Nie tak dawno z dumą prezentowałem listę polskich serwisów utrzymanych w trendzie web 2.0. Po paru tygodniach chciałbym wrócić do listy – tym razem pod kątem serwisów, którym (moim zdaniem) nie udało się zdobyć dużej popularności.
Od razu uprzedzam, iż opinie zawarte w poniższym tekście są subiektywnymi opiniami autora bazującymi na obserwacji tych serwisów, aktywności ich autorów oraz liczbie przybywających wpisów. Jeśli z jakichś powodów moje przemyślenia są błędne (czyli np. autorzy pracują w ciszy nad nową wersją itp.) – proszę o komentarz a na pewno ustosunkuje się do niego.
Lista serwisów, którym moim zdaniem się nie udało:
Linkologia.pl – polski odpowiednik delicji. Linkologia była w Polsce pierwszym serwisem który miał być odpowiednikiem legendarnych delicji – pierwszeństwo jak widać w tym przypadku nie zawsze daje gwarancje sukcesu. Niestety, ale po ilości nowo dodawanych linków, wypowiedziach na blogu, oraz braku aktywności autorów na forum można wywnioskować iż rozwój tego serwisu został zatrzymany.
Przyczyn braku popularności tego typu serwisów mogę dopatrywać się w tym, iż polonizacja (czyli wprowadzenie do polskiego internetu) tego typu pomysłów nie przynosi wartości dodanych użytkownikom. Każda osoba, która posiada konto na delicjach musiała by znaleźć na linkologi (oprócz tego że serwis jest w języku polskim) coś co ją przyciągnie do korzystania z tego serwisu. Moim zdaniem na omawianym serwisie nie było takich funkcjonalności.
Etapia.pl – kolejny polski odpowiednik delicji. Etapia była na rynku druga – trudno jednak powiedzieć, że był, serwis od paru miesięcy jest w wersji testowej. Wyglądem Etapia jest bardziej zbliżona do delicji niż linkologia. W etapi dominuje prostota interfejsu. Jednak autorzy od dłuższego już czas się nie odzywają (chodzi o blog serwisu), nie wiadomo co dzieje się z serwisem. Strona główna pokazuje dziwne tagi ( np. [pl]. [en]) wpisy ze strony głównej pojawiają się i znikają z niewiadomych przyczyn ?
Zarówno linkologia jak i etapia mają cały czas szanse się rozwinąć i stać się popularnymi serwisami w Polsce. Mimo dużej popularności delicji, jest jeszcze dużo osób w Polsce które nie korzystają z tego typu usług.
Wydaje się że wystarczy dobra akcja informacyjna aby zdobyć użytkowników dla swojego serwisu.
10przykazań.com – indeks najciekawszych blogów. Serwisy tego typu na świecie są niezmiernie popularne. W naszym kraju oprócz 10przykazań istnieje również blogfrog.pl – serwis który również indeksuje, oraz agreguje informacje z polskiej blogosfery. W chwili obecnej w serwisie 10 przykazań mamy tylko 74 blogi a ostanie z nich dołączył już grubo ponad miesiąc temu.
W przypadku tego serwisu, jego brak popularności można chyba przypisać konkurencyjnemu serwisowi (blogfrog.pl) który obecnie indeksuje i agreguje informacje z już ponad 1,000 polskich blogów. Blogfrog prowadzi również własnego bloga (brak bloga w serwisie 10przykazań jest dla mnie niezrozumiały) na którym widać iż jego autorzy mają ciekawe pomysły na rozwój serwisu.
Aktualizacja : Tomasz z 10pyrzkazań wyjaśnia (w komentarzach do tej informacji) podejście autorów do „popularności” oraz dodawania nowych blogów do serwisu. Doceniam to, że serwis ten stawia na jakość publikacji , jednak wydaje mi się że zmiany są potrzebne (chociaży po to aby rzeczywiście stworzyć społeczność) i jak się okazuje niedługo zmiany będą. Serwis wzbogacony zostanie o możliwość oceniania i recenzowania blogów przez użytkowników.
Mam nadzieję że 10przykazań rozwinie skrzydła i będzie stawał się coraz bardziej poczytnym miejsce w polskim Internecie.
Idziemy.net – informacje o zbliżających się imprezach, koncertach itp . Bardzo ciekawie zapowiadający się serwis w stylu zagranicznych stron takich jak upcoming.org. Serwis w tej chwili posiada ok. 270 wpisów i niestety, ale w ostatnich miesiącach ilość wpisów dramatycznie spada (serwis istnieje chyba już ok. pół roku).
