138

Poddaję się, jestem już „stary”. Przestaję to ogarniać

Nie, nie wynoszę się z Antyweba, zapewne ku niezadowoleniu pewnej części użytkowników. Jeszcze Was trochę pomęczę. Zanim jednak powiem sobie "dość", zajmę się czymś zupełnie innym (a może i nie?), będę musiał pogodzić się z tym, że zawaliłem jedną sprawę. Obiecałem sobie kiedyś, że do ostatniego oddechu będę "ogarniał" to, w jakim kierunku ten świat się rozwija. Że będę na bieżąco z trendami, technologiami, stylem życia nowoczesnego człowieka. Dałem ciała jak jasny gwint.

Kiedy jeszcze „na liczniku” nie miałem więcej, jak 10 lat, w domu pojawił się komputer. Swego rodzaju ołtarzyk nowoczesnej technologii. Monitor z kardashiańskim tyłem, pod biurkiem brzydka i po pewnym czasie żółknąca obudowa, przycisk „Turbo”, stary Windows, myszka na kulkę. W tych czasach standard. Drogi mi tatuś obiecał mi ten zakup przed tym, jak na pewien czas wyjechał za ocean i słowa dotrzymał. Wszyscy się cieszyliśmy, jak gdyby przed chwilą obalono komunę. Tak nawiasem, było to wydarzenie tak mocne w domu, że komunę obalano – w salonie, z sąsiadami. Komputer wtedy był czymś naprawdę „mega”.

Czas mijał, a ja instalowałem programy, grałem w gry, potem buszowałem po sieci. Siostra darła z lubością muzykę, tata czasami coś popisał w stareńkim Wordzie, poukładał klocki w jakiejś „biedagrze”, a mama codziennie przecierała myszkę szmatką. Niedługo po tym, to mnie pytano o to, jak zrobić to i to. Szybernaście razy tłumaczyłem, że aby zapisać obrazek z sieci, należy wybrać „zapisz jako”. Ratowałem świat osadzony w M2 przed dziwnie brzmiącymi komunikatami w instalatorach przeklikując się przez nie na zasadzie: „next, next, i accept, next, finish”.

Złożyłem sobie wtedy obietnicę. Będę lepszy, niż moi rodzice

W głowie takiego młodego człowieka czai się wtedy myśl: „dlaczego oni są tacy ograniczeni?”. Coś, co mi przychodziło z łatwością, bo dorastałem w innych czasach, dla osób ode mnie starszych było czarną magią. Niebieski ekran? Kaplica, dzwońmy po księdza, komputer się popsuł. Nic z tych rzeczy – przycisk reset nie jest elementem wystroju obudowy. Płyta nie działa? Wyrzućmy. Wróć! Przetrzyjmy szmatką i zobaczymy, czy da radę. Da.

życie, stary, technologie

Obiecałem sobie, że kiedy ja będę mieć około 40-ki, taki nie będę. Że moje dzieci będą ogarniać swoje sprawy, a do wszystkich rzeczy dojdę sam – nawet, jeżeli nie będę tego z początku potrafił. Że nigdy nie poproszę ich o pomoc, bo czegoś zwyczajnie „nie ogarniam”. W przekonaniu, że mi się to uda tkwiłem do… w sumie nie wiem, kiedy spostrzegłem się, że jest coś nie tak. W sumie, to niby dobrze mi idzie. Piszę w opiniotwórczym medium technologicznym, jakaś część czytelników ze mną się zgadza, inni wysłaliby mnie na Księżyc i zabrali dostęp do czegokolwiek, czym można pisać. Czy to już wyznacznik osobistego sukcesu w tej materii? Nie. Bo sam przed sobą zaczynam się przyznawać, że przestaję „ogarniać”.

Mając 1,5 roku wsuwałem błoto i napełniałem pieluchę za firanką. Co dzisiaj potrafi taki dzieciak?

Zainstaluje grę, zagra w nią, a nawet „wyszeruje” z niej treść, o ile telefon jest podłączony do sieci społecznościowej. Uruchomi telewizor, włączy sobie „bajki”, a jak jest to możliwe, to odpali nawet YouTube’a. Co ja robiłem w tym wieku? Wkładałem wykałaczki do magnetowidu Fishera, który potem w akompaniamencie „oznak ucieszenia” taty był naprawiany. Darłem egzemplarze TeleTygodnia bez litości i bez zastanowienia nad tym, że to jeszcze całkiem świeży numer.

Nieco starsza latorośl wie już, jak odpalić Facebooka. Zna wszystkich czołowych youtuberów. Zna również ich piosenki, kojarzy terminy eventów, a nawet jest w stanie przeorganizować swój „osobisty kalendarz” w taki sposób, żeby pojawić się na spotkaniu z nimi w galerii. Byłem niedawno świadkiem takiego wydarzenia. Nigdy nie myślałem o tym, że „przypadkowa osobowość” z internetu może mieć taką siłę. Dzieciaki gapiły się w gadającym „o życiu” człowieka z internetów jak w bożka. Nie oceniam. Ja w tym wieku potrafiłem wierzyć w to, że jak odpowiednio zacisnę zęby, skoncentruję energię w sobie i donośnie krzyknę: „kamehameha”, to usmażę w swoim pokoju miśka wypchanego trocinami.

