BrandMyMailOstatnio rozmawiałem ze znajomymi informatykami, jak długo ich zdaniem przetrwa e-mail. Rozmowa była ciekawa, bo koledzy prezentowali skrajne poglądy. Pogląd a) że e-mail wkrótce odejdzie do lamusa, wyparty przez serwisy społecznościowe i inne usługi, i pogląd b) że będzie jeszcze przez długi czas wykorzystywany.

W gruncie rzeczy oba stanowiska są zbliżone. Twierdzenie bowiem, że e-mail zostanie zastąpiony przez nowsze, acz podobne rozwiązania jest drugą stroną opinii, że elektroniczna poczta przetrwa, chociaż za parę lat nie będzie wyglądała tak jak dzisiaj. Wyobraźmy sobie jednak, że tradycyjny e-mail nie zniknie z internetu. Jak w takim razie będzie wyglądał w przyszłości.

Na przykład tak. Ciekawy pomysł na połączenie Gmaila z usługami społecznościowymi prezentuje BrandMyMail. To usługa, która umożliwia wzbogacanie tradycyjnych e-maili o automatycznie aktualizującą się zawartość z Twittera czy wpisy z Facebooka. BrandMyMail obsługuje też Google+, Quorę, Flickra, YouTube, eBay, WordPressa, Tumblra czy na przykład kanały RSS.

Aby skorzystać z BrandMyMail, należy zainstalować odpowiedni dodatek w przeglądarce (Chrome, Firefox), a także zezwolić usłudze na synchronizację z Gmailem. Po dokonaniu tych prostych czynności możemy zabrać się za wysyłanie e-maili. Szablony e-maili z elementami usług społecznościowych tworzymy jednak na stronach BrandMyMail.

Po co to wszystko? Przecież z YouTube czy Picasy w wiadomościach można skorzystać w Gmailu bez instalacji dodatkowych usług. To prawda, ale BrandMyMail obsługuje znacznie więcej funkcji, niż domyślny klient poczty Google’a. Dodatkowy atut to zebranie ich w jednym miejscu i umożliwienie tworzenia na ich podstawie własnych szablonów przez użytkownika.


BrandMyMail - szablon

DziÄ™ki takiemu rozwiÄ…zaniu możemy stworzyć na przykÅ‚ad rozbudowanÄ… wizytówkÄ™ swojej firmy (z wszystkimi kanaÅ‚ami informacyjnymi – Facebookiem, blogiem i Twitterem), albo też zaprezentować się z różnych stron znajomym. Inny pomysÅ‚ to na przykÅ‚ad dodanie ciekawych wpisów do e-maila i podanie dalej.

BrandMyMail ma jednÄ… dużą wadÄ™. Layout. Wyobrażam sobie, że twórcom zależaÅ‚o na maksymalnej prostocie, ale chyba tym razem przesadzili. Znacznie ciekawszym rozwiÄ…zaniem byÅ‚oby postawienie na wizualność – dodawanie do e-maila kolorowych zdjęć, piÄ™kny ukÅ‚ad graficzny itp. W obecnej wersji szablony z BrandMyMail przypominajÄ… mi trochÄ™ firmowe e-maile sprzed kilku Å‚adnych lat. A tutaj chyba nie powinno chodzić o cofanie siÄ™ w czasie.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Jan Suchodolski

    podobnÄ… funkcjonalność ma WiseStamp – dodatek do fejsa i G+ dziÄ™ki któremu możemy dodać wÅ‚asnÄ… wizytówkÄ™ do maila (gmaila)
    http://www.wisestamp.com/

  • Piotr

    „Email socialized by BrandMyMail” można usunąć ten tekst z podlinkowaniem?

  • PaweÅ‚

    To jest już chore, wszędzie na siłę wciskają treści społecznościowe. Niedługo nawet papier toaletowy będzie informował znajomych o tym jaki kał właśnie wydaliłem.

    Pozdrawiam normalnych ludzi, trzymajÄ…cych siÄ™ z dala od tego caÅ‚ego shit’u spoÅ‚ecznoÅ›ciowego.

    • Tomek

      Paweł: To jest już chore, wszędzie na siłę wciskają treści społecznościowe. Niedługo nawet papier toaletowy będzie informował znajomych o tym jaki kał właśnie wydaliłem.Pozdrawiam normalnych ludzi, trzymających się z dala od tego całego shit’u społecznościowego.

      dziękuje za pozdrowienia.
      Mimo mojego wieku (3x na karku) nie mogę tego zrozumieć i ogarnąć.
      Widzę że nie jestem sam.

  • Mateusz Hauschild

    Pawle i Tomku to bardzo nieÅ‚adnie nazywać coÅ› shitem, coÅ› czego siÄ™ nie jest wstanie zrozumieć…

    KiedyÅ› ludzie nie ogarniali e-maila, telefonów komórkowych, komunikatorów – teraz Wy nie ogarniacie spoÅ‚ecznoÅ›ciówek.

    „Come mothers and fathers
    Throughout the land
    And don’t criticize
    What you can’t understand
    Your sons and your daughters
    Are beyond your command
    Your old road is
    Rapidly agin’.
    Please get out of the new one
    If you can’t lend your hand
    For the times they are a-changin’.”

    • Robert

      Całkowicie się zgadzam. Przecież żyjemy w Polsce więc nazywajmy rzeczy po polsku. Nie shit a gówno :)
      Żeby nie było, wiem co to są te face(z)booki, nk i inne. Ale nie jestem w stanie zrozumieć do czego jest to potrzebne normalnemu człowiekowi?
      Wystarczy zajrzeć na http://www.wiocha.pl i od razu człowiek zaczyna się zastanawiać nad stanem umysłu użytkowników portali społecznościowych :)

  • http://www.na35.pl Marek

    A mnie siÄ™ wydaje że wszystko jest dla ludzi, tylko nie wszystko każdy powinien stosować. Szkoda nerwów na mówienie po co to komu, wystarczy nie korzystać…

    Pozdrawiam