38

Google prezentuje Project Treble: szybsze aktualizacje i koniec fragmentacji Androida

Czyżby zbliżał się koniec fragmentacji androidowego rynku? Google przedstawia Project Treble, którego zadaniem będzie... ujednolicenie!

O tym jak dramatycznie wygląda sprawa aktualizacji na urządzeniach z Androidem chyba nikogo nie trzeba przekonywać. To problem który ciągnie się za Google niemal od startu ich mobilnego systemu. O ile topowe modele mogą jeszcze liczyć na łaskę producentów przez kilkanaście (czasem kilkadziesiąt) miesięcy od premiery, o tyle reszta… no, z reguły nie ma takiego szczęścia. Najwyraźniej firma ma już dość takiego stanu rzeczy, bowiem na kilka dni przed startem swojej corocznej konferencji I/O przedstawia nam Project Treble, który ma rozwiązać problem fragmentacji i długiego oczekiwania na aktualizacje.

Project Treble — jak to działa?

Na ten moment zależności między twórcami oprogramowania, sprzętów, nakładek i propozycji operatorów tworzą niezwykle długi łańcuch, który w dłuższej perspektywie okazuje się problematyczny przy aplikowaniu nowości. Na ten moment każdorazowa aktualizacja systemu, wymaga także wprowadzenia poprawek w nakładkach poszczególnych producentów. Ten proces potrafi się ciągnąć długimi tygodniami, a tracimy na tym my — użytkownicy. To żaden sekret. Jak zatem Project Treble chce rozwiązać ten problem?

Od teraz każdorazowo wprowadzona zmiana w Androidzie nie będzie wymagała od producentów nakładek dostosowywania jej do nowej wersji systemu. Ta może pozostać bez zmian (ewentualnie, dopracowana w odpowiednim czasie). Posiadacze smartfonów i tabletów z Androidem będą mogli zaś znacznie szybciej zainstalować aktualizację i cieszyć się najnowszym wydaniem systemu.

Project Treble zapowiada się dość obiecująco. I jeżeli faktycznie firmie uda się to wdrożyć wraz z najnowszą wersją systemu, Android O,  to będzie gigantyczny krok w dobrym kierunku. Warto jednak mieć na uwadze, że zmiany te obejmą najświeższe urządzenia. A jak działa architektura Treble można sprawdzić już w wersji podglądowej systemu, która dostępna jest na telefony Pixel.

Źródło: Blog Google

  • zenek73

    Koniec fragmentacji Androida nastąpi w roku Linuksa.

    • anonim

      No tak, Apple i jego 19 urządzeń to doskonały przykład jak się robi aktualizację. Bądź dalej dumny ze swojego gejfonika :)

    • Michal

      Kolejny kryptogej z androidem z biedronki

    • Anonim

      Uderz nożycami w stół i i-gejfomani w natarciu.

    • regoat

      Ale tak poza tym to musisz przyznać że nie stać na tego gejfona i musisz przyznać że ludzie nie dlatego to wybierają ze są gejami

    • anonim

      Wiem o tym, odpowiedziałem tylko na idiotyczny komentarz fanboja Apple, który na większości portali chwali się tym swoim iphonem, a tutaj jeszcze próbuje obśmiać Linuksa. Prywatnie mam coś droższego niż ten jego malutki gejfonik.

    • K

      Zmierzcie sobie jeszcze kutasy.

    • Daniel

      Chciałbyś kupić gejfona ale jesteś tylko biednym hetero :(

    • rafi

      Czy posiadanie ajfona w Polsce świadczy o statusie społecznym? Bo jeśli tak to wam współczuję.

    • Daniel

      Dla Pana powyżej chyba tak,

    • Kamil

      Ajjjjj ;)

    • QWERTY

      w dniu premiery Half-Life 3 i Surface Phone

    • Morski Morświn

      Czyli juz w 2018! Będziecie skomlać jak wszystkie firmy przejdą na linux i zmuszą was do używania gnome3 :) Nikt nie będzie płacił za coś co jest za darmo i to jeszcze lepsze

    • zenek73

      Ja akurat pracuje na Linuksie. Póki używam konsoli jest genialnie. Ale aplikacje GUI to dramat :)

    • Morski Morświn

      To nie używaj gui. Na linuxie wszystko zrobisz z konsoli :)

    • Pixellus

      Ależ „rok linuksa” czy raczej „lata linuksa” trwają odkąd Android stał się popularny, czyli od 2010 r. i pierwszego galaxy S od Samsunga. Tyle, że wraz z planowanym przez Google wywaleniem jądra linuxa z andka i zastąpienia go własnym owe „lata linuksa” będą miały swój kres.

