31

Poznaj marzenia hakera – dwie z pozorów sprzeczne, lecz równie przydatne akcje

Kilka dni temu moją uwagę zwrócił spot telewizyjny, pod koniec którego umieszczono zaproszenie pod adres niewspierajhakera.pl. Przyznam się, że do tej pory nie słyszałem o tej akcji, więc z zaciekawieniem odwiedziłem podaną witrynę. Zaintrygowany przejrzałem też wyniki wyszukiwania pod hasłem „marzenia hakera”, wtedy trafiłem także na anty-akcję, która została uruchomiona w odpowiedzi na działalność Microsoftu. I ona wydaje się równie potrzebna. Nie od dziś wiadomo, że wielu użytkowników korzysta z systemu […]

Kilka dni temu moją uwagę zwrócił spot telewizyjny, pod koniec którego umieszczono zaproszenie pod adres niewspierajhakera.pl. Przyznam się, że do tej pory nie słyszałem o tej akcji, więc z zaciekawieniem odwiedziłem podaną witrynę. Zaintrygowany przejrzałem też wyniki wyszukiwania pod hasłem „marzenia hakera”, wtedy trafiłem także na anty-akcję, która została uruchomiona w odpowiedzi na działalność Microsoftu. I ona wydaje się równie potrzebna.

Nie od dziś wiadomo, że wielu użytkowników korzysta z systemu Windows nie posiadając odpowiedniej licencji. Zmienia się to szczególnie w przypadkach zakupu sprzętu, wraz z którym otrzymuje się aktualne właśnie wydanie systemu Microsoftu, ale o wzroście zainteresowania zakupem Windowsa jeszcze nie słyszeliśmy. Oczywiście głównym źródłem kopii systemu operacyjnego jest Internet, gdzie o czym sporo osób już wydało się zapomnieć, czyha na nas mnóstwo niebezpieczeństw. Choć mogło to zabrzmieć odrobinę zabawnie, niczym rodem z jednej z bajek, to nie natrafiłem jeszcze ani na jedną osobę, która po pobraniu obrazu instalacyjnego systemu Windows zdecydowała się na zweryfikowanie jego bezpiczeństwa. Co więcej, chcąc uniknąć wysokich kosztów zakupu, wiele osób decyduje się na nabycie systemu w przeróżnych miejsach w Sieci i jedynym czynnikim decydującym o dokonaniu transakcji jest cena.

niewspierajhakera.pl

Właśnie przeciwko takim praktykom została rozpoczęta akcja „Nie wspieraj hakera„. Oprócz spotów telewizyjnych przygotowano także dość obszerną stronę internetową oraz klipy na YouTube. Inicjatywa zwraca uwagę nie tylko na umożliwianie zarobku przestępcom, ale przede wszystkim na obecność „dodatkowego” oprogramowania, w które wyposażone są tak sprzedawane kopie systemu. U nas, użytkowników zaawasowanych lub średnio-zaawansowanych, takie informacje mogą budzić uśmiech na twarzy, bo przecież zdobycie pewnej i bezpiecznej kopii wydaje się być zadaniem nader łatwym. Większość użytkowników komputerów stanowią jednak tak zwani zwykli użytkownicy, którzy po prostu szukają najprostszych i najtańszych rozwiązań.

Przygotowana strona dostarczy więc większości niezbędnych informacji o tym jak rozpoznać nieoryginalny produkt, gdzie legalne wydania można nabyć oraz co zrobić, gdy padło się ofiarą oszustów. Jedynym błędem, który mógłbym wytknąć Microsoftowi to nieodpowiednie tytułowanie samej witryny, która nie informuje wprost czego dotyczy i jakiej pomocy może udzielić. Pomysł zobrazowania sytuacji poprzez spot czy klipy oraz samą „Fundację Marzenie Hakera” jest niezły, ale nie powinno to odgrywać tak dużej roli w samej akcji.

marzeniehakera.pl

Na odpowiedź społeczności okołotechnologicznej nie trzeba było długo czekać. Pod adresem MarzenieHakera.pl możemy natomiast poznać całą sprawę z nieco innej, satyrycznej, lecz pomocnej perspektywy. Promowane na stronie są bowiem darmowe rozwiązania będące alternatywą dla systemu Windows, ale na tym autorzy strony nie poprzestali. Ich komunikat jest jasny i najlepiej zapoznać się z nim w oryginale:

Używając systemu operacyjnego licencjonowanego od podejrzanej firmy, z umową licencyjną lub zamkniętym kodem źródłowym spełniasz marzenia megakorporacji!

