Huawei stał się prawdziwym potentatem rynku urządzeń mobilnych. Jednym z lepszych kroków było stworzenie firmy-córki, Honor, która to też za zadanie ma tworzyć tańsze urządzenia skierowane do młodszej części odbiorców. Patrząc na m.in. sukces Honora 7X, można śmiało powiedzieć, że taka polityka modelowa przynosi owoce, a ostatnio zaprezentowany V10 to kolejny dowód na to, że Chińczycy doskonale rozumieją pojęcie świetnego stosunku ceny do oferowanych możliwości.

Honor w formie

Na wstępie wypada powiedzieć o samym wyglądzie telefonu. Honor V10 wygląda po prostu znakomicie i robi świetne wrażenie – już Honor 9 ustanowił wysoko poprzeczkę w tym temacie, a nowy model zdaje się ją jeszcze podnosić. W dodatku w porównaniu do tego flagowca, nowość oferuje zupełnie nowy wyświetlacz IPS. Zgodnie z modą pojawił się tu ekran o proporcjach 2:1 (18:9), który pozwala umieścić większy panel przy zachowaniu stosunkowo niewielkich wymiarów obudowy.

Taka decyzja umożliwiła konstruktorom na zmniejszenie ramek. Dzięki temu sprzęt ten można na spokojnie zaliczyć do grupy tzw. bezramkowców i czyni to z niego nowoczesną propozycję. Jednak mnie osobiście zaskoczyła inna sprawa. Mianowicie z przodu pozostał skaner linii papilarnych – inżynierom udało się zmieścić go pod wyświetlaczem, na co nie decyduje się prawie nikt. Moim zdaniem bardzo dobra decyzja, ponieważ wydaje się to być wygodniejsza lokalizacja od plecków smartfona.

Wydajność ponad wszystko

Ekran Full View o przekątnej 5,99 cala i rozdzielczości 2160 x 1080 pikseli to jedynie wstęp. Dalej mamy ośmiordzeniowy procesor Kirin 970, który pozostaje dumą Huawei i zdaniem Chińczyków to najlepszy mobilny układ. Czym jednak popierają tą opinię? Po pierwsze składa się z dwóch klastrów CPU, każdego po cztery rdzenie: pierwszy dysponuje ARM Cortex A73 o maksymalnej częstotliwości taktowania 2,4 GHz, drugi z kolei A53 1,8 GHz. Oprócz nich doskonale prezentuje się grafika ARM Mali G72 MP12 wykorzystująca nową architekturę Bifrost. Jednak w jego przypadku ponadprzeciętnie wypadają możliwości uczenia maszynowego ze względu na dedykowaną część – NPU wspiera wszystkie działania z tym związane.

Producent zapewnia, że będzie wykorzystywany zarówno do uczenia się nawyków użytkownika, analizy zdjęć, ale również umożliwi skuteczne odblokowywanie telefonu twarzą. Nie będzie to jednak tak zaawansowany konstrukcyjnie system jak Face ID z iPhone X. Honor V10 będzie dostępny w kilku wersjach: z 4 lub 6 GB RAM i 64 albo 128 GB pamięci wbudowanej. Do tego zaoferuje slot kart microSD, WiFi 802.11 ac, Bluetooth 4.2, GPS, NFC, LTE, dual SIM i złącze USB typu C.

Równie dobry, co Mate 10 Pro

Nie wolno tu zapomnieć także o baterii 3750 mAh z szybkim ładowaniem. Na koniec zostawiłem aparaty, które jednak nie oferują optycznej stabilizacji obrazu, co dla mnie stanowi największy zawód. Chyba że jakimś cudem firma po prostu nie chciała się tym chwalić na konferencji, ale w to szczerze wątpię. Z tyłu pojawią się dwa sensory. Jeden 16 Mpix, klasyczna matryca RGB, i drugi 20 Mpix, monochromatyczny – obydwa dysponują obiektywami z przysłoną f/1.8 i diodą doświetlającą. Naturalnie pozwalają nagrywać filmy w 4K. Dla wielu osób ważna w smartfonach jest przednia kamerka, a tu znajdziemy nie byle jaką, bo o rozdzielczości 13 Mpix z f/2.0.

Na pokładzie znajdziemy już Android 8.0 Oreo z nakładką EMUI 8.0. W Chinach będą dostępne cztery wersje kolorystyczne: czarna, niebieska, złota i czerwona; a ceny poszczególnych wariantów przedstawiają się następująco:

  • 4/64 GB – około 1430 złotych,
  • 6/64 GB – około 1590 złotych,
  • 6/128 GB – około 1850 złotych.

