• Potyczki Jobsa z hakerami

    • Data: 28.09.2007 21:37
    • 3,983 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 18 »

    Ostatnie poczynania Jobsa oraz jego “super” firmy, która wyprodukowała “super” telefon wprawiają mnie w prawdziwe zdziwienie. Jobs wraz z swoją firmą postanowił nastraszyć i ukarać użytkowników Iphona, którzy według apple w nielegalny sposób odblokowali telefon na inne firmy telekomunikacyjne.

    W czwartkowe popołudnie Apple wypuściło kolejną aktualizację oprogramowania dla telefony Iphone. Nowa aktualizacja zawierała w sobie zmiany, które ponownie blokowały telefon tylko do korzystania z wyznaczonymi firmami telekomunikacyjnymi. Przy tej okazji Apple zaczęło straszyć swoich użytkowników iż instalowanie nie autoryzowanego oprogramowania jakim są programy do zdejmowania simlock-a może uszkodzić telefon a uszkodzenia te mogą być nieodwracalne.


    Ostrzeżenia

    Abstrahując od tego czy legalne jest odblokowywanie na własną rękę iphona, Apple wraz z “świętym” Stevem ruszyło w bój w którym czeka ich jedynie sromotna przegrana.

    Moim zdaniem im szybciej Apple zda sobie sprawę, że nie jest w stanie zabezpieczyć urządzenia typu iphone przez sprytnymi hackerami tym mniej kompromitacji ich czeka.

    Już teraz możemy zakładać się jak szybko zostanie wypuszczony nowy program do odblokowywania telefonu iphone – ja stawiam na maksymalnie 2 tygodnie.

    KOMENTARZE

    1. Jakub Szestowicki

      Masz rację, Apple musi zdać sobie sprawę, że w tej walce przegra. No, chyba, że co 2 tygodnie będzie się ukazywać kolejna aktualizacja firmware’u, co byłoby całkowitym bezsensem.

    2. Marcin Jagodziński

      niby z kim apple przegra?

      kraje, w których działa apple to nie są kraje, gdzie szyldy “zdejmowanie simlocka” widać na każdym płocie. no, może poza anglią. ale tam są po polsku. apple po prostu chroni swój rynek i chroni go. podobną politykę stosuje do os x, którego nie pozwala instalować na innych komputerach. no i owszem, można to zrobić. tzw. “hackerzy” są zawsze krok do przodu. jakoś nie widać masowego instalowania os x na pecetach.

      sytuacja wygląda zapewne tak, że jakieś 5% chce sobie odblokować iphone’a, wie na czym to polega, jakie niesie to za sobą konsekwencje itd. 20% może to zrobić, ale trochę się boi, że im zabaweczka za 400 dolarów zepsuje. i to 20% atakuje apple. pozostałe 75% i tak nic nie ruszy przy swoim iphone.

    3. Kuba

      Skoro 75% nic nie ruszy to o co ta afera? ;)

      Skoro rozdmuchują sprawę to znaczy, że się boją. Skoro się boją powinni znaleźć najłatwiejsze rozwiązanie – czyli odblokować iPody.

    4. pwrzosin

      Apple musi bronić simlocków bo jest związane umowami z operatorami sieci komórkowych i gdyby tego nie zrobił groziłoby to sporymi stratami (procesy, wypowiedzenie dystrybucji, zwroty itd. itp.).
      Marcin ma rację, że argument strachu/utraty gwarancji, oraz groźba blokady wystarczy aby skutecznie zminimalizować ryzyko operatorów.
      Poza tym warto zwrócić uwagę, że skuteczny simlock pośrednio chroni też właściciela iPhone – utrudnia bowiem paserstwo ograniczając rynek zbytu kradzionych urządzeń.

    5. hazan

      @Marcin – to bardzo proste – apple przegra walkę o zabezpieczenie Iphone a przegra ją ponieważ zamiast zignorować fakt, że ktoś tam złamał blokadę (i tu się z tobą zgadzam, że niewiele osób zapewne będzie z tego korzystać) w telefonie to samo jeszcze całą sytuację nakręca dość prostackimi komunikatami.

      Jeśli jednak Apple nadal będzie straszyć i robić nowe patche to po prostu będzie się kompromitować.

