poczta polska paczka listonosz
40

Poczta Polska wdraża już projekt własnych paczkomatów – paczkę nadasz i odbierzesz „w kapciach”

Poczta Polska już od jakiegoś czasu ma chrapkę na stworzenie konkurencji paczkomatom InPostu, stoczyła nawet batalię sądową o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy PACZKOMAT, którym InPost dysponuje od kilku lat. Sprawę przegrała, ale temat własnego rozwiązania jest nadal aktualny.

Poczta Polska wykorzystała do tego program dla startupów GammaRebel, do którego zaprosiła startupy, które mogłyby zaproponować wdrożenie na PP innowacyjnych usług.

Grzegorz Kurdziel, członek zarządu Poczty Polskiej SA.:

Oczywistym jest, że w dzisiejszych czasach innowacje są niezbędne do rozwoju. Aby sprostać konkurencji i wymaganiom klientów, musimy wprowadzać innowacje i być krok do przodu.

Z zaproszenia skorzystało 80 startupów, z których wybrano najlepsze 9. Niektóre z ich pomysłów, PP chce wdrożyć na pełną skalę. Najszybciej powinno się to udać z projektem Zapakuj.to, o którym pisaliśmy Wam w zeszłym roku.

usługa zapakuj.to

Jest to serwis internetowy, który w kilku krokach pozwala zaprojektować własne pudełko do wysyłki towarów. Można wybrać własne rozmiary, grafiki czy tekst, a wszystko to przy pomocy prostego kreatora.

Kolejny pomysł z szansami na pełne wdrożenie to Pakomatic, czyli samoobsługowy automat do nadawania i wydawania paczek.

Jest to nowe wydanie popularnych automatów do wydawania paczek. Różnica polega na tym, że urządzenia są położone bardzo blisko miejsca zamieszkania, na przykład w blokach czy kamienicach. To rozwiązanie będziemy chcieli wprowadzać razem ze wspólnotami mieszkaniowymi. Za pośrednictwem automatów będzie można odbierać paczki tak samo, jak teraz odbiera się listy ze skrzynek oddawczych.

W tym przypadku PP od razu zdobędzie przewagę konkurencyjną nad paczkomatami InPost, które wprawdzie są umiejscawiane jak najbliżej blokowisk, ewentualnie przy centrach handlowych, ale nie tak blisko jak w przypadku pomysłu PP.

W automatach zamontowanych w blokach, będzie można nadać i odebrać paczkę „w kapciach”. Kwestia dogadania się ze wspólnotami, też nie powinna być trudna, takie rozwiązanie będzie równie korzystne dla mieszkańców, jak doprowadzenie światłowodów.

Łukasz Łapiński z firmy Pakomatic:

W e-commerce istotnym problemem jest przekazanie przesyłki przez kuriera klientowi końcowemu. Wynika on m.in. z tego, że w naszych budynkach brakuje infrastruktury do obsługi paczek. Pakomatic Concierge jest właśnie taką infrastrukturą. Rozpoczęliśmy realizację wdrożenia tego typu urządzeń na warszawskim Żoliborzu. Pierwsze urządzenia trafią wkrótce do wspólnot i będą one miały możliwość przetestowania ich.

Z wyłonionej dziewiątki można wymienić jeszcze jeden pomysł na inteligentne skrzynki nadawcze, które rejestrują wrzucanie do nich listów. Ta innowacja powinna usprawnić pracę listonoszom, gdyż dzięki niej będą mogli podjeżdżać tylko do skrzynek, w których cokolwiek jest.

Sławomir Nowak z Every European Digital Poland:

To rozwiązanie, które pozwoli listonoszom na jeżdżenie tylko do tych skrzynek, do których zostały wrzucone listy. Po pierwsze, jest to optymalizacja, po drugie, będziemy mieć większe dane odnośnie tego, gdzie mamy listy, o której godzinie, co zwiększy terminowość i jakość doręczonych przesyłek.

Kiedy po raz pierwszy pisałem o tym programie przyznałem, że dobór startupów był jak najbardziej trafny, teraz patrząc na zaangażowanie PP i gotowość na szybkie wdrożenie ich projektów, utwierdza mnie w przekonaniu, że to był dobry pomysł na innowacje na Poczcie Polskiej.

