Porażka motywuje najlepiej? Na przykładzie Microsoftu

Kin – ta nazwa mówi naprawdę niewiele znacznej części osób. Jeżeli jesteś jedną z nich, nie przejmuj się, nie ominęła Cię żadna wielka rewolucja. Kin One i Kin Two były propozycją Microsoftu w segmencie komórek dla młodzieży, i tak szybko jak pojawiły się na rynku, później z niego zniknęły. Udostępnione w Sieci filmy prezentujące niemalże finalne wersje tych produktów udowodniły co najmniej jedno – Microsoft uczy się na błędach.

Komórki nastawione na sieci społecznościowe, wymianę multimediów i kontakt z najbliższymi – to brzmi zupełnie jak przepis na idealny telefon dla nastolatków. Opracowany przez Microsoft zupełnie nowy interfejs oferujący całkiem nowe sposoby nawigacji po systemie wyglądał na obrazkach dosyć intrygująco. Niestety na tym się skończyło – obydwa modele już po 48 dniach obecności na rynku zostały wycofane ze sprzedaży.

Zdobyte przez serwis Wired filmy wideo, na których możemy obejrzeć urządzenia w końcowej fazie rozwoju pokazują, że już przed premierą pierwsze opinie nie były zbyt pochlebne. Samo źródło owych filmów, czyli osoba pracująca swego czasu nad tym projektem, uważa te urządzenia za „kawałek gó…”. Po kilku latach rozwoju i kosztów sięgających blisko 1 miliarda dolarów.

Nic dziwnego więc, że dla Microsoftu prace nad Windows Phone, który mógł być ostatnią deską ratunku dla tej firmy o być albo nie być na rynku mobilnym, stały się tak istotne. Opierając się jedynie na statystykach nie można mówić o spektakularnym sukcesie tego systemu, lecz z całą pewnością również dzięki „zimnemu prysznicowi” jakim były telefony Kin, Windows Phone wygląda dziś tak jak wygląda.

Źródło: Wired. Źródło grafiki: Zollotech.

Partner sekcji mobilnej:


Alternatywna zawartość w przypadku braku flash-a

Patronem sekcji Mobile jest Sony Mobile, producent Xperia™ T – smartfona sprawdzonego przez Jamesa Bonda. Xperia T wyposażona została w najlepszy ekran HD o przekątnej 4,6 cala z technologią Mobile BRAVIA® Engine oraz doskonały aparat fotograficzny o rozdzielczości 13 MP z funkcją fast capture.

Smartfon napędza dwurdzeniowy procesor najnowszej generacji o taktowaniu 1,5 GHz, zapewniający dłuższe życie baterii, szybkie działanie i ultra-ostrą grafikę.


 
 

» «

4 odpowiedzi na „“Porażka motywuje najlepiej? Na przykładzie Microsoftu””

  1. Konrad Kulma pisze:

    chyba jednak nic się nie nauczyli :D

    • k.osiara pisze:

      Lol, chciałem napisać dokładnie to samo co Ty, ale się powstrzymałem, bo nie chciałem już „kopać leżącego” jak to któryś z blogerów na AW stwierdził.

      No, ale dużej różnicy pomiędzy tym telefonem, a telefonem z WP nie widać.

  2. Grzegorz Chęciński pisze:

    Microsoft powinien wrócić do podstawówki i zacząć się uczyć od nowa… ostatnie produkty pokazują, że „NAUKA poszła w LAS”

  3. Michal Kubiak pisze:

    Moim zdaniem się nauczyli bardzo mi odpowiada koncepcja systemu WP i jak on działa. Przemyśleli całą koncepcję czym ma być smartphone a nie zrobili kolejny klon androida czy iosa.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
NK.pl próbuje się utrzymać na polskiej scenie społecznościowej… odznakami?

NK.pl, niegdyś Nasza Klasa, to niezaprzeczalny pionier i jeszcze niedawno lider w Polsce wśród serwisów społecznościowych. Od kilku miesięcy przegrywa...

Zamknij