwój projektu. Wkurza mnie, że załoga „Przekroju” robi coś naprawdę pozytywnego, a mimo to z każdej strony jest atakowana. Ot, taka juz chyba nasza mentalność: ponarzekać, pokrytykować itd. To chyba do jasnej cholery dobrze, że mamy własne, polskie magazyny na iPada, prawda?! Nie rozumiem też oburzenia co niektórych faktem, że dostęp do materiałów jest płatny. Przecież chyba to normalne, że nie udostępnią w sieci czy na iPada pełnej wersji gazety.

  21. pokarm pisze:

    pisma tego typu wymierają wraz z wymieraniem resztek PRL-u;

    nie widzę w tym nic złego – z całą pewnością wolę klikać na przejrzyście i nowocześnie zrobionym antyweb.pl

    niż na badziewnym i płatnym przekroju, który na starcie ma grafikę spóźnioną o 5 lat

    niestety istnieje międzypokoleniowa przepaść pomiędzy postrzeganiem sieci – i m.in tu widać ogromne różnice

  22. […] a few months’ time. Politics news magazine Polityka began charging in April; its counterpart Przekroj did so in […]

  23. […] plan in June. Politics news magazine Polityka began charging in April; its counterpart Przekroj did so in 2011. Dutch and Belgian publishers are examining a joint kiosk method, […]

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Portal Pomysłów czyli znowu o pomysłach

DGA wraz z swoją fundacją Wspieramy Wielkich Jutra uruchomiło portal pomysłów, który z tego co zrozumiałem ma być pewnego rodzaju...

Zamknij