samsung galaxy note 5 - wyglad smartfona od Samsunga z rysikiem
54

Powrót do przeszłości – recenzja smartfona najlepszego z najlepszych z 2015 roku

Najczęściej recenzje są tworzone z perspektywy używania danego modelu przez kilka, kilkanaście dni, znacznie rzadziej kilku tygodni. Dzisiaj natomiast zapoznacie się z testem Samsunga Galaxy Note 5. Swoją opinię oraz pełne wrażenia oparłem jednak na korzystaniu z niego przez prawie dwa lata, więc zdołałem już poznać jego wszystkie zalety i wady. Czy Europejczycy rzeczywiście mają czego żałować, że model ten nigdy ten nie trafił do oficjalnej sprzedaży na Starym Kontynencie?

Liczne zawirowania

Samsung Galaxy Note 5 mógł zostać przez wielu zapamiętany jako smartfon, którego nie można było kupić w Polsce, a zapowiedzi na temat jego wprowadzenia okazały się być zwykłą mrzonką. Nawet raz jeden popularny sklep z elektroniką umieścił go na liście dostępnych produktów. Niestety nie dość, że w wersji azjatyckiej, to jeszcze okazało się to być zwykłą pomyłką. W zamian do nabycia na Starym Kontynencie mieliśmy S6 Edge Plus.

Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 1

Fani Note’ów zeszli u Samsunga na drugi plan. Po Note 5 nadszedł czas na Note 7, który, jak zapewne doskonale pamiętacie, cierpiał na problemy z baterią. Zastosowane ogniwo miało tendencję do samozapłonu. Straty wizerunkowe i finansowe dla Koreańczyków wiążą się bezpośrednio z szóstą generacją tego flagowca. Natomiast w Europie najnowszym high-endem z S-Penem pozostawał Galaxy Note 4. Owszem, znakomity telefon, jednak już ze swoim stażem rynkowym. Dopiero niedawna premiera Note 8 dała możliwość wielbicielom smartfonom z rysikami „oficjalną” przesiadkę na nowy model.

samsung i wejście USB

Mój egzemplarz pochodzi ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a zakupiłem go za pośrednictwem sklepu internetowego. Co ważniejsze, jest to wersja SM-N920C. Ostatnia literka oznacza wspierane pasma częstotliwości LTE oraz region, gdzie dany wariant miał być sprzedawany. C to urządzenia na Bliski Wschód oraz Europę Środkową i Wschodnią.

Dane techniczne Samsunga Galaxy Note 5 SM-N920C:

  • 5,7-calowy wyświetlacz Super AMOLED o rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli pokryty szkłem Gorilla Glass 4,
  • Exynos 7420 (4 x ARM Cortex A57 2,1GHz i 4 x ARM Cortex A53 1,5GHz oraz ARM Mali T760MP8 772MHz),
  • 4GB LPDDR4 RAM,
  • 32GB pamięci wbudowanej (dostępne dla użytkownika 24,09GB),
  • Android 5.1.1 Lollipop,
  • LTE Cat. 6,
  • Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac 2,4&5GHz,
  • Bluetooth 4.2,
  • GPS, Glonass, Beidou,
  • NFC,
  • MST (Samsung Pay),
  • microUSB 2.0,
  • złącze słuchawkowe 3,5mm,
  • aparat 16 Mpix z OIS i f/1.9,
  • kamerka 5 Mpix z f/1.9,
  • bateria 3000 mAh z szybkim ładowaniem,
  • wymiary: 153,2 x 76,1 x 7,6 mm,
  • waga: 171 g.

Szafirowa elegancja

Note 5 zerwał ze stylistyką wcześniejszych modeli. Najpoważniejszą zmianą była zmiana materiałów wykończeniowych, ponieważ Samsung na dobre zrezygnował z tworzywa sztucznego. Spójrzmy zresztą na postępującą ewolucję w poprzednikach. Note 3 jako pierwszy zaoferował świetną klapkę o skórzanej, chropowatej fakturze, a jego następca dołożył do tego aluminiową ramkę. Opisywany telefon zrobił kolejny krok.

Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 2

Połączenie dwóch tafli szkła oraz aluminium prezentuje się na żywo znakomicie. Przynajmniej dopóki nie zwrócimy uwagi na to, jak tył szybko się palcuje, a cała powierzchnia po kilku miesiącach potrafi pokryć się wieloma małymi ryskami. Dla mnie osobiście największym zaskoczeniem jest wytrzymałość konstrukcji. Smartfon wypadł mi dwa razy, jednak największym wyzwaniem był upadek ze statywu z wysokości ok. 2,5 metra. Telefon umieszczony w statywie, kolega podniósł cały zestaw do góry, niestety Note 5 wypadł. Klasyczny skok na ekran. Co się stało? Delikatne pęknięcie na szkle, kilka obtarć na ramce i… Tyle. Nieźle jak na urządzenie, które wygląda na delikatne.

Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 3

Pod względem designu mocno przypomina Galaxy S6, ale trudno uznać to za wadę. Na pewno poważnymi atutami są znakomicie wyprofilowana obudowa oraz przyjemnie pracujące klawisze fizyczne. Drobnostki, lecz istotne z punktu widzenia intensywnego użytkowania. Niestety przycisk Home stracił już swoją warstwę ochronną, a obiektyw aparatu wystaje ponad obudowę. Dobrze, że wariant w kolorze szafirowej czerni prezentuje się elegancko. Już Note 4 prezentował się ładne, ale moim zdaniem brakowało mu tej lekkości w wyglądzie z Note 5. Pomijając brak wymiennej baterii oraz slotu kart microSD.

AMOLED-owa perfekcja

Jednym z argumentów za kupnem Note’ów zawsze był duży ekran. Wyświetlacz wykonany w technologii Super AMOLED i rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli legitymuje się przekątną 5,67 cala. Oferowana jakość obrazu zachwyca nawet dwa lata po premierze. Możliwość regulacji kolorów pozwala na naturalne odwzorowanie barw lub uzyskanie soczystego, cieszącego oczy widoku. Do tego QHD. Mimo że to matryca PenTile, nie zauważymy tu jakichkolwiek niedoskonałości obrazu.

Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 4

Czułość panelu na dotyk wzorowa. Znakomicie wypadają również mininalne i maksymalne poziomy jasności ekranu – z telefonu można komfortowo korzystać zawsze i wszędzie. Do tego mamy w opcjach filtr światła niebieskiego po aktualizacji do Nougata. W tej kategorii Samsung ani trochę się nie zestarzał, chociaż następcy oferują jeszcze więcej. Warto wspomnieć o wsparciu dla Gear VR. Jakość obrazu w goglach jest poprawna i spokojnie wystarczy do sporadycznej konsumpcji treści, przy Xiaomi Mi VR Play 2 (Google Cardboard) również nieźle się sprawdza.

Demon wydajności z 2015 roku

Dwa lata temu byliśmy świadkami porażki Qualcomma i ich przegrzewającego się Snapdragona 810. Wtedy bezsprzeczne zwycięstwo odniósł Samsung ze swoim Exynosem 7420, który wytwarzano w procesie litograficznym 14 nanometrów. Cztery rdzenie ARM Cortex A57 2,1 GHz, cztery ARM Cortex A53 1,5GHz, połączone technologią ARM big.LITTLE, oraz grafika ARM Mali T760MP8 zostały połączone z 4GB RAM.

Wydajność w grach stała i nadal stoi na wysokim poziomie. CPU wypada znakomicie mimo upływu lat, jedynie GPU nieco się zestarzało, zresztą Mali od zawsze cechowało się niższą szybkością od Adreno ze Snapdragonów czy PowerVR z Apple Ax. Równie ważne są kości pamięci. RAM-u mamy pod dostatkiem, chociaż widać, że Android z nakładką Samsunga ma na niego spore zapotrzebowanie i szybko „ubija” zbędne procesy w tle.Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 5

W tym miejscu chciałbym również napisać o pamięci wbudowanej. Mamy tu jej 32GB, z czego do dyspozycji użytkownika zostaje ok. 24GB, ale kluczowy jest fakt, że to moduły UFS 2.0. W dużym skrócie oznacza to bardzo krótki czas zapisu i odczytu danych. Gdyby nie to, myślę, że telefon po pewnym czasie znacznie by zwolnił. Przechodzimy jednak teraz do największej, moim zdaniem wady, czyli braku slotu kart microSD. Jak kupowałem Note 5 miałem nadzieję, że nie będzie to dokuczliwe. Niestety się myliłem – dobrze, że telefon wspiera OTG, więc w każdej chwili mogę podpiąć do niego pendrive i zgrać pliki na pamięć zewnętrzną.