 

Na pewno szybszy niż zaczynanie od zera we własnych strukturach, a jednocześnie pozwoli tym młodym polskim firmom na szersze zaistnienie i rozwój na polskim rynku.

Źródło: Newseria.pl.

  • Marek Sadowski

    powinni zacząć od szkoleń pocztowców we wsiach i powiatach, Ci ludzie nie mają pojęcia o swoich wlasnych produktach

    • Adrian Nyszko

      Nawet w miastach nie wiedzą jak nadać z envelo

    • light

      nawet sobie nie zdajesz sprawy jakim wachlarzem usług dysponuje poczta. Poza usługami pocztowymi są jeszcze wpłaty/wypłaty obsługa Banku Pocztowego i całych ubezpieczeń. Wiedza jaką muszą posiadać Panie na okienkach jest po prostu gigantyczna. Z drugiej strony tempo zmian jest również szalone co wymusza ciągłe bycie „na bieżąco” :) Naprawdę docencie tych ludzi w urzędach bo lekko nie mają :)

    • Mariusz

      To niech nie wprowadzają tych usług. Serio, lepiej mieć pakiet podstawowy – jesteśmy pocztą, wysyłamy listy i paczki krajowe oraz zagraniczne. Każde ewentualne rozszerzenie dostępności usług powinno być robione z głową. To, że pracownik/urzędnik nie potrafi wykonać jakiejś czynności (a nawet o niej nie wie!) kompromituje całą instytucję. Do samych pracowników nawet nie ma co mieć pretensji, ale do PP – owszem.

    • Mariusz

      Dokładnie! Pracownicy nie są szkoleni do obsługi systemu Envelo, często nie potrafią nadać opłaconego listu poleconego, nie mówiąc już o założeniu profilu zaufanego. Nawet zarejestrowanie numeru Virgin Mobile bywa problemem. PP oferuje bardzo dużo takich usług dodatkowych, ale w praktyce nikt nic nie wie. Dodatkowo pracownicy zachowują się często jak urzędnicy przyjmujący uciążliwego petenta. Marka „Poczta Polska” kojarzy mi się znacznie gorzej niż takie PKP czy ZUS, a to już naprawdę spore „osiągnięcie” ;)

  • Paweł Gierda

    Kilka lat za późno, ale to dobry krok.

    • Ja wiem, czy za późno? Jeszcze w blokach, będzie hit

    • Bartłomiej Kaliński

      Nie jestem przekonany do tego pomysłu instalacji w blokach. To musiałby być naprawdę duży blok, aby inwestycja w urządzenie zwróciła się z kosztów usług pocztowych. Mieszkam w kamienicy w której jest 10 mieszkań i trudno mi sobie wyobrazić, aby takie urządzenie się zwróciło w jakimś krótkim-średnim terminie.

    • Laghnarr

      Blok to nie kamienica.

      Blok w którym mieszkam ma 90 mieszkań a nie jest to jakiś gigant, raczej taki standard miejski.

    • Nikola Watras

      Większość bloków w Polsce to czteropiętrowe paroklatkowe konstrukcje które mają góra kilkanaście mieszkań.
      Możliwe że takie blokowe paczkomaty będą znacząco uproszczone w stosunku do urządzeń inpostu, szczególnie jeśli będą ‚pod dachem’. Może to też być proste urządzenie obsługujące kilka klatek schodowych.
      Ciekawe jak sobie poradzą z gdańskimi falowcami :D

    • Daniel Stawicki

      A poza blokami? Paczkomaty są uniwersalne.

  • Malutki

    Przy takim podejsciu, jakie mają, bedzie to podobny niewypał co Envelo.

    • A w którym miejscu Envelo to niewypał?

    • Malutki

      W wysyłaniu poleconych urzędowych „na ostatnią chwilę”. Jako że świadczy to inna firma (spółka zalezna od Poczty Polskiej), data nadania rózni się od daty wysłania. Czasami nawet o kilka dni.

