W czasie wolnym mamy wiele różnych zajęć do wyboru. Możemy pójść pograć w siatkówkę, pobiegać, umówić się z kimś na kawę lub wziąć książkę i przenieść się w inny świat. Nie bez powodu jednak ludzie decydują się częściej na zupełnie inną czynność. Chodzi tu o oglądanie filmów oraz seriali - pozwalają odpocząć i przenoszą w zupełnie inny, intrygujący wymiar. Czym warto kierować się przy kupnie nowego urządzenia pod kątem konsumpcji multimediów? Przez ostatnie tygodnie miałem okazję przetestować w tej roli Huawei Mediapad M3 Lite w duecie z różnymi usługami i muszę przyznać, że do takich zadań właśnie tablet sprawdzi się najlepiej.

Musi brzmieć i wyglądać

Jeżeli już zabieramy się za oglądanie polecanego przez wszystkich znajomych hitu telewizji, warto obejrzeć go w odpowiednio wysokiej jakości. Zanim przejdziemy do samych aplikacji i tego, co oferują, powinniśmy zacząć bezpośrednio od używanego właśnie modelu. Do tego celu znakomicie sprawdzi się tablet, np. Huawei Mediapad M3 Lite. Można go komfortowo trzymać w dłoniach, jest bezsprzecznie poręczniejszy od telewizora, a przy tym dysponuje większą powierzchnią niż smartfon, co w tym przypadku stanowi kluczowy argument za wyborem.

Po pierwsze ekran. Wyświetlacz jest tym, na co patrzymy najwięcej, więc im lepszy, tym większa przyjemność płynąca z użytkowania tabletu. Najlepiej, aby miał przekątną około 10 cali oraz rozdzielczość Full HD. Takie połączenie zapewnia wystarczającą ostrość i, szczerze mówiąc, nie odczujemy wtedy nawet potrzeby posiadania wyższej rozdziałki. Warto również pamiętać o tym, aby wybrany przez nas model dysponował matrycą IPS. Przekłada się ona nie tylko na przyjemne dla oka kolory, ale również szerokie kąty widzenia. Szczególnie leżąc w łóżku i trzymając urządzenie, docenimy to drugie.

Druga sprawa to głośniki. Dobry system audio również przekłada się na nasze odczucia związane z oglądaniem danego serialu – brzmieć musi czysto, a do tego głośno. Przy dwóch lub czterech głośnikach, szczególnie opracowanych we współpracy z jakąś uznaną firmą, możemy delektować się kolejnymi odcinkami. W przypadku naszego Mediapad M3 Lite wsłuchamy się w brzmienie prosto z systemu opracowanego razem z Harman Kardon, więc w kwestii jakości możemy czuć się zaspokojeni. Przejdźmy już jednak do samych aplikacji.

HBO GO

HBO zasłynęło dzięki produkcji własnych seriali, takich jak np. ciesząca się ogromną popularnością “Gra o tron”. W ich usłudze VoD znajdziemy ponad 800 filmów, 168 seriali i 170 dokumentów, ale wiążę się to z koniecznością wykupienia abonamentu, który jest dostępny w ofercie Cyfrowego Polsatu. Co jednak czyni ją tak interesującą?

Jednocześnie z tej bogatej biblioteki można korzystać na maksymalnie czterech urządzeń, aplikacja oferuje również funkcję ochrony rodzicielskiej. Jeżeli chodzi o seriale, to rzeczywiście jest z czego wybierać, ponieważ HBO udostępniło wszystko co najlepsze od siebie. Oprócz przygód z Westeros zobaczymy również m.in. fantastyczne “Westworld”, gangsterską “Rodzinę Soprano” czy kryminalnego “Detektywa”. Jeżeli szukacie klimatycznych produkcji, zdecydowanie warto skorzystać z możliwości, jakie daje ta usługa.

