22

Z Wielkiej Brytanii wyruszył pociąg do… Chin. Jego trasa wiedzie przez Polskę

Połączenie kolejowe długości 12 tysięcy kilometrów robi wrażenie. A tyle przejedzie skład, który dzisiaj wyruszył spod Londynu. Za niecałe trzy tygodnie dotrze on do Chin. To kolejny etap tworzenia nowego Jedwabnego Szlaku łączącego Europę z Dalekim Wschodem. Warto odnotować, że Polska znajduje się na tej trasie.

Pociąg pokonujący trasę z miast europejskich do chińskich (i w drugą stronę) nie jest czymś nadzwyczajnym i nowym – Londyn dołącza do listy kilkunastu miast Starego Kontynentu, które mogą się pochwalić takim połączeniem. Ale o projektach tego typu nigdy dość, zwłaszcza, że mamy swój udział w tej długiej trasie: skład przejedzie przez nasz kraj, to u nas powinna mieć miejsce zmiana podwozia, dostosowanie pociągu do szerszych torów. Tak przynajmniej było w styczniu, gdy przez nasz kraj przejeżdżał pociąg z Chin do Wielkiej Brytanii (wówczas przystosowywano podwozie do poruszania się po węższych torach).

Skład z Chin do WB liczył blisko 90 kontenerów, przewoził przede wszystkim produkty odzieżowe. Spod Londynu wyruszyło 30 kontenerów, w ktorych znajdują się m.in. preparaty witaminowe, napoje, leki czy odżywki dla dzieci. Ciekawe, czy w przyszłości uda się Brytyjczykom zwiększyć ilość i różnorodność towarów wywożonych do Chin? Albo czy uda się utrzymać poziom z pierwszego transportu…

Za sprawą postawienia na drogę lądową i pociąg, ładunek trafi do Chin znacznie szybciej, niż miałoby to miejsce w przypadku transportu kontenerowcem. Jednocześnie jest taniej, niż w przypadku transportu lotniczego (jeszcze większe zmiany na tym polu chce wprowadzić startup Natilus). Na papierze wygląda to naprawdę ciekawie, możliwe, że połączenia tego typu będą rozbudowywane i zyskają na znaczeniu. Może być tak, że napięcia na linii Europa-Chiny będą rosły i projekt zostanie zamrożony, ale nie należy wykluczać, że czeka nas kolejowy boom i odrodzenie Jedwabnego Szlaku. Przyznam, że chętnie wybrałbym się w taką podróż.

  • AdamK

    90 kontenerów w relacji z Chinami to jest śmieszna ilość.

    • Masz racje, jeden statek przewozi ich tysiące. To są testy, sprawdzanie kosztów, problemów i możliwości. Jeżeli okaże się, że to ma sens, składów i kontenerów będzie przybywać.

    • AdamK

      Raczej dziesiątki tysięcy. Kontenerowców mających ładowność 10000+ kontenrów, pływających non stop pomiędzy Chinami a Europą jest ponad 100.

    • I to się nie zmieni. Ale dla części towarów może się pojawić alternatywne rozwiązanie

    • Ile jedzie pociąg a ile płynie statek? I pytam z ciekawości bo nie wiem.

    • Robiłem to pod wiatr

      Przesyłki z Ali to zazwyczaj około 3-4 tygodni w kontenerze na statku. Lotnicze z własnego doświadczenia 7-8 dni. Pewnie na poczcie więcej leży niż w drodze jest.

    • Pociąg ma jechać kilkanaście dni, to podobno połowa czasu, jaki płynie statek.

    • blk

      Dziesiątki tysięcy to chyba jednak 20 tys. i w górę a z tego co wiem to takich kontenerowców pływających gdziekolwiek po świecie jest dokładnie 0. Poza tym pociąg raczej nie ma za zadanie zastąpić kontenerowca, ale bardziej uzupełnić. Towary będą docierać szybciej niż w przypadku kontenerowca, a to bardzo ważne dla niektórych gałęzi przemysłu lub klientów.

    • AdamK

      MOL Triumph ma ponad 20000 TEU. https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_largest_container_ships

      Ładunek statkiem idzie 4-8 tygodni. Pociągiem to będzie 2-3 tygodnie. Szybciej, fakt, ale jak ktoś jest w stanie poczekać 2 tygodnie to i 4 spokojnie poczeka. To zdecydowanie za mała różnica żeby ten miało to znaczenie.

      Linia kolejowa takiej długości nie przeskaluje się powyżej pewnej ilości kontenerów. Szacuję że do 10000 kontenerów rocznie może dać radę (czyli tyle co jeden duży kontenerowiec w kilka tygodni), powyżej zaczną się przestoje (a przecież w Europie przewozy towarowa maja najniższy priorytet), co spowoduje wydłużenie w czasie transportu. No chyba że ktoś wyłoży na radykalna modernizację 10000km linii kolejowej, w dużej części w słabo dostępnych częściach świata. Słabo to widzę.

  • Magnum44pl

    A jakaś mapka z zaznaczona trasą? :)

  • steveminion

    Skoro już piszecie, że Polska znajduje się na tej trasie to warto dodać, że Agencja Mienia Wojskowego, którą nadzoruje Antoni Macierewicz, zablokowała przetarg na działkę pod terminal kontenerowy w Łodzi i Chińczycy się wycofali.
    Co więcej wg Macierewicza Jedwabny Szlak jest „częścią całościowej koncepcji porozumienia Europy Zachodniej z Rosją i z Chinami, która zakłada wyeliminowanie z obszaru euroazjatyckiego wpływów Stanów Zjednoczonych oraz zlikwidowania jako niepodległego podmiotu Polski.”