    • Adrian Nyszko

      Ja już dziesiątki pak przez to wysłałem i zawsze wysyłają w tym samym dniu w którym nadałem

    • Malutki

      Nie chodzi o paki, tylko listy polecone.
      Przykład z historii:
      Przyjęto zamówienie 12.12.2016 23:50:00
      Wydrukowano 14.12.2016 16:44:58
      Nadano za pośrednictwem Poczty Polskiej 14.12.2016 20:04:00
      Wszystkie nadania wyglądają podobnie. Dotrzymanie terminów ustawowych jest niemozliwe przy pomocy envelo. Trzeba tradycyjnie biegać na placówkę nocną.

    • Karol S

      Ale w urzędach jeśli jest to list polecony liczy się data nadania, nie data odbioru w urzędzie. W przypadku paczki kurierskiej (koperta firmowa z dokumentami np.) liczy się data odbioru. Przynajmniej tak mnie poinformowała kobietka w urzędzie marszałkowskim w Gdańsku. EDIT: A sorry doczytałem, że jest nadano dwa dni później od zlecenia wysyłki. Mój błąd

    • Nikola Watras

      Liczy się data nadania w Poczcie Polskiej niestety.

  • gość

    Jeśli mieliby tam jeszcze kontrole temperatury to byłby już totalny hit. Wyobrażam sobie, że wracam z pracy, wyjmuje z paczkomatu zakupy spożywcze, które są chłodzone i wsiadam do windy. Przecież to jest genialne.

    • Nikola Watras

      Jest coś takiego, widziałam osobiście na stacji paliw przy SGGW taki paczkomat lodówkę z logo któregoś supermarketu.

  • Marcin

    Znając Pocztę Polską zaraz obok będzie postawiony automat, w którym będzie można kupić podpaski, Biblię i gumową kaczuszkę.
    Jak zwykle idea jest dobra dopóki nie przyjrzeć się szczegółom. W małych budynkach taka inwestycja będzie nieopłacalna. Poza tym na miejscu wspólnoty pobierałbym opłatę za dzierżawę miejsca. W dużych blokowiskach wolna przestrzeń wykorzystana jest do maksimum.
    Niestety mądre głowy z PP obudziły się za późno. W miejscu, w którym mieszkam mam 2 paczkomaty do których dotrę nie dłużej niż w 5 minut. I na pewno nie zgodzę się żeby zajęto trawnik lub plac zabaw pod kolejne urządzenie.

    • Piotr Nalepa

      Wiesz, zgadzając się na urządzenie jednej firmy niejako zgadzasz się na kolejne, bo inaczej można by to odczytać jako nieuczciwą konkurencję. Tak samo jak z instalacją telekomunikacyjną – nawet i dwudziestu firmom wspólnota musi pozwolić położyć swoją instalację ;)

    • Zdzicho Wendzonka z targowiska

      ale na zasadach wspolnoty – ostatnio uczestniczylem w rozmowach i wspolnota zastrzegla ze nie pozwala na kucie scian i niszczenie klatek tylko po to ze O…chce pociagnac swiatlowod.
      Oczywiscie O… zaslanialo sie prawem i tym ze Wspolnota ma obowiazek udostepnic przestrzen – owszem ale bez ingerencji w strukture obiektu…a na zwisajace kable pod sufitem Wspolnota sie nie zgodzila…

    • Marcin

      Być może.
      Jednakże aktualne dwa paczkomaty stoją na terenie prywatnym (markety) więc technicznie rzecz biorą PP będzie pierwszą firmą, która dostanie odmowę na terenie osiedla.

  • Zdzicho Wendzonka z targowiska

    Pomysly moze i fajne,ale jak tym sie zajmie poczta polska to nie wroze powodzenia.
    To jest jak z PKP cokolwiek by nie zrobic nadal ta instytucja jest w poprzednim systemie.

  • Olaf

    >> paczkę nadasz i odbierzesz „w kapciach”.
    Jak będę chciał wysłać coś dużego to całkiem spory będzie musiał być ten kapeć :)

  • lolo

    Powinni się zająć procesem obsługi w placówkach, niezmiennym odkąd pamiętam…

  • Laghnarr

    Hm. A bez kapci też by się dało?

