82

Podziwiam syna za to jak mądrze gra w Counter Strike

Counter Strike na pierwszy rzut oka to typowa strzelanka, wygrywa ten, kto podłoży bombę lub kogo drużyna przeżyje. Teoretycznie więc jest prosto. Kiedy jednak zaczyna się grać przeciwko żywym przeciwnikom, którzy kombinują, a ich akcje i reakcje są nieprzewidywalne, to już tak prosto nie jest.

Niedawno z moim synkiem graliśmy wspólnie kilka meczy turniejowych i muszę powiedzieć, że byłem pod dużym wrażeniem jak 11 latek jest w stanie mądrze grać. W Counter Strike celem głównym i nadrzędnym jest zwycięstwo drużyny. Nie liczy się więc świetna indywidualna forma, ale wynik końcowy wskazujący, że to nasza drużyna wygrała.

Czy mnie więc młody zaskoczył? Przede wszystkim wiedzą o grze – mimo relatywnie niskiego poziomu (ostatnia ranga w silverach), świetnie czuje mapę. Rozumie gdzie mogą chować się przeciwnicy, nie wychyla się bezmyślnie aby rozpocząć strzelaninę – jest cierpliwy, tak samo jeśli chodzi o krycie pozycji, jak i strzelanie. Potrafi dostosowywać swoje decyzje do sytuacji i kombinować oraz dobrze wykorzystuje sprzęt, jaki dostarcza gra. Wie też co i jak komunikować aby nie przeszkadzać zespołowi w graniu i podawać jedynie niezbędne informacje.

To wszystko sprawia, że nie tylko jest zawsze na początku tabeli, ale również przynosi efekty drużynowe. Graliśmy wczoraj na kilka poziomów wyżej od jego rangi i okazywało się, że przy teoretycznie, o wiele bardziej doświadczonych zawodnikach, nadal daje sobie świetnie radę i prowadzi zespół do wygranej.

Oglądałem to wszystko z dużym zaskoczeniem, ponieważ młody w życiu codziennym nie wykazuje wielu z tych cech jakie pokazuje grając. Na pewno nie należy do dzieci szczególnie cierpliwych – zresztą trudno chyba znaleźć cierpliwego 11 latka :)
Counter Strike to gra, która naprawdę sporo uczy. Ja również nie należę do osób szczególnie cierpliwych, nie jestem fanem niekończącej się fazy planowania i często jeśli trzeba zaryzykować, to to robię. CS nauczył mnie jednak, że brak cierpliwości i ryzykowanie nie zawsze popłaca. Potrafię więc teraz patrzeć 1.5 minuty nieruchomo w jeden punkt.

Zastanawiam się jak można jeszcze bardziej wykorzystać gry do uczenia dzieci. Nie chodzi tutaj o przyswajanie wiedzy i suchych faktów, ale do nauki myślenia, do kalkulowania ryzyka, o umiejętność dostosowania się do zmiennych warunków. Wreszcie chodzi też o nie poddawania się, nawet wtedy, kiedy sytuacja wydaje się być beznadziejna. Młody pokazał mi dwa swoje ace-y, czyli sytuacje, w których sam pokonał całą drużynę przeciwnika i muszę powiedzieć, że zrobił to w stylu pro-gracza. Na zimno, bez „podpalania się”. Kalkulując i podejmując ograniczone ryzyko.

Ps. Jeśli nie znacie gry Counter Strike to przypomnę nasz tekst o historii sukcesu CS:GO

  • Dawid

    Nigdy bym nie dał grać synowi – 11 letniemu w CS, community oraz atmosfera w czasie meczu i słuchanie tej patologii jest tak toksyczne że nie da się wytrzymać.

    • Mamy taką umowę, że wycisza wszystkich jeśli coś jest nie tak.

    • voice_enable 0 – i nikogo nie słyszysz ;-)

    • NarQu

      Gram codziennie w CSa i wbrew pozorom takie sytuacje o których mówisz zdarzają się naprawdę bardzo rzadko. Czasem trafi Ci się jedna taka osoba, wyciszasz ją i po problemie. Być może to zależy też od rangi ;)

    • Daniel G.

