<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Po konferencji google maps wiem już jak szukać dziecka'</title>
	<atom:link href="http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/</link>
	<description>Antyweb</description>
	<lastBuildDate>Tue, 14 Feb 2012 00:35:11 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: WERONIKA</title>
		<link>http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/#comment-68517</link>
		<dc:creator>WERONIKA</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Oct 2009 07:45:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/#comment-68517</guid>
		<description>Nabijacie się z tego programu a ja dziś wiem że jest konieczny jestem matka nazwaną tu &quot; dupą a nie rodzicem &quot; moja 16 córka nawiała choć z mojego punktu wiodzenia nie miała powodu w domu wszystko nawet wieczorne pogaduchy do poduchy i co? ucieczka dziś dzwoni do znajomych bo wiem to odbiera nasze SMS ale telefon sukcesywnioe wylącza i co dzięki temu mogłabym ja namierzyć a tak pozostaje mi tylko czekać</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nabijacie się z tego programu a ja dziś wiem że jest konieczny jestem matka nazwaną tu &#8221; dupą a nie rodzicem &#8221; moja 16 córka nawiała choć z mojego punktu wiodzenia nie miała powodu w domu wszystko nawet wieczorne pogaduchy do poduchy i co? ucieczka dziś dzwoni do znajomych bo wiem to odbiera nasze SMS ale telefon sukcesywnioe wylącza i co dzięki temu mogłabym ja namierzyć a tak pozostaje mi tylko czekać</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Robert Drózd</title>
		<link>http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/#comment-37369</link>
		<dc:creator>Robert Drózd</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 15 Mar 2008 19:45:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/#comment-37369</guid>
		<description>Co do śledzenia położenia komunikacji - przez jakiś czas były dostępne położenia pociągów warszawskiej SKM - i ktoś zrobił oparte na Google Maps śledzenie - ale dość szybko te informacje ukryto.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co do śledzenia położenia komunikacji &#8211; przez jakiś czas były dostępne położenia pociągów warszawskiej SKM &#8211; i ktoś zrobił oparte na Google Maps śledzenie &#8211; ale dość szybko te informacje ukryto.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Google wie, jak podejść blogerów? &#124; Patrycja Kierzkowska</title>
		<link>http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/#comment-37367</link>
		<dc:creator>Google wie, jak podejść blogerów? &#124; Patrycja Kierzkowska</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 15 Mar 2008 18:36:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/#comment-37367</guid>
		<description>[...] Oddaję głos kolegom: WebAudit, SprawnyMarketing, BlueRank, Yashke, Antyweb. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Oddaję głos kolegom: WebAudit, SprawnyMarketing, BlueRank, Yashke, Antyweb. [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mapy Google po polsku - Tomasz Topa</title>
		<link>http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/#comment-37274</link>
		<dc:creator>Mapy Google po polsku - Tomasz Topa</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Mar 2008 10:08:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/#comment-37274</guid>
		<description>[...] z imprezy opublikowali już m.in. Robert Drózd, Tomasz Frontczak, BlueRank, Kuba Filipowski i Grzegorz Marczak - do nich zatem odsyłam. Jeśli ktoś chce przeczytać naprawdę szczegółowy opis usługi, niech [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] z imprezy opublikowali już m.in. Robert Drózd, Tomasz Frontczak, BlueRank, Kuba Filipowski i Grzegorz Marczak &#8211; do nich zatem odsyłam. Jeśli ktoś chce przeczytać naprawdę szczegółowy opis usługi, niech [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mikołaj</title>
		<link>http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/#comment-37266</link>
		<dc:creator>Mikołaj</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Mar 2008 09:00:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/#comment-37266</guid>
		<description>Artur,

Śmieszne rzeczy mówił człowiek wysłany na konferencję -- IMHO potraktował ją jako miejsce do sprzedania usługi, a nie do jej rzeczowego przedstawienia. Poza tym czytanie z kartki...

A co do usługi:

&lt;blockquote&gt;masz dziecko a dziecko ma telefon. jak do niego zadzwonisz i sie zapytasz gdzie jest to ci odpowie ze u Cioci. Odpalasz www, lokalizujesz komorke gowniarza i wiesz, ze klamie :) Zostawienie jej w domu czy u koleznanki nic nie da.&lt;/blockquote&gt;
Pod warunkiem, że dziecko telefon odbierze. A odebrać nie musi, bo zawsze może się wytłumaczyć ściszeniem dzwonka etc. Skoro nam się zdarza nie usłyszeć dzwoniącego telefonu, to może się to też przydarzyć dziecku. Dochodzi do tego brak zasięgu (zdarza się nawet w centrach miast, sam miewam problemy pod PKiN) i już masz sporą gamę tłumaczeń...