Bo wiecie, swoich dzieciaczków jeszcze nie mam (choć bym chciał, ale wiecie – to nie tylko moja decyzja jest), ale mogę „trenować” na cudzych. W rodzinnym kręgu uchodzę za mocno wyluzowanego „wujka”, który nie pozwoli do siebie „wujek” powiedzieć. Z młodymi pruję w konsolowe odsłony LEGO, prowadzę dysputy o wyższości Łotra Jeden nad Przebudzeniem Mocy, uświadamiam, że „fejsik nie jest zabawką”, a płyty do konsoli trzeba szanować tak, jak książki. Do dzisiaj czerpię przyjemność z oglądania kreskówek z małymi ludźmi, nawet mam swoją ulubioną z kręgu tych nowych: „Niesamowity świat Gumballa”. Tak nawiasem, to całkiem inteligentna produkcja jest.

życie, stary, technologie

Ale dostrzegam, że pewne tematy mnie przerastają

Młodsi ode mnie organizują się w grupy wspierające youtuberów. Rozmawiają z nimi, czują się w tym jak ryba w wodzie. Potrafią uczestniczyć w konkursach, w których główną nagrodą jest możliwość spędzenia jednego dnia z taką osobistością i np. przelot helikopterem. Dla mnie zupełny kosmos. Gdy rozmowa schodzi na youtuberów, mówię, że: „znam tylko tego… tego… ale nie oglądam… yyyy, aha”.

I wiecie, Moi Drodzy, obawiam się, że przyjdzie taki dzień, kiedy albo moje dziecko, albo jakiekolwiek inne powie mi, że „jestem stary”. Bo czegoś z kręgu nowych trendów już nie potrafię ogarnąć. Wyśmieją mnie, że jeszcze rozglądam się za dotykowym telefonem, podczas gdy w modzie są już interfejsy sterowane np. myślami. Że wytkną mnie palcami za to, że zdjęcie robię telefonem, a nie inteligentnym botem, któremu mówię, co ma wypstrykać. Że muzyka, której słucham jest dla dinozaurów, a ubrania nie pasują do przyjętego w trakcie ewoluowania społeczeństwa kanonu. Wszystkie te refleksje przychodzą do mnie po ćwierć wieku od momentu, w którym dostałem pierwszą w życiu, słabą ocenę – w skali APGAR.

Czy to już maksimum, jakie mogę z siebie wykrzesać w kwestii rozumienia zmian na świecie?

Nagłówek niech stanowi pytanie retoryczne. Będę sobie je zadawał za każdym razem, gdy przyjdzie mi się mierzyć z czymś, czego nie rozumiem. Zastanawiam się, gdzie jest przyczyna tego stanu rzeczy. Czy jesteśmy skazani na „braki w ogarnięciu” względem dopiero zaczynających „grę w życie” ludzi? Biorę pod uwagę czynniki środowiskowe, zupełnie inne realia w trakcie dorastania oraz większą elastyczność umysłu młodszych ode mnie. Ale co ja mogę zrobić, by dzielącą nas przepaść zmniejszyć? Może jednak nie mogę zrobić nic? Wtedy wyjdzie na to, że jedyne, co mi zostało, to ów fakt zaakceptować.

Muszę?

  • Tl;dr;

    • meh

    • Meh czytałem ale nie mam czasu napisać równie długi i konstruktywny komentarz.
      Obyś w wieku 40 nie zaczął się cofać i w okolicach 80 znowu nie srał za zasłona :D

    • Proszę Cię… ;)

    • mkp

      W okolicach 80-tki już szybciej w pościel, zasłona może być zbyt dużym wyzwaniem. ;)

    • marecki

      Antyweb kaputt, proponuję wysłac CV do „Pajonka” ;)

    • John Kofee

      no spoko czyli ja starszy (prawie 2x od ciebie) ogarniam więcej? :) chyba przesadzasz :)
      a z tymi youtuberami to juz niezla beka, pojechales stary – a sobie streamuje i to na 3 platformy :)

      swoja drogą… kto tym dzieciom podłącza i konfiguruje siec? jak ktos im tego nie zrobi sa biedne takie bezradne – tak samo jak coś padnie :) starczy drobny problem z dns i juz ja wiem 1000% razy więcej niz one… daj spokoj te dzieciai to tylko mniej lub jeszce mniej świadomi zjadacze tresci bez pojęcia co i ja – bo jak przychodzi do pojęcia wkraczamy my!

    • Andrzej

      Dokładnie, to że one znają dzisiejsze trendy konsumowania sieci, nie daje im żadnej przewagi to wręcz samoprzez siebie się rozumie z powodu tego iż maja więcej czasu niż my dorośli. Więc to tak jak byś od siebie wymagał tego by znać się na każdym temacie który ma swój kręg zainteresowania. Nie da się.
      Systuacja jest moim zdaniem na ich niekorzyść ponieważ społeczeństwo staje się coraz to bardziej leniwe i nastawione na to by brać jak najwięcej, przy jak najmniejszym poświęceniu i pracy.

    • tomasz_kw

      Kolejną kwestią jest to co sam Jakub napisał: „Wyśmieją mnie, że jeszcze rozglądam się za dotykowym telefonem, podczas gdy w modzie są już interfejsy sterowane np. myślami.” Kluczowe jest tu stwierdzenie „w modzie”. Moda to sposób na kierowanie popytem, albo wręcz jego kreowanie. Bezmyślne podążanie za modą jest co najmniej dziwne. To jest dobre chyba tylko dla ludzi nie mających własnego zdania, gustu, wyobraźni itp. itd. Modę co najwyżej warto znać, a brać z niej trzeba tylko to co da nam jakieś szeroko pojęte korzyści.

  • gom1

    Jakubie? Ile masz lat? Bo z lektury Twoich tekstów wychodzi mi, że maks 25.

