Dużo eksperymentuje z aplikacjami na Androida, ale zdecydowaną większość z nich sprawdzam dokładnie przed instalacją. Jednak nie uratowało mnie to wczoraj przed czyszczeniem telefonu do zera, ze względu na niedoróbki programistów i wynikłą z tego czkawkę telefonu. CEO Motoroli powiedział na America Merrill Lynch Technology Conference, że 70% „popsutych” telefonów z Androidem zostały zarżnięte przez źle napisane aplikacje. Może Apple ma rację, trzymając deweloperów „za mordę”?

Jak każdy maniak technologii dużo eksperymentuję i próbuję spersonalizować sobie środowisko pracy – w tym komórkę. Wiąże się to z testowaniem aplikacji, grzebaniem w ustawieniach i ciągłymi zmianami. Jednak na co mi perfekcyjnie dopasowany do moich potrzeb telefon, skoro przy przychodzącym połączeniu raz dzwoni, a raz nie? Gdy mimo intensywnego użycia Advanced Task Killer dostaje czkawki przy podstawowych czynnościach? Gdy bateria umiera poniżej jednego dnia, a podczas przeglądania netu telefon potrafi bardzo odczuwalnie się nagrzać?

Wczoraj, po pięciu nieodebranych telefonach – za które była odpowiedzialna aplikacja, która zainstalowałem w celu blokowania smsowego spamu, postanowiłem wreszcie przywrócić ustawienia fabryczne i zredukować ilość bajerów do absolutnego minimum. SMS Filter(?), który podejrzewam o zrobienie największego bajzlu na moim HTC Hero, działał mimo deinstalacji via Market. Nie było wyjścia.

Po drodze, przypomniałem sobie o wystąpieniu szefa Motoroli.

Każdy może umieścić aplikację w Android Market… bez żadnej weryfikacji. Siedemdziesiąt procent zwracanych urządzeń trafia do nas ze względu na aplikacje, które poważnie wpływają na wydajność.

Aplikacje są w gruncie rzeczy jedynym powodem usprawiedliwiającym wydatek rzędu 1,5 tys. na zakup smartphone. „Wolna amerykanka” w Android Market niewątpliwie pomogła ilości i różnorodności, ale jeśli szybko nie uda się wprowadzić skutecznych mechanizmów weryfikacji znajdującego się tam softu, użytkownicy nie mający czasu, zdrowia i wiedzy potrzebnej do leczenia swoich słuchawek, szybko zaczną szukać alternatywy z Coupertino.

Zasieki wokoło ogródka Apple mogą irytować, ale marnowanie czasu z urządzeniem, które powinno, a wręcz musi działać wkurza znacznie bardziej. Ja nie mam czasu na taką zabawę.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.facebook.com/marcelwlodarczyk Marcel Włodarczyk

    No ale czy wszystkie aplikacje z App Store działają bezbłędnie?

    • http://www.facebook.com/renczus Jarek Rencz

      oczywiście, że nie wszystko z AppStore działa jak marzenie. Nawet aplikacja Facebooka potrafi się wygrzmocić ale nie powoduje spustoszenia.
      Choć wpadłem i na takie kwiatki, które nawet nie ruszały (zapewne wymagały czegoś obecnego tylko w iPhone’ie a w iPodzie tego brakowało a developer pominął obsługę błędów). Nawet już nie pamiętam nazwy

    • Anonim

      Jarek Rencz:
      [..] Choć wpadłem i na takie kwiatki, które nawet nie ruszały (zapewne wymagały czegoś obecnego tylko w iPhone’ie a w iPodzie tego brakowało a developer pominął obsługę błędów). Nawet już nie pamiętam nazwy

      Na moim ośmiogigowym iPhonie 3g nie rusza bardzo dużo aplikacji, ale to raczej przez za mało RAMu.

  • hh

    oczywiście, pokaż taką, która nie działa? Dodam jeszcze, że aplikacje z cydi w 99% działają bez problemu.

