Piotr Tymochowicz opowiada w wywiadzie video (wklejka poniżej) o swoim projekcie, który ma być drugą lub nawet trzecią generacją Facebooka. Produkt tworzony jest od kilkunastu lat w zupełnej medialnej ciszy – będzie to coś czego do tej pory nikt na świecie nie widział czyli cyfrowa nieśmiertelność. Ten przełomowy twór jest już podobno gotowy i zostanie upubliczniony w roku 2010, który według Tymochowicza będzie rokiem przełomowym.
Propozycja Inifinity (jak dobrze rozumiem tak nazywa się firma, która tworzy ten serwis) – to rozszerzenie rozszerzonej rzeczywistości (AR) o czas. Będzie to synergia trzech portali gdzie mamy część społecznościową, komunikację zarówno online jak i w realu oraz część nazwana rebelią. Będzie więc wojna z Facebookiem? A czy potrzeba z nim walczyć? Wystarczy przecież zrobić Facebooka trzeciej generacji :)
Oczywiście nie będzie to tylko produkt internetowy, będziemy mieli fizyczne składowanie naszego DNA, wykorzystanie AR, łączenie e-learningu z futurologią B2B itp.
Piotr Tymochowicz Szykuje Nowego Facebooka from Michal Sobczyk on Vimeo.
Wszystko jasne? Jeśli nie to polecam artykuł w Pulsie Biznesu – jest tam jeszcze większa gmatwanina domysłów pomysłów i teorii na temat dzieła Piotra Tymochowicza.
PS. A może taki pośmiertny pamiętnik połączony z koncepcją elity polskiej i możliwością przekazania wnuczkowi naszych dobrych rad oraz pamiątek rodzinnych w postaci cyfrowej :)

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Lubię Tymochowicza. Kontrowersyjny, zadufany w sobie, genialny i patrzący w sposób, w jaki mało kto patrzy.
A sam projekt? Brzmi ogromnie i niecodziennie. Brzmi awykonalnie, ale z drugiej strony to właśnie tego typu działania w poprzek utartych schematów przynoszą sukces.
Zastanawiam się tylko co ma napędzać to cudo. 1/2 serwerów Google’a? Ew. prywatny Sun? ;)
Najciekawsze jest to, ze w tym wywiadzie nie padły żadne konkrety (dziwna to strategia)… weryfikacja na new connect przyjdzie dosyć szybko. Widziałem ten projekt i go testowałem, miałem również odpowiadać za jego komunikację – ale podziękowałem, bo mnie po prostu nie przekonał. Przed tymi którzy się podejmą tego zadania nie lada wyzwanie…bo to dziwny i ciężki projekt, nie jestem pewien też czy rewolucyjny (chętnie dam się przekona). Trudny również do opowiedzenia… bo tak jak mówi Tymochowicz w wywiadzie, dziennikarze wyłapią to co najbardziej medialne – cyfrowa nieśmiertelność, a trudno o tym projekcie opowiedzieć w skrócie przed 20-30 minut, ja przyznam szczenie nie podnieciłem się tą ideą.
Mam nadzieję, że trochę będzie pojawiać się więcej konkretnych informacji, na razie trochę dziwne lanie wody, które obija się między Facebookiem trzeciej generacji (a to dziwne, bo ja słyszałem coś odwrotnego), Wiki, Second Life i Elitą Polski… no i ta cyfrowa nieśmiertelność też jest mocno dyskusyjna, ale to skomentuje jak będzie można więcej mówić i odpowiedzialni za projekt zaczną mówić bardziej o konkretach.
polecam przy okazji tego projektu obserwację tego, jak media będą o tym pisać – bo coś czuję, że będzie ciekawie :-)
@Mediafun
nie omieszkam :) Choć przyznam, że błądzenie i kluczenie Tymochowicza raczej mnie zniechęciło niż zachęciło.
A czy to (taki podobny pomysł) nie było w jakimś filmie? coś mi się kojarzy, że w jakimś badziewiu niskobudżetowym widziałem coś podobnego. Muszę Panu Tymochowiczowi podrzucić kilka pomysłów do wykorzystania, niech działa, a nuż cos z tego wyjdzie? :)
projekt ocenimy wtedy, kiedy zobaczymy… btw.. na temat internetu i podejścia do projektów online / biznesu, Tymochowicz mówi mądrzej od niejednego polskiego CEO w branży online ;)
Teraz jest taki dziwny czas, że promowanie produktu zaczynamy od mówienia że jest i liczymy na to, że wszyscy będą się jarać, że jest…. a jak już będzie to bez względu na to jaki będzie jakościowo trzeba się będzie “jarać” bo napisano o tym tam i tu… no i bo jest…
@Mediafun
… z Tobą to zawsze taka współpraca, że jak nie wchodzisz w projekt, to potem o nim opowiadasz i robisz czarny PR? ;-)
Ktoś może mi powiedzieć jakim łączem trzeba dysponować aby móc oglądać materiały z Vimeo bez cięcia się co 2 sekundy?
Ja mam neo 320kb/s i mi normalnie wczytuje. Może ktoś Ci neta kradnie? :D
Z PB: ” Cena? 177 EUR za dwa lata i kolejne 20 EUR za kolejne dwa. Za to gwarancja zachowania inteligentnego profilu po wsze czasy plus setki opcji.”
Jesli w Polsce chcą pobierać jakiekolwiek opłaty to mogą się mocno przejechać. Młodzi często kasy nie mają, a starsi wolą świat rzeczywisty od internetu i AR.
@bachus: nie zdradziłem żadnych ustalonych tajemnic, podzieliłem się swoją opinią na tyle ile mogłem… daleko tutaj do czarnego PR-u
ee no panowie, przeciez to bedzie totalna klapa. szczegolnie ‘projekt jest juz gotowy’ haha – jesli ktos uwaza ze projekt ’startup’ jest gotowy przed launchem to nie rokuje mu to dobrze a 28 funkcjonalnosci juhu! ;)
drugie poi :) eaaaaaa srata tata
W połowie stycznia wyjdzie memorandum informacyjne przy debiucie na New Connect. Będzie więcej informacji na temat produktu.
Piotr Tymochowicz nie zdradził żadnych szczegółów. Rzecznik giełdy też nie chciał się w ogóle wypowiadać na temat Infinity. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
plan jest taki: przygotować prospect i zadebiutować na gpw (new connect) zgarnąc 1-3 mln zł, pożyć 2 lata, rozwiązać spółkę, zaspokojenie wierzycieli raczej wirtualne :) nie życze źle ale tego cfaniaczka to znam.
@Mediafun
Czarny PR nie polega na zdradzaniu tajemnic. Twoja opinia byłaby tylko opinią, gdybyś nie dodał, że proponowano Ci jakiś udział w projekcie. Pewnie chciałeś się przylansować, a wyszło… dziwnie :/
[...] 19:15 AntyWeb | » Projekt Tymochowicza zatrzęsie internetem i zmieni go nie do poznania. antyweb.pl/…zatrzesie-internetem-i-zm… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]
[...] reklama maker przed chwilą AntyWeb | » Projekt Tymochowicza zatrzęsie internetem i zmieni go nie do poznania. #futurologia #ar #sztucznainteligencja #ai antyweb.pl/…zatrzesie-internetem-i-zm… [...]
A ja trzymam za Tymochowicza kciuki. Ciekawie się zapowiada. Bo koniec końców nie ma się co oszukiwać ale nawet Facebook jako forma komunikacji to jest pomysł z poprzedniego wieku.
dodam ze ten pomysl z poprzedniego wieku ma 350 mln zarejestrowanych uzytkownikow i jest nadal jednym z najszybcie rosnacych serwisow wogole
“Mowi sie, jest czasem kontrowersyjnie…” to zle? Właśnie, o to w tym wszystkim chodzi. Przekładajac to na markę/produkt, produkt/marka która nie budzi emocji jest martwa.
A produkt? Zobaczymy w praniu, jak ruszy.
Coś czuję, że to będzie przełom na miarę iloggo.
Czy tylko ja to widzę? To będzie największy skok na kasę tej dekady. Przetykałem uszy ze zdumienia słysząc, że produkt zostanie zaprezentowany na kilka dni przed wejściem na giełdę ! Dopracowany w 100% PR malujący barwnie wizję nowej ery + znajomość reguł giełdy + niesamowicie krótki czas na analizę produktu = wielka bańka spekulacyjna… Sprzedadzą kota w worku i zgarną na tej emisji grube miliony. Co z tego, że akcję polecą później na łeb na szyję? Kasy z rynku pierwotnego nikt im nie zabierze. Akcjonariusze wypłacą sobie 90% i zaczną tworzyć kolejny projekt po którym “Internet już nigdy nie będzie taki sam”.
