11

Polski system ochrony przed dronami – świetne rozwiązanie?

Nastały czasy dronów, więc trzeba się dostosować. Quadcoptery często pełnią rolę zabawki, czegoś do ciekawszego spędzania wolnych chwil, albo są na przykład traktowane jako profesjonalne narzędzie pracy. Jednak ilu ludzi, tyle pomysłów. Właśnie dlatego przed dronami czasem trzeba się też po prostu bronić.

Skuteczna ochrona przed dronami

Niektóre miejsca potrzebują skutecznej ochrony przed dronami nie tylko ze względu na to, że ich właścicielem został człowiek o niecnych zamiarach. Przykładowo na lotnisku nawet dron należący do hobbysty stwarza niepotrzebne, realne zagrożenie. Większość osób rozumie, że w pewnych miejscach nie powinno się latać dronami, ale zawsze trafi się ktoś o innych poglądach, albo po prostu ktoś nieświadomy potencjalnych zagrożeń jakie stwarza.

Inna sprawa to quadcoptery należące do osób, które świadomie chcą je wykorzystywać w szkodliwych celach. Teoretycznie i terrorysta może wlecieć dronem na lotnisko, a jeśli w dodatku przyczepi do niego ładunki wybuchowe, może być wyjątkowo nieciekawie. Teoretyzujemy sobie, lecz skoro jakieś zagrożenie nie jest wykluczone, to trzeba być na nie przygotowanym.

Mniej dramatyczne scenariusze ze szkodliwym wykorzystaniem dronów to również zdobywanie informacji, do których nie powinno się mieć dostępu. Żadna baza wojskowa nie może sobie pozwolić, żeby jacyś ludzie latali w jej okolicy z dronami. Poza tym różne sekrety, nie tylko wojskowe, mogą być wykradane dzięki zwykłemu zbliżeniu się do okien i podglądaniu… Skoro już przy tym jesteśmy, to wspomnijmy jeszcze o zwykłym podglądaniu zwykłych ludzi, co zwyczajnie stanowi naruszenie ich prywatności.

Rozwiązanie na problem dronów

Skoro drony mogą stanowić problem, to musi być jakieś rozwiązanie, prawda? Jakiś czas temu dzieliłem się swoim absurdalnym wyobrażeniem na ten temat:

Myślę, że za jakiś czas większość ludzi mających ochotę zachować trochę prywatności na swoich własnych ogródkach, będzie zmuszona stawiać na nich automatycznie zamykane i otwierane zadaszenia. Bez jakichś wielkich struktur przypominających kopuły, będzie trzeba pogodzić się z faktem, że nad naszymi głowami unoszą się latające drony wyposażone w kamery – źródło.

Czyli rozwiązanie byłoby całkiem po proste, wystarczyłoby pokryć większość świata dodatkowym zadaszeniem w każdym możliwym miejscu… Z jakiegoś powodu nikt tego nie robi, więc powstało sporo innych rozwiązań. Na przykład pistolety na drony, które służą nie tyle do ich dosłownego zestrzeliwania, co do bezinwazyjnego uziemiania. Koniec końców taka metoda wymaga aby jakiś człowiek patrolował okolice ze swoim „drone gunem”.

Systemy do wykrywania i neutralizowania dronów

Jeżeli ktoś myśli o ochronie przez dronami naprawdę, ale to naprawdę poważnie, to raczej zdecyduje się na kompleksowy system do ich wykrywania oraz unieszkodliwiania. Taki system nie przepuści niczego. Nie ma miejsca na sytuacji typu: „akurat podleciał z lewej, więc mu się udało”. Radar po prostu wykryje każdy quadcopter i poinformuje nas o jego obecności wraz z podaniem jego dokładnej lokalizacji.

Polskim rozwiązaniem tego typu może pochwalić się projekt SafeSky, który skutecznie wykrywa małe latające obiekty z odległości do 1000 metrów. System wykorzystujący radar i kamery wizyjne działa niezależnie od warunków pogodowych oraz pory dnia. Po wykryciu intruza może wykorzystać tzw. jammer w celu zakłócenia transmisji sygnału między dronem a jego operatorem. Wydaje się, że właśnie takie rozwiązania sa najlepsze. Cieszy równiez, że polska myśl technologiczna ma w tym swój udział. W dodatku, podobno polski system jest tańszy od konkurencyjnych rozwiązań, którym nie ustępuje pod względem skuteczności, więc całkiem możliwe, że zostanie doceniony.

