31

Powyłączałem powiadomienia i od razu mi lepiej

Jednym z kluczowych funkcji wearables są powiadomienia, najczęściej w formie wyświetlających się na ekranie sprzętu wiadomości lub wibracji. Ja mam ich dość, niezależnie od tego, jakie urządzenie mi je dostarcza. Używam większości popularnych serwisów społecznościowych i mobilnych komunikatorów, internet to oprócz przeglądania stron i YouTube’a, Facebook, Twitter, Instagram, Messenger, Slack i WhatsApp. Był moment, kiedy powiadomienia wyświetlane na ekranie telefonu sprawiały mi frajdę, bo […]

Jednym z kluczowych funkcji wearables są powiadomienia, najczęściej w formie wyświetlających się na ekranie sprzętu wiadomości lub wibracji. Ja mam ich dość, niezależnie od tego, jakie urządzenie mi je dostarcza.

Używam większości popularnych serwisów społecznościowych i mobilnych komunikatorów, internet to oprócz przeglądania stron i YouTube’a, Facebook, Twitter, Instagram, Messenger, Slack i WhatsApp. Był moment, kiedy powiadomienia wyświetlane na ekranie telefonu sprawiały mi frajdę, bo dzięki nim wiedziałem, że w moim wirtualnym świecie wydarzyło się coś ciekawego. Ale z każdym kolejnym znajomym, z każdym kolejnym followersem miałem ich coraz bardziej dość. Aż któregoś dnia wyłączyłem je wszystkie. Oprócz smsów i maili, te drugie głównie ze względu na charakter pracy.

Najpierw próbowałem jednak jakoś je ograniczyć. W zasadzie każda aplikacja pozwala skonfigurować powiadomienia. Nie każda interakcja na serwisie społecznościowym musi być jego źródłem. Czarę goryczy przelał w dużej mierze Facebook, który mimo w miarę rozsądnego ograniczenia „notyfikacji” wciąż atakował mnie nimi z każdej strony. Jakby mało ich było na smartfonie, noszona przeze mnie na co dzień opaska od Sony wibrowała tak często, że było to zwyczajnie irytujące.

FOMO

Gdybym chciał włączyć wszystkie aplikacje, których używam, telefon nie przestawałby wibrować i migać. Jak nie Facebook, to Twitter, Instagram, kilka skrzynek mailowych, smsy, WhatsApp, Messenger, YouTube. Mam wrażenie, że wyłączenie powiadomień to u mnie powolny proces rezygnacji z części mobilnych aplikacji i pozostawienie wyłącznie tych niezbędnych. Też macie czasem wrażenie, że pozakładaliście za dużo kont i tak naprawdę 3/4 z nich nie ma dla Was żadnej wartości dodanej?

Nie wiem jak będzie za rok, obserwuję u siebie powolne znudzenie mobilnymi wersjami aplikacji. Na chwilę obecną najwygodniej jest mi natomiast przeglądać ich zawartość wtedy kiedy ja chcę, a nie wtedy kiedy pojawi się powiadomienie. No bo nie oszukujmy się, jak coś wibruje lub rozświetla ekran, ciekawość jest ważniejsza od tego, co akurat robicie. A rozpraszanie nigdy nie idzie w parze z efektywnością pracy. To trochę jak walka z FOMO (Fear of Missing Out), do którego mało kto się przyznaje, a jego objawy można zaobserwować u większości osób, które często używają sieci na urządzeniach mobilnych. Oczywiście nie tęsknię za czasami, kiedy telefon wibrował i bzyczał tylko kiedy ktoś pisał smsa lub dzwonił. Ale mam wrażenie, że w którymś momencie pojawiło się w nim zbyt wiele aplikacji, które dostarczają mi nieistotnych informacji, nieprzydatnych zarówno w życiu prywatnym, jak i służbowym.

grafika: 1, 2

V3_big_1

  • Jan Boromeusz

    Może jak ktoś chce miec spokój to wyłaczyć transmisję danych albo synchronizację kont – chyba świat się nie zawali jak przed jakis czas będziemy w niewiedzy kto i co do nas napisał :-)

    • Piotr Skonieczny

      Dokładnie, ja zawsze włączam/wyłączam wifi/dane. Jedyne powiadomienia jakie wtedy mam to telefon, sms, kalendarz. Wszystkie poznaję dźwiękiem i/lub wibracją :)

    • FOMO wzmagane smartwatchem nie pozwala na takie działanie :P

  • natankraps

    Wyznaję zasadę, że najpierw coś testuję, a potem decyduję, czy jest to mi potrzebne, czy nie. Dobrze się sprawdza. Liczy dla mnie wygoda, ale osiągana minimalnym wysiłkiem i bez zbędnego zawracania gitary jakimiś pierdołami. Tak więc, powiadomienia mam, ale tylko tam gdzie ja chcę, a nie gdzie chce dostawca apki.

