104

Problem 20 PLN

Zastanawia mnie jak dużą wartość prezentuje dla nas taka kwota? Ostatnio pod wpisem o nowej księgarni z ebookami wybuchła dyskusja o tym, że są one za drogie. Wprawdzie mało kto zdaje sobie sprawę, sam druk to nie jest główny koszt produkcji książki no i mamy w Polsce znaczą różnicę w VAT jeśli chodzi o ebooki […]

Zastanawia mnie jak dużą wartość prezentuje dla nas taka kwota? Ostatnio pod wpisem o nowej księgarni z ebookami wybuchła dyskusja o tym, że są one za drogie. Wprawdzie mało kto zdaje sobie sprawę, sam druk to nie jest główny koszt produkcji książki no i mamy w Polsce znaczą różnicę w VAT jeśli chodzi o ebooki ale…

Mnie zastanawia ile tak naprawdę w naszej kieszeni waży te przytoczone w komentarzach 20 PLN ? Wydając je na bilet do kina, czy kawę i ciastko w średniej jakości kawiarence właściwie większość z nas pewnie nie zauważa tej kwoty. Kiedy jednak przychodzi do zapłacenia za coś 20 PLN w internecie wtedy mamy problem. Oczywiście jest rzesza ludzi którzy twierdzą, że w sieci powinno być wszystko za darmo ale zakładam, że czytelnicy Antyweb są bardziej dojrzali i nie używają takich argumentów.

Dlaczego więc wydanie na przykład 20 PLN na książkę tak bardzo boli w momencie kiedy lekką ręką kupujemy do niczego nie potrzebne aplikacje mobilne?

Czy produkty cyfrowe muszą być dużo tańsze abyśmy je kupowali – gdzie jest granica w takim razie? Nexto ostatnio sprzedawało książki poniżej 10 PLN. Bardzo fajna stawka i zrobili na tej akcji dobre wyniki. Pytanie tylko jak to wygląda z drugiej strony – czy twórca i osoby pracujące nad projektem jakim jest książka zarobili wystarczająco aby mieć zapał do napisania następnej książki? Jeśli tak to gratuluję bo udowodnili, że przy niższej stawce można zarobić poprzez odpowiednią wielkość sprzedaży.

Pytanie tylko czy za każdym razem taka akcja się uda i czy każda pozycja będzie tak chętnie kupowana tylko dlatego, że ma atrakcyjną cenę?

Nie zrozumcie mnie źle – ja też chcę płacić za wszystko coraz mniej. Jednak w tym pędzie do taniości musi być gdzieś granica zdrowego rozsądku. Inaczej wpadniemy w błędne koło gdzie wymagania odnośnie jakości nie będą pokrywać się z chęcią zapłacenia za tę jakość. Do czego to prowadzi wszyscy wiemy.