71

Dewiza końcówki roku? „Zniszczyć wszystko!” – rzecz o nienawiści, mediach i ich polaryzacji

Smutne czasy nastały – już wcześniej. Myślałem, że smutniej już nie będzie. Młody jestem i głupi zapewne, bo takowe przyszły spowijając cień na te poprzednie. Kolorowo nie było wtedy, jak najpierw wyzywało się Lecha Kaczyńskiego od głupich kartofli po to, by mu robić ronda tylko dlatego, że umarł i na chwilę byliśmy jednym narodem. Po ostatnich wyborach nienawiść między sympatykami pewnych partii politycznych nasiliła […]

Smutne czasy nastały – już wcześniej. Myślałem, że smutniej już nie będzie. Młody jestem i głupi zapewne, bo takowe przyszły spowijając cień na te poprzednie. Kolorowo nie było wtedy, jak najpierw wyzywało się Lecha Kaczyńskiego od głupich kartofli po to, by mu robić ronda tylko dlatego, że umarł i na chwilę byliśmy jednym narodem. Po ostatnich wyborach nienawiść między sympatykami pewnych partii politycznych nasiliła się – zgodnie z nastrojami jakie tworzy się na arenie politycznej.

W Internecie co jakiś czas huczy. Staram się nie oceniać ani jednych, ani drugich, bo uważam, że wszyscy są warci tyle samo. Robienie sobie jaj z Trybunału trochę mnie przeraziło, ale przyzwyczaiłem się, że polityka nie należy do czystych gier i moralności w niej nie znajdę. Poprzednicy również robili sobie jaja z różnych rzeczy, afera za aferą, taśmy, podsłuchy i tak dalej. Można było mieć wrażenie, że jest źle, ale stabilnie. Teraz jak jest? Tak samo, tylko że głośniej. Głośniej na tyle, że czym bardziej atmosfera robi się gorąca, tym głośniej wrzeszczą sympatycy jednych i drugich. Ja to czasami mam wrażenie, że Polacy muszą się między sobą kłócić, wpisane jest to w naszą tożsamość narodową. Nasz Papież, jego śmierć, tragedia pod Smoleńskiem, obalenie komunizmu, sowiecka okupacja – nic nas nie było w stanie scalić. Te nastroje podjudzane są nie tylko przez media, ale i polityków. Wskazuje się wroga, ludzi się szczuje i voila.

Wczoraj miałem okazję obejrzeć Tomasza Lisa „na żywo” w TVP2. Pan Tomasz jest dziennikarzem widocznie sympatyzującym z obecną opozycją. Prawdopodobnie to był jego ostatni program w tej stacji i nie zdziwię się, gdy po Nowym Roku już nie zobaczę tego programu w ramówce „dwójki”. Politycy różnych partii poza PiS rozmawiali o sytuacji w kraju. Atmosfera? Iście „anty” – straszono, szczuto, mówiono o zagrożeniu dla demokracji, o burzeni, przestępstwach, nieprawości i ogólnie – o tragedii ogromnej. Nie powiem, nie podoba mi się „blitzkriegowaty” styl rządzenia przez Jarosława Kaczyńskiego (tak, serio). Ale pomińmy to – nie podoba mi się dalszy podział społeczeństwa i nagonka na… WOŚP.

article-71341_1280

Jak byłem mały, lubiłem czytać gazety. Nie chciałem wtedy zostać dziennikarzem/blogerem, ale uważałem, że ci ludzie odwalają kawał dobrej roboty. Są wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego, mówią to, co należy mówić głośno i wyraźnie. Dzisiaj już tak niestety nie uważam.

Kradną, oszukują, pomagają

Płacicie podatki? Pewnie tak. Ja też – codziennie, jak idę do sklepu, kupuję jogurt i bułki, w papierosach opłacam swoje przyszłe leczenie potencjalnego raka płuc. Niedługo czas rozliczania się, zobaczę ile mógłbym zarobić, gdyby państwo ode mnie nic nie chciało. Nie, nie – nie chcę iść drogą korwinowców, którzy najchętniej znieśliby prawie wszystko i wszystkich. Nie tędy droga. Podatki bolą – szczególnie, jak się trzeba ukorzyć i do placówki służby zdrowia należy się udać. Trzy dni wystarczyły mi, żebym cudownie ozdrowiał i wypisał się na własne żądanie – jedzenie gorsze jak w więzieniu, sprzęt stary – umieralnia. Lekarze, dyrektorzy zdają sobie z tego sprawę. Sprzęt medyczny jest potrzebny, a na taki niektórych placówek nie stać. Od 1993 roku z pomocą przychodzi WOŚP i zbiera fundusze na tak bardzo potrzebne urządzenia.

Wokół WOŚP jest również sporo kontrowersji – niejasne jest to, co dokładnie dzieje się z pieniędzmi zebranymi przez fundację, część z tego, co wyląduje w puszkach trafia również na Woodstock, co rzecz jasna niektórym grupom społecznym jest mocno nie w smak. Trudno jednak odmówić WOŚP ogromnego wkładu w to, by „było dobrze”. A sama fundacja cieszy się od lat najwyższym zaufaniem społecznym, mimo nagonki niektórych blogerów, czy środowisk politycznych.

Matka Kurka ostro wojował z WOŚP wykazując niejasności w sprawozdaniach organizacji charytatywnej. Czy wyszło z tego coś wielkiego… cóż. Dopóki nie ma jednoznacznej informacji: „Owsiak kradł, WOŚP kradnie”, to dla mnie WOŚP jest niewinne. Dopóki na Owsiaku nie ciąży żaden wyrok skazujący, nie mam podstaw, by twierdzić, że jest złodziejem. Zresztą nie o to tutaj chodzi. Nie mam problemów z zaufaniem do ludzi – oczywiście dopóki go w jakiś sposób nie podepczą. Ja Owsiakowi ufam i na przekór pozostania w „gorszym sorcie” Polaków, wrzucę coś do puszki, przeleję pieniądze, udam się na jeden z koncertów WOŚP – cokolwiek. Nie interesuje mnie to, czy akurat moja złotówka pójdzie na Woodstock, na pensje wewnątrz fundacji, czy rzeczywiście – na tomograf, na łóżka dla oddziału dziecięcego, czy cokolwiek związanego ideowo z działalnością fundacji. A skoro o idei mowa…

Jak nisko upadliśmy, by ideą sobie wycierać twarze?

