Autorem poniższego tekstu jest Marcin Wąsowski (sieciobywatel)

MPEG LA, konsorcjum posiadające portfel patentów na powszechnie używane kodeki audio-wideo, ogłosiło w weekend, że przygarnie pod swoje opiekuńcze skrzydła dwanaście bliżej niezidentyfikowanych firm. Jest to efekt usilnych, niemal półrocznych poszukiwań patentów, które może naruszać VP8, algorytm kodowania obrazu będący podstawą otwartego standardu WebM. Format ten obsługiwany jest bez dodatkowych wtyczek przez Google Chrome, Firefoksa i Operę, a także wiele popularnych programów do obsługi multimediów. Jego niewątpliwą zaletą jest, że to format otwarty, zupełnie darmowy oraz wspierany sprzętowo przez najnowsze chipsety. Co nie każdemu się podoba…

Wyobraźcie sobie sytuację: zarabiacie krocie wynajmując, dajmy na to, miejsca parkingowe. I nagle, tuż obok, ratusz buduje darmowy i otwarty dla każdego parking (w fantazjach wszystko jest możliwe). Podobnie MPEG LA pojawienie się darmowych kodeków dobrej jakości powitało kwaśną miną. Z dużo większym entuzjazmem krytykowało używane algortmy — a to że wydajność słaba, a to jakość do kitu. A w ogóle, kto to widział, żeby takie komunistyczne pomysły psuły poważny biznes. Bo warto zdać sobie sprawę, że za prawo do oglądania wideo w MPEG-4, czy słuchania empetrójek powinniśmy zapłacić, o ile nie zrobił tego producent programu lub sprzętu. Wielu producentów, aby uniknąć kłopotów takich, jakie mieli na przykład SanDisk czy Apple, zawarło ugody i zgodziło się płacić opłaty licencyjne. Które oczywiście kompensują sobie z naszej kieszeni poprzez ceny produktów.

Radykalna zmiana przyszła na początku ubiegłego roku. Google wykupiło On2 Technologies, firmę która opracowała bardzo dobry kodek wideo — VP8. Co więcej, Google udostępniło go na wolnej licencji i przy wsparciu wielu innych firm i organizacji uruchomiło projekt otwartego formatu wideo WebM. Był to cios m.in. dla zasiadających w MPEG LA Apple i Microsoftu, którzy promowali używanie licencjowanego przez tę organizację H.264. Wybór między darmowym oraz obciążonym opłatami licencyjnymi formatem nie jest trudny, więc konsorcjum spuściło ze smyczy swoich prawników. Nikt nie twierdził, że inżynierowie z On2 umyślnie skopiowali czyjś pomysł. Ale czy przypadkiem ktoś, kiedyś nie wynalazł czegoś podobnego? Rozpoczęły się usilne starania, aby wyszukać zapomniane przez Boga i ludzi patenty, dające się powiązać z technologiami użytymi w VP8. Co prawda prawo patentowe powstało, aby wspierać innowacyjność, ale business is business.

Sytuacja jest więc taka, że MPEG LA jest w posiadaniu garści bliżej niesprecyzowanych patentw. Czy to oznacza, że wkrótce należy spodziewać się pozwu przeciwko Google? Gigant z Mountain View wprawdzie (w kontrowersyjnych okolicznościach) przegrał batalię o patentowy skarbiec Nortela, ale choćby w tym tygodniu dodał do swej puli pakiet patentów IBM. Google jest wystarczająco silny, aby wystawić do walki swoją własną armię prawników. Na wszystko jest jednak sposób. Nie chcesz ryzykować starcia z dużym? Kopnij małego.W patentowych wojenkach ostatnich miesięcy niewątpliwym hitem jest pozywanie średnich i tych zupełnie malutkich. Taki nie będzie ryzykował, pójdzie na ugodę lub w ogóle się wycofa. Zaś w świat popłynie komunikat, że wolne formaty to potencjalnie kilkuletnie ciąganie się po sądach i każdy racjonalnie myślący startup bez zwłoki uiści co cesarskie. Strumień dolarów z powrotem skieruje się tam, gdzie zawsze powinien — do kieszeni MPEG LA.