    • Yup. Trafiłeś. :)

    • Nie kłam. 20

    • Shadowban? ;) Nie kłamię… ;)

    • gom1

      OK. Będziesz mógł powiedzieć, że jesteś „stary” w momencie gdy ogarniesz, że da się samochodem jeździć po mieście 50-tką.

    • Da się. Czyli jestem stary :(

    • gom1

      Wiem. Mam to samo.

    • mcmacpl

      Ale tylko jak nie ma dużych korków…

    • sakul

      kurde ma tak samo- f… starosc

    • Arek P

      nie jestem jedyny :)

    • Bękart Mroku

      Dobre dobre. Ale coś w tym jest.
      Na szczęście ja jeszcze młody jestem według tej definicji ;-)

    • Bozz

      Jak czytam takie teksty gdy 20-30 latkowie użalają się nad swoim wiekiem to prawie dwukrotnie starszy pan popada w irytację, serio!

    • MDW

      Mam tak samo. :) Gdy czytam, że ktoś użala się nad swoim wiekiem i jednocześnie pisze jak korzystał z internetu jako dziecko to mi się to nie klei. :)

    • Andrzej

      To świadczy o dojrzałości…. albo o najzwyklej w świecie pier€)&&€u dla klikbajtu.

    • Camis ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      „Wszystkie te refleksje przychodzą do mnie po ćwierć wieku od momentu, w którym dostałem pierwszą w życiu, słabą ocenę – w skali APGAR.”

      „Skala Apgar – skala używana w medycynie w celu określenia stanu noworodka zaraz po porodzie”

    • gom1

      TL;DR masz mnie :-)

    • ja

      o, włąśnie, choć istotniejsze jest, że Apgar, nie APGAR:D

  • Krystian

    Też ostatnio złapał mnie kryzys, gdy musiałem wyszukać, jaka jest różnica pomiędzy dzisiejszymi standardami USB. „Universal” jest obecnie bardzo naciągane.

    • Racja. ;)

    • John Kofee

      tyle, że Universal odnosi się do funkcji urządzeń, a nie kompatybilności wtyków :) czyli podepniesz na USB dowolny typ urządzenia posiadającego dowolną funkcjonalność, o ile posiada to międzymordzie :) więc jednak nie racja

  • Sebastian Dabrowski

    Mam prawie 40 i nadal ogarniam, a moj ojciec jest po 60 i tez prawie wszystko ogarnia tylko ostrozniej do tego podchodzi. Moze to jest kwestia tego, ze nie zajmujemy siebpisaniem o technologiach a ich tworzeniem?

    • Tworzeniem? A można coś więcej w tym temacie …?

    • Ja mam prawie 40, a moja prawie 15 letnia córka za każdym razem jak chcę pokazać jej coś w sieci mówi, że widziała. O znajomości YT nawet nie wspominam…

    • Cannibal

      A wolny czas spędza z tobą czy z internetem?

    • Andrzej

      Napisz tekst i tym daj przeczytać teraz i za 20 lat zobaczysz jaka różnica

    • John Kofee

      no przeciez nie kazdy jest wylacznie zjadaczem tresci :)
      Pewnie ma na myśli, że sa tez ludzie co tworzą urządzenia, sieci, serwisy itd (tzw technologie) z których inni mniej lub bardziej świadomie korzystają a ludzie tworzący takie rzeczy jednak ogarniają więcej choć od innej strony :)
      dzieciaki moze i wiedza kto to medusa albo blow na YT, ale nie wiedza co zrobic jak im padnie dhcp czy dns albo co robic jak zniknie apn w fonie :) baaa wielu niby ogarnietch nawet nie ma pojecia co to i po co to :)

      swoją droga ja np. streamuje gry, a tez nie kumam czemu ludzie oglądają takiego daniela magicala jak robi totalnie głupie rzeczy na streamach ale… oglądaja – cóż widać każdy marnuje czas jak chce :)

    • Prkr

      Chłopie zdaje Ci się. Jestem w podobnym wieku jak Ty i jak rozmawiam o idolach z YT mojego bratanka to w zasadzie żadnego nie znam. Znani są bowiem z grania w gry… Jak dla mnie to kosmos, chociaż jak byłem młody też z kumplami zerkalismy sobie przez ramię patrząc w ekran tego, który właśnie grał…

    • Tom

      Mnie jedyne co dziwi u moich synów i zawsze im to mówię – nie kumam czemu wolą oglądać jak ktoś gra zamiast sami zagrać.

    • Artur Borzewski

      po czym odpalam piwo i mecz w TV ;)

    • John Kofee

      w punkt :)

    • Tom

      Zdziwię Cię – nie oglądam meczów :) Nie oglądam w ogóle sportu w TV, nudzi mnie.

    • Grzegorz Krycki

      bo szukają instrukcji i nie chcą sami eksperymentować

    • Tom

      To też. Takie pokolenie „na skróty”.
      Ale głównie chyba chodzi o to żeby wiedzieć więcej niż kumple i zabłysnąć. Teoretyczne dyskusje co można jak i czym zrobić w Minecrafcie czy GTAV są stałym elementem ich spotkań.

  • Sam już do młodych nie należę (jestem kilka lat starszy od autora) ale mam to (nie)szczęście że mam sporo młodszą siostrę :D. I jak nie nadąrzam za jakimiś trendami, to zawsze mogę ją poprosić o skrót informacji. Oj, nieraz się ze mnie uśmiała że czegoś nie ogarniam, ale przynajmniej „pilnuję” żeby zainteresowała się jakąś normalniejszą muzyką (tą prawdziwą graną na instrumentach, nie miksowaną z kompa, niezależnie nawet od gatunku) itp. Także uczymy się od siebie nawzajem :P

    • FeatherFive

      Każda muzyka jest prawdziwa ;)

    • Pewnie tak. Chociaż ja osobiście wychodzę z założenia że muzyka powinna być grana na instrumentach a nie na kompie

    • Neliel

      Zgadzam się, przy czym ja obstaje przy założeniu, że jeżeli tych instrumentów nie ma to to już nie jest muzyka. A jedynie twór muzykopodobny.