  • przem

    Ciekawe skąd wezmą tylu pracowników do obsługi, skoro jest ich coraz mniej, bo PP płaci im marne grosze.

    • Laghnarr

      Po co komu obsługa do automatu bezobsługowego?

    • przem

      A kto będzie przychodził po paczki ? Dostaną nóg i same pójdą do adresata ? To nie paczkomat inpost, który obsługuje całe osiedle i mieści w sobie 20 skrzynek.

    • Nikola Watras

      A i tak paczkomat w gorących okresach typu święta jest ‚wspierany’ przez pracownika wydającego paczki z samochodu.

  • Ryoko

    Nie mają na co kasy wydawać ? Lepiej by się zajęli obsługą – na dwa okienka jedno czynne, a kolejka za PRLU za chlebem. …. Poczta padnie na paczkomatach jak in post. Nie widzę w tym sensu. Nie ufam poczcie.

  • The Dark Passenger

    Wg spisu z 2011 roku, w Polsce było prawie 450 tyś. budynków wielomieszkaniowych, czyli takich, które mają 3 lub więcej mieszkań. Niech tylko 10 – 20% z tej liczby stanowią bloki, w których mogłyby być zainstalowane owe maszyny, to skala przedsięwzięcia stawia pod znakiem zapytania realność tego przedsięwzięcia. Zwłaszcza w wykonaniu takiego molocha, jakim jest PP. No i jeszcze armia ludzi, którzy będą się zajmowali obsługą maszyn. Bo przecież ktoś musi odebrać paczki nadane, załadować te do odbioru, czasem przeszukać maszynę, bo zdarzają się błędy przy nadaniu lub odbiorze i wtedy przeszukuje się Paczkomat, w celu odnalezienia zguby.

    • Nikola Watras

      Jeśli potraktuje się np. chronione zamknięte osiedle jako jeden obiekt, czego bym się spodziewała, to będzie jeden paczkomat na 3-4 budynki. Myślę że 1/3 z tych 450 tys. to podzielone domy jednorodzinne lub szeregowe, które zapewne nie będą w ogóle brane pod uwagę w takiej inwestycji. Jeśli pocztomat (zastrzegam użycie nazwy jeśli wymyśliłam ją pierwsza) trafi przed każdy duży blok i placówkę pocztową, plus np. punkty w galeriach handlowych, możemy mieć wcale solidną sieć. Molochowi łatwiej będzie taką inwestycję przeprowadzić.
      Spodziewam się że urządzenia poczty byłyby uproszczone w stosunku do tych z Inpostu, i to znacznie. Jest miejsce na optymalizację. Choćby eliminacja modułu płatności kartą i/lub gotówką to potężne oszczędności na koszcie urządzenia. Czemu klient nie może opłacić paczki Blikiem? ;)

    • The Dark Passenger

      PP i uroszczenia? Wolne żarty. Pracuję w tej firmie i wszystko, co da się skomplikować, to jest komplikowane. Tu nie ma miejsca na proste rozwiązania. Kilka rodzajów paczek, paczki pobraniowe z opłatą za wysyłkę uiszczaną przez odbiorcę, które są wydawane z tabletu nie mają wliczonej kwoty przesyłki i listonosz musi pamiętać, by dobić tę kwotę. Nie wyjdzie się w rejeon, dopóki nie podpisze pierdyliona bzdurnych list. O Inpoście możnaby wiele złego powiedzieć, ale takie sprawy mieli proste i czytelne.

  • Moris299

    Ostatnio jakość usług inpostu to masakra. Dobrze, by powstała konkurencja.
    Za to tak jak zawsze narzekałem na pocztę Polską to ostatnio coraz lepiej (chodź nadal wiele do życzenia)

  • pekaes

    Taaak… A polecony priorytet idzie do mnie już 10 dni….

  • a

    firmy wdrażające usługę powiązane z pisim nierządem zarobią, koperty od „córki leśniczego” wezmą pisie pociotki na sutych synekurach z poczty, wszystko sfinansują podatnicy i bedzie klapa jak wszystko co te pisie niedojdy dotkną np. stadniny, bezlitosny wyrąb puszczy, telewizja itd.