@michal
Zapomniałeś jeszcze o NASDAQ-u, na frytki zostanie. Tymochowicz, pokaże wszystkim jakimi są frajerami, zarówno inwestorzy NC, polska branża internetowa, która już podchwyciła ten wstrzyk, na dziennikarzach kończąc. Całe szczęscie Agora już się na błedach nauczyła, więc pewnie dopieca nie dopali. Niemniej jednak, to będzie cenna lekcja, osobiście bardzo mi sie podoba jego efektywne lanie wody. Ludzie kupują wróżby. To taka lepsza wróżka Atis w wydaniu biznesu.
pani na polskim mowila zeby nie lac wody
pani na marketingu mowila zeby lac wode
gdzie moge pobrac swoje DNA …. za free bo rozumiem ze to potrzebne do rejestracji
Pewnie jakiś wielki wałek. Eksperyment socjologiczny i tyle, a Wy dajecie się robić jak… :}
[...] antyweb.pl/…ekt-tymochowicza-zatrzesie-internetem-i-zmieni-go-nie-do-poz… wzbudza zainteresowanie! Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co pisze [...]
@Mariusz
vimeo jest nie do oglądania…
ale bzdury hehe
pan nie wie co będzie za rok, mówi nawet, że nie może tego wiedzieć bo szybko się branża IT rozwija, a podobno ten projekt robi już od kilkunastu lat. to wszystko jest bardzo ciekawe;))
Szanowni Państwo, niestety nie specjalnie czuję się zaskoczony, w wywiadzie dość szczegółowo przepowiedziałem jakie będą komentarze i oczywiście, przepraszam za brak skromności – nie pomyliłem się. Nie przejmuję się tym specjalnie, ponieważ wiem, że projekt sam się obroni.
Nie przejmuję się tym specjalnie, ponieważ jestem przyzwyczajony, że w Polsce “psy szczekają, a karawana idzie dalej” przynajmniej w moim przypadku tak było całe moje życie. Zależy mi na tym, aby projekt zaistniał w Stanach w Rosji i w Chinach a znając polski serwilistyczny stosunek do supermocarstw, wtedy dopiero zostanie doceniony, choć przysięgam, nie jest to dla mnie najważniejsze. Pomysł z wejściem na giełdę, w czysto spekulatywny sposób byłby “czystym samobójstwem” dlatego trochę mi przykro, że jestem przez wielu tak nisko i prymitywnie oceniany, ale jak mówiłem w wywiadzie nie ja będę jego głównym animatorem, ponieważ na żadnym, podkreślam, żadnym nowym zaistnieniu medialnym w Polsce mi nie zależy. Wejście na giełdę wiąże się przede wszystkim z chęcią bycia – transparentnym oraz z tym że chcemy umożliwić łatwy exit – naszym akcjonariuszom, niczym więcej.
To że nie chcę ujawnić wszystkich szczegółów wiąże się ze strategią marketingową produktu oraz z tym, że poszczególne nowe funkcjonalności będą stopniowo wprowadzane w ciągu roku. Także cieszę się z wielkiego zainteresowania, ale jednocześnie proszę o wyrozumiałość i zwyczajnie cierpliwość, a wszystkich, których produkt przekona w pierwszej fazie zapraszam do współpracy, to chyba dobry moment, pozdrawiam:
kontakt@tymochowicz.net
@Piotr Tymochowicz
Panie Piotrze,
Nie można powiedzieć, żeby nie sprowokował Pan tych reakcji :) Nie sądzę też aby nie było to zamierzone :)
Jeśli produkt będzie dobry to sam się obroni przed “szczekającymi psami” natomiast porażka po takich zapowiedziach będzie długo pamiętana. Takie są niestety uroki internetu.
Szkoda tylko, że wywiad te nie ułożył się w pewną spójną całość dającą jakikolwiek obraz dzieła które tworzycie. Mamy zlepek wielu haseł, dużo krzykliwych sloganów i zapowiedzi. Myślę, że można by tę rozmowę zaplanować lepiej
Nie no… dla mnie to jakiś kosmos. Obstawiam, że jutro okaże się, że Lepper pracuje nad nowym Twitterem od kilkudziesięciu lat czy coś w ten deseń…
Drogi Grzegorzu,
jeśli cokolwiek było wstępnie zaplanowane, to lekkie zamieszanie związane z faktem, że akurat ja pierwszy – mówię o projekcie.
Ale cóż, czuję się (nie jedynym, ale pierwszym) jego ojcem, a poza tym zapewniam Cię, jakkolwiek byłby zaplanowany początek, zawsze, absolutnie zawsze można by było powiedzieć, że wszystko można było zrobić lepiej.
Oprócz wstępnych lakonicznych zapowiedzi, żadnej wielkiej kampanii ani żadnych wielkich fajerwerków nie planujemy. Czy wiele ryzykuję ?
Zapewne tak, ale tylko dlatego, że wierzę w ten projekt i całą wspaniałą grupę wybitnych ekspertów – w niemal 100 procentach, i to wszystko. Tak czy owak będę Ci wdzięczny za wszelkie konstruktywne opinie i szczerze do nich zachęcam. pozdrawiam
W 10 lat i kilkadziesiąt tysięcy złotych opracowaliście lingwistykę dla tak różnych języków jak chiński, rosyjski i plugawy angielski? To gratuluję!
Tak swoją drogą – co to jest ten “exit” inwestorów? Masowa Ucieczka? ;)
Tak mniej złośliwie – w Polsce nikt nikomu nie ufa i nikt nie potrafi przebić na sukces nawet podłoża do niebieskiego lasera, ani analogu ludzkiej insuliny mimo posiadania “nieograniczonej kasy”, więc nie ma dziwne, że ludzie kompletnie nie wierzą w polskie umysły i zdolności.
pozdrawiam
Arek
@gargamel
Neostrada 1Mbit, chodzi bdb, trzeba odczekać 20 sek na zbuforowanie kawałka video, a potem leci bez przycinania się.
Panie Piotrze.
Jeśli na biznesmena szczekają psy, to biznesmen te psy ucisza. Udowadniając im, że nie mają prawa szczekać. Jeśli nie jest pan w stanie odbić paru komentarzy pod newsem, to jak obroni pan cały projekt?
Tym bardziej, że stawia pan tezy wyssane z palca. Kto wie, może ma pan rację. Ale jak na razie zupełnie niezrozumiałe jest dla mnie wyskakiwanie z określeniem “Facebook trzeciej generacji”. Zupełnie tak jakby Facebook miał za kilka stracić popularność na rzecz czegoś nowocześniejszego. Na diabła pół miliarda czy miliard ludzi mieliby rezygnować z tego miejsca? Jednym z fundamentów popularności jest to, że daje ludziom więcej niż są w stanie wykorzystać. Każdy wybiera to, co mu pasuje.
“Generacje Facebooka” to ciekawie brzmiący mem, przyznaję. Ale pojęcia nie mam, co ma on znaczyć? Można by rzec, że usunięcie przestarzałych grup regionalnych z FB było symbolicznym punktem przejścia na “Facebook drugiej generacji”. Ale te wersje następują płynnie. Nie można stwierdzić, że coś jest “FB trzeciej generacji”, jeśli nikt nigdy nie zdefiniował FB pierwszej czy drugiej generacji. Dlatego przypomina to termin “IV RP”. Termin, który ma znaczenie tylko dlatego, że paru dziwnych ludzi w to uwierzyło i używało w kampanii.
Buduje pan serwis od kilkunastu lat? Znaczy, że co kilka lat przepisujecie całość projekt na nowy obowiązujący standard?
Z całym szacunkiem, ale wywiad nie przedstawił nic konkretnego, jedynie slogany i ubolewanie nad polskimi programistami. Jednocześnie twierdzi Pan, że wprowadzi serwis zmieniający Internet. Musi pan z tym pogodzić, dopóki nie zobaczymy działającego serwisu i nie opadną nam kopary, psy będą szczekać i szczekać. Skupił się Pan nad tym, że “nie wymyślił pomysłu przed tygodniem”, “programiści muszą wyjeżdżać”. A przynajmniej tak to odebrałem, nie było żadnych konkretów, obietnice super startupa słyszymy codziennie. To brzmiało bardziej jak wiec wyborczy Samoobrony niż rozmowa nt. czegoś nowego w Sieci.
Do wyszukiwania treści rozproszonych w całej Sieci w zupełności wystarcza mi Google korzystające z mojej historii przeglądania. Proste, diabelnie skuteczne, jeśli chodzi o dostosowanie wyników.
Karawana nic nie pokazała, stoi w miejscu, psy będą szczekać, bo nic innego w tej sytuacji zrobić nie mogą. Wbrew pozorom będą zadowolone, jeśli ktoś im zamknie pyski.
Zawsze miło widzieć, gdy ktoś staje okoniem i odnosi sukces. Czekamy na konkrety. Życzę powodzenia z projektem :)
ten koles jest jak dla mnie skonczonym pajacem potrafiącym jedynie opowiadac puste banały, kazdy pajac robiacy jakis tam sobie portalik moze gadac bzdety ze jest to nastepca facebooka, tylko ze z takiego gadania nic nie wynika :) i wlasnie z tego ten gosc jest znany – z pustego gadania :)
Czesc.
Jestem od kilku miesiecy zaangazowany w tworzenie glownej aplikacji tego projektu. Zajmuje sie obrobka obrazu video realtime. Rzeczywiscie pan Piotr troche wprowadza zamieszania i tajemniczosci, ale moge Was zapewnic, ze aplikacja jest juz po testach i dziala to calkiem przyjemnie! :)
Nie moge za bardzo zdradzac wiecej szczegolow, ale juz za pare dni opublikowane zostana konkrety. Szykujcie sie na szok.