Idea pomagania ludziom, krzewienia kultury wzajemnej pomocy to jedna z takich, z którymi się nie kłócę. Świat byłby dużo lepszy, gdybyśmy byli gotowi sobie nawzajem pomóc – nie da się doprowadzić społeczeństwa do takiego stanu, gdzie każdy każdemu pomoże i nagle wszystko będzie ok. Idealistą nie jestem, wiem, że pewnych rzeczy nie będziemy w stanie osiągnąć. Ale pewne idee są piękne i przynajmniej powinniśmy dążyć do ich realizacji, to już naprawdę coś.

adorable-21998_1280

Takim dzieciaczkom m. in. pomaga WOŚP. Ze sprzętów zakupionych przez tę organizację korzystali moi siostrzeńcy. Niewykluczone, że skorzystają z nich również moje dzieci.

Po tym, jak wielce oświecony poseł Prawa i Sprawiedliwości, Pan Stanisław Pięta stwierdził:

Pewien żołnierz w mało wybrednych słowach posłowi przetłumaczył, że mimo jego profesji, on i tak wrzuci coś do puszki. Pan poseł stał się inicjatorem nowej nagonki, w której:

a) Polaków ponownie dzieli się na lepszy i gorszy sort. Partia rządząca ma tendencję do bycia arbiter elegantiarum w kwestii moralności, toteż swoje macki kładzie również na tym, jak prawdziwy Polak powinien się zachowywać – komu dać pieniądze, a komu nie dać. Reszta to barachło, gorszy sort, żydokomuniści – należy odsądzić ich od czci i wiary.

b) Otwiera się drogę pewnym blogerom/dziennikarzom do uskuteczniania kolejnych ataków – tu nie tylko o WOŚP chodzi, lecz i o sympatyków tej organizacji, czy obecnej opozycji. Staram się nie dzielić nikogo ze względu na wyznanie/rasę/poglądy/pochodzenie/status materialny. Również nie godzę się z żadnymi podziałami. A tymczasem, zły przykład idzie z góry, media chwytają temat, bo się klika. Są igrzyska, będzie mięcho.

Co teraz? Kolejny podział. Politycy chyba zapomnieli od czego siedzą w ławach Sejmu, a media – do czego zostały stworzone. Wyobrażacie sobie, bym nagle zaczął mówić, że androidowców należy bić jak kacapów, bo Google blokuje konkurencyjność na rynku i uciska Windows 10 Mobile? Że apple’owców należy spalić na stosie za głupotę, bo płacą horrendalne pieniądze za to, że mają jabłko z tyłu? Ludzie kochani, do jakich czasów doczekaliśmy, że po rozbiorach, po parszywym komunizmie, po hitlerowskiej okupacji dajemy się tak wywieść w pole? Drodzy Państwo – nie o WOŚP tu chodzi. Nie chodzi mi o PiS, PO, Nowoczesną, kogokolwiek w cyrku na Wiejskiej. Smutno mi, że dzieli się Polaków. Smutno mi, że to wykorzystują media.

Chciałbym, żeby było normalnie. Z tego wszystkiego zaczynam zapominać jak to jest.

Grafika: 1, 2, 3

  • zebba

    Normalnie się skończyło. Wraca komuna i to w wydaniu lat 50tych. Wraca współczesny Beria i Dzirżyński. A mamy rok 2016 a nie 1917 gdzie analfabetyzm był podstawą sukcesu komunistów.

    • Jazir

      Za takie teksty powinieneś zostać spoliczkowanym przez członków rodzin ofiar komunizmu w postaci stalinizmu. Takimi komentarzami właśnie kończy się wszechobecne wyolbrzymianie i dramatyzowanie, porównywanie Millera do Stalina, Korwina czy Kaczyńskiego do Hitlera, narodowców do faszystów i inne skandaliczne pier**lenie. Przepraszam, ale trudno inaczej to nazwać. Dajemy się porwać histerii. Zachowujmy miarę, bo większość z Was srała w nocniki, albo się nie urodziła, tak jak ja, gdy PRAWDZIWY komunizm zbierał PRAWDZIWE żniwa. Opanujcie się.

    • luke

      No, tylko nie zapomnij czasem po której stronie stało ZOMO – bo się jeszcze przejedziesz.

    • Jazir

      Rozwiń myśl.

    • bolek343

      Każdy dyktator od czegoś zaczynała.

    • Jazir

      W ten sposób z każdego można zrobić dyktatora. Może jeszcze powiesić, żeby uniknąć przyszłej dyktatury? Ludzie, obudźcie się. W głowach się Wam poprzewracało. Pogadamy za 4 lata, kiedy ta „dyktatura” z pochyloną głową przegra wybory. Najdalej za 8 lat. Zweryfikujemy te przewidywania.