Sprzedaż rozpocznie się 5 grudnia, kiedy to też planowana jest europejska premiera Honora V10, jednak na Starym Kontynencie możemy liczyć na inną nazwę, najpewniej 9 Pro. Zdecydowanie zapowiada się wybitny high-end. Jestem jednak ciekaw, czy nie będzie odbierał klientów droższemu Huawei Mate 10 Pro, wyżej pozycjonowanemu i nieco lepszemu. Oby nowy model trafił także do Polski.

źródło: Weibo przez Fone Arena

  • Piotr

    Czy coś wiadomo w kwestii wodoszczelności?

    • Zdzisław Dyrman

      Zapewne brak. Na czymś musieli przyoszczędzić chcąc uzyskać tą cenę. Oby tylko pamięć dali lepszą niż eMMC.

  • DarekPL

    Cena + VAT + Cło + inne

    • Zdzisław Dyrman

      Typuję 2590 PLN za wersję 6/64 GB w naszym kraju.

  • Seb Wk

    Honor ma ekran LCD a nie OLED jak Mate 10 Pro, inne aparaty (nie znam dokładnego modelu ale mniejsza jasność w Honorze oraz brak stabilizacji optycznej), brak wodoodpornej obudowy, trochę mniejsza bateria, brak informacji o typie pamięci: czy to jest UFS 2.1 jak w Mate? Bez testów ciężko zrobić jakiekolwiek porównanie telefonów a co dopiero wysnuć wnioski jak autor artykułu.

    • Akurat ekran IPS to błogosławieństwo dla tego telefonu, chyba iż ktoś lubi wypalone ikonki w ekranie. pytanie o jakość dzięku (ale jeśli jest skierowany do młodych to chyba nie zainedbają tej sprawy). Ale głównie zastanawia mnie ten aparat, na papierze wyglada dobrze mimo braku stabilizacji , ale może będzie w software. Co do tego ostatniego to właśnie tu będzie pies pogrzebany, jeśli dadzą to co mają Mate to z Kirin 970 to będzie bomba! Jeśli nie może być już średnio, a przecież nie ma się co wielce cieszyć bo to nadal będzie telefon kosztujący dwa tysiące (sądzę, że tak właśnie wypozycjonują go sklepy ze swoimi marżami) Ale chyba już nas producenci przyzwyczaili , skoro uważamy takie ceny za telefony okazyjnymi :)

    • Arqs

      Od lat używam superamoledów. Ani jednej wypalonej ikony. Więc argument na pochwałę ips trochę z czapy.

    • Zdzisław Dyrman

      Spróbuj sobie poużywać dłużej nawigacji.

    • Hrdcr

      @szamgar:disqus

      Masz racje, mam taki przypadek z S6 i aplikacja Yanosik – poszedł na gwarancje, i czekam na informację

    • Miałem w ręce Mate 9 pro z wypalonym na dole jakimś czerwonym badziewiem, może od YT nie wiem..

    • Seb Wk

      Ma być ten sam procesor co w Mate ale zawsze na czymś trzeba zaoszczędzić. Póki co mogę tylko gdybać, że będzie to aparat, szybkość pamięci wewnętrznej, ekran (to już wiemy – nie słyszałem żeby Huawei miał problemy z Oledami), wodoodporność a reszta wyjdzie w praniu.

    • regoat

      nie przesadzaj. LG ma teraz wpadę w ekranami wypalającymi sie w tydzień. Wiadomo ze ta technologia jest na to podatna, ale dobrej jakości ekrany dają radę. Zdarzają się róznież wadliwe egzemplarze, ale to ja ze wszystkim teraz. Miałem i mam urządzenia z oledem i nie miałem czegoś wypalonego

    • oczywiście, sądzę iż to zależy od modelu, parti panelu, producenta, warunków w jakich jest użytkowanych itp. Ale nawet sam Samsung ma wirtualne klawisze funkcyjne na dole z funkcją przemieszczania się by się nie wypaliły więc sprawa jest jak najbardziej realna. Ja znam siebie i jakbym miał telefon z takim ekranem i to drogi maniakalnie wyłączał bym ekran by czasami mi się nie wypaliła jakaś ikonka. Nie jest to komfortowe więc szukam telefonów z innego typu matrycą.