    6. Marcin Jagodziński

      @kuba: jak to o co? o 20%.

      @hazan: co to znaczy “kompromitować”? firma jest od robienia kasy. jeśli opłaca się trochę pokompromitować, to się pokompromituje. to nie są “święci” (przeszukałem google’a na “st. steve jobs” i wychodzi mi, że to tylko twoje postrzeganie), tylko biznesmeni. a kiedy im się będzie opłacało, to otworzą iphona. na razie jednak zawarli tak napięte umowy z operatorami, tak dojąc ich z zysków, że tamci nie wybaczą apple’owi tego, by pozwolił jeszcze zmniejszyć ich dochody. tak więc kompromitacja, to by była, gdyby apple sprzedał iphone’a na wyłączność operatorowi, a po paru miesiącach okazało się, że operator nie ma przychodów z rozmów. wówczas nikt nie zawarłby podobnej umowy po raz drugi.

      apple już odniósł gigantyczny sukces: piszesz o nim przy okazji kompletnie nie związanej z netem i w ogóle z tematyką, którą się zajmujesz. na rynku było pewnie kilkaset tysięcy modeli telefonów (wliczając azję), większość miała swoje simlocki, a rozmawiamy o apple’u.

      @pwrzosin: argument z rynkiem zbytu i złodziejami to jest jednak słaby.

    7. hazan

      @Marcin – tak samo jak Microsoft ośmieszała się swoimi zabezpieczeniami jakie wprowadzał dla swoich produktów tak samo Apple będzie się kompromitować nieudolnością w zablokowaniu Iphone. (kompromitacja = podważanie autorytetu; blamaż)

      Dowódca ogłasza podczas konferencji, że będą sie bawić w kotka i myszkę z hakerami a tymczasem kolejny nastolatek nagra film jak to się łatwo pozbyć zabezpieczeń.

      Oczywiście jest to sprawa dość niszowa i nie wpłynie na wyniki finansowe firmy (tak jak nie wpłynęła na dochody MS), a to że apple odniosło sukces mnie cieszy bo lubię produkty tej firmy.

      Ps. Umowę z AT&T można chyba rozwiązać bez większych konsekwencji zostawiając sobie Iphona (co prawda działającego jako ipod ale zawsze)

      Ps. Wired ciekawe pisze o całej sytuacji

    8. Keroth

      IMO Apple bardzo dobrze Wie, że z hakerami nie wygra i to już abstrahując od faktu czy taka walka jest słuszna czy nie słuszna, bo w tej kwestii każdy ma swoje zdanie.

      Natomiast Apple musi coś robić, bo przecież nie bez powodu firma oficjalnie dystrybuuje iPhony tylko u konkretnych operatorów. W związku z tym teraz nie może sobie pozwolić na to, żeby każdy jak chce z nich korzystał, bo wtedy te firmy z którymi podpisała umowy na dystrybucję raczej nie będą zadowolone, z tego iż ich wyłączność jest tak naprawdę iluzoryczna i zaczną się problemy.

    9. dc1

      Dla nas, licznych Polskich uzytkownikow iPhone to bardzo cenna informacja.

    10. Michał

      Ja tutaj calkowicie zgodze sie z autorem newsa. To jest absurd, zeby apple blokowalo iPhone’y wszystkim, ktorzy nielegalnie obeszli zabezpieczenia w telefonie. Wg mnie jest to wbrew polityki apple. Zly ruch.

    11. rafal

      Apple podpisało umowy z konkretnymi operatorami, bo ma z tego konkretne pieniądze. Apple bierze od każdej aktywności (sms, rozmowa) wykonanej na iPhone, prowizję od operatora. W takim układzie nie walczy o to, że operatorzy się obrażą, ale o $$$.

      Porównywanie Apple do Microsoft jest nie na miejscu – Microsoft od lat jest wcieleniem “szatana” w świecie komputerowym i jakiego kolwiek ruchu nie wykona to będzie to “zły ruch” w oczach milionó użytkowników i Komisjie Europejskiej :)

      Apple, a raczej jego produkty, są narazie obiektem porządania i zgadzam się z Marcinem, że Apple atakuje te 20%, które chciałoby ale się boi, gdyż te 75% tak kocha Apple i/lub jest tak wygodne, że nie bedzie się bawiło w żadne podchody z Apple.