- komar
mam jakies takie dziwne wrazenie ze polowa komentarzy (te zachwycajace sie tym pseudo nastepca facebooka) zostala dodana przez tymochowicza podpisujacego sie roznymi nickami
Szanowni Państwo,
Jeszcze raz:
po pierwsze powiedziałem dokładnie tyle o projekcie, ile chciałem powiedzieć, nie mam obowiązku mówić więcej i proszę mi wierzyć jestem świadom tego co robię.
Po drugie nie ja będę jego głównym animatorem. Projekt mam nadzieję, sam będzie mówić za siebie, ale też nie od razu, nie natychmiast, ale spokojnie zgodnie z koncepcją jego rozwoju, która też w odpowiedni sposób jest w nim zakodowana.
Po trzecie to nie jest produkt ściśle – IT, mówiłem o tym w wywiadzie, więc przykładanie do niego miar wyłącznie tego typu – jest nieporozumieniem.
Po trzecie produkt ten nie ma zastąpić ani googla ani facebooka i nie jest dla tych, którym wystarcza – to wszystko co już w internecie istnieje.
Nikogo na siłę – uszczęśliwiać – nie zamierzamy.
Po czwarte – to nie jest produkt na rynek polski, choć rzeczywiście moim osobistym pragnieniem było to, by jego premiera odbyła się w Polsce i w języku polskim – i tak właśnie będzie.
Po piąte – tymochowicz miał pewną ideę – kilkanaście lat temu, i zaraził nią kilka osób – i to wszystko….. To już dawno nie jest produkt tymochowicza, tylko całego zespołu ludzi wybitnych – różnych specjalności. Już niedługo się sukcesywnie będą sami ujawniać. Ja się cieszę, że miałem ten zaszczyt skupić ich w jednym zespole i że mogłem delikatnie obwieścić jego narodziny, reszta należy do SolarisGate oraz jego współtwórców i animatorów.
Po szóste – cierpliwości ……..
stopniowo będzie coraz więcej informacji – na przykład na tymochowicz.net i w wielu miejscach w sieci, pozdrawiam.
Do Arka,
nie chcę być złośliwy, ale gdybym chciał, to bym zauważył , że jest delikatna różnica pomiędzy- escape a – exit, (a propos wyjścia czy ucieczki), niby prawie to samo, ale prawie “robi wielką różnicę” – tak oczywiście na marginesie …..
Gratulacje dla pana Tymochowicza za kolejny genialny pomysł! Szum medialny za friko jest i nawet nazwiska nikt nie przekręca.
Powstanie druga część “Jak to się robi”? :>
po takim wywiadze kazdy najmniejszy blad bedzie wytkniety, niestety, bylo nie otwierac japy przed startem.
@Piotr Tymochowicz:
Zauważyłem pewna prawidłowość, której konsekwencja przeraża czasami mnie samego. Jeżeli nie da się o projekcie opowiedzieć zrozumiale w kilku zdaniach, to nie ma on możliwości trafić do szerszego grona użytkowników i z czasem umiera.
Widziałem wiele projektów w różnych fazach (w mojej pracy praktycznie codziennie spotykam się z jakimś nowym) i ta prawidłowość działała ZAWSZE. Oczywiście mogę się mylić, ale publikuję ten komentarz po to, żeby za rok czy dwa przyznać się do błędu albo pokazać jak silne jest to proste twierdzenie.
W Polsce i na świecie codziennie powstają nowe projekty – 2-3 % z nich odnosi sukces – większość poza światłami kamer i prasy – jeżeli miarą sukcesu określić pieniądze, a nie sławę :). Ale praktycznie każdy z tych projektów da się łatwo i przystępnie opisać. Wydawać by się mogło, że podstawową zdolnością dobrego marketingowca czy PR-owca jest umiejętność jasnego przekazu. Oczywiście zam strategię przekazu owianego tajemnicą, ale w Internecie coś nie chce się sprawdzić :/.
Oczywiście być może strategia przekazu zmieni się w trakcie roku i Solaris Gate będzie można określić kilkoma jasnymi zdaniami, ale na razie brak wyrazistego przekazu nie daje szansy na zaistnienie.
I jeszcze jedna rzecz: sformowanie “Produkt jest gotowy” w odniesieniu do serwisu, którego nie widzieli prawdziwi użytkownicy to bardzo duże nadużycie.
Mimo to życzę powodzenia, uważam, że lepiej robić coś co odniesie porażkę ale będzie nauką dla innych niż nic nie robić.
Ciekawa obserwacja, jak mało trzeba w Polsce w internecie (i chyba nie tylko tu), by wywołać szum. Klasyka strategii komunikacji… a że nie podoba się każdemu, jego prawo. Osoba Piotra Tymochowicza, jest sprawą drugorzędną, podobnie produkty mógłby sprzedawać każdy inny biznesmen czy specjalista od komunikacji. Memy, gesty, opakowanie, na nich się skupiacie, to tylko wytrychy, by “się mówiło”.
Produkt, bedzie musiał sie komercyjnie obronić. Z ciekawością zobaczę, co udało się stworzyć. I nazwisko z tym zwiazane, nie jest ważnym.
Panie Piotrze,
Kontakt do dilera poproszę.
O samym projekcie niewiele wiadomo. Natomiast komentarze jego apostoła Piotra Tymochowicza na tym blogu pokazują, że… o Internecie, Web 2.0 i polemikach na blogach musi się jeszcze wiele nauczyć. Można mieć tylko nadzieję, że owi anonimowi eksperci Infinity są w tym lepsi.
Wątpię, by ten projekt zrewolucjonizował cokolwiek, a już tym bardziej anglojęzyczny, rosyjskojęzyczny, chińskojęzyczny i na dodatek polskojęzyczny Internet. Takie projekty przechodzą meandry swojego rozwoju już działając w Internecie długie lata, czego dowodzi przykład wspominanego tu Facebooka.
Profil na wieczność?Jestem w stanie, przy pewnej dozie wyobraźni, uwierzyć w istnienie profilu na Facebooku, konta pocztowego Gmail czy bloga na Wordpress.com przez najbliższe dziesięć lat. Być może czy utrzymają się do końca mojego życia… ale na wieczność? Tu już trzeba więcej wyobraźni niż miejsca na serwerach Google…
Litości – ale ściema. Spisując tylko same bełkotliwe hasła (pewnie nawet nie wszystkie):
1. cyfrowa nieśmiertelność (coś jak zostawslad.pl ? chyba nie – po prostu nie usuną konta i wpisów nawet po śmierci użytkownika)
2. zmiana porządku tego świata (fju fju)
3. rozszerzona (wirtualna) rzeczywistość – będzie na nią szał w 2010
4. nowy rodzaj sztucznej inteligencji – inny niż się przyzwyczailiśmy do tej pory (a do czego się przyzwyczailiśmy?)
5. facebook 3-ciej generacji – choć sam facebook nie ma jeszcze 2-giej generacji (wg Tymochowicza)
6. internetowy projekt robiony od kilkunastu lat (kilkanaście lat temu dopiero powstawały pierwsze pokraczne przeglądarki i wyszukiwarki)
7. produkt gotowy już mają i dopiero teraz chcą wejść na giełdę – po co?
8. będzie 28 funkcjonalności (czyżby: np. 1. rejestracja, 2. logowanie, 3. strona główna, 4. wylogowanie się, 5. podgląd profilu, 6. edycja profilu itd. itp. ?)
9. usystematyzowana wiedza jak korzystać z doświadczeń innych ludzi – baza życiowego know-how? taki miks Q&A / wikipedia?
10. pomost pomiędzy światem realnym a internetem (lepszy niż nasza klasa?)
11. jest to związane ze społecznościami i rozszerzoną rzeczywistością i jednocześnie nie jest
12. jest to projekt nie tylko IT – o, np. fizyczne składowanie ludzkiego DNA będzie
13. nowa forma komunikacji nie tylko w internecie – najszersze zastosowanie w B2B
14. znalazł i wypromował na świecie najlepszych polskich programistów (jak oni są wypromowani? chyba najlepsi to m.in. ci co wygrywają konkursy – promują się sami)
15. nie jesteśmy w stanie przewidzieć tego co będzie za pół roku ale z drugiej strony wiadomo, że w 2010 będzie szał na rozszerzoną rzeczywistość
a czemu nie ma mowy o web3.0 lub nawet web4.0 ;-), za mało o chmurach obliczeniowych i zastosowania w wywiadzie innych buzzwordów ;-).
oczywiście – z zainteresowaniem będę śledził dalsze losy tego czegoś. jak zwykle interesujące będzie czy to kiedykolwiek ruszy, czy ktokolwiek się skusi (podobno ma to być płatne?), jak to będzie wyglądało i co będzie potrafiło. tak na zasadzie zainteresowania serwisami pokroju elita-polski ;-) i podobnych absurdów…
Oraz – ten projekt to idea równa EAAAA, tylko z lepszym zapleczem. (http://www.eaaaa.pl/)
@Filip Tepper
Skąd wytrzasnąłeś ten eaaaa.pl? Co za czad! Perełka internetu w kategorii “Wspomnienie lat 90-tych”!