    • kofeina

      Albo chociaż za rok ;)

  • Jazir

    Ciągle nie rozumiem tego mówienia o „gorszym sorcie” jako o określeniu użytym przez Kaczyńskiego do określenia dużej grupy Polaków, wręcz całej opozycji, jak się mówi. Nie to miał Kaczyński na myśli, mówił o wąskiej grupce ludzi, bardzo wąziutkiej. Paru dziennikarzy zinterpretowało słowa Jarka ze złą wolą i dalej samo się potoczyło. I dochodzi do czegoś takiego, że ludzie uważają, że jak protestują przeciwko działaniom Jarka, to są przez niego określani jako „gorszy sort”. No kurde :D Nie róbcie z siebie sortu, do którego nikt was nie zaliczał, proszę…

    • kofeina

      W telewizorni mówią inaczej! ;)

    • Gorszy sort stał się skrótem myślowym stworzonym na potrzeby podziału – czy ja wszystko muszę potem tłumaczyć? Przecież to się z puentą artykułu nie zgadza. ;)

    • Jazir

      No dobra, dobra. Często jednak ludzie naprawdę myślą, że Kaczyński pół Polski uważa za gorszy sort i bez skrępowania opowiada o tym mediom, jestem przez to wyczulony na to określenie. ;p

    • Nie zrozum mnie źle, ale takie skróty myślowe z negatywną konotacją biorą się głównie z nieodpowiedzialności politycznej. Według mnie, polityka nie powinna być oparta na nienawiści, słabo to wygląda czytując gazety, oglądając TV, gdzie zamiast 460 osób mających bronić naszych interesów widzi się złośliwe małpy w klatce, które nawzajem by sobie oczy wydrapały. :)

    • Jazir

      Tak, to prawda. Jeśli „gorszy sort” jest stosowany jako skrót myślowy, to ja nie mam żadnych uwag, rozumiem to. Jest on jak najbardziej uprawniony. Wkurza mnie zaś to, że właśnie „druga strona” sporu eskaluje konflikt wmawiając tym biednym ludziom, którzy nie mają w zwyczaju sięgania do źródeł, że są poniżani przez przeciwną stronę sporu. Podczas gdy atak poszedł w kierunku tych, którzy załatwiają sprawy polskie na zagranicznych forach, co zresztą kiedyś wypominał PO PiS, a teraz PiS wypomina PO. No i jak czasem słyszę, że „Kaczyński mną gardzi, bo jestem z przeciwnego obozu”, to mi ręce opadają. Wiadomo, że za przeciwnikami żadna opcja polityczna nie przepada, ale nie popadajmy w skrajności, nikt szarego wyborcy nie nazywał gorszym sortem, a jednak szary wyborca czuje się dotknięty. I nawet nie chodzi mi o tę sprawę konkretnie, ona jest tylko wizytówką problemu, który mnie w istocie irytuje – dajemy się ponosić dramatycznym narracjom. Z obu stron. Społeczeństwo daje się dzielić i radykalizować. Reakcje są niewspółmierne do rzeczywistych zdarzeń.
      Myślę, że to, o czym mówisz, wynika z tego, że mamy słabe instytucje i w gruncie rzeczy słabą konstytucję. W USA chociażby konstytucja funkcjonuje od dawien dawna, jest szczegółowa, reguluje nawet dzień, w którym mają odbywać się wybory prezydenckie. Ogranicza miejsca do interpretacji. Narodziła się w czasach dość dużej jedności politycznej. Dała podwaliny pod stabilne instytucje, które stały się świętością i żadna opcja nie jest w stanie ich naruszyć. U nas jednak nie ma tych podwalin. Konstytucja jest słaba, słabo urządza podział władzy wykonawczej, zostawia wiele pól do interpretacji, jest nieostro sformułowana w wielu miejscach. Instytucje są słabe. Dlatego przy każdej zmianie władzy stają się obiektem walki politycznej. Media publiczne, Trybunał Konstytucyjny, służby specjalne itd. Problem w tym, że szybko nie dojdziemy do momentu pewnej minimalnej zgody politycznej i do takiego przebudowania państwa, by jego instytucje stały się bardziej niezależne od aktualnych rozstrzygnięć politycznych i samych polityków. Jedyną szansę upatruję w zmianie pokoleniowej, która przedefiniuje osie sporu.

    • kofeina

      Jedna z najdłuższych konstytucji świata zawiera zbyt dużo miejsca do interpretacji? No coś Ty ;)

      Ale konstytucja USA też pozwala na szereg interpretacji, weźmy zapis o prawie do szczęścia.

      Ale ogółem jestem za Tobą ;)

    • Jazir

      Zgadza się, każda konstytucja zostawia pewne pole do interpretacji. Problem w tym, że nasza zostawia je w kwestiach kluczowych, kwestiach podziału władzy. Po prezydenturze Lecha Wałęsy powstała chęć do ograniczenia władzy prezydenta, a jednocześnie nie odbierania mu ważnych instrumentów. Tak, by ciężko było utracić władzę, by była ona bardzo płynna. A to powoduje te wszystkie problemy, które mamy dzisiaj. Sam proces zmiany władzy to pasmo bojów i walk, żeby wykorzenić starą władzę i móc realizować nową politykę. Ten problem ma korzenie głęboko w ziemi, w konstytucji właśnie.

  • vanoltom

    to też i wina podejścia do tematu z naszej strony. Tak modne ostatnio olewanie polityki i nie uczestniczenie w życiu obywatelskim. Stanie z boku i życie z nurtem. No to mamy ten nurt, teraz to już nie wiry na rzece ale mega wodospad. Nie można stać z boku i tylko brać co nam dadzą. Jesli nie będzie państwa obywatelskiego to nie ma co marudzić tylko dalej płynąć z prądem. Teraz mamy komunizm i branie ludzi na krótka smycz. Jeszcze jest internet ale i to się skończy

    • kofeina

      Ale głupoty piszesz…

    • bolek343

      Jestem komunistą i proszę o nie mieszanie nas w działania konserwatywnych narodowców z liberalnymi ciągotami!

