
Cele stworzenia kodeksu współpracy z blogerami jest unormowanie stosunków i sposobów kooperacji między firmami a osobami prowadzącymi bloga.
Według autorów kodeksu w przeszłości dochodziło do wielu prób nadużyć i wykorzystania blogów. Przyznam, że jako osoba już sprzedająca reklamy na blogu nie miałem specjalnie negatywnych doświadczeń z firmami i agencjami. Owszem zdarzają się mało ciekawe oferty, czy też pytanie o artykuły sponsorowane. Oczywiście to, że miałem szczęście i omijają mnie “cwani marketerzy” nie znaczy, że inni nie mieli z nimi doświadczenia.
Twórcy kodeksu opowiadają o pomyśle:
Sam kodeks określa sposoby kontaktu, zachowań oraz pewne ramy kulturowe przy współpracy z osobą prowadzącą bloga. Gdyby chcieć się czepiać można by powiedzieć, że są to oczywistości. Wszyscy jednak wiemy, że najlepszą techniką uczenia jest metoda powtarzania, możliwe że w tym przypadku będzie ona skuteczna.
Mam tylko nadzieję, że spisanie tych wszystkich zasad komunikacji i określeniem ich mianem kodeksu nie będzie miało negatywnego wpływu na postrzeganie osób prowadzących blog jako przewrażliwionych na swoim punkcie.
Podsumowując, idea szczytna, słuszna ale i chyba trochę naiwna. Ja nie wierze w resocjalizację tych którzy wcześniej starali się oszukiwać za pomocą blogów, spamować itp, pewnie jedyną skuteczną metodą w takich przypadkach jest ujawnianie i nagłaśnianie takich praktyk.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

LOL, pdf na 5 stron, z czego 2 to tytułowa i wstępniak a ostatnia to spis treści ;o) Domeny za 9,90 przewróciły ludziom w głowach.
[...] Grzegorz Marczak [...]
cienki krok, chociaz udawajmy ze blogi to nadal spoleczny zryw do wolnego pisania a nie kolejna galaz reklamowa skierowana do osob ktore nie maja zainstalowanego FF z adblockiem
im wiekszy rozglos tym wiekszy niesmak i ze jestesmy robienie w bambusa lipnymi wpisami, albo szczerze wpisac w wikipedie ze blogami nie sa mikro portale z ktorych czerpie sie korzysci majatkowe pod przykryciem nazwy blog.
trochę żenada :) i jeszcze robić konferencje o tym, że wypuściło się pdf-a gdzie treści jest z pół strony A4 :))) pomijając wielkie nagłówki, spis treści i stronę tytułową, więcej się nie nazbiera. Cóż… nic ten kodeks nie wnosi, żadnej Ameryki nie odkryli, a drogowskaz – to za dużo powiedziane, to raczej wskazówki na poziomie przedszkolnym (nie kłam, nie oszukuj, mów dzień dobry i dowidzenia….).
Szukałem, szukałem, ale nie znalazłem – gdzie ten kodeks? Te kilka ponumerowanych punktów, to jest to? Obawiam się, że do akcji włączą sie tylko i wyłacznie osoby, które chcą coś robić “dla idei” – tak jak to było z tą akcją “tybetańską”. Tego typu akcje nic nie wnoszą i umierają smiercią naturalną.
No i najważniejsze – po co komu taki kodeks? Jak bloger mądry, to się nie da, a jak reklamodawca normalny, to przecież świni podkładac nie będzie.
Przeczytalem… i… co? Te kilka punktow ma byc drogowskazem etycznym?
Wyglada to wszystko troszke smiesznie, niepowaznie, podobnie do akcji Linkujmy (pamieta to ktos jeszcze?).
Niezabardzo kumam o co w tym chodzi, jakie beda konskewkencje niestosowania sie do tego…? I jak niby autorzy sie o tym dowiedza…
“Jakies takies” malo powazne.
IMHO to jest w sumie takie zawołanie ‘kup mnie, ale nie naciskaj’.
HAHA, śmiech na sali. Słyszałem o tym “pomyśle” jak dla mnie to próba zwrócenia na siebie uwagi, tak samo jak w przypadku “certyfikatów na pozycjonowanie” ;)
a co to blogerzy jakaś inna nacja ?
postępuje się z nimi jak z wszystkimi normalnymi mikrocelebrytami :)
@hazan, cos mi komentarze wcina…
Odpowiadając na sporą ilość komentarzy… :)
Pracowałem przy Kodeksie i krótko mogę napisać:
- PDF jest plikiem do udostępniania przy braku dostępu do Internetu, zawiera poza Kodeksem podstawowe informacje, stąd nie zajmuje po prostu jednej strony
- na bieżąco rozmawiamy z nowymi partnerami, wkrótce dyskusja o netykiecie na blogach powiększy swój zasięg bardzo. jeszcze bardziej niż bardzo :)
A ogólniej: Kodeks to szeroki kontekst, bo chcę wierzyć w to, co czytam dotyczy Sieci również poza blogami. Świadomość Internetu, w tym blogów, wbrew pozorom wciąż jest mała – wielu PR-owców nie wie, jak komunikować się z blogerami. Wychodzi również poza Sieć, niedługo będziemy mogli zaprosić na spotkania dotyczące tematu.
Wszystkie komentarze są warte uwagi, te krytyczne – szczególnie, liczymy na dyskusję. Pozdrawiam.
PANIE I PANOWIE!
Proponuje Kodeks Etyki Blogerow – takie cos by sie przydalo. Zobowiazywaloby blogera do przedstawiania rzetelnych, uczciwych danych, podawania zrodel newsow, ilustracji i innych. Takiego czegos brakuje.
Jezeli bloger jest uczciwy i rzetelny, to zadna firma na niego nie wplynie.
[...] – czy jest nam potrzebny? By FrostBite Takich inicjatyw było już kilka. Powstał nawet kiedyś kodeks współpracy z blogerami, ale według mnie skupia się on wyłącznie na współpracy blogów z firmami. Moim zdaniem nie [...]
[...] antyweb.pl 00:53 03/02/2009 AntyWeb | » Powstał kodeks współpracy z blogerami antyweb.pl/…al-kodeks-wspolpracy-z-bl… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]