Każdy kto oglądał filmy science-fiction, takie jak Star Trek, widział na pewno nie raz przyszłościową wizję wyświetlania trójwymiarowych obrazów bezpośrednio w powietrzu. Nie wiem jak wam, ale mnie marzy się tego typu urządzenie od czasu, kiedy jako dziecko zobaczyłem je po raz pierwszy, własnie w jakimś filmie. Okazuje się, że technologia nie jest całkowicie fiction i więcej ma wspólnego z science. Pierwszy prototyp powstał w 2006 roku i od tego czasu Aerial 3D, bo tak nazywa się to urządzenie, jest udoskonalane. Jakość generowanego obrazu jeszcze nie pozwala na zastąpienie tradycyjnych ekranów, jednak po odpowiednim dopracowaniu sytuacja może się zmienić i nastąpi przełom.

Pierwszy prototyp był w stanie wyświetlać jedynie 1000 punktów, obecny egzemplarz, zaprezentowany w filmie poniżej radzi sobie z 50 000 punktów które jest w stanie odświeżać 10 do 15 razy na sekundę. Widać duży postęp, ale to wciąż za mało do płynnej animacji. Wciąż brakuje również kolorów – obraz jest monochromatyczny.  Jeśli jednak tempo prac zostanie zachowane, już za kilka lat powstanie urządzenie zdolne wyświetlać kolorowy obraz, całkowicie płynnie i w znacznie większej rozdzielczości.

Zarówno serwis Tech Crunch, jak i sam film prezentujący działanie najnowszego prototypu udzielają skąpych informacji na temat sposobu generowania obrazu w powietrzu. Wiadomo tylko, że do działania wykorzystywany jest laser, który skupiony w określonym punkcie w przestrzeni pobudza plazmę z azotu i tlenu, znajdujących się w powietrzu. Uzyskanie kolorowych obrazów będzie możliwe przy zastosowaniu laserów w różnych kolorach. Rozdzielczość i szybkość odświeżania to kwestia rozmiarów urządzenia i dalszego rozwoju technologii.

Najlepiej samemu ocenić jak to wygląda w praktyce, oglądając poniższy filmik. Ciekaw jestem co o tym sądzą czytelnicy Antyweb? Czy prawdziwy obraz 3D, bez złudzeń optycznych wykorzystywanych obecnie, wywołujących poczucie głębi pomimo wyświetlania na płaszczyźnie, to gra warta świeczki? Czy po dopracowani chcielibyście taki wyświetlacz w swoim mieszkaniu?

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • aso

    Według mnie priorytetem nie jest wiele kolorów na obrazie, a brak uciążliwego migania.
    Powodzenia i gratulacje dla naukowców ;)

    • Rep

      Miganie jest spowodowane przede wszystkim różnicą we framerate „wyświetlacza” i kamery, mon.

  • Yossarian

    Czy Antyweb uważa zadawanie infantylnych pytań pod każdą notką za konieczne ?
    Chyba, że to taka (olaboga, cheesy..) próba zbudowania więzi z czytelnikiem :-)

  • Zdenek

    „This is our most desperate hour. Help me, Obi-Wan Kenobi. You’re my only hope.”

  • Mateusz

    Wszystko fajnie, tylko żeby jeszcze szło ograniczyć wiązkę lasera do odpowiedniej wysokości to by było pięknie :)

  • Dawid

    około 50 tys $ taki projektor. A słabszy model widziałem na targach BUDMA w Poznaniu w 2009 roku. Jeden z wystawców pokazywał prawie gołe panie z projektora, mieli chyba rekord odwiedzin stoiska ;)
    http://www.youtube.com/watch?v=vXrlIOiJWJQ

  • Andrzej Mazur

    Zadawanie pytań w tym infantylnych, to ostatnio typowy zabieg content creator-ów aby zmusić czytelnika, do wklepania parę zdań jako komentarz. Ja się zawsze na to nabieram i gadam bez litości. A potem się zastanawiam to co? Ale już jest za późno.

  • MichalK

    To że obraz powstaje w akwarium za szkłem mocno urzadzenie dyskredytuje. Gdyby nie to byłby świetny na jakies prezentacje. W domu? po co?

    • Jan Rybczyński

      Przecież jest wyraźnie powiedziane, że nie jest potrzebne żadne akwarium a obraz może powstać w powietrzu, bez ekranów, pary wodnej czy innych bajerów.

  • celtrun

    Jeśli ta technologia kiedyś przejdzie do masówki to szybko stanie się tania. Do telefonu to nie bardzo bo wszyscy obok by widzieli co mamy na ekranie, ale dobre do np. projektowania czegoś bo masz od razu 3d.

  • https://plus.google.com/u/0/112266986726771316857 sieciobywatel

    50 tys. punktów to ciut mało. To wychodzi niecałe 37 punktów rozdzielczości liniowej (50*10^3)^(1/3).
    Teoretycznie do wyświetlenia wszystkich pikseli 1000x1000x1000 potrzeba milliarda punktów, czyli 1Tpx. Oczywiście nie będzie potrzeby wyświetlania wszystkich punktów, wystarczy zapewne wyświetlenie określonej grubości powłoki (aby trochę niwelować przezroczystość), ale aby zaprezentować obraz przyzwoitej jakości potrzeba pewnie 30-50 milionów punktów. Czyli jeszcze długa droga przed wynalazkiem zanim będziemy mieli tego typu trójwymiarowe kino.

  • Pingback: Paranoja! | Pearltrees