25

Porządna klawiatura programowa w Windowsie? Czekaliśmy na to 5 lat.

 5 lat.Tyle czasu musiało upłynąć, żeby ktoś w Microsofcie wpadł na pomysł wykorzystania świetnej, mobilnej klawiatury z telefonów z okienkami i zastąpić nią programistyczne nieporozumienie udające klawiaturę w dużym Windowsie. 

Mobilny system Microsoftu, jakkolwiek by go nie oceniać, miał zawsze jedną, niezaprzeczalną zaletę. Jest nią genialna programowa klawiatura. W momencie kiedy się pojawiła, o parę długości wyprzedzała konkurencję, a i teraz przez wielu uważana jest za najlepszą na rynku. Szczególnie jeśli chodzi o nasz język ojczysty, często po macoszemu traktowany przez producentów klawiatur.

Algorytmy i A.I.

Nie chodzi tylko o listę funkcji, która na papierze sprawia wrażenie kompletnej, choć nie przeładowanej wodotryskami. Nie znajdziecie tutaj skórek, nie spersonalizujecie każdej pierdoły, nie zsynchronizujecie słowników z wieloma urządzeniami. Jest jednak wszystko, co naprawdę potrzebne.

Za pozornie prostą klawiaturą kryje się moc wyjątkowo sprawnie działających algorytmów. Sztuczna inteligencja podpowiada nam kolejne słowa, poprawia ortografy i literówki oraz bezbłędnie rozpoznaje  wyrazy „mazane” po ekranie dzięki aktywnej funkcji „shape writing”. Klawiatura uczy się naszego stylu pisania i dostosowuje swoje podpowiedzi.

Działa to na tyle sprawnie, że mimo usilnych poszukiwań, nie udało mi się znaleźć równie dobrej klawiatury po przesiadce na Androida.

Tylko kogo obchodzi klawiatura z niszowego i skazanego na zapomnienie systemu mobilnego?

Na razie, wyłącznie użytkowników tabletów z dużym Windowsem. To do nich najpierw trafi mobilna klawiatura Microsoftu. Najwyższy czas, bowiem tabletowy Windows ma chyba najgorszą klawiaturę programową jaka istnieje. To w dużej mierze przez tą programistyczną katastrofę tablety z Windowsem przegrywają rynkową walkę z urządzeniami hybrydowymi.

Pamiętam swoje zaskoczenie, kiedy 5 lat temu porzuciłem iPada na rzecz tabletu z Windowsem 8. Podczas gdy na klawiaturze z iOS potrafiłem, pisząc bezwzrokowo przekroczyć 200 znaków na minutę, na tym cholerstwie nigdy nie osiągnąłem nawet setki (na sprzętowej wyciągam ponad 300). Oczywiście omamiony dobrym doświadczeniem z tabletem od Apple, ten z Windowsem także kupiłem bez sprzętowej klawiatury…

Swoją drogą, niesamowite, że to badziewie funkcjonuje w systemie już od 5 lat. Przez tyle czasu Microsoft dysponując najlepszą klawiaturą programową na rynku, zmuszał użytkowników swojego systemu do używania jej żałosnej namiastki na tabletach.

Wybaczcie te gorzkie słowa, ale pewnie poza mną i paroma innymi desperatami, mało kto wie jak słabe jest to kalekie od urodzenia, dziecko Microsoftu. Za przykład niech posłużą polskie znaki. Na pierwszy rzut oka uzyskuje się je podobnie jak na iPadzie, przeciągając palec na odpowiedniej literze do góry. Brzmi  to może karkołomnie, ale działa fajnie i pozwala pisać naprawdę szybko. Na iPadzie. W Windowsie w podobny sposób uzyskamy ą, ś, ć, ł, ń, ż. Żeby jednak uzyskać ę, ó, ź. musimy przeciągnąć palec w prawo. Gdzie sens, gdzie logika?

To jeszcze nic. Nawet na zwykłej klawiaturze w układzie programisty ż i ź uzyskuje się poprzez naciśnięcie z lewym ALT-em odpowiednio klawiszy z i x. Tymczasem tutaj przesunięcie palca z X nie robi nic. Obie litery mamy pod Z (odpowiednio, gest w górę i w prawo). To jawna drwina z ergonomii.