  • Dex

    Od dawna tak mam i jest ok.. Cisza i korzystam z aplikacji kiedy ja chce, a nie jak mi wyskoczy jakies powiadomienie. Polecam kazdemu:)

  • JamesVoo

    Mam powiadomienia z FB(normalne i Messenger), WhatsApp, mail i SMS.
    Jak dla mnie wystarczające aby nie dostać na głowę(może dlatego że preferuję po prostu wyjście do ludzi, niż budowanie swojego życia w internecie), a przynajmniej jak ktoś coś ode mnie chce, to mogę zdecydować czy mu odpisywać czy nie. Powiadomienia z YT uważam za kompletnie zbędne, a Twittera i reszty wynalazków nie używam :)
    Polecam ;)

    • Prorok

      Ale powiadomienia z fb też wyłączyć można(messengera zostawić), do tego wyłączenie automatycznej synchronizacji i telefon milknie :3, na Xperiach jest jeszcze przydatny tryb stamina i automatyczne odcinanie neta przy wyłączonym ekranie, cisza i święty spokój

    • JamesVoo

      Wiem że można, ale nie planuje przynajmniej na razie, bo w czasie roku akademickiego grupa na FB jest najpewniejszym źródłem informacji
      Bo chyba opcji wyłączenia powiadomień oprócz jednej grupy nie ma ;)

    • Prorok

      No nie da się tak zrobić, ale to ja wolę już ręcznie sprawdzać, chociaż na zaocznych to dużo ludzie nie piszą :D

    • JamesVoo

      Po za tym, mam na tyle rozsądku w głowie że nie mam żadnego spamu z aplikacji itd. a znajomi nie są za bardzo powiadomienigenni :P

    • Prorok

      To może Facebook Groups? jak krystian wspomniał :D

    • JamesVoo

      WindowsPhone ;)

    • Krystian

      Wyróbuj Facebook Groups

    • pakierhakierxd

      Też wyłączam powiadomienia fb itp.
      Messenger/gg jest.
      Mail wyłączony ale czasem przychodzi :P
      Wkurzały mnie non stop powiadomienia że ktoś coś dodał na fb :/,tak samo w messenger wkurzają mnie dymki ,też wyłączone,jeszcze jak się da to w aplikacjach jak coś przyjdzie wyłączam podświetalnie ekranu,jak chcę przeczytać wiad. to sobie sam włącze go :P

  • booz

    Ja odinstakowalem apke fb i czytam kiedy mi się zechce w przeglqdarce. Wygląda to gorzej niż w aplikacji to chce mi się nie za często :)

    • Dokładnie – czasem trzeba „siłowo” rozwiązać problem :-) Silna wola nie zawsze wystarczy :-)

    • Paweł Winiarski

      Też rozważam takie rozwiązanie

    • nie ma co rozważać tylko tylko to trzeba zrobić po jakimś czasie ulga jest zadziwiająco błoga – mozna się uzaleznić :)

  • Damian

    Późno to zauważyłeś. Ja od czasów swojego pierwszego smartfon mam tylko włączone powiadomienia z Messenger i poczty email. A Facebooka czy Twittera nie mam nawet zainstalowanego.

    • Paweł Winiarski

      Ja od dzieciaka mam tak, że strasznie lubię nowości. Poinstaluję więc tych appek od groma, potem się przyzwyczaję i mimo tego, że niewiele wnoszą do mojej codzienności, jakoś dziwnie mi je wyrzucać.

    • syndrom zbieracza? :) nie poddawaj się walcz z tym :)

  • Ja mam powiadomienie tylko z poczty i sms. Przy czym, powiadomień z poczty u mnie działają tylko, jak mam włączony transfer, czyli wtedy, gdy mam włączony ekran ;) czyli tak naprawdę, to tylko sms.

  • Cyr4x

    Mnie powiadamia tylko SMS. Ciekawe, że w przypadku zablokowania możliwości wyświetlania powiadomień dla danej aplikacji i tak wydaje dźwięk powiadomienia. Fruit Ninja co chwilę coś wypuszcza i nigdy nie wiem, czy to SMS, czy gra.

  • Niezawodny, bez konfiguracji jest tryb milczący. Wyciszamy wszystkie dźwięki i mamy święty spokój :)

    • można i tak ale dla mnie to strasznie ekstremalne podejście (oczywiście czasami konieczne)
      Jednak wolę dać rodzinie możliwość komunikacji tel./sms/komunikator ale bez tego całego spamu bezwartościowych powiadomień z innych aplikacji typu social media. W sumie dobrze się w tej roli sprawdza zwykły tel. GSM :)

    • Łukasz Polowczyk

      W najnowszym Androidzie jest funkcja priorytetów i ona się sprawdzi ale mało kto go ma.

    • Prawda, nawet dziś sprawdzałem. Jest taki tryb. Można nawet wbić numery osób, które mogą się swobodnie kontaktować.

  • Gratuluję powolnego powrotu do normalności :) Trochę dziw, że tak późno ale lepiej późno odzyskać władzę nad własnym życiem niż wcale :)

  • pypno

    W moim przypadku musiało się zakończyć odinstalowaniem aplikacji Facebooka (!!!). Mimo wyłączenia wszystkich powiadomień, każdego z osobna i zusammen do kupy, dziesięciokrotnego sprawdzenia ustawień powiadomień po stronie serwisu WWW i w aplikacji – Facebook równo to olewał i atakował mnie powiadomieniami. Mam spokój i okazuje się – bez Facebooka w telefonie lepiej się żyje.

    Masz rację – powiadomienia są przereklamowane.

    • zrobiłem to samo, potem zainstalowałem go na wakacje, ale chyba ponownie odinstaluję

  • ja

    Kolejna osoba odkryła kolejną oczywistość :)