Poza tym dziecko wie, że ma włączoną usługę lokalizacyjną (wszak musi ją zaakceptować), a pomysłowość dzieci nie zna granic i błyskawicznie znajdą się obejścia. To trochę jak z tym powiedzeniem, że nawet najbardziej idiotoodporny system zawsze kiedyś zostanie przełamany przez kretyna, który wpadnie na nowy głupi pomysł ;)

&lt;blockquote&gt;Druga opcja - sprawdzanie jaka droga (route) zrobila nasza pociecha. Mowi, ze byla w szkole - ping! i wiemy, ze do budynku szkoly sie nawet nie zblizyla :)&lt;/blockquote&gt;
J.w. -- wiedząc o systemie może dojść do szkoły i wyłączyć telefon, bo przecież w szkole używać go nie wolno. Pod koniec planowanych zajęć może pod szkołę podejść i telefon włączyć. Już masz ślad dziecka w szkole -- proste, prawda?

&lt;blockquote&gt;Porwanie itd. to ostatecznosc ale pomyslmy o sytuacjach w ktorych dziecko ma zakaz zblizania sie do jakiegos miejsca albo ma sie znalezc w jakim miejscu o danej porze.&lt;/blockquote&gt;
Przy porwaniu na ogół dziecku telefon zostanie zabrany, zwłaszcza po przypadku porwania kilka lat temu, gdy jakiś kretyn wrzucił dziewczynę do bagażnika i wiózł ją za miasto. Zadzwoniła na policję i gość został zatrzymany w trasie...

Co do zbliżania się i bycia o jakiejś porze... wszystko da się ominąć. Pomijam już fakt, że gdybym miał tak śledzić swoje dziecko, to by znaczyło, że dupa ze mnie, nie rodzic.

&lt;blockquote&gt;Z takiej uslugi wynikaja problemy natury etycznej delikatnie mowiac.&lt;/blockquote&gt;
Tu się zgadzam w 100%.

&lt;blockquote&gt;PS. W firmie zrobilismy sobie zabawe odpalajac usluge i lokalizujac telefon szefa (ktory sam ja testowal) i wiedzielismy gdzie znajduje sie na miescie ;)

