42

Ach ci polscy raperzy – tacy antysystemowi, że aż im YouTube tnie zasięgi

Życie rapera nie jest usłane różami. W teorii nawet nie może być, bo wtedy przestaje być autentyczny. Ciągła walka z przeciwnościami losu: bieda, gangsterka, źli policjanci, nieprzychylne media społecznościowe... To ostatnie brzmi śmiesznie? Może w amerykańskim getcie: na naszym podwórku to realne zagrożenie, którym można wytłumaczyć brak popularności. Nadchodzi nowa grupa muzyków: wyklęci przez social media.

Polski raper oskarża YouTube o cięcie zasięgów antysystemowego utworu – gdy usłyszałem to zdanie, wiedziałem, że będzie wesoło. I miałem rację. Szybko okazało się, że chodzi o niejakiego Bonusa RPK, który niedawno zasilił amerykański serwis wideo utworem Rozkmiń. A właściwie ROZKMIŃ. niedługo potem poinformował swoich fanów za pośrednictwem Facebooka (pewnie i ta firma będzie mu rzucać kłody pod nogi), że:

Nasz ostatni klip do kawałka „ROZKMIŃ” jest klasycznym przykładem jak internet blokuje niewygodną prawdę… Wszystkie treści anty systemowe mają mocno obniżony zasięg !!! W pierwszą dobę poniższy teledysk nabił ponad 120tys wyświetleń i nagle zmalał z każdym kolejnym dniem dając jakieś 20-30tys dziennie… Wolność słowa w tych czasach to abstrakcja !!!

Klasyczny przykład blokowania niewygodnej prawdy. Od wczoraj zastanawiam się, czy polski raper wierzy w to, co napisał? Jeśli tak, to muszę być brutalny i napisać wprost: mój chomik robi lepsze rapy. A zwierzak ma pod górę, bo jest niemy. Może znawcy rapu stwierdzą, że to solidny kawałek, powiew świeżości i sztuka przez duże „Sztu”, ale w takim wypadku będę musiał stwierdzić, że gatunek nie ma przed sobą przyszłości. Dlatego bardziej skłonny jestem uznać za prawdziwą jedną z dwóch opcji: albo to jakiś żart, wkręcanie ludzi spoza tematu albo nasz rodzimy artysta próbuje w ten sposób narobić szumu wokół swojego utworu. Przecież dobrze jest być „wyklętym”, to może pomóc sprzedać muzykę. A być wyklętym przez wielką korporację? Bajka. Tylko czy ktoś to łyknie?

Kiedyś artyści przekonywali, że nie rozumie ich tłum, wydawca czy mecenas. I nierzadko mieli rację, ich sztuka wyprzedzała epokę, w której powstawała, była doceniana po śmierci twórcy. Żyjemy jednak w czasach, gdy świat widział już naprawdę wiele, gdy do wyrafinowanych odbiorców, ekspertów oraz tłumu przebijano się z przeróżnymi rzeczami i trudno zasłaniać się tłumaczeniem, że ktoś nie rozumie, że jesteś blokowany, że kiedyś ludzie poznają się na talencie. Co więcej, mamy szeroki pakiet narzędzi, z pomocą których można szybko dotrzeć do odbiorców na całym globie. I jeśli oni tego nie kupują, to albo jesteś najprawdziwszym, 100-procentowym artystą skazanym na biedę i tworzenie do szuflady albo… tworzysz chałę.

W tym drugim przypadku warto jednak spróbować wytłumaczyć sprawę inaczej: to spisek. Teorii spiskowych nie brakuje, coraz więcej ludzi w nie wierzy, polski raper trafia na podatny grunt. Byłby ze mnie drugi Tupac, gdyby nie tnący zasięgi YouTube (w wersji sprzed kilku lat: jak Eric Clapton gdyby nie piraci). Nie sprzedam się i nie będę robił poprawnych politycznie piosenek tylko po to, by łapać odsłony… Dobre? Dobre. Dla rapera wręcz doskonałe. I nie chodzi tu o jeden wspomniany przypadek – widzę potencjał dla szerszego zjawiska: artystów wyklętych przez system, wielki biznes dominujący w Internecie, będzie pewnie przybywać. Kiedyś Internet im pomagał, ale te czasy się zmieniły. Mam nadzieję, że pojawi się dla nich jakieś podziemie, w którym będzie można bez ograniczeń podziwiać antysystemową twórczość. Miejsce, w którym nikt nie będzie im ciął zasięgów za mówienie prawdy. A nawet rapowanie niewygodnej prawdy…

  • Ari

    „Może znawcy rapu stwierdzą, że to solidny kawałek, powiew świeżości i sztuka przez duże „Sztu”, ale w takim wypadku będę musiał stwierdzić, że gatunek nie ma przed sobą przyszłości.”
    Rozumiem, że autor jest wielkim znawcą w zakresie różnych trendów, rozumie subkultury, które słuchają rapu i na podstawie itp itd? Bo inaczej to jest zdanie typu: nie podoba mi się i innym na pewno też nie, bo wg mnie jest słabe, a ja się przecież na pewno znam.