      Community w szkole jest/bywa jeszcze gorsze i nie ma opcji „mute” :)

    • Asg

      Ta gra nie jest dla 11-sto letniego chłopca. Ale widzę, że nikt tego nie rozumie.

    • TadzikMen

      zacząłem grać w cs-a w wieku 13 lat, jestem dzisiaj dobrze wychowanym człowiekiem :)

    • Liq

      Najlepiej by było, jakby grał z kolegami z klasy rankedy :D Wtedy słyszysz tylko swoją drużynę. Resztę wyciszasz i luzik :)

  • Deus vult

    Urzekła mnie twoja historia…

  • 5ocjal

    „Niedawno z moim synkiem graliśmy wspólnie kilka meczy turniejowych”

    Meczy to koza.

    • Zjadacz Watrobka

      Czyli co według ciebie? Matchy? Rankedów?

    • Paweł Grzeszczak

      Meczów

    • Zjadacz Watrobka

      Ups, racja.

  • Wojciech Pluta

    Czy CS przypadkiem nie ma zalecenia PEGI16 albo PEGI18?

    • yottahz

      Nie, nie ma. Gry dystrybuowane cyfrowo nie mają PEGI

    • Wojciech Pluta

      Hmmm, nie wiedziałem. Ciekawe to co piszesz.

    • yottahz

      Prawo i rzeczywistość, to dwie różne kwestie, jak pewnie doskonale wiesz ;) Ale system PEGI też jest słaby, PG dla dzieci tak samo – krew i rozwalanie miasta ok, ale sutek nie jest OK

    • Zjadacz Watrobka

      Dziurą prawną jest to, że PEGI nie ma żadnj mocy prawnej.

    • F od X

      Oczywiście, że mają. Weźmy sobie steam i grę Doom. https://uploads.disquscdn.com/images/f686e63a899f17668d472a5105b96e2d3d4af3574e7d3a52ebc06ff57ed21dbc.jpg

      CS:GO ma +18 również. Super ekstra dla 11 latka. Poza brutalnością (bez przesadyzmu z nią) to głównie dostała za elementy hazardowe. Dajesz młodemu na kluczyki do skrzynek? ;) Jak to tak bez skinów? Oczywiście nie oceniam. Nie moja sprawa, tylko zwracam uwagę na te szczegóły. Głównie jeżeli chodzi o pegi, a ja z koleimam do tego mocno restrykcyjne podejście. Każde dziecko jest inne, Twojemu może służyć co robisz. Ale… jak widzę community cs czy innych gier, to w 100% popieram wprowadzenie PEGI jako elementu prawnego.

      Pamiętam właśnie jak w podstawówce pani w sklepie (byłem na wycieczce szkolnej) nie chciała mi sprzedać Doom 3. Poszedłem do wychowawczyni, która mi to kupiła. Nijak się ma Doom3 do CS’a, to oczywiście wiele brutalniejsza gra i w ogóle. Ale sam fakt, że ludzie nie zwracają tak bardzo uwagi (jak np. w Niemczech) na oznaczenia wiekowe jest dla mnie niepokojące.

    • Walter White

      Całe szczęście że nie jest to kontrolowane w taki sposób.
      Jedne dzieci po prostu chcą sobie pograć, miło spędzić czas i uwierz mi sam gram i wiem że ta gra nie jest brutalna, wogóle, jakby strzelało się z pistoletów na wodę to by było okey? Tam nie wyrywasz wnętrzności, nie odgryzasz kończyn, po prostu strzelasz. A te dzieci co są takie złe bezczelne i wgl to bez gier wiele by się nie zmieniły i i tak albo się zmienią albo bedą mieć przesrane w życiu.