Kto więc zyska, a kto straci na tych przepychankach? Największymi wygranymi będą jak zwykle w tego typu sytuacjach prawnicy. Oni będą spokojnie inkasować swoje czeki za usługi. Stracą na pewno deweloperzy, którzy zostaną uwikłani w wojnę podjazdową między możnymi. Inżynierowie, którzy zamiast skupić się na tworzeniu nowych produktów, będą zastanawiać się, ile trolli patentowych może podczepić się pod ich pracę. Stracą konsumenci, którzy dłużej czekać będą na nowe produkty, a niektórych nigdy nie ujrzą.

Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości: za czeki prawników zapłacimy oczywiście my, w cenie produktu. Pan płaci, Pani płaci..

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Skre

    Powinni zlikwidować te głupie patenty na oprogramowanie bo to hamuje rynek.

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      Wtedy w ogóle nie miałbyś kodeków – rozwiązania, które stworzono w ramach prac nad H.264, powstały za pieniądze.

    • Tomasz

      „Wtedy w ogóle nie miałbyś kodeków – rozwiązania, które stworzono w ramach prac nad H.264, powstały za pieniądze.”
      Czekaj, czegoś nie rozumiem – VP8 powstało za powietrze? I dlaczego miało by nie być kodeków gdyby nie H.264?

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      @Reply: WebM nie powstałoby, gdyby nie było H.264 – H.264 wniosło wiele nowych rozwiązań; WebM – nie.

  • http://www.arnoldbuzdygan.com Arnold Buzdygan

    Zapomniałeś dodać, że to dotyczy WYŁĄCZNIE amerykańskiego rynku.

    Cała reszta świata śmieje się – póki co – z ich „patentów”.

    • psmicz

      Cała reszta traci, bo żadna firma nie chce olać rynku amerykańskiego lub tworzyć dwie różne wersje produktów.

    • sieciobywatel

      Nie do końca.
      W Europie też są patenty, Sandisk miał kłopoty na targach w Niemczech gdzie zarekwirowano im odtwarzacze.
      Nie mówiąc już o tym, że nadal nie wiadomo co znajdzie się w ACTA. Różowo nie jest i jest mocno parcie na zbliżenie europejskiego ustawodawstwa do modelu amerykańskiego. Mnie szczególnie dziwi gorliwość naszych polityków (lub raczej jak dają się manipulować lobbystom), dla nas mocniejsza ochrona IP to kręcenie sobie stryczka, bo jesteśmy patentowymi biedakami, więc bilans musi być dla nas niekorzystny.
      Ale to jest temat na inną dyskusję.

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      @Arnold: Nie wiem, czy zauważyłeś, ale reszta świata niespecjalnie się na tym rynku liczy. Znasz jakieś godne uwagi kodeki video, które powstałyby w Europie?

    • http://www.arnoldbuzdygan.com Arnold Buzdygan

      Żeby daleko nie szukać to mp3

      Arek

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      Ach, więc według ciebie mp3 jest kodekiem video. Nie mam więcej pytań.

  • http://www.facebook.com/sonorov Andrzej Libiszewski

    W końcu któryś producent kiedyś zignoruje amerykańskie patenty i nie będzie tam sprzedawać swoich produktów. I dopiero będzie płacz.

  • http://www.facebook.com/ramon.rembelski Ramon Rembelski

    Naprawdę świetny tekst!

  • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

    Myślę, że przydałoby się sprostowanie kilku faktów. Po pierwsze, H.264 też jest darmowy – konsorcjum nie pobiera opłat od twórców odtwarzaczy. Jest to również, w przeciwieństwie do WebM, otwarty standard ISO. Po drugie, pisanie o „firmie, która opracowała bardzo dobry kodek video”, w sytuacji, gdy WebM jest po prostu o H.264 skrojonym tak, żeby wywalić z niego zależność od znanych patentów, jest trochę nie na miejscu.

    Po trzecie – i najważniejsze – autor kompletnie nie zrozumiał istoty problemu. Firmy, do których należą patenty, które znalazło MPEG LA, i tak mogły pozwać producentów sprzętu obsługujących WebM. To, co zrobiło MPEG LA, to wyklarowanie sytuacji – MPEG LA zademonstrowało, że o ile H.264 ma jasną i prostą sytuację, jeśli chodzi o IP, o tyle WebM to trochę pole minowe. Oczywiście usuwa to jedyną przewagę WebM nad H.264.

  • sieciobywatel

    1) W przypadku H.264 zwolnieni z opłat są tylko użytkownicy końcowi oraz kilka wyjątków bez znaczenia, patrz:
    http://www.mpegla.com/main/programs/AVC/Documents/AVC_TermsSummary.pdf
    2) Możesz sprecyzować o co chodzi z tym skrajaniem VP8 (bo WebM to format a nie kodek)? On2 pracował nad kodekami wideo od wielu lat, ta ósemka nie wzięła się z powietrza. Nie musisz tłumaczyć, linki do specyfikacji lub patentów wystarczą.
    3) Wydaje mi się, że to ty nie rozumiesz problemu. MPEG LA najpierw sugerowało, że vp8 narusza ich patenty, ale jakoś nie przedstawiło na to dowodów. Następnie aktywnie szukało czegokolwiek, pod co można się podczepić. Ja wciąż czekam na publikację tych kluczowych patentów, ale jakoś nic konkretnego nie wiadomo.
    MPEG LA może łatwo udowodnić swoje racje występując z pozwem przeciw Google. Ale tego się nie spodziewam, bo im zależy na sianiu FUDu i wątpliwości. Co jak widać na Twoim przykładzie nieżle im się udaje.
    Przypuszczam nawet, że jeżeli dojdzie do pozwów to MPEG LA zrobi wszystko co możliwe, aby nie dopuścić Google do występowania jako strona.

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      1) A, rzeczywiście – producenci urządzeń muszą płacić kwoty na poziomie dziesięciu centów za egzemplarz.

      2) Niespecjalnie chce mi się szukać, ale bodajże któryś z developerów X.264 jakiś czas temu zamieścił niezłą analizę WebM. Generalnie WebM skopiowało z H.264 wszystkie te rozwiązania, których nie regulowały znane im patenty.

      3) W tym punkcie nie piszesz niczego, co byłoby sprzeczne z tym, co napisałem ja. Owszem, MPEG LA najpierw sugerowało, że WebM ma niejasną sytuację prawną, a teraz zebrało argumenty. A jeśli kogoś pozwą, to producentów sprzętu, nie Google’a. MPEG LA zależy na zarabianiu – od tego są – a nie na „udowadnianiu swoich racji”; biznes to nie internetowe forum.

    • http://bloglinux.pl Alkuzad

      @Edward
      Skoncz wypisywac te bzdury ok ?

      H.264 ulepszyć ? Może jeszcze powiesz, że na GNU/GPL jest i można ściągnąć źródło ?

      H.264 każdy może wykorzystywać jak się chce ? Konsorcjum ZAWSZE może zmienić ceny/swobodę dostępu. Ot, ktoś z konsorcjum chce sobie polecieć w kosmos to daje +10centów i już na wycieczkę jest.

      Poczytaj trochę o patentach na rozwiązania mobilne to zobaczysz ile tam jest trollingu a ile chronienia tego co swoje.

      Jedyne w czym się zgadzam to to, że kodek vp8 nie jest jakimś bardzo lepszym niż h.264 – jakość jest prawie identyczna i normalny user nie zobaczy różnicy. Jednak opensource jest zabezpieczeniem na przyszlosc – oprogramowanie zamkniete – nie.