    • Powtórzę: mój chomik robi lepsze rapy :)

    • Arek P

      Sam wychowałem się na tej muzyce poniekąd (ale nie tylko) i sam nie uważam by było to wybitne. To tzw. rap uliczny który imho często gęsto jest płytki i „robiony na siłę”. Osobiście preferuje „inne nurty” polskiego hip hopu. jest naprawdę sporo ambitnych wykonawców tylko trzeba się wgryźć w teksty i wyłowić te kilka perełek ;)

    • Wiem, że jest sporo ambitnych wykonawców, utworów, albumów. Nie deprecjonuję gatunku czy gatunków. Bawi mnie ta jedna historia ;)

    • karwasz_w_twarz

      Mój śp. labrador pisał lepsze artykuły, a miał dużo bardziej pod górkę, bo nie umiał pisać :)

    • Żałuję, że nie poznałem Twojego labradora ;)

  • www

    Rap to muzyka biedoty. Koniec kropka.

    • Jack Morgan

      Sushi to jedzenie biedoty. Ale czy to znaczy, ze nawet ktos o wysublimowanym guscie nie moze uwazac go za przepyszne?

    • Dobrze, że Ty jesteś bogaty.

    • Maciej Tomaszewski

      brawo, biednych materialnie i mentalnie, dodatkowo w 99% w polskich realiach to wyjątkowa nuda i zjadanie własnego ogona, bzdetyka rycerzy ortalionu ulicy

  • Korzen

    Nie wierzę w to co czytam od kiedy raper musi być biedny pochodzić z getta itp by być autentyczny ? Nawet sami raperzy podkreślają że ich muzyka nie musi być w 100% autentyczna gdyż istnieje wiele utworów opisujących zdarzenia wymyślone np „Każdy ponad każdym” wwo czy chociażby inne kawałki np Donguralesko palę majki kawałek nie opisuje trudnego życia a nadal jest rapem. Nie bronie tutaj bonusa gdyż sam go nie słucham ale mówienie o tym że raper musi się wywodzić z biedy nawijać o różnych problemach jego i innych by uważać go za autentycznego jest dla mnie śmieszne to nie lata 90-te. No i na koniec popatrzmy na Peję on sam jak mówi pochodzi z patologicznego środowiska owszem kiedyś nawijał że miał ciężko w życiu ale o czym miał pisać jak innego życia nie znał teraz wiedzie inne życie co przekłada się na inny wydźwięk jego utworów są bardziej dojrzałe refleksyjne no i nie ma tam już narzekania tyle co kiedyś gdyż poziom jego życia zmienił się o 180 stopni .

    • Nie, nie muszą tkwić w jednym temacie, masz całkowitą rację. Ale ów antysystemowy rap z tekstu chyba odnosi się do wspomnianego schematu…

    • Korzen

      Wiesz nie chodziło mi dokładnie o bronienie bonusa gdyż sam go nie słucham i szeroko pojętny rap uliczny nie jest dla mnie choć parę kawałków słucham . Chodziło mi bardziej że moim zdaniem początek artykułu jest nie trafiony nie aktualny gdyż już raper nie jest synonimem biedy czy walki z systemem . A to wprowadza osobę nie „siedzącą” w tym w błąd i to mnie razi. Dwa moim zdaniem Bonus chciał zrobić burzę bo w myśl „nie ważne co mówią ważne żeby mówili” chciał zdobyć uwagę co automatycznie niosło by że sobą przyrost wyświetleń . Paradoksem jest to że twój artykuł do tego mimo wolniej nakłania gdyż ktoś kto chce być zaznajomiony z faktami i sprawdzić co takiego nawija bonus musi wejść na YT i przesłuchać co wiąże się że zwiększona ilością wyświetleń

  • Paweł Paul Radzewicz

    „No zaraz was odlajkuje. Nie macie o czym pisac? Bonus rpk… Serio straciles iles tam minut z zycia i w ogole pradu szkoda na takie „artykuly” :O kogo to obchodzi? Tendencyjnie i emocjonalnie. Tragedia. „Moj chomik ma lepsze tematy” ;)”

    • Arek P

      Chodzi raczej o sam fakt cięcia zasięgu a nie o tego konkretnego wykonawcę.