Moja subiektywna ocena braku powodzenia tego przedsięwzięcia wiąże się brakiem drugiego kroku, czyli rozbudową serwisu. Użytkownik może zgłosić jakąś imprezę czy też ciekawe wydarzenie, a inny może to skomentować i na tym właściwie kończy się funkcjonalność, jaką daje nam serwis. Brakuje możliwości wymiany uwag i spostrzeżeń po danej imprezie czy wydarzeniu, brakuje miejsca gdzie można by poczytać opinie użytkowników.
Uważam że serwis ten nadal ma szanse być popularnym miejsce jednak autorzy muszą wprowadzić trochę więcej funkcjonalności które spowodują że wokół serwisu zacznie tworzyć się jego społeczność.
Altf4.pl – polski odpowiednik wykopu, oraz filmy.moningo.com – katalog filmów.
Altf4.pl miał być alternatywą dla wykopu. Niestety po pół roku działalności widać, że serwis aktualizuje ok. 10 osób i pewnie większość z nich to autorzy. Altf4 moim zdaniem jest to serwis, który zaczynając od nazwy, poprzez wygląd a kończąc na funkcjonalności zbudowany jest na błędnych założeniach i mało profesjonalnym wykonaniu.
Filmy.moningo.com – serwis równie tajemniczy i dziwny jak wspomniane wyżej Altf4. Nazwa również dziwna i nic nie mówiąca. Gdy przyjrzymy się stronie z bliska „wieje pustką” wprawdzie katalog filmów wydaje się zawierać dość dużo pozycji, ale ich opis sprowadza się do kilku podstawowych informacji, brak jest zdjęć, brak opinii użytkowników.
Wydaje się że serwis że serwis nie ma do zaoferowania nic atrakcyjnego użytkownikom – jest wprawdzie opcja polecania czegoś znajomym – ale z racji braku recenzji, opinii i dobrych opisów filmów nie wiem co można polecać.
Podsumowując moją listę – widać że sprawdzone na świecie rozwiązania nie zawsze przyjmują się w Polsce. Dlaczego tak jest ? – odpowiedzi jest pewnie wiele, nie zawsze są to błędy autorów serwisu, czasami po prostu pomysł się nie przyjmie i nic nie można na to poradzić. Osobiście mam nadzieje, że serwisy Linkologia , Etapia , Idziemy i 10 przykazań obudzą się na czas i zaprezentują użytkownikom coś czym zdobędą sobie popularność.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Ciekaw jestem Twojego zdania: Co myślisz o hybrydzie – dodaniu do serwisu informacyjnego “delicji” na wpisy od czytelników, jako uzupełnienie i funkję pressroomu?
Musisz to mi jeszcze raz napisać bo nie rozumiem co do czego chcesz dodać?
Dodajemy: serwis newsowy i możliwość zamieszczania “delicji” przez czytelników.
Razem spinamy wszystko systemem do oceniania.
Zastanawiam się nad czymś takim, bo ilość inforacji, które trafiają do serwisu przez formularz kontaktu rośnie… i trochę to trwa, zanim znajdą się na stonie.
Rozumiem że przez delicje roumiesz linki do ulubionych stron – tematycznie związanych z danym newsem?
A czy w tym przypadku komentarze nie wystarcza ? nie wiem jaka jest zaleta dodawania takiego systemu jak “delicje’ ?
Pozwolę sobie wyjaśnić kilka spraw dotyczących 10przykazan.com:
10p raczej do tej pory nie aspirowało do zdobywania mega popularności i raczej aspirować nie będzie. Trudno mi oceniać na podstawie czego określasz, że serwis zdobył/nie zdobył popularność. Owszem, jak na serwis internetowy prawie pół miliona odsłon miesięcznie to nie jest dużo, ale zważ na to, że 10p w przeciwieństwie do blogfroga nie reklamował się nigdzie poza naszymi (moim i Patryka) blogami.
Gdybyśmy przyjmowali wszystkie blogi, które się zgłosiły, byłoby ich w okolicach 600-700, ale wtedy na znaczeniu straciłoby hasło “najciekawsze i najlepsze” (jakkolwiek ono nie brzmi) :)
Jeśli chodzi o bloga w 10p – w 10p nigdy nie będzie bloga. Kropka. Mamy swoje blogi (http://enbewu.net/blog i http://room-303.com/blog/), prowadzę dział web standards w webesteem art&design (http://art.webesteem.pl) a do tego mamy inne zajęcia. Tworzenie kolejnego bloga dla każdego naszego serwisu mijałoby się z celem – nie mielibyśmy o czym pisać. Jest natomiast blog naszej grupy – Generated Content, który zapewne na dniach przedstawimy.