Ipla

Jedna z najpopularniejszych w Polsce usług VoD. Na wstępie warto wspomnieć, że korzystanie z niej jest prawie darmowe, chociaż wiąże się z koniecznością oglądania każdorazowo reklamy przed seansem. Jeżeli chcielibyśmy się ich uniknąć i móc korzystać ze wszystkiego w sposób nieograniczony, wówczas można wykupić usługę Extra (od 4 złotych miesięcznie wzwyż). Co znajdziemy w ich ofercie?

Możemy nie tylko nadrabiać koncerty czy seriale, do których jeszcze wrócimy, ale również oglądać wiele kanałów telewizyjnych, m.in. Polsat News, Nickelodeon HD, Filmbox, TLC, MTV Polska czy AXN. Oferta jest naprawdę bogata. Fani krótszych form będą mogli odpoczywać przy tytułach takich jak „Poirot”, „Świat według Kiepskich”, „Przyjaciółki”, „Jekyll i Hyde”, „Trudne sprawy” i wielu, wielu innych. Większość z nich będziecie znać doskonale z telewizji, więc tę usługę polecam jako sposób na odświeżenie lub nadrobienie zaległości

Netflix

Znany jest już na całym świecie i nie bez powodu wiele osób zdecydowało się od razu kupić abonament. Po pierwsze – oferuje znakomitą aplikację mobilną, co wcale nie jest tak oczywiste. Do wyboru mamy trzy warianty:

  •        Podstawowy za 34 złotych – jakość SD, jednocześnie można go używać na jednym urządzeniu,
  •        Standard za 43 złotych – jakość HD, jednocześnie można go używać na dwóch urządzeniach,
  •        Premium za 52 złotych – jakość Ultra HD, jednocześnie można go używać na czterech urządzeniach.

Wówczas otrzymujemy potężną biblioteczkę, z której możemy wybierać te najbardziej nas interesujące.

Stosunkowo jednak wysoka cena nie wzięła się znikąd. Netflix tworzy autorskie seriale, które są po prostu znakomite i muszę przyznać, że nawet mnie zachęciły do zostania przy ekranie na dłuższą chwilę. Najlepiej wspomnieć tu o „House of Cards”, „Ozark”, „Star Trek Discovery”, “Narcos” czy „Dark”. Znakomite pozycje, a do tego powoli pojawia się coraz więcej filmów ich produkcji. Powiem szczerze, że to obowiązkowa pozycja dla każdego, kto uwielbia pochłaniać kolejne odcinki i czuć ciągle zaciekawienie. W dodatku można pobrać je do pamięci urządzenia – znakomita opcja na wypadek podróży.

Onet VOD

Kolejna aplikacja, która oddaje do naszej dyspozycji szeroki wachlarz pozycji do wyboru. Większość interesujących filmów jest płatna, chociaż naturalnie te starsze lub cieszące się mniejszą popularnością można obejrzeć za darmo. Sam program ma przejrzysty interfejs i pozwala szybko wybrać poszukiwany przez nas właśnie tytuł. Korzystać z usługi możemy na różnych urządzeniach. Przejdźmy jednak do tego, co możemy znaleźć w ich ofercie.

Filmów jest pod dostatkiem, znajdziemy najważniejsze nowości, podobnie jeżeli chodzi o dokumenty – pasjonaci tego gatunku powinni być zadowoleni. Pojawiły się również programy publicystyczne i lifestylowe bezpośrednio z Onetu. Jeżeli chodzi o stricte same seriale, to to VoD na tle konkurencji wypada zdecydowanie gorzej i trudno uznać je nawet za jedno z trzech najlepszych. W tym temacie pozostaje twórcom jeszcze wiele do nadrobienia.

Player

Identycznie jak w Ipli możemy oglądać darmowo, ale z reklamami, natomiast jeżeli chcielibyśmy je wyłączyć, wówczas musimy przygotować się na dodatkowy wydatek. Moim zdaniem uczciwa oferta. Użytkownicy tej aplikacji mogą cieszyć się wieloma filmami oraz możliwością oglądania programów TVN. Jak natomiast wygląda oferta serialowa?