  • http://www.facebook.com/lukasz.strz Łukasz Strzelecki

    Gdy mimo intensywnego użycia Advanced Task Killer dostaje czkawki przy podstawowych czynnościach?

    No jeśli używasz ATK w trybie „killuj wszystko co popadnie”, to ja się nie dziwię, że telefon ma zwiechy i wiele rzeczy nie działa. Automatyczne zabijanie aplikacji powinno być karalne. Ludzie myślą, że jak będą mieli 90% wolnego RAMu to im telefon będzie szybciej chodził…

    Równie dobrze można stwierdzić, że Windows to zło, bo w sieci jest cała masa szkodliwych lub niedziałających aplikacji. Po to jest system komentarzy i ocen w Markecie żeby wiedzieć, czy dana aplikacja nie jest szkodliwa lub niedziałająca.

    Zasieki wokoło ogródka Apple mogą irytować, ale marnowanie czasu z urządzeniem, które powinno, a wręcz musi działać wkurza znacznie bardziej.

    Załóż sobie podobne zasieki wokół Androida: nie instaluj aplikacji niezweryfikowanych przez większe grono użytkowników, nie wrzucaj ROMów tworzonych przez społeczność. Wątpię, żeby dalej były jakieś problemy. Tylko jaki w tym sens?

    • https://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

      Łukasz, nie miałem włączonego autokilla, a na dokładkę ATK nie killuje procesów systemowych, a apki. Ale tak – do tego też jest odpowiedni soft. Telefon nie był zrootowany.

      Co do zasieków, to naprawdę nie ma powodu by się martwić mną – przyzwyczaiłem się do naprawiania wyników własnych eksperymentów. Ale to dotyka również mniej technicznych użytkowników, który odsyłają telefony Motoroli. :)

      Tych użytkowników, którzy naprawdę decydują o sukcesie lub porażce platformy.

      Apple zwycięża bo jego produkty po prostu działają – a jak widać, Android nie zawsze. Dla mnie to nie problem, ale dla znajomego szefa agencji reklamowej i technicznego analfabety już tak.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000575880630 Adrian Dmitroca

    Zacznijmy od faktu, że aplikację która wymaga uprawnienia roota (w tym przypadku zapewne „SMS Filter” potrzebował) sprawdza się dokładnie pod względem komentarzy, ilości ściągnięć i wiarygodności developera. Poza tym, nie ma liczyć na cud wydajności mając wiekowy model jakim właśnie jest HTC Hero (możesz sobie porównać przykładowo do iPhone’a 3G). Podsumowując, dobrze też mieć na karcie pamięci zgraną kopię systemu przez recovery w razie jakiegoś problemu.

    Mimo wszystko, prędzej czy później Google będzie musiało bardziej interesować się tym, co dzieje się w Markecie. Gdyby chociaż mieli podobną politykę co Apple, to nie byłoby takich badziewnych (w większości niestety) aplikacji którymi zawalony jest Market, który jest jedyną cechą odstającą w przeciwieństwie do iOS’a.

    • https://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

      Czysty HERO działa płynnie mimo swojego słabego procesorka. :)

      SMS filter nie wymaga roota (mam nadzieję że dobrze zapamiętałem nazwę tego badziewia)

      I na koniec… Adrian, nie traktuj mnie proszę jako idioty, który niczym jakaś pani Mariolka instaluje wszystko co mu trafi na maila. :)

  • Marcin

    Myślałem, że aplikacje w Android Market przechodzą jakąś weryfikację i ogólnie ciężko opublikować tam aplikację. Ale widać mylę się… Teraz strach coś nowego ściągać ;)

    • https://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

      Nie ma weryfikacji. Złośliwe są usuwane dopiero po fakcie, źle napisane wiszą jak długo im się podoba.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000575880630 Adrian Dmitroca

    Gniewomir Świechowski: Łukasz, nie miałem włączonego autokilla, a na dokładkę ATK nie killuje procesów systemowych, a apki. Ale tak – do tego też jest odpowiedni soft. Telefon nie był zrootowany.
    Co do zasieków, to naprawdę nie ma powodu by się martwić mną – przyzwyczaiłem się do naprawiania wyników własnych eksperymentów. Ale to dotyka również mniej technicznych użytkowników, który odsyłają telefony Motoroli. :)Tych użytkowników, którzy naprawdę decydują o sukcesie lub porażce platformy.
    Apple zwycięża bo jego produkty po prostu działają – a jak widać, Android nie zawsze. Dla mnie to nie problem, ale dla znajomego szefa agencji reklamowej i technicznego analfabety już tak.