    • Niestety Macierewicz to najgorsze co mogło się trafić Polsce. Dodać należy, że Łódź miała stać się najważniejszym punktem w Europie, na mapie nowego Jedwabnego Szlaku. To do Łodzi miały trafiać wszystkie pociągi, gdzie byłyby przeładowywane i dopiero ruszały w dalszą podróż już do miejsc docelowych. Obecnie w Łodzi istnieje miejsce, gdzie coś takiego jest robione, ale wystarczy to na obecne potrzeby, a Chińczycy chcą wielokrotnie zwiększyć transport kolejowy do Europy. Dlatego była konieczność wybudowania nowego, zdecydowanie większego terminalu, niestety prawdopodobnie ulokowany będzie poza Polską, bo tak jak piszesz, Panu M. nie spodobało się, że to byłoby w Łodzi

    • Morawiecki chyba walczy dalej w tej sprawie z Macierewiczem. Chiny z tylko sobie znanych powodów wybrały Polskę a nie Niemcy na końcówkę NJS i trzeba to wykorzystać. Mam nadzieję, że Morawiecki z Gowinem tutaj nie odpuszczą, a Macierewicz dalej zajmie się zabawą plastikowymi żołnierzykami.

    • Dobrze by było, bo to jest inwestycja, która może przynieść ogromne korzyści Polsce

    • Mariusz

      Zostało jeszcze lubelskie które również jest na szlaku i czeka na swoją szansę, albo decyzję Macierewicza:)

    • Problem jest taki, że to Chińczycy wybrali sobie lokalizację i prawdopodobnie jeśli nie dojdzie do skutku zakup ziemi którą chcieli, to zrezygnują z Polski sytuując główny terminal w innym kraju, a my na tym sporo stracimy

    • Ksiądz Robak

      Jak głosujecie tak macie

    • nec

      warto odnotować :) że nie głosowanie też jest oddaniem głosu ;)

    • Ksiądz Robak

      Jest. Na partie wygrywająca, zgadzasz się z większością czyli de facto pobierasz pis

      Średniowieczne prawo, milczenie oznacza zgodę.

  • Konrad Godlewski

    Pociąg do Londynu na poczatku roku pojechał jeden i od tej pory nie było kontynuacji. Z Europy do Chin jeszcze trudniej jest uruchomić regularne połączenie, choć jeden pociąg zawsze można zebrać, jak się da promocyjne stawki, co za problem? Na rynku było już trochę takich jednorazowych pociągów, rozdmuchanych w mediach. Dziennikarze w ogóle nie weryfikują, czy nowy serwis ma jakiś stały rozkład, czy ten rozkład jest w ogóle realizowany itd. Wystarczy przepisać press release, skasować wierszówkę i można się cieszyć.

    W rzeczywistości rynek kolejowy rośnie w tempie 100 proc. rocznie, a jednym z ważniejszych hubów jest Łódź i to zarówno w imporcie, jak i w eksporcie z Europy. Tak samo Warszawa i Małaszewicze. Duża część importu i eksportu kolejwego między WB a ChRL jeździ nie tylko przez Polskę, ale przez polskie terminale. Ale o tym już BBC nie napisze, bo co ich to obchodzi?

    Polska prasa woli pisać o Macierewiczu. Pracowałem kiedyś w GW i smutno mi patrzeć na dzisiejsze dzieje tego tytułu… Kiedyś GW atakowała Chiny, teraz nagle staje po stronie Chin, żeby dokopać Macierewiczowi. Logiki w tym tyle, ile wskazuje tzw. mądrość etapu, jak ją kiedyś nazwał Stomma. W dzisiejszej prasie głównego nurtu nie ma w ogóle miejsca na rzetelne opisywanie takich tematów, jak kwestia terminala w Łodzi. Najrzetelniejszą analizę widziałem na branżowym portalu rynekkolejowy.pl. W skrócie: był przetrag, ale go odwołano ze względu na obiekcje AMW i standing oferenta. Sprawa jest w toku, a w Łodzi jest jeszcze parę innych działek, które się moga nadać na terminal. Póki co, stare terminale działają, pociągi jeżdżą, aż gwiżdże. Bo wbrew temu co piszą gazety głównonurtowe, politycy – poza chińskimi – mają w sumie niewielki wpływ na biznes kolejowy.

    Miło, że Antyweb dostrzegł ten temat, bo jednym z głównych produktów króte jeżdżą pociągami do Europy jest elektronika – laptopy, powerbanki itd. I tak już pewnie zostanie, bo na takie produkty jest nakierowany rozwój chińskiej gospodarki, a kolej ma im zapewnić transport tańszy, niż lotniczy. 90 kontenerów to śmieszna ilość, jak to zauważono, ale eksporter laptopów woli zawieźć te 90 kontenerów laptopów koleją, niż statkiem (za wolno, working capital nie pracuje) albo samolotem (8 razy drożej).

  • Marian Taraszkiewicz

    Panowie…. Anglia Anglią… taki pociąg kursuje do PL i zajmuje mu to 14 dni. (wiecej w infografice w artykule)
    http://businessinsider.com.pl/wiadomosci/pociag-z-chin-do-lodzi-to-nowy-jedwabny-szlak/m7hjceq