To coś jak http://www.wortale.net/ ??? Ja na ten trafiłem poprzez serię http://www.kradniemy.pl/ http://tylkolegalnie.pl/ http://www.oni-nielegalni.pl/
Piotrze – nie ukrywam, że nigdy nie uczyłem się angielskiego i znam go tyle ile wsiąkłem z filmów i różnych wyjazdów, dlatego moja uzłośliwiona uwaga odnośnie “exit” wynikała właśnie z powodu użycia przez Ciebie w czysto polskim zdaniu angielskiego słówka – ja to nazywam angloszczyną – zupełnie bez uzasadnienia i powodując możliwość przekłamania jego znaczenia. Tak jak to zrobiłem :)
pozdrawiam
Arek
“Siedzą dwie żaby w studni i jedna mówi do drugiej:
- wiesz widziałam ocean, jest przepiękny wielki i wspaniały
Na co pyta się druga żaba, która nie widziała oceanu a próbuje sobie go wyobrazić:
- a jak wielki jest ten ocean? jak dziesięć studni, sto, tysiąc…?”
I właśnie większość komentarzy przedstawia wyobrażenie tej drugiej żaby w studni, na zasadzie: jak wielkie i ile razy?, z czym to porównać? do czego przypiąć?
@Krystian
Tak – jak ktoś bełkocze bez sensu, to dla krytykujących zawsze można przywołać tę anegdotkę o żabach. I co z tego? To nie znaczy, że ten bełkot nagle okaże się mieć sens.
@WildWezyr:
raczej nie anegdota, ale pewna filozofia a jaka dokładanie? Odsyłam do literatury, bo raczej tego nie wygooglujesz.
@Krystian
No to super. Fajnie, że przytoczyłeś w żartobliwej formie nawiązanie do filozofii, której nawet w google nie znajdziesz ;-). W takim razie nie wiem jak miałbym się z nią zapoznać. Jakiś tytuł książki podaj w takim razie… Proszę!
Z drugiej strony – podpieranie się anegdotką, żartem czy nawet filozofią niedowygooglania do skomentowania krytykujących bełkot nie sprawia, że nagle ten bełkot zyskuje sens a krytykujący czują się jak małe żabki w studni ;-).
Zauważcie kilka interesujących obserwacji. Nikt (prócz może jednej osoby) projektu z komentujących nie miał szans poznać, a jak wiele o nim wyrokujących komentarzy, jak też o tym, czy o SolarisGate można powiedzieć w jednym zdaniu czy nie, (uczyniłem to kilkakrotnie w wywiadzie na tymochowicz.net), jasne że można, ale to niczego konkretnego nie wyjaśnia. Szczerze mówiąc bardzo mnie to cieszy, bo im więcej “mieszania z błotem”, przez totalnych ignorantów przy zerowej wiedzy, tym lepiej dla samego projektu, na to wskazuje całe moje wieloletnie doświadczenie.
Na to właśnie liczyłem, jako dobrą wróżbę na Nowy Rok, za to Wielkie Dzięki i zachęcam do dalszych negatywnych komentarzy.
Myślę, że gdyby Polak wymyślił i wprowadził Googla, jego “bracia i siostry” – zajechaliby nieszczęśnika na śmierć, niezależnie od wartości samego projektu, ja po 27 latach jestem na to uodporniony – myślę, że jak mało kto, dlatego prowadzę specjalne szkolenia dla Celebrytów, by nauczyć ich takiej odporności, i dlatego projekt będzie wprowadzany na innych rynkach :) czasem zastanawiam się tylko, czy dla samych komentujących to już nie jest nudne, ciągle przybieranie tych samych póz, wszechwiedzących cwaniaczków węszących wszędzie spiski, przekręty, oszustwa……..
Poznaję wielu takich na szkoleniach, czasem na terapiach, …..biedni ludzie, jedyny moment chwilowego wytchnienia, to właśnie udzielanie się w podobnych komentarzach, “dołożenie innym do pieca”, a zaraz potem powrót do tej samej codziennej beznadzieji.
Jestem szczęśliwy że los mnie oszczędził inną konstrukcją mentalną a jeszcze bardziej, że mogę innych “zarażać” odmiennym podejściem do ludzi, a jeszcze bardziej, że wielu mogłem pomóc radzić sobie w podobnych sytuacjach.
Jeszcze raz życzę wszystkim pogodnego stosunku do innych i radości, radości z własnej pracy, wbrew “czarnej krwi” otoczenia, pozdrawiam
A ja chętnie pobawię się z zgadywanie co to za projekt:
Wydaje sie że to portal gdzie nasz awatar ( mam nadzieję że użyją tego słowa w swoim projekcie ) będzie uczył się od nas naszych decyzji( testy), naszej historii, ulubionych książek, filmów, miejsc które odwiedziliśmy, na tej postawie będzie tworzony typ osobowości naszego awatara i dzięki temu mógł przez lata świetlne żyć i odpowiadać naszym przyszłym pokoleniom. Mam nadzieję że pomyślą o awatarach np. DR House , który sarkazmem będzie zabijał hipochondryków. To pewnie jedna z funkcjonalności . Jeśli dobrze nakarmić algorytm bota to pewnie odpowiedzi były by poprawne i może to ten projekt zda test Turinga, choć trochę już ludzi i firm próbowało http://www.loebner.net/Prizef/loebner-prize.html
Ale szczerze dodam jestem za każdym projektem który jest globalny. Bo tylko dzięki takiemu rozgłosowi specjaliści z naszego kraju będą bardziej opłacani niż programiści z Bangladeszu. Dziś Polska nie szczególnie ma się czymś pochwalić w tej dziedzinie, ale osobiście myślę że rok 2010 będzie rzeczywiście przełomowy.
Ktoś następny? a może wejdziemy na giełdę wcześniej ;-)
“…im więcej “mieszania z błotem”, przez totalnych ignorantów przy zerowej wiedzy…” – zobaczymy. Ale tu nie projekt stoi pod pręgierzem ale jego strategia komunikacyjna. Przykład:
“…czasem zastanawiam się tylko, czy dla samych komentujących to już nie jest nudne, ciągle przybieranie tych samych póz, wszechwiedzących cwaniaczków węszących wszędzie spiski, przekręty, oszustwa…” – nie najlepszy to sposób na pozyskanie użytkowników nowego serwisu i jego recenzentów przez obrażanie ich. Tak, my to “…biedni ludzie, jedyny moment chwilowego wytchnienia, to właśnie udzielanie się w podobnych komentarzach” według guru komunikacji w Internecie Tymochowicza.
Strategia polegająca na obrażaniu innych być może ma sens w marketingu politycznym. Ale palikotyzacja wprowadzania na giełdę i do Internetu nowego projektu to dość kiepski pomysł.
uff przebrnąłem przez wszystkie komentarze no i dalej nic nie wiem :-)
a tak poważnie Panie Piotrze jeżeli strategia marketingowa nowego “web 3.0″ nie koncentruje się na rynku polskim jako rynku głównym to dlaczego premiera produkty ma być własnie w Polsce – z mojego punktu widzenie nie ma to sensu …
Zostawiając domysły popatrzmy logicznie:
Jeśli masz wspaniałego kota w worku…
… to sprzedajesz worek z czymś w środku?
… czy najpierw wypuszczasz go na wybieg, on zdobywa brawa, odnosi sukces i wtedy wystawiasz go na sprzedaż za 100x więcej niż za tego samego kota w worku?
Jeśli jednak na sprzedaż wystawiasz worek z opowiadaniem jaki to wspaniały kot jest w środku … to co to znaczy?
@Piotr Tymochowicz
Co za ładunek emocjonalny w tym komentarzu. Proszę się na nas nie obrażać ;-). Niby pisze Pan o uodpornieniu się na krytykę, ale obrażanie krytykujących pokazuje jednak coś zupełnie innego.
Proponuję raczej dopracować swój przekaz (i komu ja to mówię…) – opowiedzieć coś ciekawego o projekcie – może jakieś konkrety, a nie bełkotliwe hasła – bo na ich podstawie są potem takie komentarze krytyczne jak tu…
Internet to chyba zupełnie inny obszar od tych, w których do tej pory przychodziło Panu działać. Być może dotychczasowe doświadczenie może nie być pomocne, a nawet może tu przeszkodzić.
Wydaje mi się, że każdy, kto czytał – ze zrozumieniem – trochę więcej Lema, bez trudu powinien załapać, o co w tym chodzi. Wywiad i zakładka “Solaris Gate” na stronie P.T. rzucają dostatecznie dużo światła. I oczywiście, że znajdą się chętni, którzy za to zapłacą. I, też oczywiście, nie tylko o nijakiej “nieśmiertelności” nie może być mowy, ale i o rzeczywistym modelowaniu osobowości na taką skalę – przynajmniej przy dzisiejszych środkach technicznych (i bynajmniej nie chodzi tu o infrastrukturę dostępną projektowi). Więc będzie tworzony pewnie jakiś zgubny model, nie tyle całościowej osoby, co sposobu jej wypowiedzi, słownictwa etc., taki automat, z którym można pogadać jak z Elizą – ale przecież przeciętny Kowalski dużo więcej do szczęścia nie potrzebuje. Założenie, wydaje mi się, jest więc bardzo proste i nie nowe, a cała reszta to wrzucenie tego w Sieć i marketing.