    Produkty Apple działają – jasne, wyglądają również lepiej, ale jednocześnie są strasznie ograniczone jeśli chodzi o modyfikacje. Dlatego, dla normalnego człowieka o wiele lepszym wyborem jest iPhone, a dla „nerda” – telefon z Androidem, jeśli można to tak ująć.

    Nie można też zapominać, że Android jest jeszcze we wczesnej fazie swojej ewolucji, potrzeba mu trochę czasu aby faktycznie zniknęły problemy wynikające z modyfikacji naniesionych przez producentów smartfonów i ogólnego usability.

    Co do blokowania SMSowego spamu – mogę Ci polecić aplikację Blacklist, nie wymaga roota i faktycznie działa.

    https://market.android.com/details?id=org.baole.app.blacklist

    Chociaż, to nie chce mi się wierzyć, żeby pierwsza lepsza aplikacja z Marketu, która nie wymaga uprawnień roota mogła faktycznie uwalić system. Może warto zgłosić ten problem z aplikacją do Google, aby to dokładnie sprawdzili?

    • https://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

      Adrian Dmitroca: Chociaż, to nie chce mi się wierzyć, żeby pierwsza lepsza aplikacja z Marketu, która nie wymaga uprawnień roota mogła faktycznie uwalić system. Może warto zgłosić ten problem z aplikacją do Google, aby to dokładnie sprawdzili?

      Może, starczy np. zbyt intensywne korzystanie z połączenia sieciowego czy CPU, co błyskawicznie pożre baterię. Ja namierzę i wywalę, wspomniany szef pójdzie z telefonem do serwisu.

    • JamesVoo

      Weź pod uwagę że o ile Android „z urzędu” ma bardzo duże możliwości personalizacji, to taki iOS po Jailbreak ma także duże możliwości. Więc nerd albo sobie weźmie Androida, albo złamie iOS.
      Dodam że sam aktualnie używam Andka(na HTC Touch Pro, kolejny plus tego systemu, można go wrzucić nawet jak producent go nie dostarcza na dany model) i pomijając czasami spadki prędkości, co jest spowodowane że jednak nie jest oficjalne wsparcie, to chociaż mam już lekkie nerdowskie zacięcia(na 100% nerda z doświadczeniem jestem za młody ;)) to przy możliwości wymiany telefonu nie wezmę nic z Androidem, tylko z iOS, ponieważ jestem zakochany w tym telefonie od kiedy miałem iPhone 3G. I miałbym do teraz, gdyby nie „genialna” obsługa techniczna w iStore w Poznaniu, gdzie mi po prostu spieprzyli ten telefon, ale to zupełnie inna sprawa ;)

    • http://marsjana.net/ marsjaninzmarsa

      @JamesVoo: „Czysty” (stockowy) Android już ma o wiele większe możliwości konfiguracji, niż iPhone po JB, również o wiele trudniej jest coś zepsuć. A jeśli dodasz do tego alternatywne ROMy, czy nawet roota… to po prostu nie ma co porównywać.

  • http://hyperbees.com tomek

    Gniewomir znow liczy na bitwe pod artem :)
    Z jednej strony piszesz, ze jestes maniakiem i eksperymentujesz z konfiguracja, opcjami i softem a potem piszesz, ze userzy, „szarzy” jak rozumiem, zaczna odchodzic od Androida.
    Nie wiem tez skad ta kwota 1.5k PLN za telefon, tyle placa ludzie, ktorzy naprawde chca albo musza, jak na przyklad ja, bo telefon wymieniam ze wzgledow zawodowych co pol roku.
    Szary user dostaje, przynajmniej w normalnym kraju, telefon za free placac abo w wysokosci 20-35 GBP. Dalej, gwarantuje Ci, ze przecietny uzytkownik nie siega tak gleboko do systemu, korzysta z fb, maila, przegladarki i 2-3 gier.