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      @Alkuzard: Na początek dowiedz się, czym różni się licencja na oprogramowanie od patentów. Inaczej będziesz dalej się ośmieszał.

      Jak już się dowiesz – zauważ, że istnieje implementacja H.264 na licencji GPL. I tak, każdy może ją sobie ściągnąć, używać, zmodyfikować i dołożyć dowolny algorytm – oczywiście możliwe, że w ten sposób popsuje odtwarzanie filmów w standardowym H.264.

      Co do opłat licencyjnych – oczywiście, że konsorcjum może, ale tego nie zrobi, bo strzeliłoby sobie samobója. Dlatego w praktyce jest to bezpieczne, w przeciwieństwie do rozwiązań z niejasną sytuacją prawną, takich jak WebM.

    • Andrew

      @ Edward Tomasz Napierała
      Idź się uśpij człowieku, bo bredzisz strasznie.
      Ja się pytam skąd się takie pustaki pokroju towarzysza Edwarda biorą…?

      @ sieciobywatel

      Naprawdę świetny tekst!

    • sieciobywatel

      Dzięki, ale proszę cię, nie obrażaj innych rozmówców. Dla mnie na przykład komentarze Edwarda są na wysokim poziomie, nawet jeżeli się z nimi nie zgadzam.

      W sprawie patentów wypowiedziało się też dziś Google:
      http://googleblog.blogspot.com/2011/08/when-patents-attack-android.html

  • http://jan.rychter.com/blog/ Jan Rychter

    sieciobywatel: Edward Tomasz ma rację ze skrajaniem. Znam On2 dość dobrze (również od środka) z ich serią VP miałem kontakt od VP3 (i potem VP4 na procesorach Equator). To nie jest żadna kosmiczna technologia, tylko powszechnie znane techniki zmienione tak, by ominąć największe miny patentowe.

    • sieciobywatel

      Dzięki za informację, poszukam sobie coś na własną rękę.
      Ale nie bardzo rozumiem, czemu wykorzystanie nie chronionych patentami rozwiązań miałoby być zarzutem. Tym bardziej, że skoro technologie są tak podobne, to czy nie jest prawdopodobne że H.264 również łamał te same patenty? Gdybanie, bo cały czas jest tylko FUD, nie ma konkretów.

      @ Edward
      Czyli oskarżało nie mając do tego podstaw… dokładnie o tym piszę. I nadal tych argumentów nie widzę, tylko FUD.
      Nie interesuje mnie partykularny interes tego lub innego konsorcjum, kosztem wszystkich pozostałych uczestników rynku i spowolnienia tej branży. Interesuje mnie rozwój technologii, a tego typu działania temu nie sprzyjąją.
      To trochę jakby dorożkarze skarżyli kierowców, że samochody im konie straszą. I pozywali wybranych pasażerów. Może i to obrona ich miejsc pracy, ale ja tego nie popieram.

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      @sieciobywatel: H.264 nie łamało tych patentów, bo cała idea MPEG LA jest taka, że właściciele IP się dogadują w kwestii kulturalnego zachowania odnośnie IP wykorzystywanego przez kodek.

      Co do oskarżania bez argumentów – MPEG LA nie oskarżało, tylko ostrzegało. To nie ich patenty są łamane. Ich interes jest taki, że Google forsuje WebM jako „wolny kodek”, co stanowi pewną przewagę nad H.264, podczas gdy według MPEG LA WebM wcale taki wolny nie jest.

      A co do spowalniania rozwoju technologii – WebM nic ciekawego technologicznie nie wnosi. To właśnie Google spowalnia rozwój technologii i komplikuje sytuację, wprowadzając nowy, niestandardowy kodek, którego jedyną – i, jak widać, dyskusyjną – zaletą jest brak konieczności płacenia opłat licencyjnych.