Dopiero co pisałem o zdalnie sterowanych owadach i żółwiach, więc przez myśl przeszła mi również wizja świata, w którym trzeba będzie zabezpieczać się jeszcze przed zdalnie sterowanymi zwierzętami oraz bardziej autonomicznymi zwierzętami cyborgami, które są dodatkowo wyposażone w autonomiczne systemy sterowania – w związku z tym należy dodatkowo uwzględnić fakt, iż samo zagłuszanie sygnałów może być niewystarczające. Jeżeli powstanie jakaś głośna technologia ochrony przed cybernetycznymi zwierzętami, na pewno postaram się o tym napisać…

Źródło

  • Stachu

    Taka sytuacja, ktoś steruje dronem, ja zakładam sygnał, dron spada komuś na bańkę i zabija ba miejscu. Kto idzie siedzieć?

    • Marcin Hołowacz

      Do tej sprawy trzeba powołać jakąś komisję!

    • Tom

      Jesli ulica idzie koles z bronia (legalnie czy nie, nie wazne) i ktos mu ta bron zabierze i zabije z niej innego czlowieka, to kto idzie siedziec???

    • airhead

      Oczywiście, że nie Ty, chociaż nie mam pojęcia, jak udowodnić, że dron został zestrzelony a nie spadł z powodu nieudolnego sterowania operatora :)

  • Michał Rawluk

    Jammery zakłócają częstotliwości ogólnodostępne. Z tego co kojarzę taka praktyka jest niedozwolona.
    Radar jak najbardziej. Sensowna jest informacja że ktoś sobie lata nad tobą.

    Kto odpowiada za wypadek spowodowany przez zestrzelonego jammerem drona?

    • szcz

      Jeśli kontroler lotu ma czarną skrzynkę, to pewnie zarejestruje jakieś zakłócenia. A to może być mocny dowód na korzyść operatora. Oczywiście, jeśli lot odbywał się legalnie. Bo jak nielegalnie, jakąś zabawką za 500zł, to właściciel może się nie znaleźć.

  • Szymon P

    Ta zaraz zbudują automatyczny pistolet na drony stawiasz na stojaku i kiedy wykryje drona to do niego strzela ☺

  • szcz

    Znajdzie się i sposób na zakłócaczy. Kopter wykryje próbę zakłócenia sygnału, namierzy jego źródło i zrzuci na nie ‚gówno’.

  • „zawsze trafi się ktoś o innych poglądach, albo po prostu ktoś nieświadomy potencjalnych zagrożeń jakie stwarza.”

    Może ja właśnie jestem tym kimś o innych poglądach, ale sorry, nie dostrzegam tych potencjalnych zagrożeń powodowanych przez kilkusetgramowego (czy nawet powiedzmy 1-3kg) droga dla samolotu, który musi radzić sobie np. ze zderzeniami z ptakami, na dużo wyższych wysokościach, gdzie działają dużo większe siły przy zderzeniu.

    Podobnie nie dostrzegam tych potencjalnych zagrożeń powodowanych przez komunikację z dronami, gdzie odbywa się ona na całkiem innym zakresie częstotliwości niż komunikacja z samolotami – nie dość że producent droga musi zadbać o kwestie harmonicznych, aby dopuszczono go w ogóle do sprzedaży (co już wyklucza zakłócenia), to samoloty komunikują się na tak wysokich częstotliwościach, że nawet chińszczyzna siejąca po harmonicznych nie ma szans tej komunikacji zakłócić.

    Gdyby było inaczej, tj. gdyby istniało *realne* ryzyko, to z pewnością tematem zajęto by się na poważniej. A tak mamy tylko standardowy teatrzyk bezpieczeństwa, bo jedyne „ryzyko” to ujawnienie czyichś tajemnic przez drona z kamerą.

    A z tym ostatnim powinno być jak z kamizelkami kuloodpornymi – w myśl prawa nie mają być i nie są dostępne dla cywili. Właśnie dlatego, że nie po to ktoś wymyślił broń palną (i analogicznie drony z kamerami), aby się przed nią bronić.

  • Marek

    Przecież to ściema!
    Ten koleś z APS słynie z tego, że przedstawia piękne wizje, w dodatku nie swoje, tylko po to, żeby naciągnąć na kasę kolejnych inwestorów, PARP lub NCBiR. Technologicznie nadal nic nie ma.

    • overlord

      To atrapa systemu. Rzeczywisty pomysł jest rozwijany przez jego byłych wspólników, który prawdopodobnie niedługo wejdzie do sprzedaży.