    • Lepiej chyba bym tego nie ujął :D

    • Arbo

      Starość nie działa dobrze na myślenie.

    • doogopis

      A Ich Troje? Nie przesadzaj!

  • Elmot

    45 i czuję się młodo :) Patrz do przodu i nie oglądaj się za siebie a będzie dobrze.

    • Mam tak samo , nie zerkam w metrykę i żyję do przodu :)

    • Krzepki Harry

      W swoją nie zerkasz ale w cudzą owszem, wyzywając wszystkich od gimbusów którzy mają odmienne zdanie.
      Przemyśl to.

    • Worm Nimda

      I oczywiście ogarniasz wszystko tak jak dzisiejsi nastolatkowie… :P

    • Ogarniam lepiej wszystko bo jak czytam komentarze to beka z tych analfabetów pokemonów z gimbazy

    • Worm Nimda

      No to MUSISZ mieć co najmniej tyle wolnego czasu co gimbazjaliści. Gratuluję choć… nie wierzę.

  • Neliel

    Młodsi ode mnie organizują się w grupy wspierające youtuberów. Rozmawiają z nimi, czują się w tym jak ryba w wodzie. Potrafią uczestniczyć w konkursach, w których główną nagrodą jest możliwość spędzenia jednego dnia z taką osobistością i np. przelot helikopterem. Dla mnie zupełny kosmos. Gdy rozmowa schodzi na youtuberów, mówię, że: „znam tylko tego… tego… ale nie oglądam… yyyy, aha”.

    O, to to to to. Przy czym u mnie to raczej „nie znam tego… tego też nie”.

    Ja w tym wieku potrafiłem wierzyć w to, że jak odpowiednio zacisnę zęby, skoncentruję energię w sobie i donośnie krzyknę: „kamehameha”, to usmażę w swoim pokoju miśka wypchanego trocinami.

    Nie trać nadziei! Ja ciągle wierzę!

    • Marx

      pośpiesz się bo jak zęby ci wypadną to już pozamiatane

  • Michał Hackleberry

    Daj spokój, nieogarniane youtuberów to żadna oznaka starości. :D

    • sakul

      dokladnie to objaw dojrzalosci i nabycia tak rzadko dzisiaj wystepującej umiejętności samodzielnego myslenia

    • Marx

      Czym różni się spotkanie z youtuberem od spotkania z autorem książki, wykonawcą muzyki, czy znanym pudelkowiczem? Niczym. Każde pokolenie ma swoich idoli, ale mechanizm uwielbienia pozostaje bez zmian. Gruppies byli są i będą.

      Równie dobrze możesz powiedzieć że młodzi nie ogarniają muzyki klasycznej. Czy to oznacza że nie nadążają czy że są do przodu?

      Nadążanie za nowinkami nie jest wcale takie dobre, bo wciąż szukając nowego nie masz czasu doszlifować starego. Tysiące użytkowników nie ogrania 90% funkcji swojego telefonu czy komputera. Zanim go poznają to zdążą wymienić na nowszy model. Pędząc do przodu nie widzisz co jest z boku.

  • doogopis

    Ja tam mam 4 dyszki i wcale nie żałuję. I co to za gadka z tymi jutuberami? To małolaty,każdy w wielu kilkunastu lat ma tak nasr.ne że hej. Na świat sie patrzy z innej perspektywy,a z tego czym jest życie wie sie nie za wiele,tylko sie wydaje że sie wie. To właśnie w takim wieku człowiek sie jara takimi rzeczami jak ci jutuberzy. Z resztą ci ludzie spędzają swój czas najczęściej na próżnych rozrywkach.
    Miałem 16lat to z kolegami w zime maliniaki za sklepem waliliśmy. A jak babcia mi zwracała uwage to mówiłem spier… Teraz nigdy bym sie tak nie odezwał. Gdzie teraz by mi sie chciało taki syf pić i jeszcz zimą na zewnątrz. Bo nie mam 15 lat i kręconych włosów,mam 40 i myśle o czyms innym.
    I to dlatego starsi czasami sie nie odnajdują w świecie młodszych. Ale oni szybko dorosną i też sie zmienią.
    A kim niby są ci jutuberzy? Co robią takiego ryli wartościowego? Ilu jest takich co ryli robią coś interesującego? Niewielu!

    W życiu trzeba być otwartym i zdobywać wiedze,pracować nad swoją osobowością!
    Drugie co ludzie żałują na łożu śmierci to że tak ciężko pracowałem.
    P.S jedyne co żałuje to że nie dowiedziałem sie prawdy wcześniej (o ziemi),ale co tam.

    • qwerty

      A teraz masz >40 i jesteś deklem, ponieważ:
      – nie potrafisz ogarnąć podstawowych zjawisk na świecie
      lub
      – udajesz idiotę, który nie potrafi ogarnąć podstawowych zjawisk na świecie i masz z tego radochę.
      I jedno i drugie dyskwalifikuje cię jako człowieka dorosłego i poważnego.

    • doogopis

      Napisał Norbe! To ty wyznaczasz limity debilizmu! Sory ale co nie wymyślisz w swojej pustej to i tak nic nie zmieni że jesteśczwykłym zerem! I śmiać mi sie tylko z ciebie chce,może raz w roku mi cie żal.
      Weź se jeszcze powklejaj ten kompromitujący film!