No ale technika idzie do przodu, więc w przyszłości tę “osobowość” będzie można udoskonalać (np. dodać jej generator “zachowań losowych” :D ), komplikować, dodawać nowe funkcje – a spragnieni nieśmiertelności niech bulą…
W każdym razie na miejscu Tymochowicza opatentował bym ideę w USA (gdzie indziej się pewnie takich wynalazków zastrzec nie da), bo tam mają znacznie solidniejsze zaplecze i technologiczne, i naukowe, więc jak podchwycą pomysł, to Infinity szybko zostanie w tyle.
@Krystian
Udało się jednak wygooglać: powiedzonko http://www.cytaty.odsebie.pl/index.php?show=20314 i przysłowie japońskie http://www.esciagi.info/cytaty/1,Zaba-w-bajorku-nie-wie-nic-o-wielkim-da
Filozofia przez wielkie Fe ;-).
@Piotr Tymochowicz:
mysle, ze nie do konca uodporniony, skoro odpowiadasz tutaj, na dodatek obrazajac uczestnikow dyskusji. zastanow sie moze czego moznabylo sie spodziwac po takim wywiadzie.
i tak na koniec- ostra krytyka to jest cecha takich blogow jak ten, nie opowiadaj prosze, ze .pl jest tutaj wyjatkowe. radze rozejrzec sie nieco poza .pl i zobaczyc jak uszczypliwe moga byc komentarze np. na techcrunchu.
i dalej, madrzac sie, nie sadze, zeby zaczynanie szumu przy projekcie od obrazania early adopters to dobry pomysl.
niemniej jednak powodzenia zycze i czekam na wiecej informacji, jakies screeny czy cos, praktyka pokazuje, ze fajnie jest zrobic jakies preview, bete z osobami niezaangazowanymi w projekt itp. Oni Ci powiedza, czy “projekt jest gotowy”.
@Krystian
znalezienie tego na goole zajeło mi 10 sek. i odpowiem słowami tego samego “filozofa” : “Prawda z daleka kłuje nas w oko, kłamstwo nas pieści na każdym kroku.”
http://ecytaty.pl/autorzy/L/Lech_Konopinski.html
@Piotr Tymochowicz:
Jak widać nie jest nudne, Internet rządzi się swoimi prawami. Były naczelny magazynu New Scientist kiedyś powiedział – “Nauka jest fascynująca, a jeśli myślisz inaczej to spier…”, tak samo jest w przypadku Internetu, albo ktoś się dostosuje do realiów tu panujących albo nie ma prawa bytu.
Panie Piotrze, zupełnie niepotrzebnie czyni Pan z siebie ofiarę zawiści. Naprawdę nie o to nam chodzi. Pan myśli o świecie na poziomie duchowości New Age i technik NLP. W ten sposób można wpływać na ludzi na poziomie psychologicznym, co też Pan z sukcesem czyni. Natomiast w branży startupów technologicznych techniki NLP słabo działają – potrzeba konkretów, inżynierów budujących mosty, tutaj rzeczywistości nie da się zaczarować…
Dyskusja na 100 komentarzy tak naprawdę o niczym.. A niby marketing nie działa. Szkoda że nikt nie pisze “Proszę, powiedz coś jeszcze o tym, no proszę..”
Większość projektów tego typu okazuje totalną klapą.. Może ten akurat nie. Może.
To co opisał Piotr Tymochowicz doskonale pasuje do rozwiązania, nad którym też pracuję – wyszukiwanie oparte na indywidualnej inteligencji, indywidualnych poglądach, preferencjach.
Będę niecierpliwie czekał połowy stycznia.
No ale jedno mu się udało już :D – wystarczy spojrzeć na komentarze :D
A ja czekam z niecierpliwością na start i życzę sukcesu !
Po przesłuchaniu wywiadu, zapoznaniu się z materiałami na stronie, po przeczytaniu komentarzy nasunęło mi się kilka refleksji:
- Wszystko to jest bardzo innowacyjne, ale czy użyteczne ? Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że pewne potrzeby zostały niejako wykreowane specjalnie dla tego projektu. Cyfrowa nieśmiertelność ? Nauka od konkretnej osoby, “spersonalizowana” w ten sposób ? Usystematyzowanie rozwiązywania problemów, korzystania z doświadczeń innych ludzi ?
- W samym projekcie widać cholernie dużo funkcji i użyteczności, czasami bardzo oderwanych od siebie. Co takiego ma je spajać ? Chyba nie to, że są pierwsze i nikt tego wcześniej nie zrobił ? Sama nowoczesna platforma technologiczna ?
- Przewijało się w komentarzach, że jest dużo haseł, a mało konkretów. Obawiam się, że nie dowiemy się czym jest ogólnie ten projekt i co oferuje, co najwyżej będziemy poznawać kolejne elementy systemu, będziemy wchodzić w szczegóły. To, że nie da się go opisać zrozumiale w kilku zdaniach jest dużą wadą. Albo komunikowanie jest nieodpowiednie (to odpada z uwagi na umiejętności i wiedzę Piotra:)), albo projekt wyprzedza swoje czasy, albo nie ma niczego sensownego do przekazania.
- Z tym wszystkim wiąże się największe wyzwanie projektu. Odpowiednie jego przekazanie i podkreślenie tego, że faktycznie jest potrzebny i faktycznie da coś co pomoże ludziom. Dlatego chyba zaangażowany jest w niego Piotr, w końcu specjalista od komunikacji. Tak myślę, że łatwiej jest zakomunikować społeczeństwu A.Leppera niż Aquamented Reality i cyfrową nieśmiertelność :)
Tak czy siak, życzę powodzenia. Wszyscy przecież czekamy na sukces a’la Google, z kraju nad Wisłą :)
A może ten szum związany jest jakoś z przyszłorocznymi wyborami w tym samorządowymi … a szczególnie prezydentskimi ?
A firma – http://www.infinitysa.pl/ ?
PS
Jakoś nie wierzę w powodzenie tego startup-a, ale zobaczymy …
[...] chwilą AntyWeb | » Projekt Tymochowicza zatrzęsie internetem i zmieni go nie do poznania. antyweb.pl/…e-internetem-i-zmieni-go-… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]
Moi Drodzy,
na nikogo się nie obrażam :)) wręcz przeciwnie bardzo się cieszę z tak licznych komentarzy nie tylko tutaj ale w wielu innych miejscach, cel bowiem w 200 procentach może nawet w 300 – został osiągnięty. To dobrze, bardzo dobrze nawet. Nikogo natomiast do niczego w podobnych forach nie zamierzam przekonywać, może poza wstępnym wzbudzeniem zainteresowania, to wszystko.
Do innych będzie należał następny krok. Tak naprawdę za wszystkie komentarze jestem bardzo wdzięczny, podkreślam – za wszystkie.
To ciekawy materiał z którego wiele wynika, a że pozwalam sobie na równie dosadne wyrażanie własnych opinii, no pozwalam sobie, ponieważ nie muszę się już od dawna do nikogo wdzięczyć, co zapewnia mi – niebywały- komfort psychiczny, czego i Wam z całego serca życzę.
SolarisGate – wiele osób przekona – tego jestem pewien, a że nie wszystkich…..
no cóż to dopiero byłby problem, gdyby wzbudził masową bezwarunkową aprobatę. Na taką reakcję nie bylibyśmy przygotowani i to byłoby poważnym problemem technicznym, dlatego jestem całkiem spokojny, pozdrawiam
Ładne przyznanie się do niczego. I nic nie daje.
Nie wiem jak innych, ale na razie jedyne czym mnie “zaraziłeś” jest zniesmaczenie.
Te dwa ostatnie teksty są na poziomie pryszczatego 13 latka, a nie osoby w Twoim wieku i samochwalnym doświadczeniu i wiedzy o ludziach. Nawet jak sam się nie obrażasz to innych na pewno i to jeszcze wróżąc o nich z brudnej kałuży.
Czy Ty byś powierzył kasę takiej osobie jaką się teraz zaprezentowałeś?
Tym bardziej w projekt, którego ponoć nie da się opisać w jednym zdaniu choć każde się dadzą tak opisać albo… są nic nie warte ?
No chyba, że ktoś tu się podszywa pod Piotra Tymochowicza i robi mu koło pupy :(
pozdrawiam
Arek
Piotrze, najpierw mieszasz z błotem wypowiedzi użytkowników, a potem piszesz, że jesteś za nie wdzięczny?
Osiągnięcie stabilnej pozycji zawodowej nie daje żadnego prawa do bezczelnego jeżdżenia po ludziach. Ta skarga na komentarze brzmiała bardziej agresywnie i chamsko niż najgorsze komentarze przeciwko Panu.