Czy Samsung laguje?

Hmm, trudne pytanie. Z jednej strony urządzenie wzorowo sobie radzi, kiedy uruchomię na nim wiele aplikacji jednocześnie, również w trybie pracy w wielu oknach, a w tle włączę aplikację do streamingu muzyki. Jakby nie było, Note 5 to porządny smartfon do pracy. W takich warunkach nigdy mnie nie zawiódł. Co innego, kiedy nie miał żadnego pracującego programu. Wtedy potrafi złapać delikatne laga przy wyświetlaniu interfejsu, ale to raczej doszukiwanie się wad niż faktyczny problem. Zważywszy na intensywność używania tego telefonu, nie mogę powiedzieć złego słowa o jego wydajności na co dzień. Na razie przywracałem go do ustawień fabrycznych dwa razy, po ok. 9-10 miesiącach, co pragnę zaznaczyć. Trudno mi powiedzieć, jakby bez tego to było.

Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 6

Kilka słów należy się również samej nakładce. Z tworem Samsunga mam do czynienia nieprzerwanie od wersji 4.0 w Galaxy SII – w nowym Note 5 interfejs znacznie wyładniał. W dodatku można dowolnie zmieniać motywy. Jeżeli chodzi o funkcje dodatkowe, tych zdecydowanie nie brakuje, a można tu wspomnieć o możliwości zaplanowania wiadomości SMS, Smart Stay, tryb prywatny, Knox czy Smart View. Reszty dodatków w oprogramowaniu najpewniej nie będziecie używać. Na szczęście od S6 Koreańczycy zaczęli ograniczać liczbę zbędnych rzeczy w oprogramowaniu. Pamiętam z Note 3 przewijanie stron internetowych czy Air Gesture. Dobre do pochwalenia się przed znajomymi, choć działało miernie, więc trudno żałować, że tych opcji już nie ma. Jedyne „ale” to Samsung Pay. Działa na razie na niewielu rynkach, ale notorycznie się pojawia się pytanie, czy nie chciałbym włączyć usługi po czym wyskakuje okno, że jednak jest niedostępna.

S-Pen

Najpoważniejszy argument za kupnem jakiegokolwiek przedstawiciela serii Galaxy Note. Stylus oferuje ogromne możliwości i już sobie nie wyobrażam telefonu go pozbawionego – cenię opcję szybkiego wykonania notatki. Wyciągam rysik i już mogę coś zapisać. Do tego mamy polecenie wskazywane, np. możemy zaznaczyć dowolny obszar ekranu, wykonać przewijany zrzut ekranu, powiększyć fragment wyświetlacza lub przetłumaczyć fragment czytanego tekstu. Ponadto pojawiło się Air View. Pozwala na szybki podgląd zdjęć w galerii lub zobaczenie pełnego adresu strony po zbliżeniu S-Pen do ekranu, bez konieczności dotykania go.

Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 7

Sam stylus został wykonany z tworzywa sztucznego. Nie wygląda rewelacyjnie, a jego jakość wykonania jest jedynje niezła, w tym segmencie oczekiwałbym czegoś więcej. Szczególnie że już jeden długopis mi się zepsuł. W jaki sposób? Część z klikalną końcówką, umożliwiającą wyciągnięcie rysika z obudowy, odkleiła się od reszty. Czy historie z blokowaniem się ołówka we wnętrzu po włożeniu go odwrotną stroną są prawdziwe? Niestety tak, chociaż nie jest to poważna wada.

Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 8

Czułość rysika jest naprawdę dobra. Spokojnie można nim pisać, rozwiązywać równania na 5,7-calowym wyświetlaczu, rysować czy tworzyć prezentacje, a dodatkowo nawigacja po stronach internetowych staje się znacznie łatwiejsza. Szczególnie w przypadku wersji komputerowych. Muszę jednak wspomnieć, że S-Pen w Note 5 mógłby lepiej wykrywać różne stopnie nacisku. Na szczęście poprawiono to w jego następcach. Warto wspomnieć, że ma jeden przycisk funkcyjny i nie wymaga zasilania zewnętrznego. Technologia Wacoma sprawdza się znakomicie.