    • qwerty

      Nie wiem kim jest Norbe i o jakim filmie piszesz.
      Na jakiej podstawie twierdzisz, że jestem zerem?
      Chyba więcej nie mam o tobie nic do dodania, cała prawda jest w poście powyżej…

    • doogopis

      Ah nie wiesz kim jest? To dziwne bo 99% tutaj wie.
      Twierdze tak patrząc na prymitywny sposób w jaki sie odzywasz.
      „Chyba więcej nie mam o tobie nic do dodania”
      I tu też oczywiście kłamiesz. Bo ciągle trzeszczydu.o coś skorobiesz jak coś napisze.
      Ty masz zwykły ból d. Bo osób co więcej nie mają do dodania to ja ci tu kilka moge pokazać. Nigdy do mnie nie piszą,ani ja do nich. Więc nie pier.
      Masz poprostu slaby charakter,poprostu cienias. Sam ze sobą czujesz sie źle i jesteś tak zepsuty że nikt cie nie akceptuje w żadnej grupie. I tyle.

      A pierwsze i najważniejsze to że nikt nie pisze tak o mnie jak ty,dziwne. Tylko ty mi wylewasz swoje żale,płaczesz mi na ramieniu.
      Nie podoba sie to … znasz mnie wiesz co.
      Zero zerentne. I wklejaj se.

    • Twoje komentarze raczej nalezą do utopi bajkopisarstwa i tylko zgryźliwego podłego hejtu wobec innych
      Ewidentny nieudacznik życiowy
      ps.
      Spokojnej nocy

    • Cannibal

      Podstawowym zjawiskiem na świecie jest głupota przynajmniej wśród ludzi. Szczególnie na YT można zaobserwować jej przejawy. Więc nie ogarniać tej całej głupoty to raczej powód do zadowolenia. Ludzie dorośli i poważni zapieprzają od świtu do nocy żeby ich wszystko ogarniające pociechy mogły założyć grupę wsparcia czy jak to tam zwał, jakiemuś idiocie podpalającemu własne pierdy lub straszącego staruszki w windzie. Pewnie jakby nie twój dekiel to nie ogarniałbyś tego YT bo nawet na prąd byś nie zarobił.

    • Www

      Zamiast doić jabole trzeba było się przyłożyć do fizyki.

    • Włóczykij

      W artykule gosc po prostu miesza technologie z kontentem. Co innego nieogarniac yt, a co innego nie znac „gwiazdek”. Nie znasz ich, bo prezentuja niski poziom, ktory nic nie wniesie do Twojego zycia, natomiast malolaty jeszcze sa na etapie, gdzie je to interesuje.

  • maniek122112
    • Hahaha dobre :)

    • Nie polecam telefonów tego typu osobom starszym. Mają cholernie nieintuicyjny interfejs. Sam ledwo się w nim połapałem a co dopiero osoba starsza. O dziwo lepszym rozwiązaniem byłby ekran dotykowy z nakładką przystosowaną dla osób starszych.

    • Marx

      a potem oglądasz 12 stron homescreena, z losowo rozrzuconymi ikonami, przy czym ofiara narzeka że nie może dzwonić, bo „ikonka się zgubiła”…

    • Zerknij na launchery dla osób starszych. Nic się nie zgubi. Wiesz ile kroków trzeba zrobić aby skasować sms na gownofonie? Około 10. Ja się na początku gubiłem a co dopiero osoba starsza.

    • Marx

      możesz jakiś polecić?

  • Statler
    • Małgorzata Nowak

      ale za to nie zjedzą błota bez późniejszych problemów żołądkowych. Inne czasy, inne umiejętności :-)

    • John Kofee

      taaa typowe życie szczęśliwego dziecka: nie rusz! nie dotykaj! nie kop! nie biegaj! nie wspinaj się!
      normalnie: stój nieruchomo i się baw – ewentualnie gdy mamusia: masz telefon pobaw się – widzi pani jakie mam mądre dziecko? (czytaj: nie ogarniam co to dziecko robi) – no powód do dumy faktycznie :) :) :)

    • Marx

      „nie kop pana, bo się spocisz” ;)

    • Cannibal

      No zobacz takie mądre a pieluchę i tak im matka musi zmienić. A na gówno nadal mówią papu.

  • Franciszek Moczulski

    TWA

  • Vir

    Wzruszyła mnie Twoja historia. Ekranizacja by Polsat murowana.

    • Zagrasz Kevina?

    • Vir

      Raczej wolę robić za mięsnego jeża.

  • Kingler

    Nie znam, pierwszy raz czytam. Jednak czytając Twój tekst wszedłem w skórę 40-latka który się pogubil w świecie nowych technologii – co byłoby dla mnie zrozumiałe. Polecilbym w tym wypadku nauki dla dzieciaków z perspektywy osoby doświadczonej która zna zagrożenia na które warto zwrócić uwagę.
    Ale 25 lat?! Hej! Twój wiek, to TEN czas. Czas w którym powinieneś kreować rzeczywistość technologie, innowacje… A Ty piszesz, ‚poddaję się, jestem już „stary”. Przestaję to ogarniać’? SLABO!!