  • wania

    Szwagier pracuje w szpitalu, owszem sprzęt od Owsiaka jest, w ilości 3 sztuki, ale dwa zepsuły się po 3 miesiącach, trzeci po pół roku. Co najgorsze, gwarancji nie ma, bo taki sprzęt jest kupowany, szpitale muszą go naprawiać ze swoich funduszy, większość na to nie stać, więc sprzęt stoi nienaprawiany. Szpital gdzie pracuje szwagier zamówił serwis do naprawy (przypominam, na swój koszt), serwisant potwierdził, że jest kupowany najtańszy/awaryjny sprzęt, więc nie wszystko jest takie ok z tą fundacją… ale rozumiem, jak ktoś ma ochotę wspomagać, niech to robi, ja tam osobiście wolę wspomóc szlachetną paczkę, czy Caritas.

    • Robert Lewandowski

      To nie jest żadna tajemnica, że nie zarabia się na samym sprzęcie tylko na jego serwisie. Owsiak oprócz tego, że zarabia na dzieciach bierze pewnie też prowizje od dostawców sprzętu.

    • Patrollej33

      Tak tak, a światem rządzą Reptilianie -.- #teoriespiskowe

    • Travis

      Mundryś i racjonalnyś jak stu głupich.

    • Robert Lewandowski

      Sorry ale nie mam zaufania do gościa, który wysyła dzieci na ulicę a sam sobie z tego wygodnie żyje. Jaki jest sens kupowania wybieranego przez siebie sprzętu dla szpitala jeśli można przekazać te pieniądze bezpośrednio szpitalowi?

    • Patrollej33

      Wiesz co, chciałem ci odpowiedzieć w sposób jak najbardziej merytoryczny i przekonujący, ale w trakcie odpisywania ci na inny komentarz zdałem sobie sprawę, że to nie ma większego sensu – do ciebie prawdopodobnie i tak nic nie dotrze, a ja tylko zmarnuję czas próbując przekonać cię do swoich racji. Zatem powiem tylko jedno: ufam Owsiakowi bardziej niż bogatym księżom w wypasionych Mercedesach (wyjątkiem jest tu chyba tylko ks. Stryczek – jego akurat bardzo lubię), więc na zbliżającą się orkiestrę pójdę nie tylko jako dający, ale także jako zbierający (zdziwię cię – nikt mnie nie wysłał na ulicę) – i za przeproszeniem gówno mnie obchodzi opinia na ten temat jakiegoś hejtera, który zamiast dać coś od siebie, wypisuje w Internecie głupoty o wątpliwej czystości intencji organizatora. Ja wiem, że pomagam – skąd? Ano stąd, że sprzęt zakupiony przez WOŚP kilka lat temu uratował życie córce mojego znajomego. Tyle w temacie. Pozdrawiam.

    • Robert Lewandowski

      Nie sądzę żebyś mógł coś merytorycznego powiedzieć. Zastanów się lepiej czemu jesteś agresywny i reagujesz tak emocjonalnie.
      Jeśli prawdą jest, że ten sprzęt ratuje życie to co możesz powiedzieć o człowieku, który zabierając miliony na finansowanie imprez muzycznych i wygodne życie dla siebie i znajomych, skazał w ten sposób tyle dzieci na śmierć. Ja bym tak nie potrafił.

    • kofeina

      Ale wspierając szlachetną paczkę czy Caritas nie masz tego poczucia, że swoją złotówką ratujesz naszą służbę zdrowia przed upadkiem ;)

  • Paweł A.

    taka nasza mentalność, nic z tym nie zrobimy.
    https://www.youtube.com/watch?v=ZzWEwo4bVps

  • Robert Lewandowski

    To podwójnie nie tak.
    Kaczyński wyraźnie powiedział, że ludzie gorszego sortu to zdrajcy donoszący na Polskę za granicą. Więc albo wiesz o tym i uprawiasz manipulację albo nie wiesz i jesteś nierzetelnym za przeproszeniem dziennikarzem.
    PiS nie dzieli ludzi na lepszych czy gorszych z prostego powodu bo są politykami nie może sobie na to pozwolić.
    Ja jestem osobą prywatną więc mogę sobie powiedzieć co myślę. Oczywiście, że przynosisz wstyd dziennikarstwu (jeśli to jeszcze w ogóle możliwe) ale nie jesteś Polakiem gorszego sortu bo to niemożliwe tak jak niemożliwe jest, żeby buty z Chin za 10$ z napisem Nike to były faktycznie Nike. Jesteś tylko kiepską podróbką Polaka:)

    • Patrollej33

      Ale ty jesteś naiwny (i w dodatku niekulturalny, ale na to już nic nie poradzę). Jeśli twoim zdaniem politycy nie dzielą ludzi, bo nie mogą sobie na to pozwolić, to jesteś w dużym błędzie. Robili to zawsze – mniej lub bardziej subtelnie – oczywiście nigdy wprost, ale stosując bardzo jednoznaczne aluzje, które zrozumie nawet dziecko. Jeśli sądzisz, że nie, „to wiedz, że coś się dzieje” – prawdopodobnie jesteś omamiony przez którąś z opcji politycznych ;) Pozdrawiam

    • Robert Lewandowski

      Faktycznie naiwnie to zabrzmiało. Oczywiście, że politycy w dużej części dzielą ludzi, jeśli to dla nich korzystne. Niektórzy nawet wprost.
      Chodziło mi o to, że ponieważ PiS jest partią polityczną, której zależy na jak największym poparciu społeczeństwa, nie może sobie pozwolić na obrażanie potencjalnego elektoratu.
      Jeśli ktoś w to uwierzył to dopiero jest naiwny.
      Nazywanie zdrajców i donosicieli ludźmi gorszego sortu nie jest ani dzieleniem ani obrażaniem. Chociaż oczywiście zawsze można założyć Komitet Obrony Donosicieli.
      Sam jesteś niekulturalny:)

    • Patrollej33

      1. Właśnie po raz kolejny pokazałeś swoją naiwność – PiSowi nie zależy już na żadnym poparciu, bo wygrali wybory, mają pełnię władzy w Polsce i -mówiąc kolokwialnie- mają wszystko w dupie. Będą robić co im się tylko żywnie podoba, a za cztery lata przy wyborach postraszą platformą, analogicznie do roku 2011 kiedy było odwrotnie.