Jak łatwo się domyśleć, pojawiły się tu przede wszystkim produkcje TVN, ale nie zabrakło również tych prosto z HBO, co znacząco zwiększa atrakcyjność usługi. Jest to dobra propozycja, jeżeli chcecie nadrobić jakiś swój ulubiony serial z telewizji. Z jednej strony szkoda, że nie pojawiło się tu więcej pozycji, ale z drugiej strony pełni rolę podobną do Ipli, więc trudno się temu dziwić.

Showmax

Znacznie rozbudowany pakiet niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Co ciekawsze, jeżeli macie abonament w sieci Play, wtedy macie roczny darmowy dostęp do tej usługi i spodziewam się, że dzięki takiej zagrywce Showmax zyska wielu nowych użytkowników. Normalnie miesięczny koszt dostępu wynosi 19,90 złotych. Co w ramach tej opłaty jest przyznawane?

Muszę przyznać, że całkiem sporo i jakość dostępnych produkcji wypada naprawdę przyzwoicie. Twórcy tej usługi nie zajmują się tworzeniem własnych, więc licencjonują to, co dobre i sprawdzone. Powiem szczerze, że taka strategia się sprawdza. Oprócz wielu filmów, serialoholicy także znajdą coś dla siebie i zdecydowanie będą mogli być zadowoleni z całej palety różnych tytułów. Przywołam tu jedynie kilka przykładów: „Mr.Robot”, „Fargo”, „The Affair”, „Runaways”, „Agenci T.A.R.C.Z.Y”; a wielu osobom spodoba się dostępność „Ucha prezesa”.

TVP.pl

Na koniec naszego zestawienia propozycja dla wielbicieli krótkometrażowych produkcji w wielu odcinkach zajmiemy się kolejną usługą podobną do Ipli czy Playera. Jak sama nazwa wskazuje, znajdziemy w niej wszystko z TVP. Nie tylko filmy, ale również programy publicystyczne czy dla dzieci oraz właśnie seriale.

Powiem szczerze, że ze wszystkich wymienionych to właśnie ta wygląda najmniej zachęcająco. Mało atrakcyjny interfejs oraz wolne działanie są jednak ratowane przez naprawdę duży wybór tytułów, szczególnie kiedy ktoś chce odświeżyć sobie prawdziwe klasyki, pokroju „Ogniem i mieczem”.

Bogaty wybór

Tablet otwiera drzwi do prawdziwego raju serialoholików. Wystarczy, że wejdziemy do Sklepu Play, pobierzemy najbardziej odpowiadające nam aplikacje i już będziemy mogli zacząć odprężanie się w najbardziej doborowym towarzystwie z całego świata. W dodatku w przeciwieństwie do telewizora jest mobilny. Z tego też względu docenimy go w podróży, w trakcie której będziemy mieli okazję sprawdzić, czy zamontowana bateria pozwala wystarczająco długo działać z dala od ładowarki.

W segmencie modeli za około 1000 złotych najlepszym wyborem pozostaje Huawei Mediapad M3 Lite. Nie tylko osiąga świetny czas pracy i pozwala na kilkanaście godzin seansu, ale również jest wyposażony w moduł LTE. Wystarczy, że włożymy do niego kartę SIM, aby móc korzystać z możliwości internetu zawsze i wszędzie, niezależnie od dostępności sieci WiFi wokół nas. W tym wszystkim warto pamiętać o odpowiedniej ilości miejsca na zapis plików. Przykładowo do samolotu przydadzą się filmy czy seriale dostępne w trybie offline – wymienione urządzenie może pochwalić się 32 GB oraz obsługą kart microSD do 128 GB, więc przestrzeni na pewno nie zabraknie.

Podsumowując: segment VoD prężnie się rozwija. Poprawie ulegają nie tylko aplikacje mobilne, ale również cała oferta, w której znajdziemy obecnie już naprawdę wiele interesujących pozycji. Szczerze mówiąc, każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie. W sumie możemy dokonać tu podziału na dwie kategorie: pierwszą składającą się z oferty pochodzącej ze stacji telewizyjnych oraz drugą z autorskimi propozycjami. Do pierwszej zaliczymy Iplę, Player czy TVP.pl, natomiast do drugiej – Netflix, Showmax czy Onet VoD.