    • Małe dziecko dało by szanse obserwacji nowego zjawiska związanego z zainteresowaniami tych młodszych :)

    • borysses

      A ja wlasnie nie ogarniam jak 40 latek, osoba z pokolenia ktore pierwsze doswiadczylo komputerow domowych zamiast wymiatac to wpisuje google w google by potem w wyszukiwarce wpisac onet…

    • A więc autor ma 25 lat… A więc ten artykuł to pewnie żart. Spóźnione prima aprilis, choc mnie nie rozśmieszył. :/

  • Mój synek 1,3 m-ca bawi się już tabletem telefonem laptopem , potrafi sobie włączyć piosenkę i bajkę na YT a pilot Tv nie jest mu obcy.
    Rano gdy wstaje i robi pierwsze to albo woła i pokazuje na Tv że nie gra lub sam szuka pilota :)
    Zabawki typowe dla roczniak go nie interesują tylko to co tata ma i używa.

    • Daniel Orzanowski

      To ucz go programowania 😁 sam żałuję ze tak późno się zacząłem uczyć

    • Jak będzie miał takie skłonności to za pewnie będzie programistą lub coś w tym klimacie :)

    • Cannibal

      Prędzej narkomanem lub alkoholikiem.

    • Filodendron

      Mój synek 1,3 m-ca (…) potrafi sobie włączyć piosenkę i bajkę na YT

      Co ty chrzanisz? Niespełna 1,5-miesięczne dziecko włącza sobie bajki na YT? Ja rozumiem, że ty głupi jesteś, ale nie traktuj ludzi jak idiotów większych od siebie, wciskając im takie farmazony.

    • Ma 13m-cy lub 1 rok i 3 m-c jak kto woli dla analfabetów jak inne trolle z gimbazy
      ps.
      Dzieciaku potrafi sam włączyć również laptop z MS win10 i go wyłączyć ale również tablet czy smartfon z Android
      Dziecko 1,3 m-ca już biega jakbyś nie wiedział to informuję a farmazony wciskasz ty i naucz się czytać co napisane bo masz problem z matematyką i wzrokiem jak nie widzisz przecinak po 1

    • Cannibal

      Dumny tatusiu szympansy też to potrafią.

    • Krzepki Harry

      „Ma 13m-cy lub 1 rok i 3 m-c”
      13 miesięcy to 1 rok i jeden miesiąc, a ” 1 rok i 3 m-c” to 12+3= 15 miesięcy. To jest matematyka ćwiczona w połowie podstawówki, byle gimbus ma to w małym palcu a ty jeszcze tego nie ogarniasz… Czyli nawet nie jesteś trollem z gimbazy tylko trollem z wiejskiej podstawówki i abgnegatem matematycznym.

    • DarekPL

      Dziecko w tym wieku nie potrafi jeszcze nic wziąć do ręki, chyba że miałeś na myśli 13 miesięcy, chociaż to i tak trochę naciągane.

    • Tak ma 1 rok i 3 m-c , był przecinek po 1

    • Y

      0,3 != 3 miesiące

    • Andrzej

      Dokładnie prawie 4 ;-) 1/3 z 12 to 4 ;-)
      A 13 miesięcy to nie to samo co 1 rok i 3 m bo to już 15 miesięcy.
      A chodzić umie? To lepiej niech więcej chodzi niż smaruje na tablecie. Lepsze dla zdrowia.
      Dlaczego ludzi tak fascynuje ze dziecko umie smarować palcem po tel/tablet? Przecież to bardziej prymitywna zabawka niż choćby malowanie kredkami.

    • Cannibal

      Typowe objawy uzależnienia. Normalne dziecko raczej chce jeść.

  • Michal Rosa

    40-ki – masz czterdziestkę i nie nauczyłeś się prawidłowo pisać liczebników?

  • laser raptor

    Kamehameha! Hahaha, na to potrzeba czasu, i treningu, a Ty chciałeś tak o…

    • pmallek

      Ewentualnie żeby przyśpieszyć to można komorę z większą grawitacją użyć.

  • MDW

    Nieogarnianie tego czy innego tematu to nie jest oznaka starości. Po prostu albo się w jakimś temacie siedzi i się go ogarnia albo nie. Niezależnie od wieku.

    • Patrollej33

      Ototototo!

  • SyoMas

    „Tak nawiasem, było to wydarzenie tak mocne w domu, że komunę obalano – w salonie, z sąsiadami.” – epickie :D

  • Ja nauczyłam się włączać komputer, jak miałam 14 lat, a o google dowiedzialam sie, jak miałam jakies 23 lata. Dzisiejsze 14-latki z komputerem potrafią zrobic wszystko, a internet nie ma przed nimi tajemnic. Takie czasy, nawet kilkulatki biegle posługują się smartfonem. Po prostu staram się nie porównywać i skupić na tym, co mi w danej chwili potrzebne.

    • IdontgiveaF

      Dzisiejsze 14-latki z komputerem potrafią zrobic wszystko

      Błagam, nie „dzisiejsze 14-latki” tylko „niektóre dzisiejsze 14latki”.
      Przeciętny 14-latek/-latka podziała na komputerze dopóki interfejs mu/jej się nie wykrzaczy; postawiony/postawiona w sytuacji, że musi wyszukać rozwiązania konkretnego problemu z komputerem, staje się zupełnie bezradny/bezradna. Widać to po pytaniach zadawanych m.in. na elektrodzie.

  • Dostęp do wiedzy i technologii jest bardziej przystępny niż za czasów naszych rodziców wiec będziemy się starzeć z ogarnianiem relatywnie wolniej.

  • Marcin Nadolski

    Ja mam 40 lat, Parkinsona i daję radę tylko w WOT lufa mi się trzęsie.

    • Marx

      jak ci się lufa trzęsie to weź Braveran ;)

    • Marcin Nadolski

      E tam, lepsza marchewka tylko trudno przywiązać.