Kompletny zawodnik

Samsung zaimplementował do swojego flagowca wszystkie potrzebne technologie łączności, włączając w to LTE Advanced czy NFC, a także MST, wykorzystywany w Samsung Pay. Jakość rozmów z kolei wypada więcej niż zadowalająco – tak, jak oczekiwałem od high-enda. W tym wszystkim brakuje tylko dual SIM. Oczywiście na rynku była dostępna wersja ze slotem na dwie karty SIM, ale Koreańczycy ograniczyli jej dostępność do niewielu regionów. Pod ekranem nie zabrakło skanera linii papilarnych. Działa bezbłędnie, jednak nie jest tak szybki, jak mogły nas do tego przyzwyczaić Huawei czy Xiaomi.

Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 9

Pod względem dźwięku jest przyzwoicie. Na słuchawkach urządzenie gra przyjemnie, oferuje wbudowany equalizer, ale moc na wyjściu powinna być wyższa. Głośnik natomiast gra tak jak wygląda. Nie dość, że pojedynczy, to jeszcze umieszczony na dolnej krawędzi smartfona. Wydobywające się z niego audio potrafi być głośne, jednam dobra jakość zachowana jest do średniego ustawienia. Do oglądania filmów czy grania sprawdzi się w sam raz.

Porządny fotograf

Aparat był jednym z najważniejszych elementów, na jakie patrzyłem przy wyborze telefonu. Opisywany model dysponuje tylnym o rozdzielczości 16 Mpix, optyczną stabilizacją obrazu i pojedynczą diodą doświetlającą, a przedni 5 Mpix. Obydwa mają przysłony f/1.9. do ich obsługi mamy rozbudowaną aplikację z, co najważniejsze, pełnym trybem manualnym i automatycznym HDR na żywo.

Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 10

Jak na smartfon, Note 5 robi świetne zdjęcia w każdych warunkach. Są lepsze modele w tej kwestii, ale osobiście podchodzę, że nie można oczekiwać cudów od telefonów, szczególnie w nocy. Do lustrzanki sporo brakuje, ale zdjęcia po prostu cieszą oczy. Nie ma sensu, abym dłużej przedłużał i zapraszam do galerii ze zdjęciami wykonanymi tym urządzeniem.

Ciekawostka: na rynku pojawiały się modele z matrycami Samsunga i Sony. Te pierwsze w praktyce lepiej radziły sobie po zmroku, a drugie przy fotografowaniu nieba za dnia. Miałem okazję sprawdzać obydwa warianty i to jedyne różnice, jakie zauważyłem.

zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 1
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 2
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 3
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 4
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 5
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 6
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 7
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 8
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 9
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 10
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 11
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 12
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 13
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 14
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 15
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 16
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 17
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 18
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 19
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 20
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 21
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 22
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 23
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 24
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 25
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 26
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 27
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 28
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 29
zdjęcia z aparatu smartfona Samsung Galaxy Note 5 - zdjęcie 30

Gdzie powerbank w zestawie?

Galaxy Note 5 został wyposażony w akumulator 3000 mAh. Jeżeli uważacie, że to niewystarczające, jak na wydajne podzespoły, to jak najbardziej macie rację. Mówiąc szczerze, jest tragicznie. Przy moim dosyć intensywnym użytkowaniu, ciągle włączonym LTE czas pracy na włączonym ekranie waha się od 2 godzin 15 minut do 4 godzin. Na początku eksploatacji wyniki były lepsze średnio o 30-40 minut, więc ogółem nie jest źle. Bez powerbanka jednak nie mogę się wybrać z domu. Tryb ekstremalnego oszczędzania energii został tu zaimplementowany, ale nie po to kupowałem high-enda, żeby korzystać z urządzenia o funkcjonalności mojej zapasowej Nokii, ale w sytuacjach kryzysowych okazuje się być przydatny. Ładowanie zajmuje około 130 minut przy ładowarce 5V/2A lub ok. 85 minut przy używaniu kompatybilnej z Quick Charge 2.0.

Notes do pracy

Za Galaxy Note 5 zapłaciłem w październiku 2015 roku 2949 złotych. W taki sposób stałem się posiadaczem świetnego urządzenia, które idealnie sprawdza się zarówno do konsumpcji multimediów, jak i pracy. Przez caly okres eksploatacji ani raz mnie nie zawiódł. W dodatku oferuje znakomity rysik S-Pen oraz wciąż dobre aparaty, a co więcej jest kompatybilny z goglami Gear VR. Gdyby tylko czas pracy na jednym ładowaniu byłby lepszy… W dodatku w mojej opinii zestarzał się lepiej od LG V10 czy Huawei Nexus 6P.