      2. A jeśli chodzi o dzielenie Polaków, to cały czas przywołujesz jedną wypowiedź Kaczyńskiego, do której zresztą ani razu się nie odniosłem, więc nie wiem o co ci chodzi. Prawda jest jednak taka, że w ciągu ostatnich lat nikt tak nie przyczynił się do podziału Polski na A i B, jak właśnie Jarosław Kaczyński – i nie mam tu wcale na myśli tego „gorszego sortu”. Nigdy nie mówił nic dosadnie wprost, ale zawsze dawał do zrozumienia, o co mu chodzi, jego aluzje często były aż zbyt łatwe do odgadnięcia. Przykłady? Chociażby zapomniany już nieco (i dobrze) temat „zamachu smoleńskiego” rozdmuchany przez Jarka i Antoniego do granic możliwości. „Obrońcy Krzyża” też nie wzięli się znikąd – to byli w 99% sympatycy (lub fanatycy) Radia Maryja i PiSu, którzy tak szerzyli wokoło swoją chrześcijańską miłość, że aż czuć było zapach krwi w powietrzu. Są też przykłady bardziej aktualne – np. bezczelne potraktowanie dziennikarza TVP Info przed pałacem prezydenckim przez wyznawców kultu Jarosława. Oni gotowi by byli zabić za swoje ideały – jak niegdysiejsi Krzyżowcy albo dzisiejsi Dżihadyści ;)

      3. „Oczywiście, że przynosisz wstyd dziennikarstwu(…)”
      „Jesteś tylko kiepską podróbką Polaka:)”

      I to ja jestem niekulturalny?

    • bolek343

      Ktoś, kto poza granicami kraju narzeka na władze, które działają brew prawu jest donosicielem i zdrajcą? Ciekawa, sekciarska interpretacja.

    • gość

      Żaden Naród nie sra do własnego gniazda.

  • @rt

    W tym artykule napisałeś: „Wczoraj miałem okazję obejrzeć Tomasza Lisa „na żywo” w TVP2.”

    W artykule „Jak zapłacić za łajno w brzydkim papierku – czyli rzecz o opłacie audio(absurdalnej)”
    napisałeś „A nawet, jeżeli będę mieć telewizor, to zarzekam się – nie podłączę go do telewizji.”
    http://antyweb.pl/jak-zaplacic-za-lajno-w-brzydkim-papierku-czyli-rzecz-o-oplacie-audioabsurdalnej/

    Więc jak to jest? Masz ochotę korzystać z publicznej TV czy nie?

    • Święta są. Rodzice oglądali, to z ciekawości się przyłączyłem. Nie mieszkam z nimi na co dzień. :)

  • dafuq

    Ale Korwina to ty szanuj.

    • Robert Lewandowski

      Korwin jest ok ale na polityka to on się nie nadaje. Mówi to co myśli:)

    • bolek343

      „Donoszenie” na dyktatora nie jest złe. Klasyfikowanie tego jako coś złego, jest przejawem dyktatury.

      Poczekajmy rok i zobaczymy, czy w mediach Narodowych będziesz miał wiarygodne informacje o niespełnionych obietnicach rządu i wpadkach Zbyszka.

    • Wiesz, wszystkim politykom zdarza się mówić „mądre” rzeczy. Korwin ma łeb do niektórych spraw, mówi jak być powinno, a nie jest, wskazuje dobre przykłady, ale jest tak politycznie nieodpowiedzialny, że bałbym się, że przy wyrzuceniu śmieci kogoś od tak sobie zmasakruje. Wiesz, o co chodzi. ;)

    • Piotr Żółtowski (Piter432)

      Z Korwinem jest taki problem, że zawsze gdy ma szansę się dostać do Sejmu, to spierniczy to, prawie zupełnie, jak ostatnio. Zresztą, gdyby trochę „podebrał” elektorat kościelny PiS-owi (bo nie przypominam sobie, by w ogóle krytykował kościół, a jeszcze lepiej dla niego jest to, że gdy przeciwnicy o nim wspominają, to nawet nie mówią/piszą o kościele, natomiast o PiS-ie już tak), to całkiem możliwe, że byłby silnym i dobrym koalicjantem. Zresztą w ogóle środowisko konserwatywne (głównie u nas nazywane prawicą) jest podzielone i nie chce się połączyć, kompletnie nie rozumiem czemu i ułatwiają lewej stronie polityki niszczenie Polski. Na szczęście obecnie ta sytuacja powoli gaśnie, ale może lepiej nie mówić „hop” :P

  • Patrollej33

    Min. dzięki takim artykułom Antyweb nadal jest jednym z moich ulubionych portali. Gratulacje za świetne teksty i pozdrowienia dla całej redakcji.

  • tomasz_kw

    Pomijając kilka wątpliwych wątków/wniosków zawartych w artykule – z puentą się zgadzam.
    Też od dłuższego czasu widzę, że choć na pewno nie wszyscy, to jednak spora grupa Polaków musi mieć wroga. Jak nie kogoś kto ma inny telefon, inną konsolę inny OS w komputerze, to może kogoś kto lubi inną drużynę piłkarską albo inny sport, czy wreszcie tą czy inną partię polityczną. Nie ma miejsca na polemikę – jest tylko „dobra” i „zła” strona barykady.
    Do tego dochodzi stawianie prywatnych ambicji i celów ponad interes kraju/miasta/lokalnej społeczności, który rozpoczął się już w średniowieczu kiedy „powstało” liberum veto i mamy pełny obraz sytuacji.
    Ważne jest zatem (jak to ktoś napisał w komentarzu, że musimy „wziąć się do roboty”, a nie płynąć z nurtem sterowanym przez polityków. Trzeba wykorzystywać wszystkie formy demokratycznego „nacisku” na władzę, aby politycy (wszystkich partii) zrozumieli czego chce naród.
    Do tej pory wybory zawsze wygrywa partia, która ładniej mówi, więcej obieca itp. Jak ktoś mówi, że trzeba się poświęcić i popracować to nie ma szans na wygraną, nawet jeśli każdy wie, że dobrobyt bierze się z ciężkiej i sumiennej pracy.

