162

Premiera Windows 10 już jutro – Microsoft rozpoczyna świętowanie

Szybko zleciało, nie tak dawno jeszcze pobieraliśmy pierwszą kompilację tego systemu w programie Windows Insider, a teraz pozostał nam tylko jeden dzień do wypuszczenia „dziesiątki” na rynek. Z tej okazji gigant otworzył stronę internetową, w której już dziś rozpoczyna świętować jutrzejszą premierę i przy okazji prezentuje zalety swojego nowego systemu (z pewnością w mniej groteskowy […]

Szybko zleciało, nie tak dawno jeszcze pobieraliśmy pierwszą kompilację tego systemu w programie Windows Insider, a teraz pozostał nam tylko jeden dzień do wypuszczenia „dziesiątki” na rynek. Z tej okazji gigant otworzył stronę internetową, w której już dziś rozpoczyna świętować jutrzejszą premierę i przy okazji prezentuje zalety swojego nowego systemu (z pewnością w mniej groteskowy sposób, niż Apple zrobiło to z iPhone’em).

Już jutro pierwsze osoby otrzymają długo zapowiadaną aktualizację do Windows 10. Użytkownicy „siódemki” i „ósemki” mogli zarezerwować swoją aktualizację do wyższej wersji systemu za darmo. O ile sytuacja wśród osób nieco bardziej zaznajomionych z technologiami jest całkiem dobra, tak powiem Wam szczerze – użytkownicy absolutnie niezainteresowani nowymi technologiami jedynie wkurzają się na wyskakujące okienko wieszczące możliwość aktualizacji. Dla niektórych osób to, co jest tam napisane jest… zwyczajnie niezrozumiałe.

Capture

Microsoft na swojej stronie zaprezentował powody, dla których przesiadka miałaby być konieczna, jakie daje ona korzyści. Ponadto, na interaktywnej mapce znajdziemy tweety osób „oczekujących” na premierę kolejnej odsłony okienek. Niezdecydowani użytkownicy znajdą tam również wiele materiałów, które mogą ostatecznie przekonać ich do zarezerwowania własnej aktualizacji. Zjeżdżając maksymalnie w dół – spotkamy się z „kontem ninja ujeżdżającym T-Rex’a” – bardzo popularną maskotką Microsoftu. Koniec żartów, wypadałoby odpowiedzieć na jedno, dosyć ważne pytanie.

Warto aktualizować?

Pytając o to, musicie sobie zadać inne, również poważne pytanie. Przede wszystkim – czy jesteście w stanie chwilę poczekać? Jeżeli jesteście zapaleńcami, trudno będzie Was utrzymać w ryzach. Spodziewajcie się jednak, że na początku rynkowego istnienia Windows 10 pojawią się drobne błędy, które w ciągu miesiąca, dwóch zostaną połatane. Jeżeli natomiast nie bardzo interesuje Was Windows 10, ale chcielibyście go zainstalować – poczekajcie miesiąc, nawet dwa. Aktualizacja nie przejdzie Wam koło nosa, a będziecie pracować już na odpowiednio dopracowanym systemie.

Grafika: 1, 2