    • sieciobywatel

      Zaletą otwartych standardów nie jest ich cena, nie sprowadzaj wszystkiego do pieniędzy. Najważniejsze jest to, że taki kodek każdy może spróbować zastosować, ulepszyć lub użyć w nowy innowacyjny sposób, który komuś innemu nie przyszedł by do głowy.
      I ma gwarancję, że nikt mu tego nie zabroni lub nie zarząda za 5 lat trzy razy wyższych opłat. Lub w ogóle nie przedłuży licencji.
      A opłaty za h.264 są dość zróżnicowane, zależnie od zastosowania. Z tego co pamiętam to kwota o której mówisz dotyczy tylko użytko Gdyby były to tylko takie grosze jak mówisz, to nie byłoby o co walczyć ;)

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      @sieciobywatel: H.264 każdy może spróbować zastosować, ulepszyć lub użyć w nowy, innowacyjny sposób. I ma gwarancję, że nikt mu tego nie zabroni, bo patenty nie działają w ten sposób. Główna różnica między H.264 i WebM polega na tym, że w przypadku H.264 sytuacja jest jasna i zrozumiała – jest konsorcjum, wiadomo, jakie są opłaty i za co – natomiast w WebM sytuacja jest trochę zagmatwana, jak pokazuje przykład patentów znalezionych przez MPEG LA.

    • Tomasz

      @Edward Tomasz Napierała: Masz bardzo dużo racji, ale zapominasz że całe zamieszanie zaczęło się od HTML5 i W3C które próbuje znaleźć kodek spełniający wymagania wolnego internetu. H.256 nie spełnia tych wymagań, choćby dlatego że nie jest w pełni darmowy. Rekomendacja dla WebM od W3C może zagrozić pozycji H.256. Chcesz czy nie chcesz, informacja że VP8 łamie 25 patentów jest FUDem, przynajmniej dopóki nie dowiemy się co to za patenty – być może są na tyle blachę że żaden z nich nie zagraża istnieniu WebM. Google musi się teraz postarać aby zyskać rekomendacje W3C, jestem ciekaw czy obecnie jest to w ogóle możliwe w końcu sytuacja z patentami musi być jasna. Dla mnie jako ZU rekomendacja jest ważna bo wyjaśnia sprawę – za korzystanie z WebM nic mi nie grozi, nic nie muszę płacić itp. – biorę, korzystam i skupiam się na swojej pracy, a nie na opłatach i ich wysokości, zastanawianiu się co mogę, czego nie mogę itd.
      to bardzo sprzyja kreatywnej pracy, często w formie wolontariatu – przecież na tych fundamentach powstała potęga internetu.

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      @Tomasz: Rekomendacja w żadnym wypadku nie wyjaśnia sprawy – to, że W3C coś, hipotetycznie, zarekomenduje, nie oznacza, że ktoś cię za to nie pozwie.

      Jeszcze raz, bo to chyba trudno ogarnąć: bezpieczną, stabilną i pewną sytuację bez groźby naruszenia patentów masz właśnie w przypadku H.264 – tyle, że musisz, w określonych sytuacjach, zapłacić jakąśtam symboliczną kwotę. Google _twierdzi_, że WebM również jest bezpieczne, a przy tym bezpłatne – a MPEG LA się z tym nie zgadza.

    • Tomasz

      Wiem, że nic poza prawomocnym wyrokiem sądu nie wyjaśnia sprawy patentów, dlatego są one złe.
      „bezpieczną, stabilną i pewną sytuację bez groźby naruszenia patentów masz właśnie w przypadku H.264″
      Sytuacja H.264 też nie jest w 100% pewna ale zapewnienie MPEG LA jest wg. mnie tej samej wartości co rekomendacja W3C.

      Popraw mnie jeśli źle myślę – za złamanie patentu może ponieść odpowiedzialność również ten co użytkuje kodek, a nie TYLKO ten kto jest jego twórcą.