Pana ostatnią wypowiedź odczułem jako próbę odkręcenia głupoty i zręcznego zmanipulowania opinii.
Lepper manipulował nie mając nic konkretnego do zaoferowania. Chce pan to powtarzać tutaj?
Co do licznych komentarzy, sam odezwałem się tu tylko, dlatego, że znalazłem twój. Inaczej potraktowałbym to jako kolejny pocieszny projekt nikomu do niczego niepotrzebny i zapomniał.
I tu pan zaplusował, wchodząc w komentarze. Niestety, nieco za bardzo. W tej chwili jasne, że nie ma pan nam nic konkretnego do powiedzenia, z oczywistych względów.
Drugą rzeczą, która rozwinęła dyskusja jest mała ilość innowacji w polskiej Sieci lub takie odczucie wśród w naszej branży. Wykluło się u nas parę ciekawych rzeczy, ale ostatnio nie widać nowych graczy.
Także ten projekt na pewno może liczyć na spory buzz w polskiej blogosferze technologicznej. Ale co wspólnego ma buzz na blogach geeków z rzeczywistą popularnością i przydatnością serwisu?
Dziękuję, postoję. Jakakolwiek byłaby to innowacja, osoba ją przedstawiająca zupełnie mnie do tego zniechęca. Będzie produkt, będzie sens ocenić. Teraz to zaczyna przypominać komentowania dla samego komentowania.
[...] [Za: Antyweb] [...]
Hmm, na razie liczba konkretów, które tu padły, podpowiada mi, że będziemy mieli do czynienia raczej z produktem-wydmuszką typu Andrzej Lepper i Samoobrona – dużo gadania i szumu, a zero rzeczywistej treści i użyteczności. Chciałbym się mylić, ale za bardzo kojarzy mi się to wszystko ze znanym tu wszystkim serwisem Elita Polski ;)
hmm……wzruszająca jest wasza troska o konkrety i projekt, ale zbędna, nie martwcie się, będzie dobrze, życzę więcej humoru i pogody, i Super Nowego Roku, cokolwiek KONKRETNIE pod hasłem Super rozumiecie, :-))
no prosze Was, przeciez to jest zwyczajna prowokacja, pan tymochowicz słynie z takich, przeczytajcie co nieco o nim…
Byle by nie wyszła z tego Partia X :)
@Piotr Tymochowicz:
mysle, ze z takim nastawieniem do uzytkownikow (i to juz niezaleznie gdzie, w pl, chinach, rosji czy w mandzurii) daleko sie nie pociagnie. kiepska ironia na poziomie komentarzy na onecie nie pomaga.
anyways, napiety jak waz czekam na facebook killera by nieskonczonosc i 100 osobowy zespol projektowy.
Tiaa
Pan Piotr się oburza że ktoś śmie pisać takie a nie inne komentarze, pomimo że sam wzbudził taką a nie inną dyskusję swoim wystąpieniem i zawartymi w nim “rewolucyjnymi” poglądami (piszę w cudzysłowie bo większych bzdur z całym szacunkiem dawno nie słyszałem).
Wniosek? To był celowy zabieg.
Wy się podniecacie jak dzieci a Pan Piotr siedzi i się śmieje. Komentarze też daje takie aby podsycać dyskusję, bo nie uwierzę że pisze w nich “szczerze”.
Szkoda tylko, że ma tak niskie mniemanie o inteligencji polskich internautów skoro posuwa się do takich “chłytów”.
Dziwię się Grzegorz, że Ty też dałeś się wciągnąć i publikujesz takie bzdury.
Czy przyrostek -Gate oznacza, że w finale jest planowany duży skandal? :)
hm wspominajac o infiniti polecam sprobowac wklepac do gugli: infiniti group
to polska agencja interaktywna z dosc duzymi klientami i sukcesami
(nie uzajcie tego za spam, moze ktos chetny skrobnie do nich maila po prostu, czy robia dla pana Tymochow.
http://www.infinitysa.pl/?p=relacje&a=3
Tutaj jest dość konkretnie opisane cóż to za twór, gdzie ta rewolucja ? Wygląda to na połączenie facebooka z portalem randkowym i aukcjami. Po przeczytaniu tego opisu jakoś przestałem wierzyć w tą rewolucję.
Pozdrawiam!
Skoro Pan Piotr się tu wypowiada, to ja mam kilka pytań.
W miare konkretnych, ale nie zagrazajacy ujawnieniu poufnych czy też biznesowych informacji.
“Pomysł z wejściem na giełdę, w czysto spekulatywny sposób byłby “czystym samobójstwem” ”
Prosze mi wyjaśnić, jak 6-latkowi powyższe zdanie. Co to jest wejście na giełde w czysto spekulatywny sposób? Byc moze nie mam tak długiego doświadczenia na rynku jak Pan w projektach internetowych, i dlatego nie kumam o co chodzi.
“Wejście na giełdę wiąże się przede wszystkim z chęcią bycia – transparentnym”
Niech mi Pan powie, wchodzicie nie na giełdę, tylko na specyficzny rynek, jakim jest New Connect nie wiąże się z ŻADNYMI sensownymi obowiązkami informacyjnymi. Na czym ma więc polegać owa transparentność? Tylko proszę nie pisać, że na tym, iż za jakiś czas planujecie być na rynku głównym GPW
“oraz z tym że chcemy umożliwić łatwy exit – naszym akcjonariuszom, niczym więcej.”
No i znów pytanie, na czym ma polegać ów łatwy “exit”. Rozumiem, że zamierzacie być spółką, która podpisze umowę z animatorem na utrzymywanie płynności. I tym samym będziecie chyba jedyną społką na NC, na której obroty dzienne będą liczone nie w setkach złotych, tylko w setkach tysięcy?
Korekta do poprzedniego komentarza – na NC spółki mają animatorów. Nawet całkiem sporo. Co nie zmienia faktu, że obroty raczej nie umożliwiają łatwego “exit”
czeski sen :)
Jak tak czytałem ten wpis to skojarzyły mi się pierwsze cyberpunkowe lektury sprzed 10 lat :)
Znaczy – pełna pełna płynność pomysłu bez odpowiedzialności? Bo to uprawia Tymochowicz, starając być jak najdalej od granatu, od którego odciągnął zawleczkę. Genialna strategia.
Wygląda na to, że będzie się działo ;]
[...] jeszcze ciekawsza niż się początkowo wydawało. Na dwóch różnych blogach: wwnet.bblog.pl i antyweb.pl – jej twórca i prezes zarządu Piotr Tymochowicz pozwala sobie nawet na dyskusję (choć na razie [...]
[...] jeszcze ciekawsza niż się początkowo wydawało. Na dwóch różnych blogach: wwnet.bblog.pl i antyweb.pl – jej twórca i prezes zarządu Piotr Tymochowicz pozwala sobie nawet na dyskusję (choć na razie [...]
uzupełnienie,
dla GZ
Wybacz ale w sprawach giełdowych wolę dać się wypowiadać zaangażowanym przy projekcie
giełdowym ekspertom, a nie ich zastępować, także zaraz po pierwszym stycznia wszelkie
wymagane i niewymagane informacje pewnie będą dostępne.
Strategia przed- wstępna której celem jest sama zapowiedź czegoś nowego nie wymaga podania
szczegółowej listy wszystkich możliwych konkretów czy funkcjonalności projektowanych w skali następnego roku. Różne nowe informacje będą sukcesywnie ujawniane głównie w jednym miejscu
na tymochowicz.net – także serdecznie zapraszam.
Typowe zastosowanie strategii marketingowej właściwej dla nowego portalu społecznościowego, (nie jest znowu specjalnie jakąś wielką tajemnicą dostępną dla wybitnych kapłanów internetowych) tutaj rzeczywiście nie ma zastosowania, także rozumiem wasze zdziwienie z nietypowej może formy wypowiedzi i prezentacji, – …wstępnej – prezentacji, ale dzieje się tak tylko z jednego powodu:
SolarisGate – nie jest i pewnie nie będzie portalem społecznościowym.
Mechanizm rozbudzania agresji jest z mojego punktu widzenia, trochę śmieszny i trochę niepotrzebny
a dzieje się tak w nie całkiem uświadamiany sposób.
Po pierwsze zazwyczaj coś nowego i nieznanego – zaburza poczucie bezpieczeństwa – to normalne.
Po drugie na pierwszy plan wybiły się najbardziej medialne hasła, które może wzbudzają poruszenie, ale mają tyle wspólnego z projektem co koza- cela więzienna z górską- kozą, mam na myśli
takie pojęcia jak :
Facebook nowej generacji, nieśmiertelność, rewolucja itd …..
Po trzecie wiele lat uczę ludzi konstruktywnej krytyki i odróżniania jej od inwektyw czy tzw. “sądów wyrokujących” – one jeszcze nikogo nigdy donikąd ciekawego nie doprowadziły, tak samo jest zresztą w polityce i polskiej dyskusji publicznej – a przecież tak być nie musi.