  • IdontgiveaF

    Hmmm, rozgraniczmy może ogarnianie tego, co jest akurat trendy, od umiejętności posługiwania się technologią, bo mieszasz jedno z drugim. Nie sądzę, żebym w wieku 50 lat miał mniejsze pojęcie o technologii niż przeciętny (słowo klucz) nastolatek. Ale z całą pewnością nie będę ogarniał nowych skrótów, akronimów itp., tyle, że w razie potrzeby je sobie przecież wygooglam. Co z tego, że nie znam jakichś jutuberów, którymi się interesują dzieciaki, skoro te same dzieciaki nie kojarzą żadnego kanału które ja oglądam? Co to ma w ogóle wspólnego z technologią?

  • B.B.Wolf

    Eee tam, ja nie mam nawet trzydziestki (chociaż coraz bliżej) a też nie ogarniam tych wszystkich YouTuberów, Facebook jest dla mnie czymś zbędnym tak samo Insta czy Snpay czy cholera wie co. Ba! Ja nawet aktorów nie kojarzę (no może poza niektórymi) a jak słyszę, że Drake jest najwyższym szczytem muzycznym to… Nie jesteś stary, pewnie długo nie będziesz stary, zwyczajnie nie potrafisz pojąć, że postrzeganie świata się zmienia. Niekoniecznie na lepsze ale się zmienia, to nie znaczy, że musisz się zmieniać razem z młodymi, młodszymi… Yyy… W sensie tymi co przychodzą teraz na świat :P

  • Rola wujka różni się tym od roli kolegi, że odpowiedzialny wujek powinien też być dodatkowym męskim autorytetem obok ojca (czasami nawet mentorem). Taka rola jest bardzo ważna zwłaszcza dla dojrzewających chłopaków, gdy ojciec jest często wrogiem.

    Zbyt duże spoufalanie się z siostrzeńcami/ bratankami wydaje się fajne, ale w ten sposób możesz pozbawić ich ważnej roli społecznej. To nie znaczy, że masz być poważny i że mówienie per Ty to uniemożliwia – możesz być tym autorytetem wyluzowanym. Nadal jednak powinieneś być autorytetem.

    IMO.

  • Małgorzata Nowak

    Najważniejsze jest starać się ogarniać swoje życie i relacje w życiu realnym :-)

  • bboorreecc

    Co za bełkot. 25 lat i tragedia bo nie ogarnia jakiegoś yoytubera

    • Cannibal

      Nie tak ostro bo się jeszcze chłopak pochlasta. YT to życie i świata poza nim niema. :)

  • Małgorzata Nowak

    „Młodsi ode mnie organizują się w grupy wspierające youtuberów. Rozmawiają z nimi, czują się w tym jak ryba w wodzie. Potrafią uczestniczyć w konkursach, w których główną nagrodą jest możliwość spędzenia jednego dnia z taką osobistością i np. przelot helikopterem. Dla mnie zupełny kosmos.” – a dla mnie bezsens. Ale my wychowywaliśmy się w innych realiach

  • duoboy

    Zmarnowałeś 20 lat by się nad tym zastanawiać, a na koniec wyciągnąłeś wniosek jaki dało się przewidzieć od samego początku? :-) No ładnie… Świat zmienia się nieustannie i my się zmieniamy i ZAWSZE będziemy myśleć inaczej niż nasze dzieci. Na tym polega cud naszego istnienia i nie ma co rozpaczać z tego powodu.

  • Tom

    Bez przesadyzmu. Ze swoimi dzieciakami gram w Minecrafta sieciowo, wiem po co oglądają i których „jutuberów” bo ich obejrzałem dla zasady „sprawdzę czy oni mogą to oglądać”. Nadal wiem więcej o obsłudze komputera niż oni więc nie ignorują moich rad.
    Może dlatego tak jest że mam ja na codzień a nie z doskoku i siłą rzeczy każdego dnia MUSZĘ wygospodarować dla nich czas a oni dla mnie.
    A barierę 40tki pokonałem jakiś czas temu.

  • pantadeus

    Mocne. Ja mam tak samo alemto drogi redaktorze normalne, przeważnie następne pokolenie jest o oczko bliżej oświecenia od nas, i było by kiepsko, gdyby tak nie było.

  • Czytam Was od lat. Ale ten tekst jest tak z dupy, że aż sie odechciewa. Po kilku drinkach i problemach z osobowością to napisałeś?.

  • infeltk

    to nie jest starość, tylko dojrzałość. Dojrzałych ludzi nie bawią pierdoły, doceniają, to co jest prawdziwe, wymagające dużo pracy, ponadczasowe, wartościowe, a nie pierdu pierdu o niczym youtuberów czy tracenie czasu na granie w domu, kiedy można powalczyć z własnymi słabościami na rowerze, siłowni czy podczas biegania jednocześnie poprawiając swoje zdrowie.
    Duża część netu to puste treści dostarczające tylko chwilowego zadowolenia z jej konsumpcji.
    Poza tym dochodzi czynnik przeciążenia informacyjnego – mózg wysiada, bo w czasie ewolucji nie miał możliwości przystosowania się do tego. To tak jak pornografia – w jednego wieczoru można obejrzeć tyle nagich kobiet, ile ich nie widział meżczyzna sprzed 200 lat, co później wywołuje zaburzenia seksualne.

  • the

    Kuba, jeśli z tego nie „żyjesz” to nie da się być na bierząco przez całe życie. Jak masz dużo czasu i mniej kasy, to drążysz, wnikasz, czytasz recenzje (obecnie oglądasz recenzje). Z biegiem czasu nie masz aż tyle czasu, żeby porównać 38 pendrivów, 20 skanerów i 15 kości RAM i opierasz się często o najpopularniejsze z Ceneo czy innego portalu, ew. czytając pobieżnie recenzje. A to wszystko przy dzieciach, pracy i zajęciach dodatkowych. Także nie przejmuj się – wszystko w normie :).

