sgraffito-main
8

Polacy stworzyli jedyną w swoim rodzaju drukarkę 3D do nanoszenia tynku

SKRIBI jest efektem pracy polskich inżynierów, którzy chcą żeby twoja elewacja była arcydziełem. Jest to prawdopodobnie pierwsze takie urządzenie w skali świata, a mowa o drukarce 3D służącej do nakładania warstw tynku na elewację, dzięki czemu możliwe jest nakładanie gipsu w postaci płaskorzeźby czy obrazu.

Sgraffito

Sgraffito ścienne jest techniką dekoracyjną, polegającą na nakładaniu wielu kolorowych warstw tynku, dzięki czemu można uzyskać efekty, które są bardzo atrakcyjne dla oka. Janusz Wójcik ze Stowarzyszenia Innowacyjnych Technologii tłumaczy, że technika sgraffito była popularna w przeszłości, jednak w związku z wymaganymi nakładami pracy porzucono jej stosowanie.

SKRIBI

Drukarka 3D opracowana przez polskich inżynierów ze Stowarzyszenia Innowacji Technologii potrafi zagwarantować efekty bardzo przypominające znaną już w starożytności technikę sgraffito. SKRIBI będzie mogło podawać kilka kolorów masy tynkowej za pomocą swoich głowic, tym samym pozwalając na przenoszenie np. fotografii na elewację budynku. Aktualny prototyp posiada wyłącznie możliwość stosowania jednego koloru gipsu, jednak na późniejszym etapie swojego życia drukarka 3D uzyska więcej możliwości związanych z barwami.

Mamy w planach, aby to urządzenie drukowało w kolorach. Mamy nadzieję, że uda nam się opanować drukowanie wieloma dyszami, powiedzmy w sześciu, siedmiu barwach – mówi Janusz Wójcik z SIT Polska.

Prezes Stowarzyszenia Innowacyjnych Technologii wyjaśnia również podobieństwa do sgraffito:

To technologia artystyczna, wykorzystująca wielowarstwowy tynk wewnątrz i na zewnątrz, znana od starożytności i szeroko stosowana w sztuce europejskiej aż do lat powojennych XX wieku, obecnie zarzucona z uwagi na dużą pracochłonność – Janusz Wójcik.

Jak wygląda praca SKRIBI?

Projekt elewacji musi powstać w komputerze, po czym zostaje podzielony na mniejsze powierzchnie, a następnie można rozpocząć drukowanie. Do swojej pracy drukarka potrzebuje specjalnych prowadnic po których może się przesuwać. SKRIBI nanosi warstwy tynku o grubości od 1 do 10 mm. W trakcie swojej pracy drukarka wymaga nadzoru co najmniej dwóch osób, jednak jest w sporej mierze autonomiczna. W przypadku podjęcia się nanoszenia gipsu na duży budynek, jej praca może zająć do miesiąca czasu. Trzeba jednak przyznać, że w momencie kiedy możemy uatrakcyjnić obiekt jakimś pięknym projektem artystycznym, czas może się dla nas okazać mniej istotnym czynnikiem.

Twórcy tego projektu podkreślają, że nie spotkali się z podobną drukarka 3D, pozwalająca na tego typu efekty i są przekonani o wyjątkowości oraz innowacyjności SKRIBI. Sporo rzeczy jest wciąż w fazie rozwojowej, sama drukarka nie posiada jeszcze funkcjonalności związanej z większą ilością kolorów, a odpowiednie do drukowania masy tynkarskie jeszcze będą opracowywane. SIT Polska podejmuje współpracę z różnymi firmami, które umożliwią możliwie najlepszą realizację tego projektu, za co będę trzymał kciuki.

Osobiście uważam, że potencjalne efekty związane z taką drukarką 3D mogą być bardzo ciekawe, natomiast fakt, że jest to w pełni polskie przedsięwzięcie nadaje temu dodatkowego pozytywnego wydźwięku. Myślę, że w automatyzacji procesu wykonywania ładnych zdobień na budynkach tkwi potencjał, który wraz z rozpowszechnieniem rozwiązania (jeśli do tego dojdzie), pozwoli na ciekawe upiększanie otoczenia.

Źródło 1, 2

  • Krzysztof D

    Cena za m^2 ?

    • Blazi

      Tak w sumie… co za różnica? Wystarczy, że będzie taniej niż praca artysty który zrobiłby to ręcznie lub innymi sposobami. Takich rzeczy raczej nie robi się do domku na przedmieściach – potencjalnie zainteresowane instytucje mają raczej dosyć pieniędzy aby opłacić takie projekty.

    • Ymnytor

      O ile rzeczywiście będą wolały drukarkę, a nie artystę…

    • Blazi

      Dobry artysta równie dobrze stworzy płaskorzeźbę jak i plik w komputerze który wykona maszyna – ta się przecież sama nie zaprogramuje. Z tym, że korzystając z magicznego trio ctrl+c, ctrl+v i ctrl+z zrobi to kilkunastokrotnie szybciej… albo użyje skanera 3D aby stworzyć reprodukcję.

      Jak efekt nie będzie zadowalający – zrobi poprawki. Oglądający nie zauważy różnicy.

    • Krzysztof D

      Chodziło mi o prefabrykowane sztukaterie na fasady budynków. Kupujesz w kilku elementach i przyklejasz, czy przyczepiasz jak listwy gzymsowe. rozety przy żyrandolach,
      Takie coś liczone jest od sztuki lub za metr. Przy masowej produkcji może dało by się takie coś kupić zwykłemu Kowalskiemu.
      Albo zamiast murali na blokach. Spółdzielnie mieszkaniowe może by się zdecydowały na upiększanie Wielkiej Płyty :)
      Dlatego zastanawiałem się nad kosztami. Jak będzie tanio to mamy nowy trend w budownictwie, jak cena zaporowa to skończy się ciekawostka w prasie branżowej.

    • Marcin Hołowacz

      Niestety nie znam kosztów. Być może da isę tego gdzieś doszukać, albo po prostu nikt jeszcze nie udąstępniał takich informacji (aktualnei jest mowa o prototypie i dalszym rozwijaniu technologii).

    • Absurdalna.
      Taniej będzie zatrudnić tynkarzy :)

  • Blazi

    Wow. Jeszcze wsparcie dla ArtCam i płaskorzeźby mają szanse wrócić do łask.

    Pomimo tego, że siedzę w branży nie wpadłbym na takie zastosowanie druku 3D. Nisza niewielka ale bogata, z potencjałem na rozwój, technologia wydaje się naprawdę innowacyjna. Trzymam kciuki.