    • Wojciech Pluta

      „…ta gra nie jest brutalna…”, „Tam nie wyrywasz wnętrzności, nie odgryzasz kończyn, po prostu strzelasz…”

      Aha, dobrze wiedzieć. Fajnie, że strzelanie nie jest brutalne ;)

    • Pan Światełko

      A krew się rozlewa? Można ustawić animację, że krew się nie leje i po „zastrzeleniu” kładą się ziemię. Nie wiem co jest ciężkiego w zrozumieniu czegoś tak prostego. W porównaniu do Wiedźmina, czy Mortal Komnat brutalność w CSGO jest tak znikoma, że szkoda gadać

    • Wojciech Pluta

      Na wszelkich bogów Hadesu, biegasz z pistoletem na wodę i rzucasz w terrorystów balonami w wodą w tej grze? Fajnie, że można takie coś ustawić, ale wciąż mam wątpliwość czy granie w takie gry jest do końca właściwe dla 11 latka.

    • Zjadacz Watrobka

      Obejrzyj sobie plan programu TV z godzin 10-20. No faktycznie tam też nie ma nic brutalnego co mogłyby zobaczyć dzieci.

    • yottahz

      Gry które mają TYLKO dystrybucje cyfrową nie mają PEGI. Doom ma też zwykłą, dlatego ma.PEGI. Co do systemu to działa on tak dobrze jak najsłabsze ogniwo a tym akurat są rodzice, którzy mają w nosie, w co ich dzieci grają. Ale w moim pokoleniu też były brutalne gry, też dzieci w to grały a jakoś nie mam wrażenia, żeby wpływało to na brutalność dzieci. Ale nie mam na to żadnych badań, doświadczeń, ani nic – takie tam tylko wrażenie. I żeby nie było każde dziecko jest inne – Ty grałeś w brutalne gry (wtedy Doom był brutalny, haha) i jakoś żyjesz. Tutaj jest tak, że on nie gra sam – ma wsparcie / kontrolę w postaci dorosłego, który wie co robi.
      Ja bym to tak zostawił, naprawdę :)

    • To, że nie jesteś złym człowiekiem, nie znaczy, że gry na ciebie nie wpłynęły ;) oczywiście bez urazy, bo nie wiem jaki jesteś, ale ludzie często nie dostrzegają swoich wad i myślą, że robią coś dobrze, że to ich przekonania są właściwe i może dzięki grom, brakuje ci np empatii w niektórych sytuacjach, w których byś ją okazywał gdyby nei gry. Oczywiście to tylko gdybanie i ciężko jest oceniać jakby wyglądało społeczeństwo, gdyby nie gry. Na pewno nie ma obecnie jakiejś tragedii, mimo, że kiedyś rodzice w ogóle nie zwracali uwagi w co grają dzieci (teraz przynajmniej część zwraca na to uwagę), chociaż wydaje się, że społeczeństwo obecnie jest bardziej oschłe, mniej przyjazne, ale ciężko powiedzieć czy gry mają na to jakiś wpływ, czy to po prostu nasza cywilizacja taka się staje.

    • yottahz

      Masz 100% racje. Nie wiem, jakim bylbym czlowiekiem, gdybym nie gral. Nie wiem, czy z perspektywy innych jestem dobrym czlowiekiem. Opieram to na swojej, w 100% subiektywnej opinii. Ale gdybym mial przezyc zycie nic nie robiac, to chyba byloby nudno a i tak nadal nie mialbym pewnosci, czy jestem dobry, czy zly. Wiec zostane przy obecnej interpretacji :)

  • jan

    Nie chcę krytykować sposobu wychowywania 11 latka ale do nauki myślenia, cierpliwości i kalkulacji ryzyka wystarczą gry typu tycoon w których idealnie odnajduje się mój 6 letni syn

    • Mój też uwielbiam maincrafta i inne – i od nich też sporo się uczy

    • NarQu

      Nie wiem ile masz lat, ja mam 23. W wieku 8 lat grałem ostro w GTA 3 czy GTA VC i jakoś wyrosłem na normalnego człowieka. To nie gry wpływają na to jakimi jesteśmy ludźmi, tylko nasza psychika.

    • Patrollej33

      O totototo!

    • Daniel G.