Jestem ciekaw jakie są Wasze ulubione seriale dostępne w ramach VoD. Dajcie koniecznie znać w komentarzach.

 

Materiał powstał we współpracy z Huawei

  • zakius

    polecam edge, z ub0 i tampermonkey robi robotę
    na atomach poza tym całkiem żwawo działa kwantowa porażka, ale poza tym umie tyle co edge, więc na przeglądarkę się nie nadaje

  • doogopis

    Tak tylko szkoda bo pewnie polskie apki działają tylko w kraju. Kiedyś próbowałem tvn player. Żeby tak na luzie oglądać polską tv na zachodzie to nie jest tak łatwo. Teraz dokładnie nie wiem ale pewnie wiele sie nie zmieniło.

    • railleur

      Płatne serwisy jak TVN nie wiem, ale teraz na szybko sprawdzałem i TVP Vod, Ipla i CDA chodzą normalnie na Androidzie. Inne pewnie też? Kup sobie chromecast na stronie Google i rzucisz film na ekran.

    • Grzegorz Krycki

      Tylko CDA z tych wymienionych wspiera Chromecasta.

    • railleur

      Z Chroma może też rzucić obraz. Ma dużo możliwości, bo jest sporo darmowych serwisów telewizyjnych.

    • Grzegorz Krycki

      Przesyłanie obrazu nie jest płynne.

    • railleur

      Zależy to przede wszystkim od szybkości internetu. Mam 100/200 i obraz jest akceptowalny pomimo lekkiego klatkowania. Wcześniej na ADSL przesył był tragiczny.

    • Grzegorz Krycki

      Skoro przy takiej prędkości klatkuje to do oglądania transmisji sportowych się nie nadaje. Lepiej wybrać Xiaomi Mi Box 4K i mieć Android TV.

    • railleur

      Mam telewizję z Orange i oglądam ją oczywiście bezpośrednio z boxa, ale gdy aplikacją z Androida robię przesył, to chodzi bez żadnych przycięć jak YT, Photos czy Netflix. Chodzi tylko o rzucanie obrazu z chromebookowego playera. Niestety minimalnie klatkuje, ale jak pisałem jest to do zaakceptowania. Ja mam zwykłego chromecasta za 39€, jest też ultra za 79€. Nie sądze, żeby Xiaomi miało lepszą ofertę?
      https://store.google.com/product/chromecast_ultra

    • doogopis

      Już mi przeszła chęć oglądania polskich kanałów. Przez reklamy.
      Dzisiejsza telewizja to szambo. Tak to wole coś na necie zobaczyć. Filmów i seriali też nie oglądam. Czasami u kogoś zerkne tak dla zbytu. Dziś w jutubie masz tyle tematów poruszanych. Ostatnio widziałem np.o różnych rzadkich metalach,jak wyglądają i występują. Są czady! A telewizja jest nudna.

  • railleur

    Mam urlop i uruchomiłem na próbę telewizję Netflix. Aplikacja z Androida świetnie współpracuje z Chromacastem, nie spodziewałem się tego po krótkiej przygodzie z dennym Amazon Prime. Co dziwniejsze na Chrome można już odtwarzać filmy np z alltube.tv i rzucać je na telewizor przez Chromecast. Jeszcze chwilę i pecety domowe faktycznie umrą śmiercią naturalną, tablety już je prawie zastępują.

    • jamirq!

      amazon ma własny sprzet do streamowania dlatego nie wspiera chromecasta

  • Paweł Pawlak

    zabrakło w zestawieniu Amazon Prime. Co prawda mieli na razie „miękki start” ale mimo to mają ciekawą ofertę która stale puchnie a w tym proukcje własne jak i na licencji.

  • Włóczykij

    Jest jakas aplikacja pozwalajaca ogladac zwykle kanaly telewizyjne? Mam liste i przelaczam tak jak pilotem etc?

  • Worm Nimda

    Co to za przegląd, w którym ani słowa o samej aplikacji. Równie dobrze można było wymienić serwisy VOD, które mają swoje aplikacje i tyle.