    • https://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

      Tomku, opisuję po prostu własne doświadczenia.

      Ale jak widać po wypowiedzi Sanjay Jha, zwykli użytkownicy mają te same problemy.

      A za swój telefon też płacę – w ramach abonamentu. I tak 1,5 tys. trafia do operatora tak czy tak, tylko w dłuższym okresie czasu. :)

  • jortsmer

    Łukasz Strzelecki:
    Załóż sobie podobne zasieki wokół Androida: nie instaluj aplikacji niezweryfikowanych przez większe grono użytkowników, nie wrzucaj ROMów tworzonych przez społeczność. Wątpię, żeby dalej były jakieś problemy. Tylko jaki w tym sens?

    Ehem… Sens jest głęboki: brak problemów. Odwracając sytuację: Czyżby problemy były sensem istnienia Androida? ;)

  • http://www.facebook.com/gpiotr Piotr Musioł

    Mam samsung galaxy S. Kupiłem z simlockiem, na obcą sieć, co zmusiło mnie to zrootowania telefonu. Później niby mogłem se wszystko przywrócić, zainstalować już czysty stockowy rom i udawać niewiniątko, ale jakoś wolałem kombinować. Ale ostatecznie jak bardzo bym nie kombinował, jak bardzo specyfikacją by dobrze ten telefon nie wyglądał, zawsze się coś z tym cholernym androidem dzieje.
    To słyszymy się z rozmówcą dopiero po kilku sekundach, czasem w ogóle nie da się odebrać, to wifi mi nie łączy, to aby bluetooth w aucie załapał trzeba reboota. Raz na jakiś czas zużycie baterii skacze do 80% na godzinę – pomaga „restart” (albo po prostu pozwolenie mu na wyładowanie -zresztą rzadko zdążam podłączyć ładowarkę – poza tym i tak w tym „trybie” nie doładuję tak szybko jak telefon sie rozładowuje :D). Po takich akcjach kilka razy zmieniał całkowicie soft, za bardzo nie pomogło.

    Rozmawiając ze znajomymi z telefonami z androidem albo nawet tym samym telefonem dowiaduję się, że takie pojedyńcze eventy, raz na dwa tygodnie i tak muszę uznać za niezły stan. Z drugiej strony bardzo cenię sobie maila, przeglądarki (opera mobile), gtalk, cały zestaw rzeczy dzięki których jestem on-line, poza tym jak już się połączy to z ‘Cyberonem’ telefonik świetnie sprawuje się w samochodzie, mam dużo aplikacji po-nakupowanych, więc pewnie i tak kolejny telefon będzie z zielonym ludzikiem.

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000575880630 Adrian Dmitroca

      Również mam SGSa, zapewne jesteś na Androidzie 2.3.3 (wynika on z bugów które wymieniłeś) i radzę przesiadkę na 2.3.4 lub powrót na Froyo (z tego co pamiętam JS8) i wtedy wszystko będzie działać jak należy.

  • http://www.facebook.com/radek.piekarz Radek Piekarz

    Hmm, bez przesady. Różnica pomiędzy iOS i Androidem leży w architekturze (klepałem na obie platformy). Na Androidzie każda aplikacja ma osobną maszynę wirtualną więc NIC nie może zepsuć w telefonie, a instalując aplikację widzimy jakie dajemy uprawnienia + wiadomo, że jak apka ma sporo userów to raczej źle nie jest.