      Ja z kolei jestem pod wrażeniem swojego syna jak sobie radzi z przeciwnikami na arenie minecraft :) próbuje grać jak on i mi nie wychodzi :)

  • yottahz

    Chciałem wierzyć, że chociaż tutaj nie będzie ludzi, którzy będą mówić jak powinieneś wychowywać swoje własne dzieci, co im pozwalać grać czy oglądać, ale jednak nie.

    Jeśli rzeczywiście widzisz, że to ta gra tak wpływa na Twojego syna i grasz z nim albo jesteś przynajmniej obok, to super sprawa. Ja się boję właśnie najbardziej toksyczności innych graczy, wpływających na młode dziecko, ale na razie to wszystko jeszcze przede mna…

    • Mocno to kontroluje i uczulam na to aby jak tylko się tacy idioci pojawią to natychmiast ich wyciszał. Ma zresztą paczkę kolegów z którą często gra a oni są ok

    • yottahz

      No to super. Mój na szczęście gra na razie w gry multi, gdzie i tak nikt nic nie mowi. Plus robi to na X1, wiec tez jest troche inaczej.

  • Marcin Świerczyński

    Musze przyznac, ze przypomina to zachwyty nad pierwsza strzelona bramka albo obrazami godnymi Picasso :)

    Fajnie, ze Mlodemu dobrze idzie. Zgadzam sie, ze gry moga miec wymiar edukacyjny (chociaz sam chyba jednak celowalbym bardziej w taka Cywilizacje). Ba, chetnie przeczytalbym ten tekst, jako wstep do artykulu na taki wlasnie temat.

    Ale jako artykul sam w sobie? Troche nie to, jak na moj gust.

    • Zaplanowanie strategii do jednego meczu na wyższym poziomie zajmuje grube godziny dla zespołowego stratega i to jak dobrze pójdzie​. A trud analizy poprzednich spotkań i przyszłego przeciwnika nie ustępuje wysokiemu poziomowi w np. cywilizacji :)

      Jeżeli oczywiście rozpatrujemy rozgrywki z własną drużyną.

    • Marcin Świerczyński

      Alez ja nie twierdze inaczej!

      Po pierwsze, napisalem, ze osobiscie wybralbym Civ, bo procz samej warstwy taktycznej i strategicznej, niesie informacje technologiczne i historyczne, a poza tym nie ma w niej strzelania do innych graczy, ktore to mimo wszystko uwazam za malo wychowawcze. Natomiast nie mam nic do samego CS i domyslam sie, ze sa pola, na ktorych rozwija skrzydla, jak wspomniales.

      Po drugie, osia mojej wypowiedzi bylo z kolei spostrzezenie, jakoby laurka dla syna nie stanowila w mojej opini materialu na caly artykul. Niezaleznie, czy mowimy tu dowolnej grze, pierwsze strzelonej bramce, czy tez zdolnosciach artystycznych :)

      Pozdrawiam!

  • Mariusz

    Wydaje mi się, że zapominasz przy tym, że gry sieciowe bardzo silnie uzależniają (bardziej niż zwykłe, bo dochodzi wyraźny element rywalizacji, prestiżu itp. itd.). I nie chodzi tu o to, że nie możesz się oderwać od gry. Chodzi o to, że to bardzo łatwy sposób na otrzymanie przyjemnej nagrody w postaci wygranego meczu, udanej akcji itp. Nieporównywalnie łatwiejszy w zestawieniu z trudnościami życia codziennego. Nie muszę chyba mówić jak bardzo jest to niebezpieczne.
    I nie odnoszę się tu do pojedynczego (Twojego) przypadku, bo może akurat Ty masz z synem dobry kontakt i będziesz potrafił naprowadzić go na właściwą drogę, ale śmiem twierdzić, że takie optymistyczne przypadki stanowią mniejszość naszego społeczeństwa.
    Chociaż może w tym jest przyszłość. Maszyny zaczną nas utrzymywać, a my będziemy poświęcać życie na przyjemne granie, zamiast kombinować jak związać koniec z końcem.