Tych problemów było znacznie więcej, część z nich udało się Microsoftowi ostatnio załatać (np. upartą autokorektę), a część obejść. Nadal jednak systemowa programówka jest najgorszą klawiaturą, jaka istnieje na tabletach.

A jest jeszcze SwiftKey

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że w zasadzie Microsoft posiada dwie świetne mobilne klawiatury programowe. Poza własnym wynalazkiem jest jeszcze SwiftKey, który już od grubo ponad roku znajduje się w programowym portfolio tej firmy.

To co finalnie zobaczymy na tabletach z Windowsem, ma bazować zarówno na klawiaturze z Windows 10 Mobile, jak i na SwiftKey. Daje to spore szanse na powstanie czegoś wybitnego, dzięki czemu system operacyjny Microsoftu nie tylko dogoni klawiaturową konkurencję, ale także mocno podniesie poprzeczkę.

Być może także z efektów tej pracy skorzystają wszyscy. Swoimi klawiaturami Microsoft dysponuje zarówno w App Store, jak i Google Play. Ponieważ nowość od firmy z Redmond ma być aplikacją UWP, na pewno finalnie trafi także na telefony z W10M. Z tego akurat ucieszę się tylko ja oraz ci nieliczni użytkownicy Lumii, jacy się jeszcze ostali.

Nie wiem jak Wy, ale ja czekam z dużą niecierpliwością na efekt pracy programistów.

Mimo, że lata temu przesiadłem się na tablet z fizyczną klawiaturą, sam chętnie zobaczyłbym taki software na swoim sprzęcie. Bez możliwości przeciągania palcem po małej klawiaturce w rogu ekranu, nie wyobrażam sobie pisania jedną ręką na tablecie (kiedy trzyma się tablet w drugiej). Zmuszanie użytkownika do machania ręką po całej długości 12” calowego ekranu zawsze uważałem za bezsensowne okaleczanie możliwości mobilnego sprzętu z „dużym” Windowsem.

 

Źródła obrazków: własne oraz https://support.microsoft.com/en-us/help/17248/windows-10-mobile-keyboard
  • airhead

    Mogłaby się jeszcze pojawić na Androida

    • QWERTY

      Właśnie tego elementu na Androidzie najbardziej mi brakuje chociaż Gboard też dosyć dobra

    • zakius

      a centrum akcji? gboard jakoś daje radę, ale powiadomienia i akcje na androidzie to najgorszy jego element

    • QWERTY

      Centrum akcji nie jest złe choć w Windowsie było trochę lepiej, natomiast akcję mino żę nie są jakieś dobre to dają radę

  • doogopis

    Mogli nie ubijać tego starego windows mobile,tam było kilka klawiatur. To był fajny system,prawdziwy system mobilny. Nie ta kwadratowa kaleka. No i niby tem MS taki inowacyjny. A widać niedorobiony produkt,jak dziś można nie mieć dobrej klawiatury na ekrany dotykowe? I to jeszcze dopiero soon. Potem co,następne update za kolejne 5lat? Oj słabo!

  • Zastanawiam się czemu ta klawiatura nie trafiła do pełnoprawnej 10… Przez kilka dni byłem zmuszony do tej ekranowej, straszne przeżycie

    • też mi takie pytanie czasem po głowie chodzi.

    • marcinsud

      odpowiedź bardzo prosta microsoft to korpo, różne projekty, różne działy brak ogólnej wizji i porozumienia często spotykana sytuacja.

  • kofeina

    Ę i ó musisz przeciągnąć w prawo, bo w górę masz cyfry. Generalnie, to w górę masz te znaki, które w domyśle potrzebujesz bardziej niż pozostałe. Uznano, że to cyfry. Czy słusznie? Kwestia sporna, ale nie są w tym odosobnieni – identycznie jest choćby w GBoard – domyślnie z górnego rzędu cyfry, z pozostałych polski znak.

    Ż i ź masz pod z, bo tak jest na logikę wręcz świetnie, przecież oba to z. Niby przyzwyczajenie z klawiatury fizycznej do komputera. Ale znów na klawiaturach ekranowych na Androidzie, na GBoard czy przedstawionym tutaj SwiftKey jest tak samo – obie litery wychodzą od z. I nie ma dostępu do nich z x. Żeby sprawdzić jak było na Word Flow, to musiałbym telefon naładować, więc może jutro.