Nie wiem czemu wszystkim wydawało się, że 10przykazan będzie dodawać blogi na bieżąco, skoro od zawsze powtarzałem, że 10p zmierza raczej do “edycji”, czyli dodawania partii blogów raz na kwartał na przykład. Przez jakiś czas próbowaliśmy dojść do co tygodniowego dodawania 10 blogów, ale z powodu natłoku pracy w firmie i z powodu pracy nad kolejnymi własnymi serwisami – zarzuciliśmy ten pomysł.
Jeśli zaś chodzi o “konkurencję” między nami a blogfrogiem – nie widzę takowej. Z autorami się co jakiś czas spotykamy, łączą nas wspólne wizje polskiej sieci. Blogfrog zaindeksował kilkaset blogów hurtowo z blog.pl. To chyba na tyle, pozdrawiam :)
Tomasz – dlatego też napisałem iż jest to moja subiektywna opinia a poznając więcej faktów mogę ją zmodyfikować. Pytanie jakie mi się nasuwa po twoim komentarzy, jaki w takim razie jest cel prowadzenia serwisu który aktualizowany jest raz na kwartał ?
Co do porównania między 10p a blogfrog – rozumiem twoje wyjaśnienia ale jak dla mnie nie da się uciec od tego typu porównywania. Oba serwis funkcjonalnie są bardzo do siebie zbliżone.
Doceniam jednak fakt że staracie się promować jakość w polskim internecie !
Sprecyzujmy, co konkretnie rozumiesz pod pojęciem “aktualizacja”? “Treść” serwisu jest aktualizowana na biężąco, przez blogi, które są w niej zrzeszone, natomiast sama lista blogów – może być aktualizowana rzadziej. Tak jest chociażby w 9rules. Wiele znanych mi osób wchodzi na stronę główną 10p po to, by przeczytać ostatnio dodane notki. Gdybyśmy zrzeszali 1000 blogów, przy obecnej funkcjonalności jaką udostępniamy naszym użytkownikom – nie dałoby się nic przeczytać, bo co chwilę zachodziłaby zmiana na głównej a i dotarcie do wartościowych blogów byłoby utrudnione (kto by chciał się przebijać przez 1tys blogów, nawet korzystając z tagów?).
Oczywiście, podobieństwa będą zawsze, ale 10p to serwis, który szedł w stronę 9rules (choć tak naprawdę w Polsce 9rules nigdy nie było potrzebne) a blogfrog to serwis w stylu technorati – który gromadzi dane, dzięki temu za jakiś czas może stać się tym, do czego aspiruje trendomierz – barometrem, w tym przypadku – blogosfery.
Z promocją jakości bywa różnie. Z pewnością da się zauważyć, że blogi dodane do 10p nieco zmieniają swój styl, ale przyznam się szczerze, że z każdym dodanym blogiem spada moje zaufanie względem samego siebie. Każdy zgłoszony blog jest weryfikowany ręcznie, stąd długi czas oczekiwania. Stąd też mogą zdarzać się pomyłki – autor który dziś pisze fenomenalnie może za tydzień po dodaniu pisać tragicznie.
Dlatego 10p już wkrótce zacznie oddawać “władzę w ręce ludu” – wzbogacając się o funkcje ocen i recenzji. Dojdą także zewnętrzni moderatorzy. Także funkcje promujące ciekawe notki/dobrych autorów zaczną się pojawiać. Na tę chwilę zapowiedzią zmian jest ilość czytań danej notki.
linkologia jeszcze powalczy :) a nawet jak nie, to ja i tak będę z niej korzystał. bo jest wygodna :)
problem jest taki, ze z tego serwisu się b. niewygodnie korzysta o ile nie zainstaluje się bookmarkletu. a u nas niestety nie ma “tradycji”.
@hazan
“Rozumiem że przez delicje roumiesz linki do ulubionych stron”
…raczej zajawki newsów (tytuł, link, wprowadzenie). Działałoby to jak “szybki pressroom” – gromadząc doniesienia od czytelników.
Kilka słów o Etapii.
To, co widzicie w tej chwili na http://www.etapia.pl, to ostatnia stabilna wersja testowa. Wpisy na stronie głównej pojawiają się i znikają, bo wrzucane są tam automatycznie najświeższe pozycje (it’s not a bug, it’s a feature :). Tajemnicze tagi [pl] i [en] zawdzięczamy jednemu z użytkowników, który otagowuje w ten sposób dodawane strony (język), a że tych tagów jest dużo – trafiły na stronę główną :)
A jak ma się sam serwis? Od ok. miesiąca mamy na swoich domowych komputerach nową wersję, z poprawionymi drobiazgami, oraz niespotykaną nową funkcjonalnością: integracją z google maps! Użytkownicy mogą dodawać nowe miejsca do serwisu i otagowywać je, tak jak teraz robią ze stronami. Wyobraźcie sobie potencjał związany z możliwością wrzucania ulubionych pubów, klubów, restauracji, namiarów na imprezy i innych rzeczy.