    • Flint_PS
    • Mateusz
    • lcy

      Mam w klasie kilku rodziców, którzy nie pozwalają dziecku przejść przez dwie ulice. Nie pozwalają samodzielnie swoim dzieciom pójść pobawić się na dworze. Dzieci siedzą całe dni same w domu, lub są przywożone autem. Nigdy nie mogą wykonać samodzielnie kroku ku dorosłości. Mówię o chłopakach w wieku 10 lat.

      Jednocześnie (ach, co za hipokryzja) grają samotnie od 13, jak wrócą ze szkoły, do nocy w CS’a.

      Przykro mi, ale to nie moja bajka. Wolę (o stokroć) kupić mu karabin NERFa, i niech idzie z chłopakami bawić się zespołowo, a jak trzeba usiąść na ławce, pogadać, pośmiać się, powygłupiać.

      Na CS’a przyjdzie czas.

    • Daniel G.

      Taka gra pokazuje też i uczy, że syn jest ponad przeciętną. Inni uczestnicy mimo iż są żywi, jak widać nie są ogarnięci aż tak a to nieogarnięcie widać też w życiu rzeczywistym :). Nie jest to oczywiście reguła :)

  • pantadeus

    Panie Redaktorze, a CS:GO to jakie ma PEGI, że 11-latek w to pogrywa? Nie za wcześnie na strzelaninę?

    • FeatherFive

      PEGI jeszcze istnieje? Najfajniejsze wspomnienia z dzieciństwa to było nocowanie u kolegi i granie w GTA SA. Mieliśmy wtedy po około 10 lat, teraz mam 23 i wciąż nie czuję potrzeby mordowania ludzi na ulicach ;)

    • pantadeus

      Ktoś tam poniżej napisał, że w grach sprzedawanych cyfrowo nie ma PEGI, ale… wydaje mi się dyskusyjne granie z 11-latkiem w strzelaninę. Może się czepiam, bo ja w tym wieku mogłem co najwyżej zagrać w Prince of Persia na DOS-ie albo coś równie sugestywnego.

    • daniel

      Bez przesady. W latach 90-tych nikt nie gonił za dzieciakami, które bawiły się w wojnę strzelając z patyków, a dochodził wtedy element wyobraźni, który czasami bywa dużo groźniejszy niż wizualizacja w grze.

    • pantadeus

      Może, wiesz, odkąd jestem ojcem zdziadziałem pod tym względem i wszędzie widzę zagrożenia dla dzieci. To podobno mija z czasem 😉

    • CS: GO nie ma PEGI. PC-towe gry ze Steama (i ogólnie cyfry) nie są oceniane systemem PEGI.

    • Walter White

      Wiesz że gry to tylko gry, jeżeli dziecko gra w strzelankę to nie wybiegnie potem na ulicę z pistoletem -_- Chcesz ochronić dziecko przed złymi emocjami, brutalnością to nie posyłaj dziecka do szkoły.

    • pantadeus

      Haha, dobre. Ja w zasadzie też zawsze uważałem, że wyszumieć agresję można spokojnie przed komputerem. Bardziej w sumie martwi mnie to, o czym wspomniano już, czyli język i zachowanie graczy.

  • Jarek

    Ciekawy talk o zbliżonej tematyce:
    https://www.youtube.com/watch?v=dE1DuBesGYM

  • Mateusz

    Grzegorz zależy Ci na synu. Super. Obrałeś jednak niewłaściwy kurs. Ten artykuł Ci to wyjaśni:
    http://www.edukacja-klasyczna.pl/jak-oderwac-dziecko-od-komputera

    Mnie postawił na nogi!

  • Mateusz

    Swoją drogą… „Gra” (rozrywka) w strzelanie do ludzi dla 11-latka i chwalenie go za osiągnięcia… IMO hardkorowe odczłowieczanie młodego człowieka.