Dotychczas zmieniałem telefon co dwa lata, ale teraz się nad tym poważnie zastanawiam. Owszem, Note 8 to znakomity produkt, jednak skoro starszy model wciąż zaspokaja moje wymagania, więc czy wydanie kilku tysięcy na nowy smartfon ma sens?

Zalety:

+ działanie

+ ekran QHD sAMOLED

+ rysik S-Pen

+ wciąż dobre aparaty

+ jakość rozmów

Wady:

– brak slotu kart microSD

– czas pracy na jednym ładowaniu

palcująca się obudowa

Samsung Galaxy Note 5 - wygląd smartfona

P.S. Niestety lub stety, lepsza bateria oraz podwójny aparat powoli coraz bardziej mnie przekonują.

  • Sławomir Patecki

    Super artykuł. Kilka miesięcy temu przesiadłem się z Note’a 3 na iPhone’a 5s. Po ostatniej aktualizacji do ios 11 telefon nadaje się co najwyżej do ogrzewania rąk na mrozie a reakcja interfejsu na polecenia użytkownika po kilku sekundach to plucie w twarz klientom. Stary Note 3 działa tak samo jak po zakupie 4 lata temu.

    Może rozpoczniecie cykl testów urządzeń i softu po x latach używania?

    • Gun’s

      Dopóki Apple podpisuje iOS 10.3.3 możesz z powodzeniem wrócić do poprzedniej wersji.

      To klasyczne zagranie ze strony tego producenta, które ma za zadanie zmusić do zakupu nowszego urządzenia.

    • Albert Lewandowski

      Dzięki za opinię :)

      Jeżeli tylko będziemy mieć odpowiedni sprzęt, a czas jego użytkowania będzie wystarczająco długi, będziemy tworzyć takie testy.

    • A próbowałeś zrowbić wipe i zainstalować iOS 11 od zera przez iTunes (ważne, żeby nie przez OTA, bo Ci wtedy nie podmienia całego oprogramowania)? Bo gdy takie jaja się dzieją z iPhonem, to raczej świadczy o tym, że coś złego podziało się przy aktualizacji. Moja znajoma ma 5S i ze zdziwieniem stwierdziła, że iOS 11 jej telefon przyspieszył. I faktycznie tak jest. Zresztą nawet w iPhone warto zrobić full wipe przynajmniej co dwa lata.

    • The Truth

      Właśnie!

      Moja kuzynka również sprzedawała iPhone 5s i o dziwo z tym iOS 11 dalej śmigał jak na iOS 10.

  • Szostek

    Ja mam SGN 4 i ciągle jestem zadowolony. Mam większą baterię, ciągle nie najgorszego Androida i nie ma aplikacji, która by nie działała, jedyne co już trochę odstaje to aparat, ale też głównie w nocy.

    • Łukasz

      Prawda jest taka, że gdyby Samsung prowadził uczciwą politykę aktualizacji do N4 dostałby Androida 7, a może nawet 8.

      Z drugiej strony czy nowszy numerek jest aż tak ważny? Obecnie korzystam z Galaxy S2 który zatrzymał się na Android 4 i ku mojemu zaskoczeniu wszystkie aplikacje działają poprawnie.

    • Gun’s

      Nie chodzi tu o sam wyższy numerek a po prostu dbałość o zadowolenie użytkownika oraz bezpieczeństwo.

      Nowe wydania zawierają wiele poprawek bezpieczeństwa, które zmniejszają ryzyko ataków przez najpopularniejsze luki w systemie Android.

    • Łukasz

      Masz rację.

    • Chaos Deterministyczny

      Alternatywne romy.

    • Albert Lewandowski

      Ogółem Note 4 wciąż wypada dobrze, szkoda jedynie, że Samsung zakończył dla niego wsparcie z aktualizacjami.

    • Maks Cavallera

      Z ciekawości sprawdziłem przed chwilą aktualizacje i była. Poziom poprawek zabezpieczeń Androida z 1 sierpnia.
      Nie sprawdzam już regularnie, bo mam inny sprzęt, a tym się dziecko bawi, jednak kilka aktualizacji już było w tym roku.
      Może winna jest u Ciebie wersja softu. Kiedy ten telefon wpadł w moje ręce miał chyba jakiś brand i też nie otrzymywał poprawek.