Niestety dla potencjalnych użytkowników – ta funkcjonalność najprawdopodobniej nie ujrzy już światła dziennego. Ok. miesiąca temu otrzymaliśmy propozycję pracy od jednego z poważniejszych graczy w polskim internecie, którego zwabił nasz serwis :) Michał (druga osoba w projekcie) przyjął propozycję pracy (zaczął 20-go czerwca), podczas gdy ja postanowiłem porzucić w ogóle branżę technologiczną, aby oddać się mojej nowej pasji – czyli kobietom, winu i śpiewowi.
Kolejne success story, czy kolejne failure story? Sami oceńcie. Za kilka dni opublikuję oficjalny wpis na blogu etapii, a tymczasem, korzystając z okazji – dziękuję wszystkim za wsparcie :)
Pozdrawiam,
Merlin
Nie bardzo rozumiem co w takim razie bedzie w nowej odsłonie etapi i kto ją będzie wspierał ?
Kolejnej odsłony nie będzie, ale w ciągu paru miesięcy pojawi się serwis nad którym teraz pracuje Michał – więcej szczegółów na razie nie możemy opublikować.
Serwis 10przykazan.com poniósł jak dla mnie definitywną kleskę, gdy zaczął dodawać blogaski które w żaden sposób nie zasługują na status najlepszych. Autorzy takich blogów, jak cashew time, makowski und pepe, czy costa mają prawo pisać tak, jak im się żywnie podoba. Nie podoba mi się jednak uznawanie ich tworów za najlepsze i najciekawsze.
Parę słów o Idziemy! Jasne, że jest mało odwiedzin i aktywności, a serwis nie funkcjonuje – pracowałem nad nim prawie sam, nie ma mowy, żeby wyszedł z tego od razu jakiś gotowy produkt. Kolejna sprawa, przez paręnaście tygodni prowadziłem rozmowy m.in. z jednym zgniłym portalem – dużo dymu, mało ognia, straciłem kupę czasu (którą mogłem poświecić na rozwijanie serwisu), bo nie była to jakaś kreatywna komunikacja, tylko ściema i manipulacja. Co najgorsze, żyłem przez chwile złudzeniami, że pomysł można rozwijać pod skrzydłami kogoś dużego, albo po prostu współpracować (czy dostać fajna prace), ew. sprzedać serwis. Nic z tych rzeczy. Yahoo za oceanem kupuje pomysły i wszystko sie rozwija, u nas zgniły portal nie ma żadnych swoich pomysłów, w dodatku nie potrafi wykorzystać pomysłów innych. Kolejna zgniła firma woli zrobić swój Gwar, niż kupić i rozwijać Wykop. Taniej. Tak uważam, że jest dużo zgnilizny. Czekam na świeżą krew, jak Axel Springer uruchomi swój portal i trochę posmaży konkurencję.
Co do Idziemy, nie jest to pewny grunt. Łatwiej przecież dodać swój profil w serwisie randkowym (i czekać, co sie stanie), wykopać link, albo zadać pytanie w sieci, niż zaproponować choćby pójście na rower, czy koncert. Czy Polakom jest potrzebny taki serwis? Wierze, że tak, że jesteśmy aktywni i mamy kupę fajnych pomysłów, gdzie iść i co robić. Dzisiaj są takie czasy, że wszyscy biegają, pracują i się stresują – będę sie starał, żeby Idziemy było miejscem, gdzie można sie umówić, nie dla samego umówienia, czy poznania, ale zrobienia czegoś sensownego razem. Zależy mi, żeby ten serwis w końcu na poważnie działał, bo sam chce z niego sensownie korzystać. Aktualnie piszę dyplom, jak tylko go skończę, obiecuje zabrać sie do pracy nad Idziemy!
Tomasz ‘Merlin’ Kolinko:
> niespotykaną nową funkcjonalnością: integracją z google
> maps! Użytkownicy mogą dodawać nowe miejsca do serwisu
> i otagowywać je, tak jak teraz robią ze stronami.
> Wyobraźcie sobie potencjał związany z możliwością
> wrzucania ulubionych pubów, klubów, restauracji,
> namiarów na imprezy i innych rzeczy.