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      Nic poza prawomocnym wyrokiem sądu nie wyjaśnia, czy przypadkiem nie okradłem warzywniaka. Czy to oznacza, że paragraf o kradzieży jest zły? ;->

      Sytuacja z H.264 owszem, jest pewna.

      Co do odpowiedzialności – za złamanie patentu może ponieść odpowiedzialność ten, kto na tym złamaniu zarabia. Czyli ani twórca otwartego oprogramowania, ani użytkownik, ale na przykład producent telefonu już tak.

    • Tomasz

      Jeżeli okradłeś warzywniak to jesteś świadomy że to zrobiłeś, a jak sprawdzisz że nie łamiesz jakiegoś patentu? Możesz udowodnić że H.256 jest wolny od problemów z patentami czy może wierzysz na słowo MPEG LA?

      Wpienia mnie to że oligarchowie próbują zastraszyć użytkowników konkurencyjnego kodeka, który może wspomóc rozwój internetu. Obecnie myślę o nich jak o dupkach którzy próbują sobie napchać kieszenie dzięki mieszance chorego prawa i strachu. Zmienię zdanie gdy pokażą że VP8 naprawdę kradnie rozwiązania na które wydali dużo kasy.

  • Skre

    Edward Tomasz Napierała: Wtedy w ogóle nie miałbyś kodeków – rozwiązania, które stworzono w ramach prac nad H.264, powstały za pieniądze.

    Tak ale popatrz że patenty (w szczególności w wydaniu amerykańskim ) na oprogramowanie są tak nie jasne i tak dziwne że praktycznie każdy algorytm można opatentować opisując „ogólnikami” coś w stylu np patent na „algorytm wyłączania urządzenia przyciskiem na obudowie”

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      @Skre: Nie, nie można. Jeśli nawet taki patent się prześliźnie, to jest procedura unieważnienia go.

      Poza tym, zwróć uwagę, że wiele rzeczy przedstawianych przez freetardów jako „algorytm włączania urządzenia przyciskiem na obudowie” jest w rzeczywistości całkiem techniczna; po prostu sporo osób ma tendencję do czytania samego tytułu.

  • Sławek

    Zostaje jeszcze opcja atomowa. Czy przypadkiem OIN nie współpracuje z Google.

  • Sławek

    psmicz: Cała resz

    Nie masz racji. Ostatnio wiele przejęć było z rynku Europejskiego.

  • Sławek

    sieciobywatel: Nie do końca.
    W Europie też są patenty, Sandisk miał kłopoty na targach w Niemczech gdzie zarekwirowano im odtwarzacze.
    Nie mówiąc już o tym, że nadal nie wiadomo co znajdzie się w ACTA. Różowo nie jest i jest mocno parcie na zbliżenie europejskiego ustawodawstwa do modelu amerykańskiego. Mnie szczególnie dziwi gorliwość naszych polityków (lub raczej jak dają się manipulować lobbystom), dla nas mocniejsza ochrona IP to kręcenie sobie stryczka, bo jesteśmy patentowymi biedakami, więc bilans musi być dla nas niekorzystny.
    Ale to jest temat na inną dyskusję.

    Stany Zjednoczone są na dnie. Jeżeli nie przekonają nas do swoich patentów, to zbankrutują.

  • sieciobywatel

    @Edward
    Bez alternatywy w postaci konkurujących kodeksów różnie to może być. Tak jak było z .gif, format był na tyle rozpowszechniony, że mimo pozwów i istnienia lepszego formatu w postaci .png do tej pory jest używany. A przy kodeksu wideo, ze wsparciem sprzętowych, będzie to jeszcze trudniejsze.
    Poza tym zamknięty patent w rękach konsorcjum, w którego skład wchodzi dwóch producentów przeglądarek źle wróży na przyszłość. Jakoś trudno mi uwierzyć, że Apple i MS nie będą próbowały tego wykorzystać w pierwszym sprzyjającym momencie.