    Na iOS apki są uruchamiane „normalnie” praktycznie można robić co się żywnie podoba i dopierać się do dziwnych rzeczy w systemie etc. Dlatego Apple tak pilnuje podczas dodawania bo sprawdza czy developer używa tylko rzeczy z oficjalnego API. Oprócz tego apki na iOS są troszkę trudniejsze do pisania i można o wiele łatwiej robić syf w wątkach (w javie dużo prościej + api google’a wymusza poprawne rozwiąznai bo inaczej się nie skompiluje).

    http://radziu.jogger.pl/2011/04/05/android-vs-ios-z-punktu-widzenia-developera/ – polecam mój artykuł na ten temat

    No i moją apkę: https://market.android.com/details?id=com.scrobblefm&feature=search_result na androida tak przy okazji ;-)

  • http://tomaszslazok.pl Nexik

    Używanie Advanced Task Killer to samobójstwo.

  • http://przemelek.blogspot.com przemelek

    Jest prosty mechanizm weryfikacji, wystarczy popatrzyć jak wiele osób zainstalowało już aplikację i przejrzeć komentarze. Inne typy weryfikacji są niebezpieczne. Na dodatek dają tylko ułudę bezpieczeństwa, a autorzy aplikacji na akceptacje czekają przez to tygodniami.
    W AppStore też zdarzały się aplikacje, które kradły dane użytkowników i przeszły weryfikację by Apple.

  • Singel

    Piotr Musioł: Mam samsung galaxy S. Kupiłem z simlockiem, na obcą sieć, co zmusiło mnie to zrootowania telefonu. Później niby mogłem se wszystko przywrócić, zainstalować już czysty stockowy rom i udawać niewiniątko, ale jakoś wolałem kombinować. Ale ostatecznie jak bardzo bym nie kombinował, jak bardzo specyfikacją by dobrze ten telefon nie wyglądał, zawsze się coś z tym cholernym androidem dzieje.
    To słyszymy się z rozmówcą dopiero po kilku sekundach, czasem w ogóle nie da się odebrać, to wifi mi nie łączy, to aby bluetooth w aucie załapał trzeba reboota. Raz na jakiś czas zużycie baterii skacze do 80% na godzinę – pomaga “restart” (albo po prostu pozwolenie mu na wyładowanie -zresztą rzadko zdążam podłączyć ładowarkę – poza tym i tak w tym “trybie” nie doładuję tak szybko jak telefon sie rozładowuje :D). Po takich akcjach kilka razy zmieniał całkowicie soft, za bardzo nie pomogło.
    Rozmawiając ze znajomymi z telefonami z androidem albo nawet tym samym telefonem dowiaduję się, że takie pojedyńcze eventy, raz na dwa tygodnie i tak muszę uznać za niezły stan. Z drugiej strony bardzo cenię sobie maila, przeglądarki (opera mobile), gtalk, cały zestaw rzeczy dzięki których jestem on-line, poza tym jak już się połączy to z ‘Cyberonem’ telefonik świetnie sprawuje się w samochodzie, mam dużo aplikacji po-nakupowanych, więc pewnie i tak kolejny telefon będzie z zielonym ludzikiem.

    O w morde,to Ty jakiś pechowiec jesteś:)Mam 2 Samsungi Galaxy S i9000,jeden w Plusie,drugi w Orange.Faktycznie po zakupie,na Androidzie 2.1 zamulały,ale teraz na 2.2.1 działają perfect i jak rakiety.Na początku instalowałem różny badziew,co zaśmieciło i zamuliło mi Antka.Nie mam na żadnym telefonie problemów z nawiązywaniem połączeń,odbieranie,ani wysyłaniem e-maili czy sms,mms.Korzystam z Bluetutha i nigdy nie musiałem restartować telefonu.Nie pożerał mi też baterii bez powodu.Może masz zwarcie?Biedny ten Twój telefon…

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000575880630 Adrian Dmitroca

      Po prostu wgrał zbugowanego ROMa.

  • raven_raven

    Pozwolę sobie niezgodzić się z przekazem Twojego tekstu. Z Androidem nie do końca jest tak, jak piszesz. Po pierwsze: HTC Hero to już dosyć stary i naprawdę mało wydajny telefon, bo sprzęt oparty o starego jak świat Qualcomma MSM7200 o częstotliwości 528 MHz i mający tylko 288 MB RAM, wraz z nakładką Sense nie może być szybki. Dodatkowo pogarszasz sprawę i poddajesz próbie swoją wiedzę o Androidzie używają Task Killera i głośno się tym chwaląc ;/.