    • bolek343

      Problemem jest „odpolitycznienie” ruchów społecznych. Ludzie, którzy działają społecznie ‚ukrywają’ swoją przynależność partyjną, a gdy przychodzi czas wyborów, wyborcy gremialnie narzekają, że „nie mają na kogo głosować”, bo nie wiedzą, że ten Janek, który w Białowieży protestował przeciw wycince skarbu narodowego startuje w wyborach z listy X we Wrocławiu i głosując na listę X w Tarnowie też można mu pomóc.

      Z KOD jest podobnie. Na ulicach są tysiące ludzi, a przy urnach będzie narzekanie.

  • Maciej

    Normalnie miało być ale „ktoś” postanowił o grubej kresce. Joachim Gauck w TVP mądrze o dekomunizacji w Niemczech której w Polsce nie było a czego owoce do dziś zbieramy:

    http://www.youtube.com/watch?v=HBNOxBFqX1M

  • Yarehk Katchr

    A widzieliście wpis Pawłowicz na FB. Kraśko, Tadla i Lisowie pojadą do Torunia na resocjalizację medialną. https://www.facebook.com/KrystynaPawlowicz/posts/977141652358223

  • cebulowy katol

    „Wokół WOŚP jest również sporo kontrowersji – niejasne jest to, co dokładnie dzieje się z pieniędzmi zebranymi przez fundację, część z tego, co wyląduje w puszkach trafia również na Woodstock, co rzecz jasna niektórym grupom społecznym jest mocno nie w smak. Trudno jednak odmówić WOŚP ogromnego wkładu w to, by „było dobrze”. ”

    Dla mnie brzmi to trochę dziwnie, bo są, przyznajesz drogi autorze, że jesteś Frajerem. Oszukują Ciebie, nie są z Tobą szczerzy ale i tak im pomagasz.

    Wprawdzie Pana Owsiaka nie skazali, ale Pan Kurka gościa w sposób merytoryczny zdemaskował i pokazał jaki to oszust i co lepsze sąd przyznał że można tak pisać, bo on oszustem jest.

    WOŚP zawdzięcza popularność paru zręcznym manipulacjom emocjonalnym. Każdy z nas chce być dobry i każdy z nas che być taki postrzegany. Dlatego tak lubimy, kiedy pod nos nam przystawią puszkę (bo nie musimy się zastanawiać komu i jak pomagamy i co gorsza jeszcze pójść i dać minimum wysiłku) do tego dostaniemy naklejkę, którą dumnie wlepimy na pierś i już wszyscy na ulicy mogą popatrzeć jacy to dobrzy jesteśmy i pomocni, bo przecież wrzuciliśmy 2 zł na biedne dzieci.

    Jeżeli naprawdę drogi Jakubie chcesz zrobić coś dobrego, to pierwszym krokiem jest robienie tego w ciszy. Przejdź się do ośrodku Caritas i zobaczysz tam prawdziwych bohaterów, którzy dzień w dzień przez cały rok poświęcają bezinteresownie i bez rozgłosu swój czas dla innych. Sprawdź sprawozdanie finansowe Caritas i zobacz jakie mają koszta własne. Szybko się przekonasz jaki WOŚP jest marny.

    • Przykro mi „cebulowy katolu” ale wygląda na to, że sam jesteś emocjonalnie zmanipulowany. Otóż w tym świecie jest miejsce zarówno dla WOŚP jak i organizacji typu Caritas. Każda działa inaczej, każda ma swoje wady i zalety, ale w każdej z nich możesz zostać wolontariuszem. Każdą z nich możesz wesprzeć datkami. To Twój wolny wybór. Bez względu na to co napisze, co zrobi, czy sądzi ktokolwiek inny. Twój, i tylko Twój wybór. I nie zgodzę się z Tobą absolutnie. Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, to po prostu to zrób! Chcesz to robić w ciszy? Rób w ciszy! Chcesz wykrzyczeć to całemu światu? Krzycz! Może Cię zignorują, może pójdą w Twoje ślady. Kto wie? Ważne, że zrobiłeś coś dobrego. Ale jeśli sam nic nie robisz, albo oglądasz się na innych, patrząc w jaki sposób „czynią dobro” i dzielisz ich na „prawdziwych i nieprawdziwych bohaterów” to chyba powinieneś się zastanowić czy w sercu sam masz „dobro”, czy może tkwi tam coś innego…

    • cebulowy katol

      „Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, to po prostu to zrób! ”

      Pomoc może być albo mądra albo głupia. Dla przykładu: możemy kupić głodnym dzieciom w afryce iPhone’a a niech mają trochę radości z życia. Przecież każde dziecko marzy o własnym iPhonie.

      „Chcesz wykrzyczeć to całemu światu? Krzycz! Może Cię zignorują, może pójdą w Twoje ślady.”

      A może osoby, którym pomagasz poczują się zawstydzone, że całemu światu ogłaszasz jacy oni są biedni i jak bardzo potrzebują Twojej pomocy?

      „Ale jeśli sam nic nie robisz, albo oglądasz się na innych, patrząc w jaki sposób „czynią dobro” i dzielisz ich na „prawdziwych i nieprawdziwych bohaterów” to chyba powinieneś się zastanowić czy w sercu sam masz „dobro”, czy może tkwi tam coś innego…”

      Nie dzielę w ten sposób. Ktoś jest albo bohaterem albo nie. W Twojego postu wynika, że dla Ciebie człowiek który poświęca dziennie dla dzieci 2 godz przez cały rok jest tak samo dobry jak ten, który wrzuci do puchy Owsiaka 2 zł i sobie pójdzie dalej.

