iphone
6

Pokrzywdzeni użytkownicy wycenili swoją prywatność na 3,2 miliarda funtów i… pozywają Google!

Zbiorowe pozwy przeciwko rynkowym gigantom nie są niczym specjalnie nowym w tej branży. Ktoś, gdzieś, zawsze dopatrzy się mniejszych lub większych uchybień. A, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, takie praktyki są standardem — choć tym razem rzecz ma miejsce w Wielkiej Brytanii. I tym razem trafiło na Google, które zostało pozwane na 3,2 miliarda funtów. Powód? Nielegalne zbieranie danych na temat użytkowników.

Google miało nielegalnie zbierać dane na temat użytkowników smartfonów Apple

Pozew zbiorowy złożony przez grupę 4,4 mln. ludzi, która nazwała się Google You Owe Us trafił właśnie do sądu. Powodem jest nielegalne, jak twierdzą, zbieranie przez grupę Alphabet danych na ich temat. Nielegalne, bo wszystko to dzięki obejściu zabezpieczeń przygotowanych przez Apple. Co raczej nie powinno być dla nikogo specjalnym zaskoczeniem — Google twierdzi, że nic takiego nie miało miejsca i że taki spór w ogóle nie powinien mieć miejsca.

google iphone pozew

W latach 2011-2012 grupa Alphabet rzekomo miała używać specjalnego algorytmu, który pozwalał jej gromadzić dane na temat aktywności użytkowników, a także historii ich wyszukiwań. Wszystko to dzięki obejściu standardowych ustawień domyślnej przeglądarki na iPhone’ach — Safari, która przez ciasteczka blokowała dodatkowe wtyczki śledzące.

Grupa Google You Owe Us twierdzi, że ofiarami działań giganta z Kalifornii mogło paść nawet ponad pięć milionów użytkowników. Na jej czele stoi Richard Lloyd, który wcześniej był specjalnym doradcą premiera, a także dyrektorem wykonawczym w Which?.

Dzięki tej akcji wyślemy silną wiadomość do Google i innych gigantów technologicznych w Dolinie Krzemowej, że nie boimy się walczyć, jeśli nasze prawa zostaną naruszone.

To nie jest pierwszy taki pozew przeciwko Google

Ostatnie miesiące dla dużych firm technologicznych w Europie nie należą do najłatwiejszych. Zmiana tutejszego prawa związanego z gromadzeniem danych na temat użytkowników i ich łatwego dostępu doń, czyli po prostu RODO, odbija się wśród nich szerokim echem. Jedne firmy idą na ugodę, inne… postanawiają na jakiś czas się wycofać, a inne w ogóle składają broń i po prostu się poddają. Google jednak powinno już mieć przygotowane solidne argumenty na wypadek spotkania się w sądzie — analogiczny pozew trafił przeciwko nim jakiś czas temu w Stanach Zjednoczonych ze strony tamtejszej Federalnej Komisji Handlu. Ostatecznie skończyło się na ugodzie wynoszącej 17 milionów dolarów — tutaj jednak mówimy o dużo większej kwocie… no i też jednak nieco innym charakterze walki.

Wszyscy użytkownicy z grupy Google You Owe Us liczą na wygraną i łatwe 750 funtów w kieszeni — znając życie jednak, nie ma mowy o tym, aby całość poszła szybko i gładko. Sprawa prawdopodobnie trochę potrwa, a ostatecznie firma i tak nie przyzna się do winy. Chociaż kto wie, może Richard Lloyd ma jakieś asy w rękawie i uda się to załatwić szybko i pewnie?

Źródło: Fortune, Apple Insider