    Kolejna sprawa to fakt, że Twoje problemy są raczej związane z telefonem, bo posiadacze innych telefonów albo mają inne problemy, albo ich po prostu nie mają.

    Zaś otwartość Marketu ma swoje wady, jak i zalety. Czyż nie jego otwartość i wolność zaskarbiła sobie naszą sympatię od samego początku istnienia? Dlaczego teraz na nią psioczyć?

    Jeszcze jedno słowo na koniec: root to wielka władza, ale też odpowiedzialność. Bawię się już telefonami (miałem już Galaxy i5700, G1 i teraz mam HD2) z Androidem od dłuższego czasu i nigdy jeszcze jednym programem nie doprowadziłem do stanu, gdzie jedynym ratunkiem byłoby wgrywanie systemu od nowa. Więc to, co tutaj opisujesz wydaje mi się… dziwne.

    • http://marsjana.net/ marsjaninzmarsa

      Ja tak miałem, kiedy wgrałem sobie zabugowanego ROMa. Na początku śmigał, ale w miarę używania i instalowania aplikacji psuł się coraz bardziej. W końcu wróciłem do stocka i tylko roota sobie zostawiłem. No, ale teraz poważnie zastanawiam się nad wgraniem 2.3…

  • http://www.facebook.com/pawel.psztyc Paweł Psztyć

    Ja mam nexus one i galaxy tab 10.1 (po update do 3.1). Nie wyobrazam sobie przejścia na inną platformę. Jeśli chodzi o system to stockowy android od googla działa znakomicie (może oprócz problemów z bluetooth ;) Ale producenci dość mocno ingerują w system i czasami już samo to zamula system. W androidowym dev guide developerzy mają dużo informacji na temat jak pisać aplikacje tak aby używały mniej baterii itd. Tyle że nie każdemu chce się poczytać i później powstają aplikacje masowo pobierające energię z baterii. Dlatego też aplikację przed instalacja trzeba sprawdzić – ocena + komentarze.

    BTW. Task killer sucks! Ta aplikacja zaprzecza całej idei dzialania aplikacji na androidzie.

    • Michał Jerzy

      O co Wam chodzi z tym ATC? Powiedzmy że jestem właśnie tym szarakiem i proszę żeby ktoś mi to wytłumaczył. W ogóle tego mam nie używać? Wszystko ma chodzić w tle?

    • http://marsjana.net/ marsjaninzmarsa

      @Jerzy: Nie ma chodzić w tle, bo system sam wyłączy programy, których długo nie używałeś, jeśli tylko będzie taka konieczność. A jeśli nie będzie, to potrzyma je w pamięci, dzięki czemu kiedy następnym razem będziesz chciał z nich skorzystać, uruchomią się błyskawicznie. :)

  • Rysiowy

    Gniewomir, tym artykułem, a głównie podsumowaniem, wyrażasz moje myśli z ostatniego roku obcowania z androidem. Miałem dwa samsungi. Spicę oraz obecnie używanego SGSa. Żaden z tych telefonów nie działał nigdy tak niezawodnie, jak poprzednia Nokia e51. Bardziej jak wcześniejsza e50. Żeby odczytać smsa czasem muszę poświęcić dobrych kilkanaście sekund. Tak samo z otwieraniem dialera/kontaktów. I nie ma znaczenia, czy jest to aplikacja stockowa, czy 3rd party.
    Czemu telefon który ma więcej ramu i megahertzów, niż miałem dekadę temu w moim blaszaku, działa momentami znacznie gorzej?
    Ja naprawdę uwielbiam mojego SGSa, bo czasem działa naprawdę świetnie. I chciałbym go nadal używać. Ale nie mogę mu ufać. Bo jak traktować system, który po dniu bardzo lekkiego używania (weekend) ma jeszcze 80% baterii, a położony obok łóżka, rano ma już tylko niecałe 40 i spada z tempem 10%/h? Uwielbiam dźwięki inteligentnego alarmu, ale czemu muszę wrzucać obowiązkowo prawie pełny telefon na ładowarkę, jeśli chcę się rano obudzić na czas?