To samo mozna robic z kochanka, psem, pociagiem, listonoszami…&lt;/blockquote&gt;
Niekoniecznie, bo wszyscy oni muszą zaakceptować usługę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Artur,</p>
<p>Śmieszne rzeczy mówił człowiek wysłany na konferencję &#8212; IMHO potraktował ją jako miejsce do sprzedania usługi, a nie do jej rzeczowego przedstawienia. Poza tym czytanie z kartki&#8230;</p>
<p>A co do usługi:</p>
<blockquote><p>masz dziecko a dziecko ma telefon. jak do niego zadzwonisz i sie zapytasz gdzie jest to ci odpowie ze u Cioci. Odpalasz www, lokalizujesz komorke gowniarza i wiesz, ze klamie :) Zostawienie jej w domu czy u koleznanki nic nie da.</p></blockquote>
<p>Pod warunkiem, że dziecko telefon odbierze. A odebrać nie musi, bo zawsze może się wytłumaczyć ściszeniem dzwonka etc. Skoro nam się zdarza nie usłyszeć dzwoniącego telefonu, to może się to też przydarzyć dziecku. Dochodzi do tego brak zasięgu (zdarza się nawet w centrach miast, sam miewam problemy pod PKiN) i już masz sporą gamę tłumaczeń&#8230;</p>
<p>Poza tym dziecko wie, że ma włączoną usługę lokalizacyjną (wszak musi ją zaakceptować), a pomysłowość dzieci nie zna granic i błyskawicznie znajdą się obejścia. To trochę jak z tym powiedzeniem, że nawet najbardziej idiotoodporny system zawsze kiedyś zostanie przełamany przez kretyna, który wpadnie na nowy głupi pomysł ;)</p>
<blockquote><p>Druga opcja &#8211; sprawdzanie jaka droga (route) zrobila nasza pociecha. Mowi, ze byla w szkole &#8211; ping! i wiemy, ze do budynku szkoly sie nawet nie zblizyla :)</p></blockquote>
<p>J.w. &#8212; wiedząc o systemie może dojść do szkoły i wyłączyć telefon, bo przecież w szkole używać go nie wolno. Pod koniec planowanych zajęć może pod szkołę podejść i telefon włączyć. Już masz ślad dziecka w szkole &#8212; proste, prawda?</p>
<blockquote><p>Porwanie itd. to ostatecznosc ale pomyslmy o sytuacjach w ktorych dziecko ma zakaz zblizania sie do jakiegos miejsca albo ma sie znalezc w jakim miejscu o danej porze.</p></blockquote>
<p>Przy porwaniu na ogół dziecku telefon zostanie zabrany, zwłaszcza po przypadku porwania kilka lat temu, gdy jakiś kretyn wrzucił dziewczynę do bagażnika i wiózł ją za miasto. Zadzwoniła na policję i gość został zatrzymany w trasie&#8230;</p>
<p>Co do zbliżania się i bycia o jakiejś porze&#8230; wszystko da się ominąć. Pomijam już fakt, że gdybym miał tak śledzić swoje dziecko, to by znaczyło, że dupa ze mnie, nie rodzic.</p>
<blockquote><p>Z takiej uslugi wynikaja problemy natury etycznej delikatnie mowiac.</p></blockquote>
<p>Tu się zgadzam w 100%.</p>
<blockquote><p>PS. W firmie zrobilismy sobie zabawe odpalajac usluge i lokalizujac telefon szefa (ktory sam ja testowal) i wiedzielismy gdzie znajduje sie na miescie ;)</p>
<p>To samo mozna robic z kochanka, psem, pociagiem, listonoszami…</p></blockquote>
<p>Niekoniecznie, bo wszyscy oni muszą zaakceptować usługę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: szewo</title>
		<link>http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/#comment-37233</link>
		<dc:creator>szewo</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Mar 2008 20:25:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/#comment-37233</guid>
		<description>&gt;&gt; lokalizujesz komorke gowniarza

Fajna teoria na wychów, ale &quot;gówniarz&quot; podrośnie i nie da tatusiowi na buty, gdy my z zusu nie będzie na życie starczać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&gt;&gt; lokalizujesz komorke gowniarza</p>
<p>Fajna teoria na wychów, ale &#8220;gówniarz&#8221; podrośnie i nie da tatusiowi na buty, gdy my z zusu nie będzie na życie starczać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: hazan</title>
		<link>http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/#comment-37217</link>
		<dc:creator>hazan</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Mar 2008 15:35:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/#comment-37217</guid>
		<description>@Artur - teoria mocno naciągana - jeśli dziecko podróżuje samo po mieście to nie jest to już takie dziecko i z pewnością znajdzie sposób na rodziców szpiegów.  Jeśli natomiast kłamie przez telefon to mamy problem o wiele większy niż samo udowodnienie, że kłamie.

tak jak pisałem - zapewne technologicznie dobre rozwiązanie ale nie wykorzystujące potencjału. Zamiast dzieci trzeba zaoferować usługi związane z czymś innym - chociaż z doświadczenia wiem, że na przykład firmy tez nie chcą śledzić swoich samochodów służbowych nie mówiąc już o pracownikach (a to były by prawdziwe pieniądze).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Artur &#8211; teoria mocno naciągana &#8211; jeśli dziecko podróżuje samo po mieście to nie jest to już takie dziecko i z pewnością znajdzie sposób na rodziców szpiegów.  Jeśli natomiast kłamie przez telefon to mamy problem o wiele większy niż samo udowodnienie, że kłamie.</p>
<p>tak jak pisałem &#8211; zapewne technologicznie dobre rozwiązanie ale nie wykorzystujące potencjału. Zamiast dzieci trzeba zaoferować usługi związane z czymś innym &#8211; chociaż z doświadczenia wiem, że na przykład firmy tez nie chcą śledzić swoich samochodów służbowych nie mówiąc już o pracownikach (a to były by prawdziwe pieniądze).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: kmh</title>
		<link>http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/#comment-37214</link>
		<dc:creator>kmh</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Mar 2008 14:50:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/#comment-37214</guid>
		<description>Artur: Akurat z listonoszami to jest znakomity pomysł!

:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Artur: Akurat z listonoszami to jest znakomity pomysł!</p>
<p>:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Szarex</title>
		<link>http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/#comment-37209</link>
		<dc:creator>Szarex</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Mar 2008 12:58:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/#comment-37209</guid>
		<description>Jestem zdania, że dzieci trzeba przede wszystkim wychowywać. Dawniej nie było takich wynalazków i rodzice też sobie jakoś radzili. Zresztą jeśli dziecko będzie chciało się wymknąć spod kontroli to wyłączy komórkę.

Ale można ten serwis wykorzystać i w inny sposób. Można wpisać swój telefon komórkowy i przynajmniej go nie zgubimy :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem zdania, że dzieci trzeba przede wszystkim wychowywać. Dawniej nie było takich wynalazków i rodzice też sobie jakoś radzili. Zresztą jeśli dziecko będzie chciało się wymknąć spod kontroli to wyłączy komórkę.</p>
<p>Ale można ten serwis wykorzystać i w inny sposób. Można wpisać swój telefon komórkowy i przynajmniej go nie zgubimy :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Artur Kurasiński</title>
		<link>http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/#comment-37208</link>
		<dc:creator>Artur Kurasiński</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Mar 2008 12:53:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://antyweb.pl/po-konferencji-google-maps-wiem-juz-jak-szukac-dziecka/#comment-37208</guid>
		<description>Troche wiecej o &quot;Gdzie jest Dziecko&quot; bo tak sie sklada, ze posrednio maczalem palce w developmencie tego produktu :)

Nie bylem na konferencji i nie wiem co za smieszne rzeczy mowiono ale podstawowa koncepcja uslugi jest nastepujaca:

masz dziecko a dziecko ma telefon. jak do niego zadzwonisz i sie zapytasz gdzie jest to ci odpowie ze u Cioci. Odpalasz www, lokalizujesz komorke gowniarza i wiesz, ze klamie :) Zostawienie jej w domu czy u koleznanki nic nie da.

Druga opcja - sprawdzanie jaka droga (route) zrobila nasza pociecha. Mowi, ze byla w szkole - ping! i wiemy, ze do budynku szkoly sie nawet nie zblizyla :)

Porwanie itd. to ostatecznosc ale pomyslmy o sytuacjach w ktorych dziecko ma zakaz zblizania sie do jakiegos miejsca albo ma sie znalezc w jakim miejscu o danej porze.

Z takiej uslugi wynikaja problemy natury etycznej delikatnie mowiac.

PS. W firmie zrobilismy sobie zabawe odpalajac usluge i lokalizujac telefon szefa (ktory sam ja testowal) i wiedzielismy gdzie znajduje sie na miescie ;)

To samo mozna robic z kochanka, psem, pociagiem, listonoszami...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Troche wiecej o &#8220;Gdzie jest Dziecko&#8221; bo tak sie sklada, ze posrednio maczalem palce w developmencie tego produktu :)</p>
<p>Nie bylem na konferencji i nie wiem co za smieszne rzeczy mowiono ale podstawowa koncepcja uslugi jest nastepujaca:</p>
<p>masz dziecko a dziecko ma telefon. jak do niego zadzwonisz i sie zapytasz gdzie jest to ci odpowie ze u Cioci. Odpalasz www, lokalizujesz komorke gowniarza i wiesz, ze klamie :) Zostawienie jej w domu czy u koleznanki nic nie da.</p>
<p>Druga opcja &#8211; sprawdzanie jaka droga (route) zrobila nasza pociecha. Mowi, ze byla w szkole &#8211; ping! i wiemy, ze do budynku szkoly sie nawet nie zblizyla :)</p>
<p>Porwanie itd. to ostatecznosc ale pomyslmy o sytuacjach w ktorych dziecko ma zakaz zblizania sie do jakiegos miejsca albo ma sie znalezc w jakim miejscu o danej porze.</p>
<p>Z takiej uslugi wynikaja problemy natury etycznej delikatnie mowiac.</p>
<p>PS. W firmie zrobilismy sobie zabawe odpalajac usluge i lokalizujac telefon szefa (ktory sam ja testowal) i wiedzielismy gdzie znajduje sie na miescie ;)</p>
<p>To samo mozna robic z kochanka, psem, pociagiem, listonoszami&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