  • Spóźniliście się. Wasz klon „SW” był pierwszy :P

    • gom1

      Niektórzy nie czytają SW.

    • W sumie racja. Na jedno wychodzi.

  • Krzysztof Łoziński

    Winno są producenci sprzętu którzy notorycznie nie aktualizują oprogramowania

    • Kamil

      No jasne, ale teraz będzie im łatwiej ;)

  • Michal

    Dobrze że proporcje ekranu i nakładki producentów nie blokują aktualizacji w Windowsie :)
    Wg mnie to wielka ściema.

    • Kamil

      Może i ściema. Ale Google nareszcie coś robi w tej materii, a to już jakiś krok.

  • Marcin

    Fragmentacja jest, bo się to opłaca. Google zgrywa świętego i zrzuca odpowiedzialność na producentów, ale to oni wpłynęli na Qualcomma, żeby nie wydawać nowych sterowników na SD800/801 gdy im nie szły nowe Nexusy i trzeba było sztucznie ubić Nexusa 5.

    • anonim

      Masz wypowiedź dwóch byłych pracowników Google, którzy zarzucają firmie Qualcomm brak wsparcia dla swoich procesosów „ship it and forget it”:
      „One difficulty is Qualcomm’s reluctance to open-source and upstream the various drivers that make up Linux support for the embedded devices. If Qualcomm doesn’t demonstrate ongoing support for their devices in the Linux kernel, then Google (or a Chromebook OEM) would best significant engineering risk if an update needs to be made in the future. Qualcomm seems to prefer the business model of Android where they can “ship it and forget it”.”
      https://9to5google.com/2016/12/24/why-chromebooks-dont-use-qualcomm/

  • Gibki Bongo

    Cudów bym sie nie spodziewał. Trzeba pamiętać, że wielu OEMów grzebie w systemie głębiej niż tylko w UI. I wtedy ten podział na Android Framework i Vendor implementation wcale taki jasny nie jest.

    • Kamil

      Ale może zaczną robić coś więcej i stąpać ostrożnie.

  • Hubert

    Nie rozumiem jaką to zrobi różnicę, przecież ten „Vendor interface” musi zostać zdefiniowany przez Google i przecież on też będzie się zmieniał czyli producenci telefonów nadal mają do wykonania pracę po swojej stronie. Na tych slajdach jest więcej corpo-bullshitu niż konkretów.

  • Czy tak aby nie powinno być od samego początku?

    • Kamil

      Powinno, no ale ;)

  • Oki

    Samsung i tak będzie opóźniony z aktualizacjami. Im nic nie pomoże.

    • Kamil

      No ale Android to nie tylko Samsung. Może inni chociaż skorzystają?

    • Alot

      Jacy inni?

      Artykuł interesujący, ale póki nie zawiera szczegółów, np listy modeli które wejdą do programu, bezwartościowy.

    • Kamil

      HTC? Huawei? Xiaomi?

      Nie zawiera listy modeli, bo na ten moment tylko bety na Pixelach obsługują nowości. Ale będą to prawdopodobnie modele, które dopiero w tym roku dotrą na rynek.

  • Patryk PowerUser

    Moim zdaniem umożliwienie producentom grzebania w systemie spowodowało problem fragmentacji. Z drugiej strony – nie sądzę, żeby taki Qualcomm miał obowiązek utrzymywania własnych podzespołów przez dłużej niż 2 lata.

  • Sebosz

    Czyli że co? Nie zmienią nakładki = nie dodadzą nowych opcji związanych z aktualizacją systemu. To równie dobrze można powiedzieć, że problem już rozwiązali comiesięcznymi aktualizacjami zabezpieczeń.

  • Koniec fragmentacji Androida… dopiero od następnej wersji ;)
    ech, chociaż tyle.

    Szkoda, że dopiero po tylu latach się za to biorą.

    • Alot

      To jest marchewka, żebyś kupił nowego smartfona.

      A potem dostaniesz kijem, gdy sie okaże, że aktualizacja jest niemożliwa bo tak.

      Ja swój model sprawdzałem przed zakupem (support producenta). Po zakupie okazało się, że jednak nie, ten właśnie model nie złapał się na listę. Zdecydowało małe s w oznaczeniu.