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000575880630 Adrian Dmitroca

      Masz wgranego Androida w wersji 2.3.3 z battery drainem – jesteś sam sobie winien.

    • Rysiowy

      Adrian Dmitroca: Masz wgranego Androida w wersji 2.3.3 z battery drainem – jesteś sam sobie winien.

      Mam wgranego starego dobrego 2.2.1. Po przebudzeniu i zaobserwowaniu BD sprawdziłem procesy- kswapd0 żarł kilkadziesiąt procent czasu CPU. Czyli jakieś problemy z pamięcią. A nic nie instalowałem, nic innego niż zazwyczaj nie uruchamiałem. Więc nie jestem niczemu winien. Na Gingera nie przechodzę, bo wiem że w 2.3.3 występuje BD, a w 2.3.4 problem z phone.apk i Bluetoothem. I obecnie nie mam czasu żeby poświęcić tydzień życia na sprawdzenie kolejnych X kombinacji softu, dogrywania starych sterowników (bo np na poprzednim wifi lepiej działało) i różnych kerneli.

      Ja naprawdę chciałbym, żeby ten telefon po prostu solidnie (stabilnie, bez zacięć i przewidywalnie) działał na FW producenta. Niestockowe ROMy i kernele chciałbym móc wgrywać tylko po to, żeby dostać nowe funkcje (jak np BLN), a nie po to, żeby naprawiać podstawowe błędy oryginalnego systemu (lagfix).

    • http://www.facebook.com/pawel.psztyc Paweł Psztyć

      SGS ma jeszcze jeden problem o którym mało się pisze. To samsungowy system plików, który niesamowicie spowalnia działanie telefonu. Po co oni wogóle tworzyli nowy system plików i to z tyloma błędami? o_O

  • merib

    Marcel Włodarczyk: No ale czy wszystkie aplikacje z App Store działają bezbłędnie?

    Byc moze nie, ale nigdy nie musialem przez aplikacje czyscic telefonu, a bawie sie iPhonami od premiery.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1545324456 Robert Janiszewski

    No to doszliśmy so podobnych wniosków inną drogą :)
    http://wp.me/p1gXg9-L6
    Przez taką a nie inną decyzję biznesową. System google odpycha średnio zaawansowanych użytkowników, którzy cenią sobie swój czas. Dla zaawansowanych to niezły wybór. Dla początkujących? Kurcze apetyt rośnie w miarę jedzenia. Pokazałem miłemu Panu (50+) jak sciągąć aplikację i po 2 miesiącach jest ich juz ponad dziesięć… No ale jak telefon mu przestanie dzwonić to go pójdzie wymienić.

  • Shenson

    Michał Jerzy: O co Wam chodzi z tym ATC? Powiedzmy że jestem właśnie tym szarakiem i proszę żeby ktoś mi to wytłumaczył. W ogóle tego mam nie używać? Wszystko ma chodzić w tle?

    Cała idea Androida polega na tym, że najczęściej używane aplikacje są uruchamiane w tle (są ząładowane w pamięci RAM) i dzięki temu dużo szybciej się odpalają gdy użytkownik tego potrzebuje. Zamykane sa automatycznie gdy systemowi brakuje pamięci (bo np. grasz w gre która potrzebuje dużo RAM).
    Używanie aplikacji typu ATC tym samym spowalnia system, bo aplikacje muszą się zawsze odpalać od zera.
    RAM został wymyślony po to żeby go używać (i przyspieszać system), a nie leżeć bezczynnie. Nie wiem skąd biorą się te teorie, że jak mamy 90% RAMu wolnego to urządzenie działa szybciej.