      Marcin ma także zupełną rację, pisząc, że sukcesem Apple jest to, że mówimy o iPhone, a nie o innych telefonach. Przecież każdy operator w Polsce ma zapisane w umowie z nami, że po nieautoryzowanym zdjęciu SIMlocka tracimy gwarancję. Oczywiście możemy zdjąć za 600zł SIMLocka u operatora, ale to jest ponad 200$, czyli połowa ceny iPhone :)

    12. hazan

      Rafał,
      Ja na razie po wczorajszych updatach:

      -Wired pisze o tym, że możliwe jest pozwania apple do sądu (za celowe działa związane z blokowaniem i uszkodzeniem telefonów na większą skale)

      - Ktoś wytoczył im proces w związku z obniżką cen i nie równym potraktowaniu klientów którzy kupili aparat wcześniej.

      - Coraz więcej “ciepłych słów” można przeczytać z ust Geków na temat Apple (a to przecież też klienci)

      Walczyć trzeba z głową – oczywiście nie mówię, że to ma jakiś wpływ na firmę ale na ich postrzeganie na pewno.

      A obniżka cen iphona w ich wykonaniu była już katastrofa – kto teraz kupi nowy produkt apple skoro wiadomo, że po kilku tygodniach mogą taki numer wyciąć?

      Rozumie, że Jobs i Apple jest dla wielu osób święte ….

    13. Marcin Jagodziński

      “A obniżka cen iphona w ich wykonaniu była już katastrofa – kto teraz kupi nowy produkt apple skoro wiadomo, że po kilku tygodniach mogą taki numer wyciąć?”

      tzn sugerujesz, że nikt nie kupi? apple trup?

    14. hazan

      Nie upraszczaj proszę moich wypowiedzi.

      Oczywiście, że kupią – ale ci mądrzejsi uczący się na doświadczeniach innych będą czekać (oczywiście nie mówię o tych którzy każdy produkt apple traktują jak ósmy cud świata).

    15. pwrzosin

      Obniżenie ceny zwykle zwiększa sprzedaż, natomiast bardzo rzadko zdarza się aby ją zmniejszało.
      Early adopters też zwykle płacą więcej niż inni konsumenci. Apple odczekało aby wszyscy fani zdazyli zapłacić wyższą marżę, a teraz stara się umasowić produkt.
      “Mądrzejsi” (ich zachowanie wcale nei jest mniej ani bardziej racjonalne, od zachowania “early adopters” – po prostu inaczej oceniają swoje potrzeby oraz cenę swego czasu i uwagi) czyli “łowcy promocji” jak nazywają ich marketerzy poruszają się w tym samym rynku i oni właśnie poszli kupić telefony po obniżce.
      Kolejnym krokiem Apple jest rozszerzanie dystrybucji (zwróć uwagę, że na nowych rynkach cena iPhone jest bardzo wysoka), oraz rozszerzenie gamy produktów o uboższą wersję (Touch iPod).
      Na razie wygląda to podręcznikowo – Apple maksymalizuje zysk ze sprzedaży i przy ograniczonej podaży steruje mixem 4p tak, aby uzyskiwać możliwie najwyższe zyski. Sim-lock to element zabezpieczenia właściwej dystrybucji produktu i na pewno Apple będzie go bronić, dopóki ludzie są skłonni kupować najdroższe plany wraz z iPhonem u wybranych operatorów.

    16. hazan

      Mi jest bliżej do tej opinii z TechCrunch niż do rozważania jak Apple maksymalizuje zyski.

      Oczywiście masz racje, można obniżać ceny produktów zaraz po ich wypuszczeniu, można ignorować najwierniejszych fanów stojących kilkanaście godzin w kolejkach poprzez 100 dolarów na zakupy w Itunes(pewnie nadal będą stali) – przecież w sumie i tak Apple na tym zarobi.

      Trzeba brać jednak pod uwagę, że prowadzenie biznesu to nie tylko maksymalizacja zysków..

    Odpowiedz

    Connect with Facebook