    • pijoter

      Robi się nieco OT ale dodam tylko, że format PNG powstał właśnie po to by uwolnić się od GIF i patentów. Wtedy się udało i mimo, że patenty na GIF (a konkretniej na kompresję LZW) wygasły to niewielu używa tego formatu.

      Tego samego boją się ludzie z MPEG LA.
      Najlepsza obrona to nie dopuścić do powstania alternatywy.

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      @sieciobywatel: Z jednej strony tak, homogeniczność potrafi być zdradliwa. Z drugiej strony, wyobraź sobie, że zamiast jednego HTML-a mamy dwa – jeden ustandaryzowany i przyjęty przez prawie wszystkich, a drugi niestandardowy, forsowany przez korporację, która postanowiła nie współpracować z resztą.

    • sieciobywatel

      1) Wygląda na to, że ten WebM nie jest taki zły, skoro Microsoft właśnie ogłosił, że uczyni go domyślnym kodekiem w Skype (używany był już wcześniej).
      Czyli może nie jest taki zagrożony i jakieś zalety ma?

      2) Zdajesz sobie sprawę, że nie jest możliwe, aby jedynym standardem był format/kodek własnościowy? Bo to wyklucza jego stosowanie choćby w oprogramowaniu na wolnych licencjach. A tak się składa, że internet opiera się na tego typu oprogramowaniu i tylko dzięki niemu się rozwija.

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      @sieciobywatel: Więc według ciebie projekty takie jak x264 oraz wsparcie dla H.264 w dowolnym szanującym się otwartym odtwarzaczu nie istnieją, tak? ;->

    • sieciobywatel

      Tak, wg mnie podstawowy otwarty projekt do obsługi multimediów, czyli VLC nie ma wsparcia dla h.264. Nie bez powodu VideoLAN Fn. wspiera x.264 jako wydzielony projekt. Który zresztą też był już skarżony o łamanie patentu.
      Nie wiem zresztą co to ma do rzeczy, bo mówimy o stosowaniu, nie o implementacjach. Sam mam wrażenie wytykałeś komuś nierozróżnianie patentu na wynalazek od praw autorskich do implementacji…

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      Cóż mogę powiedzieć – mój VLC bez problemu obsługuje H.264. Obsługuje go również mój mplayer. Żaden z nich nie wymagał żadnego kombinowania – ot, zainstalowałem i działało.

      A co do rozróżniania – to ty stwierdziłeś, że „format własnościowy” wyklucza stosowanie w otwartym oprogramowaniu. Ja zdementowałem – bo, jak widać, otwarte oprogramowanie odtwarza H.264 bez problemów.

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      Zresztą na http://www.videolan.org/vlc/features.php?cat=video wyraźnie pisze, że wsparcie dla H.264 jest. Jest też wsparcie dla VC-1 (drugi „własnościowy” kodek), Sorensona, AC-3, DTS i masy innych rzeczy, które nie dość, że są obwarowane patentami, to jeszcze często – w odróżnieniu od H.264, który jest standardem ISO – nieudokumentowane.

    • sieciobywatel

      Fakt, jest pełna obsługa, mój błąd.
      Proponuję jednak na razie tutaj zakończyć, co najwyżej podpisać protokół rozbieżności. Tym bardziej, że dyskusja odbiega w technikalia, a w artykule starałem się skupić głównie na etyce postępowania MPEG LA. Dla mnie tego typu działania wybitnie antykonkurencyjne są nieakceptowalne, szczególnie jeżeli obrywają tak naprawdę niewinni.
      Do zobaczenia przy następnej dyskusji.

  • klaster

    ta<k jest zawsze patentowe firmy maja obawy i czuja sie zagrozone przez to szukaja igly i dziury w stogu siana by tylko uwalic innych ktorzy kozystaja z OS