    • Grzegorz Krycki

      Dokładnie, ważne są priorytety.

  • TadzikMen

    Dobry tekst, mimo, że mam 2X na karku też się tak czuję powoli… Słucham rozmów i zastanawiam się: Co to kurde jest? Kim on jest? Dlaczego jest fajny etc

  • amefa

    ale nudzisz. nie dało rady tego przeczytać do końca

  • Paulina

    Hah, nie przejmuj się, ja mam 25 lat i też niektorych rzeczy już nie ogarniam. Prowadzę korki z angielskiego i to o co czasami zagadują mnie 8-latowie sprawia że czuje się stara…Tylko najbardziej boli, kiedy wymieniają „znanych” ytberów ale drzewa za oknem już nazwać nie potrafią, co dopiero wiedzieć skąd się bierze mleko :/

  • To gadanie, jak to mając 1½ roku nie konsumowałeś błota, jest już narzekaniem starego ramola. Co będzie za rok?
    JAK JA MIAŁEM 3 MIESIĄCE TO LEŻAŁEM I DARŁEM RYJA, A DZISIEJSZE 3-MIESIĘCZNE DZIECIĄTKA TO CO?! SIEDZĄ NA KOMPUTERACH I ROZBUDOWUJĄ TEORIE FIZYKI KWANTOWEJ! CO TO BĘDZIE, CO TO BĘDZIE…

  • Nysdroid

    Jestem jeszcze młody, ale broń Boże jak będę miał te 25-30 lat. Nie chcę przechodzić kryzysu wieku średniego. :’c Ale tak btw. każde pokolenie krytykuje te młodsze, bo czy nasi rodzice nie krytykowali nas? Trzeba to zaakceptować i iść z czasem.

  • człowiek

    Mam 28 lat i zawsze jak mam czas oglądam i znam ogromne ilości youtuberów najbardziej lubie rocka , szafę, ichabod. I nie czuje się stary czuje się jak bym miał 15 lat :)

  • Shakuahi

    Mylisz pojęcia Szczęsny-to bardziej świadczy o nadchodzącej demencji niż problemy z tekstu ;) a tak poważniej – jak miałam 15 lat to moim życiowym priorytetem było poznanie Mike’a Shinody z Linkin Park. Wydawało mi się to kluczowe. I to samo mają dzieciaki odnośnie youtuberów, to jest ten wiek, kiedy idol jest największym autorytetem i człowiek nie oszukujmy się, nie ma nic ważniejszego do roboty niż się nim interesować. Wciąż lubię Linkin Park, ale nie wiem czy by mi się chciało oderwać od ciastka gdyby Shinoda wlazł do kawiarni. Dla mnie to dorastanie, nie starzenie się. :) wystarczy spojrzeć na Jakóbiaka by zobaczyć jak wygląda dorosły człowiek, który nadal gania za idolami. Pracuje z typkiem, który ma 63 lata, biega z iPhone, ogarnia sobie wszystko w chmurze i tylko od czasu do czasu dopyta się mnie o jakąś drobnostkę. Także uwierz mi, odrobina chęci, zainteresowanie i nie ma opcji, żeby człowiek przestał ogarniać. No chyba, że uzna, że w gruncie rzeczy nie jest mu ta wiedza do szczęścia potrzebna, ale to też spoko, tylko Twój młody będzie potem płakał, że ojciec taki opóźniony. :D C’est la vie.

  • Worm Nimda

    Kuba, bo to jest tak, że ludzie w pewnym wieku przestają widzieć sens w ogarnianiu wszystkiego dookoła. W młodości człowiek ma dużo czasu na pierdoły. Im jest starszy tym tego czasu ma mniej. No dobra… w pewnym wieku znowu mu się robi więcej czasu, ale wtedy widzi jeszcze lepiej, że nie warto wszystkiego ogarniać. :) Często to nie kwestia „starości”, ale po prostu priorytetów.

  • ROMAN TOMASZEWSKI

    wprawdzie nie wszystko kumam, o czym Szanowni Państwo napinacie, albowiem mam prawie 60′, ale permanentnie Was podglądam…

  • Morski Morświn

    Masz to czego ich nauczyłeś. Zamiast wozić na rowerze do lasu, robić szałasy i strzelać z łuku to tłukłeś im od urodzenia bajki na youtubie i zajmowałeś grami na tablecie. Prawdziwy tech-ojciec dumny z sukcesów swoich dzieci.

  • marcinsud

    15 lat temu to były kolorowe obudowy, athlony 1800, 256 MB ramu i gf 4mx, a i ekrany LCD (do dzisiaj działa swoją drogą bez ani jednego złego piksela) no i oczywiście „ms win xp” (TM).

    Ja jak byłem młody to pociskałem rowerem po okolicy po lasach itd. i nie uważam, że chwalenie się tym, że własne dziecko marnuje dzieciństwo przed tabletem z ms win10 to powód do dumy. Podejście takie samo jak wtedy gdy któryś z moich rówieśników grał na kompie całymi dniami i rodzice dumni, bo patrz Halynka jaki informatyk z niego będzie. Oczywiście rzeczywistość zweryfikowała wszystko i nagle się okazało, że konsumowanie treści nie ma nic wspólnego z ich tworzeniem. Nikt nie zostanie dobrym aktorem od oglądania tv.

    Znam za to wielu świetnych programistów, którzy nie ogarniają do końca nowinek i nie jarają się aktywnymi tempomatami, asystentami głosowymi itp.