Swoim własnym kosztem.

Tak jak tysiące innych Polaków, dajesz zarobić przestępcom całkowicie legalnie działającym korporacjom, stając się zarazem ich ofiarą i produktem. Używanie systemu, który szpieguje Cię na każdym kroku to jak zaproszenie złodziei do własnego domu.

Licencjonowane, zamknięto-źródłowe oprogramowanie jest często nafaszerowane różnego rodzaju złośliwym oprogramowaniem: adware, spyware, malware lub wirusami, które zmienią komputer w narzędzie szpiegowskie i pozwolą na nieustanne szpiegowanie. Twoje dane osobowe, zdjęcia, hasła, nawyki i zainteresowania – to dopiero prawdziwy łup! Teraz, za Twoją zgodą, którą wyraziłeś podczas akceptacji umowy licencyjnej, twórca systemu operacyjnego może użyć Twojego komputera do zarabiania na Tobie i Twojej tożsamości.

Następnie przeczytać można wyjaśnienie dotyczące licencji, którą najczęściej kupujemy i informacje na co zwrócić uwagę w przypadku zakupu. Nie zabrakło też rekomendacji konkretnych dystrybucji systemu Linux oraz prześmiewczej sugestii, gdzie należy szukać pomocy („Wśród hakerów!”).

Choć druga z opisanych inicjatyw jest wyraźną (satyryczną) odpowiedzią na działania Microsoftu, to trudno nie uznać jej przydatności. Świadomość użytkowników o istnieniu alternatyw jest wciąż dość niewielka, a i wiedza na temat ich dostępności nie zawsze okazuje się wystarczająca, by podjąć decyzję o zmianie. Równie duża pochwała należy się Microsoftowi, który takimi akcjami zwiększa szansę na wzrost zainteresowania legalnym oprogramowaniem i skutkami sięgania po te z niepewnych, lecz z pocozrów atrakcyjnych źródeł.

  • shounen

    to zabawne, że nagle po latach microsoft zapiekła pupka, że konkurencja robi swoje xd

    • shounen

      tak swoją drogą to ten system operacyjny powinien być wart 250zł max300zł z licencją box, oni wraz z adobe dalej nie pojmują, że ludzie nie chcą płacić za soft jak za urządzenie… [zdaje się abonament idelanie to udowodnił]

    • Nie zapiekła tylko pod wodzą Nadeli zamienili się w korpo-sku*wysynów którzy chcą doić ile się da.

    • Kacper

      Korekta: Nie „zamienili się w ” a „nadal są bandą”.

    • Może i tak, chciałem tylko zwrócić uwagę na to że jest gorzej niż kiedyś.

  • >Równie duża pochwała należy się Microsoftowi, który takimi akcjami zwiększa szansę na wzrost zainteresowania legalnym oprogramowaniem i skutkami sięgania po te z niepewnych, lecz z pocozrów atrakcyjnych źródeł.
    Niestety, zwiększa także stopień niedoinformowania w społeczeństwie i umacnia wizerunek hakera jako „tego złego”, co jest po prostu wierutną bzdurą. Poza tym: ktoś serio KUPUJE Windowsa na nielegalnych aukcjach? Jak już chciałbym zaoszczędzić, to bym zassał z torrentów. Oh wait, przecież mojego Linuksa tak zassałem… ;)

    > Choć druga z opisanych inicjatyw jest wyraźną (satyryczną) odpowiedzią na działania Microsoftu, to nie można zarzucić jej przydatności.

    To w końcu przydatna ta akcja czy nie bardzo? :P

    • q

      „Oh wait” jesteś totalnym d****** ściągając zawirusowanego linuxa z torrentów a nie ze strony internetowej danego producenta.
      Po prostu ręce mi opadają. A mówi się, że użytkownicy linuxa są bardziej ostrożni i po prostu mądrzejsi.

    • Wypada wiedzieć coś o temacie, w którym się wypowiada ;)

      https://www.debian.org/distrib/ http://www.ubuntu.com/download/alternative-downloads → torrenty są jednym z oficjalnych sposobów rozprowadzania Linuksa.

    • Debian chyba wogóle nie udostępnia obrazów do zwykłego pobrania, tylko torrenty. Już dawno narzekali na słabe łącza.

    • Kacper
    • No faktycznie, nie wiedziałem jak jest teraz bo ciągle jadę na starym obrazie Debiana 7.1, i tak w trakcie instalacji leciała aktualizacja do najnowszego.

      Ale z tego co widzę nadal proponują ściąganie z torrentów.