    • Plecy03

      Note 4 ma zasadniczo ten sam układ SoC, więc nic dziwnego że również daje radę.

    • Aleks

      Tez używam NOTE 4 juz od ponad 2-óch lat — sprzet ma wiele zalet i tak naprawdę chce juz go zmienić na nowszy (bo juz mi sie lekko znudzil ;-) , ale nie mam tak naprawdę na co, bo nadal jest nowoczesny Zaleta jest niewatpliwie wymienna bateria, jakosc wykonania i rozmow, fenomenalne zdjecia, ekran, iRDA.
      Jedynym rozsadnym kandydatem do zamiany obecnie to HUAWEI P10 PLUS (niestety nie ma rysika i brak ywmiennej bateri).
      Szkoda ze Samsung nie wypuscil NOTE 4 FL z 4Gb RAM, min. 64GB i lepszym procesorem no i nowym OREO.

    • Szostek

      Na Huawei’a bym nie zmieniał, one podobno dobrze wyglądają na papierze – patrz bateria i ekran – ale w użytkowaniu są ponoć nie znośne (wyniki gorsze niż SG z podzespołami o 20-30% gorszymi).

    • Mariusz

      Ciekawe co masz na myśli nieznosne? Posiadam Honor Note 8 prosto z chińskiego rynku za 350$!, i nie dość ze nie potrafię rozładować baterii w jeden dzień, to telefon dziala perfekcyjnie.. Przesiadlem sie z Nexusa 6 który dwa lata bez wipe działał lepiej jak Samsung po tygodniu. Nie zauważyłem żadnych problemów z działaniem. A podzespoły? Who Cares?. Tel ma mi działać płynnie, i działa. A jestem pod tym względem bardzo wymagający i zaden samsung nie spełnił mego oczekiwania, a miałem kilka flagowcow.

    • MR_P3T3R

      Też miałem N4 ale przesiadłem się na S7 EDGE a obecnie na Note 8. Przeskok jest konkretny , porównaj jeszcze wyświetlacze w N4 to ciemnia w porównaniu do w/w samsungów. Natomiast czego brakuje obecnym smartfonom to klasy – wyglądu Note’a 4 ..

    • Szostek

      Akurat ja mam w drugą stronę – ekran jest dla mnie za jasny, szczególnie rano. Używam aplikacji, która zmniejsza podświetlenie, żeby to poprawić. A co do przeskoku, to póki nawet najbardziej wymagające gry jest w stanie pociągnąć, to nic więcej mnie nie interesuje.

  • Klawiatura

    Posiadam ten sam model, inna wersja kolorystyczna.
    Potwierdzam, że recenzja pokrywa się z rzeczywistością.

    • Albert Lewandowski

      Jak u Ciebie sprawuje się bateria?

    • Klawiatura

      Urządzenie ładuje w pracy za pomocą ładowarki bezprzewodowej, częstotliwość ładowania to raz na dobę. Gdy kładę urządzenie na ładowarkę to zazwyczaj ma około 30 %. Czasami moja żona używa mojego telefonu i stwierdza, że bateria lepiej się sprawuje w moim telefonie (ona ma S6). Myślę, że zużycie baterii jest sprawą indywidualną.

  • Bartek

    Drobne sprostowanie – GPU Mali faktycznie ma niższą wydajność od Adreno, ale jednak wyższą niż PowerVR.

    Mali T760MP8 z Note 5 ~210 GFlops
    PowerVR z iPhone 6s Plus ~170 GFlops

    • Albert Lewandowski

      O, dzięki, poprawię :)

  • DeltiX

    Bardzo dobry artykuł. Dzisiaj kiedy mamy mocną stagnację na rynku smartfonów, myślę że takie teksty mogą wielu osobom pomóc wybrać coś używanego, co nie będzie mocno odbiegać od najnowszych urządzeń.

  • Artur Dąbrowa

    Od 20 m-cy użytkuję bliźniaczego s6edge+, artykuł w pełni pokrywa się z moimi odczuciami. Telefon sprawuje się świetnie, cieszy oko, ale… Ta bateria ;/ Czas działania jest na prawdę tragiczny i jest to jedyny powód dla którego co jakiś czas rozważam wymianę sprzętu.

