Image via WikipediaKara Swisher przeprowadziła rozmowy z kilkoma wyższymi rangą pracownikami Yahoo. Wszyscy oni jednogłośnie wyrażali swoje duże niezadowolenia na temat potencjalnej współpracy z AOL.
W oczach seniorów Yahoo, AOL to wolno rozwijająca się i słaba technologicznie firma, która ma więcej problemów ze swoim rozwojem niż Yahoo. Generalnie odczucie po rozmowach z pracownikami pokazuje jak duża jest rozbieżność zdań między zarządem a seniorami w firmie.
Niestety Yahoo ma nie tylko problem z odchodzącymi pracownikami ale również z tym, którzy zostali. Oczywiście brak akceptacji dla decyzji zarządu może się zawsze zdarzyć, ale brak odwagi do tego żeby skomunikować swoją opinię jest dużo większym problemem.
Jeden z rozmówców potwierdził, że nawet podczas nadarzającej się okazji jaką był wspólny obiad z Jerry Yang nikt nie poruszał tematu połączenia z firmą AOL.
Kolejny manager z którym rozmawiała Kara Swisher powiedział, że Microsoft nie jest jego faworytem ale AOL zdecydowanie jest ostatni na liście firm z którą chciałby współpracować:
“Look, Microsoft would not be my first choice either,” said one exec, who noted, like a lot of others, that both companies did bring lots of important traffic to Yahoo. “But AOL is not even my third.”
Nerwowość w Yahhosach budzi także fakt, że zarząd rozgrywa grę w której jak twierdzą nie jest najlepszy i nie ma doświadczenia.
“It is a very dangerous game of chicken,” said one. “And Yahoo has never been really good at that anyway.”
W oczach innych pracowników cała ta sytuacja po prostu powinna się szybko zakończyć ponieważ zarządzanie ludźmi w tak niepewnych warunkach jest bardzo ciężkie szczególnie w tak dużej firmie:
“We are tired of all the noise and the angling [of this takeover] and most of us just want something to get done… This is completely distracting for employees and makes it hard to manage the big businesses we all have
Muszę przyznać, że rozumiem pracowników Yahoo – z ich punktu widzenia w obecnym momencie najważniejsza jest stabilizacja i jasny przekaz co będzie dalej. Trwanie w patowej sytuacji powoduje niepokój który objawia się nie tylko brakiem poparcia dla decyzji zarządu ale również odejściami z pracy.
Polecam przeczytać cały artykuł na temat atmosfery wśród pracowników Yahoo.


Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

“Trwanie w patowej sytuacji powoduje niepokój który objawia się nie tylko brakiem poparcia dla decyzji zarządu ale również odejściami z pracy.”
Gruba przesada, gdybym pracowal w yahoo czy innym gigancie nie mialbym strachu o nic bo nawet jakbym mnie wyrzucili albo sam bym sie zwolnil to zaraz znalazlby tone innej roboty. Co oni sie tak uczepili tego yahoo. Sami sobie radza i nie widze zeby zamykali cokolwiek. Flickr sie rozwija, video, ciagle nowe uslugi, niedawno stawiali po swiecie servery zeby userzy z daleka nie musieli laczyc sie z datacenterami w usa. U Hazana juz enty post o yahoo jakby sam chcial go kupic ;)
Wolalbym byc wlasciwielem flickr gdzie ogrome grono userow placi 25$ niz jakiegos youtube gdzie to userzy chca zeby im placono, ze nie wspomne o kosztach utrzymania tych w duzej czesci durnych filmikow ;)
Oni chyba sobie kpią…
Ostatnio oglądałem na Discovery Science “Prawdziwą historię internetu” i ludzie Napstera kiedy już leżeli na łopatkach i miał ich ratować AOL też twierdzili, że to koniec i współpraca z “tą niefajną firmą jaką jest AOL” nic nie zmieni. Coś nielubiany ten AOL ;)
nie dziwię się AOL to badziewie, jedynie komunikator jaki taki ale ich serwisy to porażka
to samo pisalem przy artykule z przejeciem bebo:)
Nie dziwota – AOL slynie ze swoich taktyk przypominajacych spaming z rozsylaniem darmowych plyt z prezentacjami podlaczenia do netu… Patrz: matrix bastardization @ dux0r.
Z dwojga zlego… ja sie nie dziwie.
to akruat nie jest prawda, większość pracowników Yahoo nie chce mieć nic wspólnego z M$ , także Jerry jest Microsoftowi niechętny, niestety do kierownictwo M$ nie docierają wyraźne sygnały że Yahoo chce pozostać osobną firmą…