    Więc generalnie, to trochę słabe te argumenty.

    P.S. SwiftKey jednak trochę odstaje od Word Flow…

    • Przemek

      a przytrzymanie „literki” wyswietli ramkę z wszystkimi dostępnymi znakami i już wiadomo gdzie jest który znak diakretyczyny

    • Polskie znaki to nie są znaki diaktryczne. To są litery uzupełnione o znaki diaktryczne – czyli o ogonki lub kreseczki :)

    • kofeina

      Czyli Przemek nigdzie nie popełnił błędu i na siłę próbujesz go poprawiać ;)

    • Na klawiaturze nie ma znaków diaktrycznych, Są litery z tymi znakami. Zdanie ” już wiadomo gdzie jest który znak diakretyczyny:” jest błędne. Tak tylko gwoli wyjaśnienia piszę :)

    • kofeina

      To dopiszę gwoli wyjaśnienia – jeśli na klawiaturze są litery ze znakami diaktrycznymi, to tym samym są też na niej znaki diaktryczne ;)

      Ale zostawmy to. Miłej niedzieli ;)

    • Przemek

      ok

    • Masz rację. To ustawienie jest logiczne. Ja jednak pisałem o ergonomii, a nie logice. Poużywaj sobie klawiatury na iPadzie pisząc bezwzrokowo i szybko, to przesunięcie palucha do góry jest całkiem wygodne i po krótkim czasie wchodzi w krew. Ja pisałem na niej szybciej niż więszkość ludzi na sprzętowej.
      Ile czasu potrzeba, żeby bez patrzenia i bez każdorazowego zastanawiania się gdzie jest dana litera, pisać szybko na ‚dotykówce’ microsoftu? Nie wiem. Przez ponad rok mi się ta sztuka nie udała.

    • kofeina

      Aktualnie iPad robi mi za dobry przycisk do papieru i nie mam jakoś ochoty się torturować, sorry :P

      Niemniej nazywanie klawiatury najgorszą, bo dla literki ź wymagane jest przesunięcie palca w inną stronę, to trochę przegięcie, bo w większości konkurencyjnych klawiatur tak właśnie jest.
      Klawiaturę dotykową MS uważam za całkiem wygodną i zdziwiłem się jak szybko mogłem przestać zastanawiać się nad czym są moje palce. Ale nadal to tylko dodatek. Może kwestia podejścia?

  • Klawiatura to klawiatura, każdej można się nauczyć. Najgorsze, co na klawiaturze moze byc, to przewidywanie tekstu, słownik T9. Niektorzy to lubią, ja nie bardzo. Za mocno rozprasza.

    • Worm Nimda

      Akurat to co najgorsze dla Ciebie na szczęście można wyłączyć. :)

  • Foldex

    Niestety słownik w WM10, a więc pewnie w W10 byłby ten sam, jest po prostu do duuu…. W WP8.1 było świetne przewidywanie tekstu, natomiast teraz ma jeden z gorszych słowników jakie są na rynku.

    • Jest o niebo lepszy od słownika w dowolnej klawiaturze na Androida z tą od Google włącznie. To jeden z niewielu słowników, w których słowa znajdują się w niemal (znalazłem parę wyjątków) we wszystkich odmianach. Tym czasem większość klawiatur robiona jest pod język angielski a ich słowniki to po prostu tłumaczenie słowników angielskich. W efekcie brakuje tych wszystkich niezliczonych odmian, końcówek itp.

    • Foldex

      Korzystałem z tego w WM10 i to była katorga, natomiast teraz w Gboard nie ma tego problemu, a dodawanie nowych słów przebiega bez problemu, więc nawet jeśli czegoś brakuje to wystarczy raz to słowo napisać.

    • No to mamy zupełnie odwrotne doświadczenia :)

  • Jerzy Koza

    Zauważyłem, że windowsowa klawiaturka dosyć dba o elegancki język użytkownika, używając swype nie idzie przeklinać, do tego nie można ich dodać, bo są w słowniku i to chyba wszystkie możliwe, a przynajmniej jeszcze nigdy mi się nie podkreślały. Zawsze użycie niecenzuralnego słownictwa wymaga ręcznego wklepywania i do tego nie ma ich w podpowiedziach. Nigdy nie interesowałem się tym tematem, więc jak jest na innych klawiaturach nie sprawdzałem