Po czwarte kuriozalny, choć widowiskowy, przyznaję, jest sam tytuł tego tekstu:
“Projekt tymochowicza zatrzęsie internetem i zmieni go nie do poznania”
Trochę pracuję jako copywriter, trochę się na tym znam i muszę się przyznać, że jako przeciętny odbiorca takiego hasła nie analizujący żadnych intencji, sam bym zatrząsł – ale raczej ze śmiechu, a także zrozumiałe jest, że miałbym ochotę “dołożyć” – “temu tymochowiczowi” – jako skrajnemu bufonowi i pyszałkowi – to jasne.
Słuchajcie, może jestem jakiś staroświecki, może nie znam polskich realiów komunikacji w internecie, ale mam swój delikatny honor, choć to może przeżytek i nie uważam, aby celowe było wyrażanie się o kimkolwiek kogo w istocie nie znamy, per “ten tymochowicz”, czy “kowalski”.
No cóż rodzinę mam dość liczną o tym samym nazwisku a niektórzy z nich działają w branży IT, dlatego nie sądzę aby czymś etycznym było dyskryminowanie ich tylko z powodu posiadania tego samego, co ja nazwiska, nie uważacie ?
Tak czy owak jeszcze raz, zapraszam do projektu SolarisGate, również wszelkich sceptyków, pamiętajcie aby nie traktować go jako portal społecznościowy – bo nim nie jest i miejcie trochę cierpliwości a mam nadzieję przeżyjecie, przynajmniej niektórzy z was pewną ciekawą przygodę, pozdrawiam
“Po pierwsze zazwyczaj coś nowego i nieznanego – zaburza poczucie bezpieczeństwa” – nie może zaburzać poczuci bezpieczeństwa stek wzajemnie sobie przeczących bzdur. Oto przykład:
“SolarisGate – nie jest i pewnie nie będzie portalem społecznościowym” i “Facebook nowej generacji” w jednym komentarzu.
“Po trzecie wiele lat uczę ludzi konstruktywnej krytyki i odróżniania jej od inwektyw” – a sam rzucasz nimi na lewo i prawo…
Co do projektu – nie będzie to nic odkrywczego, bo by stworzyć coś jakościowo nowego,trzeba samemu myśleć w jakościowo nowy sposób, a nie wdawać się w potyczki, których się nie wygra.
Nie rozumiem po co ta cała dyskusja. Wszystkie projekty internetowe są nagłaśnianie dopiero wraz ze startem beta serwisu. Kiedy pierwsi userzy opiszą swoje wrażenia będzie o czym dyskutować. Na razie to tylko blablanie o pewnej części ciała wirtualnej Maryni. Całą branża technologiczna jest jak przekupy na bazarze: nie ma tabletu Apple, nie komórki Googla ale są już tysiące artykułów, analiz, spekulacji i postów na ich temat. Jest PR-owa fata morgana made by Infinity ale już eksperci wiedzą, że to klapa, ściema albo odwrotnie – dobra koncepcja. Blablabla.
@Piotr Tymochowicz
Dziwi mnie, że właśnie Ty mówisz, że “sądy wyrokujące” nikogo do niczego ciekawego nie doprowadziły. Bo chyba ciekawym jest zostanie posłem czy dziennikarzem. Dopóki istnieją tłumy, których zadowalają wypowiedzi i czyny takich ludzi, którym opłaca się mylić i nie ponosić żadnych konsekwencji – będziemy słuchać “autorytetów”, którzy o własną pewność nie założą się nawet o pół litra.
Teraz w Internecie widać to szczególnie, ale i Internet zapewne będzie pierwszym miejscem, gdzie pojawi się mechanizm wycinający treści ignorantów – rozumiem że SolarisGate ma też ku temu dążyć.
Wydaje mi się, że Polska jako kraj ludzi wyróżniających się w ignoracji, będzie najlepszym miejscem dla systemów próbujących segregować wypowiedzi.
Owiane tajemnicą …
http://www.ktokogo.pl/Piotr_Tymochowicz#4903c8fdccceba22569a98487549500c
POzwolę sobie na kilka wskazówek. Być może nie powinienm, w końcu to nie ja jestem ekspertem od komunikacji
Pana spółka właśnie próbuje zdobyć pieniądze od inwestorów. W związku z tym jej przedstawiciele powinni otrzymać możliwie pełną informację na czym ma polegać biznes. Emocjonalność, obrażanie się i strzelanie fochów nie specjalnie jest na miejscu.
Jak również opowieści o “fantastycznym biznesie, który zmieni świat, ale szczegółów, którego nie można wyjaśnić” (polecam moje stare teksty o grze z iwestorami w Gamboni)
“Wybacz ale w sprawach giełdowych wolę dać się wypowiadać zaangażowanym przy projekcie
giełdowym ekspertom, a nie ich zastępować, także zaraz po pierwszym stycznia wszelkie
wymagane i niewymagane informacje pewnie będą dostępne.”
Mam nadzieję, że tak właśnie będzie. Skądinąd, skoro projekt od kilkunastu lat zajmował Pana, to chyba jest Pan w stanie precyzyjniej powiedzieć, na czym ma zarabiać?
“Po pierwsze zazwyczaj coś nowego i nieznanego – zaburza poczucie bezpieczeństwa – to normalne.”
Proszę w biznesie nie iść tą drogą. W skrócie na język zwykłego inwestora da się to przetłumaczyć tak “jesteś zbyt ograniczony, by zrozumieć rewolucyjną ideę, ale daj mi na nią kasę”
“Po drugie na pierwszy plan wybiły się najbardziej medialne hasła, które może wzbudzają poruszenie, ale mają tyle wspólnego z projektem co koza- cela więzienna z górską- kozą, mam na myśli
takie pojęcia jak :
Facebook nowej generacji, nieśmiertelność, rewolucja itd …..”
A po cóż to zostały stworzone te medialne hasła. Bo wydaje mi się, że właśnie po to “żeby wybić się w mediach”?
“Po trzecie wiele lat uczę ludzi konstruktywnej krytyki i odróżniania jej od inwektyw czy tzw. “sądów wyrokujących” – one jeszcze nikogo nigdy donikąd ciekawego nie doprowadziły, tak samo jest zresztą w polityce i polskiej dyskusji publicznej – a przecież tak być nie musi. ”
Inwestorzy – czyli ci, od których potrzebujecie kasy nie krytykują. Mają tylko KUPĘ wątpliwości. Bo to ich kasa.
[...] internet na temat Infinity .. wszyscy gadają ale nie wiedzą o czym ..fascynujące http://antyweb.pl/projekt-tymochowicza-zatrzesie-internetem-i-zmieni-go-nie-do-poznania/ http://pb.pl/a/2009/11/13/Tymochowicz_idzie_na_gieldy * […]_________________Pierwszy [...]
[...] internet na temat Infinity .. wszyscy gadają ale nie wiedzą o czym ..fascynujące http://antyweb.pl/projekt-tymochowicza-zatrzesie-internetem-i-zmieni-go-nie-do-poznania/ http://pb.pl/a/2009/11/13/Tymochowicz_idzie_na_gieldy * […]_________________Pierwszy [...]
A tak w ogóle to jak chcą wejść na rynek USA/ROSJA/CHINY skoro nie mają nawet angielskiej wersji waszej strony internetowej ?! Tak jak pisałem wcześniej – to będzie wielki skok na kasę..
Panie Piotrze, Pan nie wie, w co się Pan wpakował. można być mistrzem manipulacji opinią publiczną, dokładniej masową opinią publiczną, ale umiejętne wpłynięcie na opinię nas tutaj wymaga jednak dużo bardziej wyrafinowanej techniki. podstawa tej techniki jest prosta – szczerość, entuzjazm, zaangażowanie i wiara w swój projekt. plus pokora i otwartość. dodatkowo oceniamy po konkretach, nie po pięknych zapowiedziach. błędy w Pana dotychczasowej komunikacji: atak, ironia, porównania do ogółu, przytłaczanie projektu swoją osobą. projekt musi się obronić sam. ale też naprawdę wielki plus za to, że ta bezpośrednia komunikacja w ogóle zaistniała.
Bardzo sensowna wypowiedź. Przy czytaniu czegoś takiego odzyskuję wiarę w młode polskie pokolenie marketingu.
Zapomniałeś jedynie jednej rzeczy: “Volume” (pamiętacie jak SonyEricsson reklamował nowe telefony z aparatem w pubach? :P). Projekt/produkt/osoba musi mieć hałas. Kontrowersje, problemy, możliwość że wszystko okaże się ‘chałą’ wytwarzają ogromne pokłady emocji (wystarczy przeczytać 10 ostatnich komentarzy). Ogromne społeczne emocje – word-of-mouth. Darmowy, szeroki PR w grupie docelowej (target market) -> młodzi ludzie internetu. Niezła robota – p Tymochowicz. Bardzo jestem zainteresowany strategicznym rozwojem firmy w terminie 2-3 lat. Moim zdaniem pomimo odrobiny nieszczerości ze strony samego Tymochowicza (polecam trochę więcej naturalności); wiele OpenComm wyklepane w wypowiedziach – nie tak jak na blogu gdzie widać naturalność – polecam porównać ‘base line’ obu klipów.