      Pytanie jest proste: jaka jest Twoja motywacja do pomocy? Czy robisz to, żeby sobie pokrzyczeć i poczuć się fajnym czy dlatego że naprawdę chcesz pomóc komuś? Czy szacunek wyrażasz potrzebującemu poprzez krzyki że oto nadchodzi pomoc czy po prostu w milczeniu pomagasz mu się podnieść? Zastanów się nad tym.

    • Widzę, że zupełnie nie przemyślałeś tego co napisałem.

      Mylisz też pojęcia, jak np. „zrobienie czegoś dobrego” z „mądrą albo głupią pomocą”.

      „Krzyczenie”, to zachęcanie innych do dobrych uczynków. Skąd Ci przyszło do głowy chwalenie się tym co się zrobiło i wskazywanie personalnie tych osób? Czy głośne mówienie „o zbiórce pieniędzy na sprzęt medyczny dla szpitali” albo zachęcanie do „zbiórki funduszy dla ośrodka pomocy Caritas” kogoś może zawstydzać? Chyba nie bardzo.

      „W Twojego postu wynika, że dla Ciebie człowiek który poświęca dziennie dla dzieci 2 godz przez cały rok jest tak samo dobry jak ten, który wrzuci do puchy Owsiaka 2 zł i sobie pójdzie dalej.” – z mojego postu nic takie nie wynika. Nic podobnego nie pisałem. Sam sobie dopowiadasz tę niestworzoną historię. A dlaczego nie napisałeś „do puchy Caritasu” tylko „do puchy Owsiaka”? Czy to by była różnica, albo świadczyło by to o jakości twoich intencji pomocy? Dobre rzeczy to są dobre rzeczy. Nie ma „lepszych” i „gorszych” dobrych uczynków. Są one co najwyżej różne.

      Masz chyba jakąś niezrozumiałą potrzebę wartościowania i różnicowania a nie pomagania. Mam nadzieję, że Ci przejdzie…

    • cebulowy katol

      „Mylisz też pojęcia, jak np. „zrobienie czegoś dobrego” z „mądrą albo głupią pomocą”.”

      „coś” jak sama nazwa wskazuje jest dowolną rzeczą, zatem także głupią.

      „z mojego postu nic takie nie wynika.”

      Wynika a co zabawniejsze sam to podkreśliłeś parę linijek niżej:

      „Nie ma „lepszych” i „gorszych” dobrych uczynków. Są one co najwyżej różne.”

      Nie szanujesz innych rozmówców bo nawet nie czytasz tego, co sam tutaj wypisujesz.

      „Masz chyba jakąś niezrozumiałą potrzebę wartościowania i różnicowania a nie pomagania. Mam nadzieję, że Ci przejdzie…”

      A ja mam nadzieję, że nie przejdzie. Bo widzisz, u Ciebie wszystko jest relatywne, płynne i zależy od tego czy Ty czujesz czy coś jest dobre czy nie. Natomiast istnieje prawda, którą można łatwo odkryć kiedy już się odkryje, że świat nie jest relatywny.

      Owsiak marnuje bardzo dużo pieniędzy, robi wielki show ogołaca kasy gmin, deprawuje młodzież na Woodstock. Pieniądze mu powierzone są zmarnowane i co gorsza niszczą innych młodych ludzi. Sprawdź sobie sprawozdanie finansowe Caritasu i zobacz jakie mają przychody a jakie koszty ma fundacja. Są jedną z najefektywniejszych instytucji i obiektywnie rzecz ujmując lepiej jest wspierać tych, którzy za te same pieniądze zrobią więcej niż tych, dzięki którym poczujemy się fajni.

    • Nadal nic nie rozumiesz. I jeszcze usiłujesz dyskutować o „moich odczuciach”. Jeśli chcesz, to pisz o swoich. Ale nie mam zamiaru z Tobą dyskutować. W końcu to wymiana zdań między żywą osobą a wirtualnym „cebulowym katolem”. Szkoda czasu. Jedyne co wynika pozytywnego z Twojej wypowiedzi, to głęboka wiara w działalność Caritasu. Mam w takim razie nadzieję, że ich wspierasz. Tylko nie wmawiaj innym, że wspierając inne organizacje robią coś „dla poczucia fajności”.

    • cebulowy katol

      Ech standardowy scenariusz reprezentujesz. Na początku wyrzucasz rezolutnie co Ci się wydaje, następnie słuchasz merytorycznych argumentów na które nie potrafisz sklecić zdania odpowiedzi na końcu stwierdzasz że i tak szkoda czasu dyskutować i uciekasz z podkulonym ogonem. Ale i Tym razem wydaje Ci się, że odchodzisz jako zwycięzca.

    • „Merytorycznych argumentów”? Troluj dalej sam ze sobą…

  • Mateusz

    Na jakiej podstawie twierdzisz, że komunizm upadł?

    Wg mnie komunizm upadnie gdy:

    1. Poznamy wszystkich, którzy współpracowywali z morderczym reżimem.

    2. Oni oraz ich rodziny zostaną odsunięci od władzy/mediów i osądzeni.

    3. Ofiary zostaną zrehabilitowane i otrzymają odszkodowania.

    Póki tw „Bolek” hasa, tw „Stokrotka” urabia masy, generałowie komunistyczni umierają w luksusach i chowani są z honorami, całe dynastie resortowych dzieci dzierżą najważniejsze przyczółki władzy na styku rządu i mediów to jesteśmy tylko w głębokiej ułudzie.

    Odnośnie TK. Kolonko masakruje „obrońców demokracji” https://www.youtube.com/watch?v=EJXUY3M_HPk

    900tys w 2 dni!