    • Mateusz

      Badania – gry z agresją powodują u dzieci: oczywiście wzrost agresji, negatywizm, podejrzliwość, napastliwość również słowną, drażliwość. Panie wygłaskane ale bardzo RZECZOWE (mówię jako wieloletni nałogowy gracz, quake itp) http://tv-trwam.pl/film/siodmy-sakrament-wychowanie-nastolatkow

    • Gry powodują wzrost agresji ? I cytujesz TV Trwam? Może jeszcze księdza od diabolicznych tatuaży :)

    • Mateusz

      U…. Porażka redaktorze. Porażka… Ocena, aluzje. Chyba trafiłem w czuły punkt. Panie operują badaniami akurat i nazwa telewizji nie ma tutaj znaczenia. Ale cóż, żeby ocenić coś rzetelnie najpierw trzeba się zapoznać. Porażka AW…

    • borysses

      W psychologii jest zgoda co do tego, ze ekspozycja na przemoc w literaturze, filmie czy grach moze prowadzic do znieczulenia ale wzrostu agresji czy drażliwości nie stwierdzono nawet po badaniach prowadzonych nad dziecmi z predyspozycjami do zachowan aspolecznych.

    • F of X

      tv-trwam wystarczy jako źródło, żeby nie brać tego na poważnie. :)

    • Mateusz

      dlaczego?

    • Drooith

      Jakoś też nie do końca mi to pasuje – zabijanie ludzi w grze, 11 lat i jeszcze pochwały rodzica.

    • Mateusz

      Pani z tv-trwam bardzo konkretnie definiuje, nazywa i opisuje odwrażliwianie psychiki dziecka jakie zachodzi w tego typu „grach”. Oprawa nie do przebrnięcia dla niektórych „redaktorów” z wielkich mediów ale dane rzetelne: http://tv-trwam.pl/film/siodmy-sakrament-wychowanie-nastolatkow

    • Patrollej33

      Chyba sobie żartujesz.

    • doogopis

      Nikt nie strzela do ludzi. Gdzie niby te trupy? Zabijanie w grze to nie to samo. Zdrowy człowiek widzi że to gra,a w życiu nigdy by tego nie zrobił. Rozrywka jest tylko rozrywką.
      Może nie jest to kreatywny sposób spędzania czasu,ale czasami można dla jaj se popykać.

    • arekoden

      O dziwo Pająk też ma 11 latka, a on z kolej nie umie z nim rozmawiać o niuansach seksualności i anatomicznych problemach człowieka. Woli żeby dowiadywał się takich rzeczy od kumpli, na tak zwanym podwórku. Obaj mają nietuzinkowe podejście wychowawcze.

  • Radek Rutkowski

    „kogo drużyna”… Błagam… CZYJA.

  • Natalia Pierzchała

    Młodzi rodzice są bombardowani informacjami na temat szkodliwości filmów, gier etc. Negatywne info bardziej się „klika”, wiec zawsze zła wiadomość ma większa siłę rażenia i zasięg, niż dobra.
    Dzieci są teraz chowane pod kloszem, niesamodzielne, nadmiernie chwalone za rzeczy oczywiste. Często są głowami rodzin, terroryzując rodziców, rządzą wydatkami na przyjemności.
    Uważam, że 11 latek spoko może grać w CS, szczególnie w obecności rodzica, ale tez mieć obowiązki domowe (zakupy, śmieci, sprzątanie) i koniecznie regularnie uprawiać sport.
    Dziecko ma być samodzielne maksymalnie do swojego wieku, a nie być tylko smarkaczem grającym w multi

  • Walter White

    Aż mi się ciepło na sercu robi jak widzę że dorośli zaczynają dostrzegać że gra może uczyć rywalizacji, opowiadać ciekawe historie i nosić za sobą wiele pozytywnych rzeczy :) No ale cóż musiały się pojawić niemądre istoty które nigdy nie grały w gry i rzucają teksty typu „gry uzależniają” „tam się zabija i jeszcze się dostaje za to nagrodę” „jak chce grać to niech zagra w jakąć łamigłówkę i czy inną logiczną grę” a jedyna gra która jest fajna to Wiedźmin bo Polska. Pozdrawiam :)

