16

Przekonaj się, co Facebook widzi na Twoich zdjęciach

Niezałączenie zdjęcia do publikowanego na Facebooku posta może znacząco obniżyć szanse na zauważenie go przez znajomych. Nie dlatego, że nie zwrócą na niego uwagi, lecz po prostu Facebook nie zdecyduje się go im wyświetlić. A do wyświetlania jest co, bo każdego dnia na serwisach i komunikatorach Facebooka przybywają 2 miliardy fotek.

To całkiem sporo i chyba nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego faktu. Facebookowi z wielu powodów zależy na tym, by poznać ich zawartość. Dzięki temu może podzielić się później ciekawymi statystyki na temat liczby opublikowanych z kotami zdjęć albo… umożliwić zapoznanie się z zawartością kadru osobom niewidomym.

Za wszystkim stoi budowana przez około 10 miesięcy architektura. Jej zadaniem jest rozpoznawanie miejsc, obiektów i ludzi na zdjęciach. System rozpoznawania twarzy nie jest aktywny na terenie Unii Europejskiej, ale mimo to nie ma większego problemu w uruchomieniu go na przykład w usłudze Zdjęcia Google. Przełączenie zaledwie jednej opcji w ustawieniach aplikacji otworzy przed nami możliwość automatycznego grupowania fotografii ze względu na to, kto na nich gości. Google skanuje i oznacza wszystkie zdjęcia – po prostu w wybranych krajach zablokowany został dostęp do efektów działania algorytmów.

Bardzo podobnie sytuacja wygląda w przypadku Facebooka, lecz w przypadku serwisu Marka Zuckerberga nie ma możliwości manualnej aktywacji funkcji rozpoznawania twarzy. Nieco inaczej wygląda już możliwość uzyskania dostępu do rezultatów pracy algorytmów, które próbują jak najlepiej określić zawartość każdego zdjęcia.

Opublikowane przez Adama Geitgey’a rozszerzenie do przeglądarek (Chrome oraz Firefox) pozwala na zapoznanie się z listą cech, które przypisane zostały każdej fotce. Zachód słońca, niebo, 2 osoby, tłum, na zewnątrz i wiele innych określeń to typowe dla tych mechanizmów nazewnictwo. Niezależnie od tego, czy fotografię publikowaliśmy my czy ktoś inny, wystarczy że wyświetli się w News Feedzie, a my będziemy mogli poznać punkt widzenia serwerów Facebooka…