    • Albert Lewandowski

      Wciąż nie rozumiem, dlaczego Samsung zdecydował się na tak małe ogniwo.

    • Artur Dąbrowa

      Chyba chodzi o to, że lepiej sprzedaje się hasło ‚super smukła obudowa’ niż ‚super wytrzymała bateria’… Inna sprawa, że telefon nie może być zbyt idealny zeby konsument nie chciał przypadkiem trzymać go za długo…

  • BBfanfan
  • YY

    Hahahahahah! Android taki stabilny, że aż format poszedł dwa razy:)
    Spróbuj dwa lata bez formatu (jak ja z iPhonem) i wtedy powiedz jak działa…

    • Albert Lewandowski

      Mam kilku znajomych z iPhone’ami i jedynie dwóch spośród nich używam równie intensywnie swoje telefony i jakoś nie zaskakują one szybkością działania. Piszę tu o 5s i 6s Plus.

    • YY

      Nie są wybitnie szybkie, ale nie zwalniają z czasem :P

    • Realq

      Zależy jak korzystasz z telefonu, ja mam codziennie o 4 rano nastawione czyszczenie cache i inne optymalizacje systemu + automatyczny restart tak dla odświeżenia i mam zainstalowany tylko sprawdzony zestaw apek które nie zamulają telefonu. Po roku od postawienia systemu działa równie płynnie

    • YY

      Ja swojego zaśmiecam i oczekuję, że i tak nie zamuli :) na iOS to możliwe

  • Bartek

    Miód się leje,że aż się niedobrze robi.Ten artykuł to dowód na to, że Samsungowiec jest jak dziecko we mgle.

    • Albert Lewandowski

      Miód? Nie, obiektywne wrażenia po dwóch latach używania tego modelu ;)

    • Chaos Deterministyczny

      Raczej subiektywne :) Trudno mówić o osobistych wrażeniach jako o obiektywnych :)

  • Kk

    mialem ten tel i zaluje ze wymienilem na s7 edge. faktycznie bateria i czytnik moglby byc lepszy ale reszta super. przycial mi pare razy podczas korzystania z kalkulatora😁

    • Albert Lewandowski

      Przycinki w tym telefonie to loteria – im mniej aplikacji, tym bardziej może się zaciąć :D

  • Józef Karpiński

    Czy Samsung laguje? mój s8plus nie raz spowolnił

  • Mariusz

    a co ci po podwójnym aparacie? Przecież to marketing

  • Chaos Deterministyczny

    Ktokolwiek wie, z jakiego chińskiego sklepu sprzedaje ten sprzedawca? http://allegro.pl/samsung-galaxy-note-5-32gb-lte-gw24-pl-4-kolory-i6946095717.html

  • Sinner Dyrma

    Najlepszy z najlepszych jest Nexus 6P. Do dziś ma wsparcie od Google. Świetne wykonanie, głośniki stereo itd. itd.

    • Albert Lewandowski

      Niestety jednocześnie wiele egzemplarzy miało wady fabryczne.

    • Piotr A

      dobrze, ze note’y nie maja wad fabrycznych. note II ma problem z ukladem power ic, note 4 ma problem z gownianym super amoled’dem. s8 to ostatni telefon samsunga, ktory kupilem i nie ma skarbow zebym sie skusil ponownie na jakiegos note’a

    • Albert Lewandowski

      Każdy telefon ma wady fabryczne, jednak w przypadku Nexusa większe partie tych urządzeń były dotknięte problemami.

    • Piotr A

      najwieksza wada flagowcow samsunga (a czepiam sie samsunga, bo kupilem sporo ich sprzetu) jest ich konstrukcja (odsylam do ifixit.com). telefony zaczynaja byc ogolnie nienaprawialne i samsung sie do tego mocno przyczynia. samsung w odroznieniu np do apple nie ma zadnych standardow serwisowych (moje doswiadczenie). gdyby nie s guard, w kwestii ktorego tez sie sporo nawalczylem z samsungiem, to bym nie wymienial dziecku s7 na s8. koniec z samsungiem, koniec z drogimi telefonami, ktore nie maja niczego do zaoferowania (wypalajace sie super amoledy). do 1600 zl mozna kupic rewelacyjny telefon, ktorym mozna rzucac. ludziom od marketingu w samsungu i zarzadowi przewraca sie we lbach. samsung nigdy nie osiagnie renomy sony, nawet jesli apple bedzie stosowal 100% elementow pochodzacych od samsunga.