  • YY

    Mam kolegę, który był uzależniony od gier jako nastolatek… w problemów wyszedł, ale zdążył mi obrzydzić wszystkie gry online, z CSem i LoLem na czele:) nic tylko o tym cały czas gadał…

  • marcpst

    a jak mu idzie w Pokemony? żartuję, nikogo to nie obchodzi

  • Archi 13

    Z całym szacunkiem, ale daj dzieciakowi porządną grę taktyczną, która w mojej ocenie bije na głowę CS-a, a mam na myśli Rainbow Six Siege! Tam młody ruszy głową! Odnośnie krytykujących za złe wychowanie….ludzie w jakich czasach żyjecie! Nie pamiętacie jak mieliście 11 lat?! Dla mnie super, że wytworzyła się więź między ojcem a synem….super sprawa Się świętojebliwi znaleźli!. Ale na prawdę polecam R6S.

    • yottahz

      Uff, już myslalem, ze chcesz jakies sudoku polecic, albo jenge ;)

    • Archi 13

      Z tym do tego poniżej ThinkTank :):)

    • ThinkTank

      To może od razu GTA, luzaku ? Rozumiem że to „13” to wiek, ale żeby rodzicom porad udzielać i wyzywać od „świętojebliwych” ? Won do odrabiania lekcji, smarku !

    • Archi 13

      Oj widzę że znalazł się ostatni sprawiedliwy! A Ty dziecku kucyki pony do 18 lat puszczasz?! Nie wiem czy wiesz, ale dzisiejsza młodzież w wieku 11 lat zagnie cię w wielu sprawach dla dorosłych! Takie czasy! jeśli chodzi o „świętojebliwy”…polecam dystans bo absolutnie nie było to wyzwisko, a podkreślenie przesadzania w wychowaniu w mojej opinii. W internecie znajdziesz gorsze wyzwiska:) I uwierz mi, że 13 to moja szczęśliwa liczba! Co do wieku, to powiem Ci, że jestem z dawnych lat, a jestem rodzicem, czego nie mogę powiedzieć o tobie!. Więcej nie mogę zdradzić….prywatność. Ale już widzę, że nie pokonwersujemy na poziomie, bo zwyczajnie wiem, że mam do czynienia z konserwatywnym człowiekiem, który jest oporny na wiedzę inną niż Twoja, mam nadzieje, że religia nie ma z tym nic wspólnego, bo wtedy to już w ogóle….ale co mogę stwierdzić na pewno, że mam do czynienia z kimś nieobytym z kulturą, A niestety jest to dla mnie kluczowe w konwersacjach.Jeśli chodzi o wypominanie wieku, to Poziom Twoich wypowiedzi wskazuje, że sam mało zim masz na karku.Jeśli chodzi o analizę loginu, to widzę, że Twój jest idealny….konserwatywny człowiek oporny na myślenie niczym czołg! mimo wszystko zakończę to po mojemu….pozdrawiam:)

  • nindustrialny

    O. Widze, ze znajdzie sie teraz wielu ŚWIETOJEBLIWYCH userow. Sami zapewne zapomnieli jak w dziecinstwie w szkole podstawowej odkrywali tajemnice na RTL albo Sat1. Mowie o erotykach. Jak ogladali horrory za plecami rodzicow albo inne sensacyjne filmy. Uwielbiam taka hipokryzje!!!

  • Worm Nimda

    Grzegorzu, jedno to umiejętność czekania w grze, drugie to umiejętność czekania w życiu. Cierpliwość tam i tu, to dwie różne rzeczy, bo nagradzane lub karane w inny sposób. Niby jedno i drugie to czekanie, ale jednak to dwie różne rzeczy.
    Skoro eksperymentujesz na synu (każdy rodzic to robi – to zwykły proces wychowywania) i to opisujesz publicznie (nie każdy rodzic to robi – nie każdy jest wychowawczym ekshibicjonistą ;) ) to uracz nas w przyszłości (za 3-4 lata) jak syn radzi radzi sobie w zajęciach, które wymagają dłuższego skupienia – nie w grach, ale w przyswajaniu wiedzy po ludzku (książki, zbieranie informacji, czytanie dłuższych artykułów w mediach), w planowaniu działań dłuższych niż 1-dniowe (lekcje i projekty, których nie da się zrobić w 2h tylko potrzeba na to kilkudziesięciu godzin).