    • Komunizm nie upadł i nigdy nie upadanie. Ot, forma władzy, która powraca jak bumerang. Nigdy nie poznasz odpowiedzi na wszystkie pytania, w tym na takie odnośnie „współpracy”. Nie zawsze jest to możliwe. Max Kolonko nikogo nie „masakruje” tylko wygłasza swoje opinie zza wielkiej wody. Często mało sensowe, a czasem bardzo trafne – zaleta i wada dystansu od źródła komentowanych wydarzeń i życia w zupełnie innym społeczeństwie. Oglądalność absolutnie nie dowodzi niczego poza medialnością autora programu. Ja np. oglądam MaxTV. Wskazany film również oglądałem. Ale to wcale nie znaczy, że się zgadzam z treściami wygłaszanymi przez jego autora.

    • Maciej

      Problem wg należy zdefiniować inaczej. „Nazistów osądzono podczas procesu norymberskiego, tymczasem komunizm, najbardziej zbrodniczy system w historii ludzkości, wciąż pozostaje bezkarny. Kto ponosi za to winę? Sowieci? Amerykanie? A może zdominowane przez lewicowe myślenie zachodnie media i uniwersytety?”

      http://m.interia.pl/fakty/news,nId,964171

  • zenek73

    Polacy pokażą swoimi portfelami co myślą o PIS i ich nawiedzonym sposobie rządzenia – podejrzewam, że WOŚP uzbiera rekordową kasę :)
    Ale wtedy w nocy (a jakże – to ich ulubiona pora!) mogą przyjść, włamać się (mają doświadczenie pokorne owieczki Kościoła) i zaiwanić skarbonkę….

    • kofeina

      Co roku zbiera rekordową kasę. Nie jest trudne pobicie rekordu znów.
      Ile było ostatnio? 53-54 miliony? Czyli mniej niż 2 złote na osobę. Co przy wzięciu pod uwagę tego, że jednostki potrafiły dać i 200 tysięcy zł, to hmm… A jeszcze jakie pospolite ruszenie się robi przy okazji. Więc kwota nie jest tak duża.
      Ale to też i duża kwota. Dla przeciętnego człowieka bardzo duża. W skali potrzeb – mała. Ale bardzo cieszy, że taka jest zbierana na potrzeby.

    • Maciej

      Paranoja polega na tym że raz do roku naród polski dokonuje zrywu i zbiera kilkadziesiąt mln zł natomiast Państwo powołane przez tychże samych obywateli marnuje w ciągu jednego roku miliardy złotych w różnych dysfunkcyjnych organizacjach jak NFZ, OPS, MOPR. Przez co życie w tym kraju sprowadza się do tego iż w sytuacjach skrajnych zagrożenia życia każdy wie że musi liczyć na siebie a nie na organizacje Państwa. Mamy niby służbę zdrowia, niby Policję, niby wojsko, niby…, niby…. . Taka NibyLandia

    • kofeina

      A jak np. marnuje pieniądze w OPR?

      Wszędzie i zawsze w ostateczności możesz liczyć na siebie.

    • AntyOwsik

      Coo? Takiej bzdury dawno nie czytałem.Nie wyśmiewaj się z Kościoła.Chyba ty ukradniesz tę skarbonkę. Wośp to organizacja prowadzona przez głupka. Nie można inaczej tego nazwać. Owsiak to resortowe dziecko które nazywa Kościół średniowieczem i wielbi mainstream. Lizus platformy.Zobacz jak potraktował dziennikarza Republiki.Mainstream sieje nienawiść a on gada że to inne media.Wośp=badziew. A propos antyweb to schodzicie na psy tymi tekstami i przestaliście być moją ulubioną technologiczną stroną.Dobrze że jest wiele innych

    • Gabi

      Zapodaj jakąś polecaną przez Ciebie.

    • AntyOwsik

      Szlachetna Paczka,Caritas,PAH,Banki Żywności. Jak widać są inne organizacje.

    • Gabi

      Pytałam o te inne technologiczne strony :)

  • Ja

    Jakub, lubię Twoje felietony, ale jak piszesz o sprawach młodzieży, o problemach naszego pokolenia, o technologii itd, a nie o polityce.

    • Wiesz, ja bardzo nie chcę dotykać polityki, ale przy okazji tekstów o polaryzacji mediów, nienawiści w Internecie i poza nim… trudno. Przykład idzie z góry. To takie moje jedyne usprawiedliwienie.

  • Pingback: Jest w Polsce kanał, który emituje głównie reklamy i telezakupy. Jak wygląda reszta stawki? - AntyWeb()

  • Karol Wojtyś

    W podtytule jest poważne faux pas bo Lech Kaczyński wcale nie zmarł (śmiercią naturalną) tylko zginął (w katastrofie lotniczej).

  • Markmanaman

    Dyskusja już stara, bo kilkudniowa, ale nikt nie zwrócił uwagi na dwa błędy. Raz: Kurka mylił się / manipulował. To wyjaśniono jakiś czas po tym, jak sprawą przestały interesować się media, więc nie wszędzie dotarło tak mocno, jak pierwotny, mylny przekaz. Dwa: pieniądze z WOŚP n-i-e i-d-ą na Woodstock! To pomówienie powtarzane przez przeciwników od tak dawna, że niektórym przyjęło się na stałe. Ale ten temat również dawno wyjaśniono. Trochę się dziwię, że przez kilka dni nikt tych rzeczy nie skontrował.

    • Piotr Żółtowski (Piter432)

      pieniądze z WOŚP n-i-e i-d-ą na Woodstock!

      Jakieś potwierdzenie tej informacji?

    • Markmanaman

      Wiesz, temat jest tak stary, że w tej chwili nie wynajdę Ci konkretnych źródeł. Ale nie martwi mnie to, bo udowadnia się winę, a nie niewinność. :) Póki co fakty są takie, że Kurce pokazano, że minął się z prawdą, natomiast kontrole u Owsiaka nic nie wykazały. A tych jest trochę, jak sam przyznaje, bo przeciwników ma sporo.