Jednak produkt obroni się sam dzięki temu co już go napędza:
1. Tymochowicz – zawsze będzie głośno wśród ‘target audience’
2. Projekt – ‘nowy, inny, lepszy’ – nie będzie to hit większy od NaszaKlasa.pl ale marketing działa, ludzie w projekcie są zatrudnieni, a co najważniejsze sam produkt przyciągnie w początkowej fazie pokłady zaEMOCJOnowej młodzieży. A emocje to 1szy język ludzkości – nadal oddziaływują silniej niż logika.
+ dobrze przemyślana strategia marketingowa (4P)
- nie da się przewidzieć skali projektu w tym momencie (dlatego tak bardzo mnie interesuje LISTA możliwości nowego projektu)
10 dni do startu…
Ciekawy projekt … dobrze rokuje. Pan Tymochowicz buduje wokół jak na razie uczucie zaciekawienia przechodzącego w zaintrygowanie i dobrze mu to wychodzi.
sorry, nie dałem rady wysłuchać tego wywiadu do końca.. Poddałem się w dziesiątej minucie.
Muszę zmartwić pana Tymochowicz-a. To coś o czym mówi jest już w “światowym Internecie” pod adresem: http://www.egalaktyka.pl/
Swoją drogą wystarczy sprawdzić listę beneficjentów programów unijnych dotyczących nowych technologii itp. Około 30% to takie “rewolucyjne” serwisy, które finansujemy ze swoich podatków.
Natomiast strona: http://www.infinitysa.pl
świadczy o zaangażowaniu w jej tworzenie wybitnie zdolnych nastolatków z poważnym problemem -divitis. Zachęcam do zaglądnięcia w źródło strony… Na cholerę inne znaczniki jak jest div. No ale specjaliści zaangażowani są pewnie w główny “projekt”.
Dobre to było :)
a teraz wyjaśnienie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wieża_Babel
dokładnie opisuje co to ma być … no i jak to się skończyło.
Co do jednego się mogę zgodzić, to tej “polskiej” wiedzy technologicznej (programistycznej w szczególności). Jest to fakt, że dużo jest zdolnych ludzi w Polsce – ale dlaczego nie ma polskiego Steve’a Jobs’a ? :)
Szanowni Krytykanci, dziękuję za pouczenia w jakże różnych dziedzinach, poczynając od mojej
własnej, związanej z komunikacją a kończąc na IT niektóre rzeczowe – przyznaję, niektóre pełne fałszywego politowania itd.
Odpowiedź mam tylko jedną:
Faza pre-pre-launchu ma swoje prawa i nieskromnie zauważę że się do nich stosuję – w pełni,
a jak będą wyglądać inne etapy – cóż zobaczymy, chyba jednak wiem w co się pakuję i jestem na dodatek jestem ciągle optymistą.
Ale to wszystko nieważne, ważny jest sam projekt i miła, mam nadzieję dla wielu niespodzianka przy jego uruchomieniu.
Zapraszam dalej do aktywnego, ale i cierpliwego uczestnictwa w tym procesie, pozdrawiam
To jest tak, sama idea “spalenia Rzymu” i zaczęcia wszystkiego od nowa jest … ekscytująca :) ,
Zrobienie czegoś na skalę światową przez Polaków tak aby dorównało np. facebookowi – to czysta nirvana – jest tylko jedno duże ale… jeśli to okaże się “wydmuszką” to bardzo ucierpi Pana wizerunek – delikatnie mówiąc.
Jeśli okaże się prawdą to sam złożę CV :)
1. Opierasz swoje spojrzenie na stereotypie Polski – przegrańca. Mimo tego że w każdej legendzie jest sporo prawdy – generalizujesz kraj do kilku negatywnych cech. To tak jakby powiedzieć że Kopernik to nie Polak, bo w Polsce nic ciekawego się nie wydarzy.
2. Tymochowicz w ogóle nie deklarował zamiaru dorównania facebookowi. Problem jest zupełnie inny – czy projekt odniesie sukces? (będzie operował przy długofalowym proficie?)
3. Wizerunek jest kwestią względną i – mniej niż od danych – zależy od emocji. 95% opinii ludzie opierają na emocjach, nie na rozsądku. Nie twierdzę że porażka projektu przyniosłaby benefity – ale mechanizm samego wizerunku jest łatwo zmienny, bo zależy od wykreowanych emocji – nie faktów.
pTymochowicz – Jaki sposób poleciłby pan młodemu człowiekowi dzisiaj by się zacząć rozwijać w świecie biznesu?
Mateuszu, sam rozwój w sferze biznesu zależy od tak wielu parametrów, że nikt żadnej recepty
nie byłby w stanie podać, co jednak nie oznacza że trzeba pozostać w sferze ogólników.
Sam nie roszczę sobie praw do bycia alfą i omegą w tym zakresie, mogę powiedzieć tylko o kilku aspektach:
1. jak konsekwentnie tworzyć wizerunek marki, produktu, osoby
2. jak budować skuteczne relacje w oparciu o procesy komunikacyjne
3. jak tworzyć strategie PR-owe
więcej na ten temat – konsekwentnie na tymochowicz.net
Czy to wystarczy by mówić o skutecznym rozwoju ?
Oczywiście – nie, jeszcze trzeba dodać tzw. elementy twarde, dotyczące samej struktury biznesu, firmy, znajomość rynku itd, ale wydaje się że bez tych trzech punktów, coraz trudniej współcześnie zaistnieć, pozdrawiam
Piotrze, (z tego co wyczytałem różnica wieku to nie problem) naprawdę bardzo jestem szczęśliwy, że mogę na bezpośrednie odpowiedzi na moje pytania. Czasami najtrudniej o rzeczy najprostsze…
Ogólnie jestem trochę zaskoczony sensowną, wypunktowaną odpowiedzią na ‘pytanie-rzekę’.
Konsekwentne śledzę tymochowicz.net wyłapując nowe info na temat solaris i przemyślenia których zabrakło w ‘Biblii’. To co mnie martwi to nieciągłość danych. To nie jest tak jak na szkoleniu gdzie mamy wyłożonych 50 elementów KO. Dlatego pytam do czego dąży seria ‘Od Beneficjenta do Rebelianta’? Czy będzie możliwość wyłuskania z tego nowych elementów KO (poza biblią)?
I pytanie z serii biznes: Na czym polega pańska rola w firmie Infinity i nowym jej projekcie?
Tymochowicz to miszcz
Zarowno na filmiku pana Michala (co to za czlowiek jakas nowa gwiazda netu ze tak powiem kasliwie niezle plecki ze udalo mu sie uzyskac dostep do medialnych osob) jak i w komentarzach widac ze Pan Piotr tak prowadzi rozmowe zeby nie bylo zabardzo jak sie przeciwstawic, asekuruje sie idealnie jesli chodzi o watpilowsci przy czym tak naprawde nie mowi nic konkretnego :) dla mnie mistrzostwo manipulacji
Naprawdę uważasz, że aby zrobić wywiad z Tymochowiczem to trzeba mieć jakieś „plecki” czy układy? No to gratuluję szerokich horyzontów…
Wziął telefon i się umówił na wywiad – ot pewnie cała tajemnica.
może faktycznie masz racje
Witam
Mało tutaj mowy o społecznych korzyściach a bardzo dużo o biznesie. Jeśli projekt ma być rzeczywiście tak szeroko oddziaływujący bardzo ważne byłoby usłyszeć jak społeczeństwo praktycznie na tym skorzysta.
pozdrawiam
Wytrzymajcie.. jeszcze tydzień :) do 14tego tak ? :)
Witam Panie Tymochowicz,
Zapoznałem się z materiałami zgromadzonymi w różnych miejscach sieci i poznałem też Pana na podstawie udostępnionych nagrań. Nie słyszałem nigdy o Panu. Gratuluję takiego bujnego życiorysu i możliwości zgromadzenia szeregu doświadczeń i obserwacji. Poznał Pan tajniki manipulacji ale zachował Pan zdrowy do nich dystans. Trochę naobiecywał Pan w ostatnim czasie więc sporo Pan wziął na siebie. Życzę wielu sukcesów w ich spełnieniu. Oby Pana przemyślenia i osób Panu bliskich doprowadziły do rezultatów, z których My Polacy będziemy mogli być dumni.
Tak.
dzięki
Już niedługo start, w praniu okaże się kto miał rację.
Pozdrawiam, Maciej
[...] samym projekcie pisałem już co nie co na Antyweb. Było wtedy wiele głosów, że wszystko to jest jedną wielką akcją [...]
To kiedy będzie można obejrzeć to od środka? Jakaś data?
Pozdrawiam
Bełkot, który wisi teraz na Solaris jest przerażający, ale nie o to chodzi. Chyba nie myślicie, że w sieci powstaje nowatorski na światową skalę projekt, a Google nic o tym nie wie – dobre :)
No projekt zatrząsł przed terminem ale nie internetem tylko ziemią na Haiti.
[...] Antyweb: Projekt Tymochowicza zatrzęsie Internetem i zmieni go nie do poznania [...]
[...] reklama tomaszs przed chwilą Wiele trafnych spostrzeżeń w nagraniu, jestem ciekaw co z tego wyjdzie antyweb.pl/…zatrzesie-internetem-i-zm… [...]