    • Rysiowy

      Tylko powinno to działać tak, że pamięci zostaje tyle wolnej, aby wystarczyło pamięci na nową aplikację, a zwalnianie odbywało się gdzieś w tle. Obecnie mam wrażenie, że system używa całej pamięci i jeśli chcę wrócić do czegoś, co używałem przed chwilą to odbywa się to rzeczywiście z szybkością błyskawicy. Natomiast włączenie czegoś nowego wymusza najpierw zamknięcie innej aplikacji. A ta chyba próbuje zapisć jakieś swoje dane i proces zabiera czas.
      Przydała by się też w systemie jakaś prioretyzacja aplikacji. Program dialera i smsy powinny siedzieć w pamięci zawsze i nie dawać się z niej wyrzucić. A najlepiej, żeby sam użytkownik mógł zadeklarować, co ma być na siłę zatrzymywane w RAMie (bo np wolę GOSMS od standardowej aplikacji do smsów), a co nadaje się do „wydziedziczenia” w pierwszej kolejności.

  • http://www.facebook.com/kanika.kukreja Kanika Kukreja

    ale czy wszystkie aplikacje z App Store działają bezbłędnie

  • http://www.facebook.com/maciej.maciejewski Maciej Maciejewski

    ale iPhone 3G to antyk – to tak, jakbyś ciągle działał na Androidzie 1.6 albo starszym :)

    fakty są takie – przez dwa lata intensywnej zabawy iPhonem zawiesił mi się może ze dwa, trzy razy. Samsung Galaxy S z Androidem 2.2.1 restartuję co kilka, kilkanaście dni. być może mam wyjątkowego pecha, ale jednak coraz więcej ludzi pisze o podobnych doświadczeniach.

    więc może jednak Apple ma rację?

    Anonim:
    Na moim ośmiogigowym iPhonie 3g nie rusza bardzo dużo aplikacji, ale to raczej przez za mało RAMu.

    • http://marsjana.net/ marsjaninzmarsa

      Mój tata ma iPhone’a, więc „bawię się” nim od czasu do czasu. I zawiesił mi się już dobre kilkadziesiąt razy. Ba, nawet kiedy poszedłem do iSpotu zobaczyć iPada, to musiałem resetować egzemplarz obok, który zawiesił się jakiejś kobiecie (tak, wiem, że powinna tym się zająć obsługa, ale byłem bliżej)… ;)

  • Peski

    Ahaaaaaa… Czyli, że jesteś taki techniczny a używasz Task Killera?

    Gniewomir Świechowski: Łukasz, nie miałem włączonego autokilla, a na dokładkę ATK nie killuje procesów systemowych, a apki. Ale tak – do tego też jest odpowiedni soft. Telefon nie był zrootowany.
    Co do zasieków, to naprawdę nie ma powodu by się martwić mną – przyzwyczaiłem się do naprawiania wyników własnych eksperymentów. Ale to dotyka również mniej technicznych użytkowników, który odsyłają telefony Motoroli. :)Tych użytkowników, którzy naprawdę decydują o sukcesie lub porażce platformy.
    Apple zwycięża bo jego produkty po prostu działają – a jak widać, Android nie zawsze. Dla mnie to nie problem, ale dla znajomego szefa agencji reklamowej i technicznego analfabety już tak.

  • http://www.facebook.com/pawel.psztyc Paweł Psztyć

    Niekoniecznie „chodzić ” w tle. Program jest pauzowany i startowany od tego stanu kiedy potrzebujesz ponownie użyć aplikacji androidzie(w dużym uproszczeniu). Dzięki takiemu podejściu zużywasz mniej energii a aplikacje szybciej się uruchamiają. System sam dba przydział pamięci i kiedy jej zaczyna brakować to zamyka niepotrzebne (stare) aplikacje.
    Oczywiście w razie potrzeby programista ma opcje zapanować nad tym procesem ale w większości sytuacji nie ma takiej potrzeby.

    Michał Jerzy: O co Wam chodzi z tym ATC? Powiedzmy że jestem właśnie tym szarakiem i proszę żeby ktoś mi to wytłumaczył. W ogóle tego mam nie używać? Wszystko ma chodzić w tle?

  • Pingback: Na Androidzie da się zarobić 80% tego w AppStore. Ba! Nawet jest łatwiej