  • Gracz666

    Grałem w gry FPP online od 2001 roku mialem 15 lat.
    Zaczynając od Quake2 przez Q3 przez CS 1.1 kończąc na CS 1.6.
    Spędzałem cały swój wolny czas na trenowanie ze swoją drużyną, najpierw drużyny caffejkowe później mieszane gdy weszło TS Ventrilo ETC…

    Napisze o CSie, poziom mojej drużyny pod koniec mojej kariery to ok. 2gie miejsce w Polsce (z inna drużyną WCG2004 – 2 miejsce)
    Za granicą w tych czasach nie dało się grac powodem był PING (60-100 vs 20).

    To były czasy kiedy np drużyna SPECNAZ to była drużyna rodzinna NEO w której grała jego Mama, Tata, Siostra, Kuzyni on wtedy miał może z 13 – 14 lat. Mecze na początku grało się np 8/8 później reguły ewoluowały 5/5 MR12 / MR15 / STRONA TERRO TYLKO itd…

    Mój Tata woził mnie na różne turnieje i eventy. Kibicował, wspierał. Wiedział co się dzieje w sieci… hejt nie jest od dzisiaj… a bywało tak że ktoś oberwał za to co mówił, bo wszyscy spotykali się na turniejach.

    Każdą grę której poświęcałem czas uważałem za sport i chciałem być w topie. Nie interesowały mnie Single Player – po prostu nudziłī mnie i uważałem i nadal uważam je za stratę czasu.

    Od 2006 nie gram, ponieważ postawiłem na studia i rozwój w innym kierunku… 5 lat gry i walki o to żeby e-sport był uważany za sport, sprawiło że przestałem wierzyć w to że będzie to kiedyś opłacalne. Media, sponsorzy w Polsce nie byli na to przygotowani a potencjał był już wtedy….

    W 2012 roku wyszedł Starcraft2 i grałem w niego 4fun, ale uważam że jest to najbardziej rozwijająca gra. Tutaj nie ma przypadku, jeśli Twoja inteligencja jest ograniczona to przekłada się na wyniki i nie przeskoczysz tego tak szybko :]

    Granie nauczyło mnie bardzo dużo.

    Teraz mam 31 lat. Pracuje jako programista.
    Gra w CSa na wysokim poziomie dała mi:

    – refleks
    – umiejętność podejmowania dobrych decyzji w bardzo krótkim czasie
    – umiejętność podejmowania decyzji w bardzo stresujących momentach
    – praca w zespole
    – ponoszenie odpowiedzialności za podejmowanie zlych decyzji
    – przewidywanie ruchów innych LUDZI (tworzenie taktyk, prowadzenie podczas meczu drużyny)
    – podejmowanie ryzyka i nowych wyzwań
    – umiejętność przyznania się do popełnienia błędu – nie zrzucanie na to że jest SMOG

    Sam mam syna – na razie bardzo małego… ale chętnie mu pokażę kiedyś ciekawe, wartościowe gry z których może się czegoś nauczyć.

    Przede wszystkim uważam że niektóre gry naprawdę uczą rzeczy, które się przydają w realnym życiu.
    Napewno będzie to Starcraft i zapewne CS.

  • Michał

    Ciekawe. Przypomina mi to jak parę dni temu robiłem sobie rano herbatę. Zagotowałem wodę, wrzuciłem torebkę do szklanki i zalałem. Za oknem świeciło słońce i zastanawiałem się, czy będzie później padał deszcz, bo było widać kilka chmur. Po trzech minutach wyjąłem torebkę ze szklanki i akurat gdy ją wyrzucałem do kosza to do kuchni wszedł mój synek. Zapytałem go czy chce herbaty, a on powiedział że nie chce.

  • Kuba Marczak

    ;)

  • Kuba Marczak

    dzięki Tata<3 ;)