Niespotykaną nową funkcjonalnością nazywasz integracje z Google Maps i możliwość dodawania miejsc i tagowania ich? Rozumiem, że mówisz o polskim internecie, bo na zachodzie i w Stanach Zjednoczonych takich serwisów są setki jak nie tysiące :) Dodatkowo w Polsce takie możliwości posiada serwis http://www.Wrocek.pl więc mówienie o niespotykanej nowej funkcjonalności jest znacznie na wyrost.
Czekamy na nowe polskie mashupy z Google Maps API i życzymy powodzenia w realizacji tego projektu. Google Maps wykorzystują na razie bodaj dwa albo trzy serwisy w Polsce. Więc nisza na rynku jest, a potencjał olbrzymi.
Nie wiem jak użytkownicy – ale ja nie szukał bym klucza do sukcesu w mapach. W życiu codziennym bardzo sporadycznie korzystam z map, tak samo w internecie. Owszem jest to miły dodatek ale nie jest to chyba coś co buduje przewagę lub też zapewnia popularność. Zupełnie nie rozumiem jak mapy miały by się sprawdzać na serwisie typu etapia ?
Ciekawy jestem czy ktoś z was interesował się API jakie daje map24.com – dokładność tych map oraz fakt że istnieją dla polski powoduje iż mogą stać się ciekawym elementem każdej strony.
Karol – oczywiście miałem na myśli niespotykaną nową funkcjonalność w polskim necie. No i pisząc o “nowej” miałem na myśli “nowej w momencie w którym to stworzyliśmy”, czyli w parę dni po dodaniu map warszawy do Google Maps.
No – ale kto nie publikuje swoich dzieł, ten się nie liczy :)
Hazan – oczywiście, że mapy to nie klucz do sukcesu. Serwisy z mapami istnieją przecież nie od wczoraj. Ale mapy z supportem social bookmarking? Ile razy szukałeś jakiegoś nowego klubu, lub innego miejsca? Albo zastanawiałeś się gdzie wyciągnąć dziewczynę na randkę? Albo miałeś chęć zobaczyć co odwiedzają Twoi kumple?
@Merlin – nigdy nie szukałem w serwisie typu social bookmarking klubu lub miejsca – przecież nie o to chodzi na takich stronach. Szczerze mówiąc nie wiem czy to dobry pomysł łączenie tego typu serwisu z mapami.
Jak dla mnie social bookmarking, to oprócz zaawansowanych “ulubionych”, świetne narzędzie do dzielenia się z przyjaciółmi moimi ulubionymi adresami. A skoro dzielę się adresami, to czemu nie innymi informacjami?
A że nie szukałeś – to nie dziwne, wszak nie ma jeszcze popularnych serwisów które by to umożliwiały.
Oczywiście czas pokaże kto ma rację :)
[...] Ostatnio pisałem o tym, iż dwa polskie serwis budowane na kształt delicji nie sprawdziły się. Jeden z nich (mowa o etapi) wkrótce po mojej notce oficjalnie ogłosili zawieszenie działalności. [...]
Skoro wymieniles serwisy, ktore sie do konca nie przyjely, to moze warto by było wymienic te ktore calkiem dobrze funkcjonuja w polskim webdwazero ?:)
Pozdrawiam
Serwisów powstaje coraz więcej, często pomysły są tylko kalką, czasami bardziej ambitne, osobiście brakuje mi trochę polskiego technoratti.
Ciekawą propozycją jeżeli chodzi o blogowanie wydaje się serwis http://www.bblog.pl, który powstał przy serwisie money.pl. Zobaczymy jak się będzie rozwijał :)
[...] Dość dawno pisałem o tym, iż zarówno linkologia jaki inne tego typu serwisy nie przetrzymały próby czasu (i właściwie dryfują teraz w nicość). Serwisy te były niestety nie udaną próbą stworzenia polskiego odpowiednika delicji. [...]
Zapewne to bedzie mocno spóźniony komentarz, ale… primo o większosci podanych serwisów dowiedziałem się z… tego wpisu, byc moze jednak jest to problem mojego dosc nieodkrywczego podejscia do serwisow internetowych:)
Co do tworzenia kalek – pare tygodni temu wpadlem na pomysl, ze zabiore sie za refreshing mojej strony domowej, przy okazji stworze mechanizm linkowni, gdzie bede mogl dodawac/oceniac/edytowac/dzielic sie itp… zebranymi linkami.
Coz… gdzies w 1/10 roboty odkrylem, ze sa delicje:P Kalka niezamierzona, a jednak kalka:(
[...] co warto zwrócić uwagę to fakt, że serwisy które “padły” miały wszystkie funkcjonalności które można spotkać na zagranicznych serwisach tego [...]