    • Kacper

      Ogarnij się i zastanów co piszesz. Doczytaj jak działa sieć torrent i sprawdź witryny paruset dystrybucji. Prawie każda udostępnia iso przez torrenty. Poza tym jak jesteś tak nieufny torrentom to sprawdź sobie hash SHA-1 czy MD5. Przy obrazie ISO na prawdę ciężko jest o kolizyjny hash, więc pewność jest 99,99%, że z obrazem wszystko w porządku. Bardziej bym się obawiał jakiegoś MITM proxy dopisującego do http niż pliku ISO linuxa z torrenta.

    • „ktoś serio KUPUJE Windowsa na nielegalnych aukcjach? ”

      Setki osób. Sprawdź na Allegro.

  • hgetrghawrg

    jeden dzien, nie 3-4h

    tyle by kosztowalo oddelegowanie jednego pracownika microsoft polska by odnalazl 100% aukcji z zanizonymi cenami na offica i windowsa i zlosil allegro

    oczywiscie ja sam zglaszalem – zadna nie zniknela

    wiec panowie z microsoftu i z allegro – wniosek jest jeden, uzywany czy nie uzywany, klucz ESD na offica za 120-150zl czy ile to tam dzisiaj bo nie sprawdzam JEST W 100% LEGALNY

    inaczej juz dawno zrobilibyscie z tym pozadek w kilka godzin

    przestancie pieprzyc wiec albo sami ruszcie dupe

    bo ja zaplacilem 900zl za offica i czuje sie jak idiota, nie przez hakerow, zlodziei, piratow – a PRZEZ WAS bo sie wam dupy nie chce ruszyc jednym pracownikiem na doslownie pol dnia zeby sprawe zalatwic

    • shounen

      i tak cię oleją/nie przeczytają

    • ja

      Ja kliknąłem link na stronie Microsoft i nie tylko dostanę z powrotem 15 GB dysku ale w przyszłym roku w prezencie będę miał 1000 GB ma dyski i Microsoft Office w prezencie na rok za darmo.
      Gdybym kupił byłbym frajerem, a tak dostanę za darmo w promocji.

    • Michał

      Są legalne. Prawo europejskie zezwala na odsprzedaż oprogramowania i mogą w licencji pisać co chcą ale licencja nie może być ponad prawem. Oczywiście to nie jest na rękę MS wiec o tym nie mówią a firmy które wola być po bezpiecznej stronie i tak kupią normalna opcje bo nie chcą sie kopać z prawnikami potem.

  • Michał Zieliński
    • Konrad Kozłowski

      Tylko nie lektor! :)

    • Michał Zieliński

      Pomyslałem, że nie każdy zrozumie

    • Kuba

      Kurde szkoda ze dalej uciete :P

    • złodzieju

      piractwo!!!

  • kinofan

    @tenkonrad:disqus Chciałbym zwrócić uwagę na to, jak odbywają się takie tranzakcie. Nikt nie sprzedaje ci plików instalacyjnych z Windowsem. Dziennikarka naTemat opisała sprawę szerzej. Kupując system po zaniżonej cenie otrzymujesz jedynie naklejkę z kodem licencyjnym. Zamiast instalatora sprzedawca podaje ci link do strony Microsoftu, gdzie możesz całkowicie legalnie pobrać linki instalacyjne. Sprzedawca podaje ci linki, pod którymi możesz pobrać pliki instalacyjne i prowadzą one do oficjalnej strony Microsoftu. Tak więc nie wiem, co miałoby być zainfekowane. Naklejka?

  • To daliby jakieś linki do zaufanych torrentów. a nie narzekają ‚_’

  • A tak się zaciekawiłem tym i znalazłem fajne themes w necie: http://www.windowsxlive.net/el-capitan-transformationux-pack-1-0-released-brand-new-start-with-massive-improvements/
    Zobaczymy co to będzie :P

    • Cyr4x

      To już lepszy hackintosh.

  • Windowsy!
    Windowsy!
    Pirackie Windowsy!
    Bardzo tanio!

    Serio? Tak to sobie wyobrażają?

  • rtyhrt

    haker to pozytywne słowo. dlatego nie rozumiem o co chodzi
    m$ nie zna słownika?

  • gosc
  • Cyr4x

    Nie wspieraj hakera – zainstaluj Linuksa :D

  • Kacper

    Najśmieszniejsze (a raczej najsmutniejsze) jest to, że samo M$ tworzy szpiegujący syf, a narzeka na uczciwych sprzedawców…