12

Polacy potrafią robić indyki! The Vanishing of Ethan Carter w 3 miesiące kupiło 100 tysięcy osób

Indyki, to takie uproszczone określenie dla gier niezależnych, produkowanych przez małe studia developerów. Oczywiście pojęcie „małe” jak i „niezależne” jest tutaj mocno względne. Upraszczając, chodzi o na przykład takie polskie produkcje jak The Vanishing of Ethan czy This War of Mine. Kilka dni temu studio Adriana Chmielarza pochwaliło się na Facebooku wynikami sprzedaży ich najnowszego tytułu czyli właśnie The […]

Indyki, to takie uproszczone określenie dla gier niezależnych, produkowanych przez małe studia developerów. Oczywiście pojęcie „małe” jak i „niezależne” jest tutaj mocno względne. Upraszczając, chodzi o na przykład takie polskie produkcje jak The Vanishing of Ethan czy This War of Mine.

Kilka dni temu studio Adriana Chmielarza pochwaliło się na Facebooku wynikami sprzedaży ich najnowszego tytułu czyli właśnie The Vanishing of Ethan. Przepiękna gra, którą recenzowaliśmy już na Antyweb, według informacji podanych na Facebooku sprzedała się po 3 miesiącach od premiery w liczbie 100 tysięcy sztuk. Koszty produkcji tego tytułu zwróciły się ponoć już po pierwszym dniu sprzedaży, uwzględniając oczywiście pre-ordery na grę.

Moim zdaniem to bardzo dobry wynik, choć to oczywiście nie jest koniec. Właśnie trwa promocja na Steam, w której The Vanishing of Ethan Carter jest do kupienia z 40% upustem. Tego typu promocja da zapewne bardzo duży skok w liczbie sprzedanych sztuk. Później zapewne zobaczymy ten tytuł na innych platformach.

Bardzo cieszą mnie te nasze sukcesy w branży gier komputerowych. Szczególnie, że mówimy tutaj właśnie o niezależnych produkcjach, na które nie wydaja się dziesiątek milionów złotych. Oczywiście istnieje przepaść między takimi grami, a tymi, które sprzedają się najlepiej (czyli CoD, AC itp).

Coraz częściej jednak przekonuje się (a jestem raczej graczem casualowym), że to właśnie gry niezależne są tymi, które dają mi z grania najwięcej satysfakcji i przyjemności. W przypadku Ethan Carter czy This War of Mine mamy jeszcze do czynienia z świetnym klimatem i innowacyjnym podejściem do samego pomysłu na grę.

Brawo nasi!

  • A

    Jedna uwaga: bardzo proszę zamienić tytuł The Vanishing of Ethan Carter na Zaginięcie Ethana Cartera. To jest polska gra i wypadało by używać polskiego tytułu.

    • A

      I nie narzucam się z patriotyzmem, tylko mówię, co by wypadało. Polska gra powinna być nazywana jak należy, a nie na siłę zangielszczać tytuł. Tak jakby nazywać Wiedźmina Witcherem.

    • W

      Polać mu! ;)

  • imo Ethan nie jest indykiem…

    • czemu?

    • Indory mi się kojarzą z prostymi platformówkami lub zręcznościówkami, gdzie mechanika to gra sama w sobie, a oprawa graficzna i dźwiękowa to tylko dodatek. Ethan to coś więcej niż tylko ‚spacer’ i rozwiązywanie zagadek – chodzi mi o to, że zawiera elementy poważniejszych produkcji.

      Osobną sprawą jest to, że zawsze uważałem indyki za gry robione od zera przez jednego lub kilku ludzi. Tutaj mamy ‚troszkę’ większe studio oraz zew. silnik graficzny oraz np. muzyką zajęła się osoba spoza studia.

      To tylko moje zdanie

    • zaq

      „Indyk” oznacza grę niezależną (z ang. independent), a nie grę 2d, retro, pikselową. Od technicznej strony to silnik Unreal Engine (w tym wypadku nr 3) też popularny wśród indyków podobnie jak Unity3D. Nie wiem jaka jest i czy w ogóle jest jakaś definicja gry niezależnej, ale ja bym się zgodził z pierwszym zdaniem z Wikipedii, czyli jeżeli nie jest finansowana przez zewnętrznego wydawcę to jest niezależna. Nie wiem jak jest w tym przypadku. To, że gra jest ładna nie oznacza, że nie jest indie.

    • zaq

      A nawet jeżeli jest ten wydawca, który płaci to jeżeli nie wpływa w żaden sposób na kształt gry to wciąż nazywałbym taką grę niezależną.

    • AgnesB

      Oczywiście, że jest grą niezależną – The Astronauts liczy 8 osób, projekt został w calości sfinansowany ze środków własnych założycieli studia.

    • Spoko. Nie patrzyłem wcześniej na temat z perspektywy zależności bądź nie (czy też def. wiki). Jak wspomniałem dla mnie Indyk to coś lekkiego i na maksa prostego. Skoro Ethan jest indykiem to trochę zabijacie mi dzieciństwo ;).

    • AgnesB

      A to przepraszam bardzo. Pozdrawiam świątecznie ;)

  • Marek Smoliński

    Symulator chodzenia po lesie. Na miastowych musi robić wrażenie.