  • Ervin

    Nie wiem czy zauważyliście, ale na Androidzie coraz bardziej wydłuża się przeciętny czas sprawnego działania urządzeń. Jest to zapewne konsekwencja ewolucji systemu, a nie rewolucji. Wymagania Androida podnoszą się nie znacznie – tak samo aplikacji (no oczywiście poza fejsikiem i snapem, ale do tego już chyba nawet ajfonowcy przywykli). Google stosuje od Lollipopa ten sam styl graficzny, co z kolei przekłada się na coraz lepszą optymalizację „wodotrysków”, gdyż te od kilku lat są praktycznie niezmienne (a przy tym zachowują swoją estetykę i nie szpecą). Gdyby jeszcze producenci nie olewali aktualizacji to różnic między Androidem a iOS poza oprawą graficzną mogłoby nie być. Być może za kilka generacji taki Samsung S10/LG G8 posłużą nam przed 6-7 lat, przy wymienianiu baterii :) Przynajmniej mam taką nadzieję

  • Roman Łaski

    Witam,
    Obecnie używam Note 5 a dokładnie N920V, zaznaczę iż jest to wersja z USA to LTE działa po wpisaniu w odpowiednich ustawień sieciowych ręcznie.
    Note 5 pomimo braku slotu karty SD, pracuje plynniej po sprawowaniu z innymi urządzeniami jak np: „chromcast 2”.
    Wcześniej używałem note Edge, s7, później wróciłem do note 4, na chwilę się przesiadlem na S8 ale jestem wierny „Bogu smartfonów ” i pracuje na note 5.
    Póki co nie mam zamiaru wydawać 4500 zlotych na nowego note 8.
    Aczkolwiek wiem że jest dostępny w jednym sklepie internetowym note FE.
    Dla mnie Note to urządzenie i dobrozrywki i do pracy jestem mega zadowolony.
    Pozdrawiam.

  • Roman Łaski

    Używam note 5,
    N920V wersja USA ,
    LTE działa po wpisaniu ręcznie odpowiednich ustawień sieciowych,
    Urządzenie działa płynnej od note 4.
    Posiadałem wcześniej note edge, S7, note 4, S8, a aktualnie Note 5 .
    Dla mnie NOTE to ” Bóg wśród smartfonów, tabletów”.

    • Mao

      Kolego , a jak wygląda sprawa z językiem Polskim w N920V?

    • Piotr A

      tez tak uwazalem do dnia, w ktorym zyebal mi sie rezerwowy note II z waznymi danymi. bth mam na sprzredaz note 4 po wymianie wyswielacza plyty i modulu usb, jeszcze rok gwarancji

  • Chudy

    Obecnie tez korzystam z note 5 popsulo sie gniazdo usb ale ze jest mozliwosc ladowania bezprzewodowo nie naprawiam tego… bateria slabo pare godzin ogladania ale ekran duzy i jakosc niezla takze wybaczam…obudowa ske palcuje tyl szcegolnie ale to taki drobny minus!jest mega odporny wypadl mi w samochodzie…dwa razy dostal drzwiami bo tak soe zawiesil i nic(chwala bogu)niby stary juz sprzet ale jakos zadna nowosc nie robi na mnke wrazenia w stosunku do notea

  • Reaver

    Wiecej takich tekstow, brakuje tylko danych dot.utraty wartosci.

  • adabam

    Staram się nie gonić za nowościami i zazwyczaj przesiadam się na”nowszy” sprzęt, który jest już przynajmniej pół roku po premierze. Dzięki temu cena jest atrakcyjniejsza a rynek wyłapuje większość problemów, z którymi dany model się boryka co pomaga podjąć decyzję. Takie recenzje po dłuższym czasie od premiery byłyby świetnym pomysłem bo pozwalałyby spojrzeć na sprzęt z perspektywy tego jak się go używa a nie co napisali o nim producent i sztab PR. Wiem że używacie sprzętu zanim go zrecenzujecie, ale domyślam się że terminy gonią i nie zawsze da się wszystko dobrze poznać i poczuć zanim minie „efekt wow”.