    • Paweł Paul Radzewicz

      Wiec mogl autor sie na tym aspekcie skupic. EOT

    • Emocjonalnie? Panie, raczej z przymrużeniem oka o artyście wyklętym przez YT…

    • DMC0

      Nie ma to jak się klasycznie z cebulą w gembie przyp** do czegoś z rana. Chodzisz se po internecie i tak od strony do strony w sekcjach komentarzy „nie piszcie tego! chce o czyms innym!”

    • Paweł Paul Radzewicz

      Klasycznie i z cebula to Ty sie przy** do mnie. Oczekuje innej tematyki od tej strony. Nie podoba mi sie temat, tekst obraca sie wokol niby rapera a mialbyc o cięciu zasiegow. Nie obrazaj mnie prosze.

  • Krzysiek92

    „w wersji sprzed kilku lat: jak Eric Clapton gdyby nie piraci”
    Tu rozumiem aluzja do pana Zbyszka? :D

    • Co się stało ze Zbyszkiem H…;)

    • jarzab

      Pamiętamy o Zbyszku H.

  • mkj

    Patologia nie rap

    • Jack Morgan

      Dlaczego jedno mialoby przeczyc drugiemu? Wydaje Ci sie, ze w srodowiskach patologicznych nie moze powstawac sztuka?

  • shoggy

    Czy postać rapera o pseudonimie Gratis LPG która wystąpiła w 33 odcinku jednego ze znanych seriali animowanych ma jakiś związek z Bonusem??

  • kofeina

    Czy dobrze rozumiem, że rozciągnąłeś Bonusa na całą branżę?

    • W którym miejscu? W Bonusie widzę raczej przedstawiciela grupy wyklętych przez jutuby czy fejsbuki…

    • kofeina

      Tak dla mnie wygląda wpis, jak żyć? ;)

    • Spokojna głowa, nie taki był zamysł i mam nadzieję, że wykonanie też nie poszło w tym kierunku :)

    • kofeina

      Możliwe, że to tylko głosy w mojej głowie ;)

  • faxxf

    Coraz słabszy ten Antyłeb tematy z dupy

  • .

    „Polska stała się wzorem” na kanale Kiki85uuu.

  • .

    „Polska stała się wzorem” z kanału Kiki85uuu.

  • .

    „Polska stała się wzorem” z Kiki85uuu.

  • kojahidedr

    „… Bieda, gangsterka, źli policjanci, …”
    Białe dindunufin…

  • Ryoko

    Moje koty mają lepszy rap, niż ten , a ciągłe słuchanie narzekań , ku..w, ch..w, tego nie można wytrzymać. Wolę polskie klasyki – Perfect , Oddział Zamknięty, Dżem z Riedlem , czy starsze utwory z lat 70. Tego lepiej się słucha. A polskim „raperom” sporo brakuje do czołówki światowej.

  • Kamil Ro. Dzióbek

    Raper ma racje youtube strasznie tnie zasięgi dla treści które uzna za kontrowersyjne do tego wyłącza tam reklamy i filmiki nie zarabiają.

  • Sony

    To te obszczymury jeszcze puszczają Bąkiewicz do mikrofonu? Myślałem że oni wygineli już dawno. Druga rzecz – co te dukanie ma wspólnego z prawdziwym rapem? To jest ten sam poziom co DISCO Polo. Prawdziwy raper taki z krwi i kości jak np śp Eazy E z NWA nawet by niechciał splunąć na muzykę tych naszych,, artystów,, brrrrr jak słyszę ten ich śpiew to aż mnie trzęsie, kiedyś miałem beke z tych śpiewaków później się wstydzilem a teraz niemogę tego słuchać tak jak disco polo

  • Rafał Małek

    A co takiego antysystemowego głosił, że go ocenzurowali?
    Czyżby domagał się budowy przez gminę mieszkań z niskimi czynszami, obniżenia rachunków za wodę, zakazu prywatyzacji wodociągów, darmowych podręczników w szkolnej bibliotece, skrócenia kolejek do lekarzy, szerszego wykorzystania odnawialnych źródeł energii, zastąpienia samochodów w miastach przez autonomiczne elektryczne wagoniki?