Autorem poniższego tekstu jest Konrad Traczyk (Business Development Director w ClusterOne Sp. z o.o., zajmuje się internetowymi usługami premium).
W marcu 2007 roku Krzysztof Urbanowicz na swoim Media Cafe umieścił wpis, w którym dość ostro skrytykował jedno z branżowych wydawnictw prasowych za zachowawczość jeżeli chodzi o rozwój ich głównej marki na łonie Internetu. Trochę przez przypadek wywiązała się w komentarzach między nami dyskusja na ten temat.
Pokrótce chodziło o inercję dwóch najważniejszych w Polsce wydawnictw z branży szeroko pojętych news-ów o mediach i reklamie wobec ekspansji czysto internetowych inicjatyw w tym obszarze. VFP Communications z ich papierowym Media&Marketing Polska oraz Press ze swoim miesięcznikiem pod tym samym tytułem versus tacy gracze jak WirtualneMedia.pl czy MediaRun.pl.
Krzysztof Urbanowicz twierdził, że wydawnictwa te bezmyślnie przesypiają szansę na stworzenie warunków dla przetrwania swoich biznesów, nie otwierając się w sposób zdecydowany na to nowe dla nich medium. Ja wówczas broniłem ich wskazując na źródła przychodów, którymi dysponują i realną perspektywę ich utraty w przypadku szerokiego udostępnienia darmowych treści w sieci.
Dlaczego powracam do tego wątku właśnie teraz?
Otóż właściwie przez te dwa lata nic się nie zmieniło. Press i Media&Marketing (media.com.pl) w sieci po prostu nie istnieją. „Hunowie”, którzy dość swobodnie podchodzą do kwestii praw autorskich, a prawo do cytatu rozumieją bardzo szeroko, opanowali Megapanel w na swojej działce i posiadając mikroskopijne, w porównaniu do swojej tradycyjnej konkurencji, koszty redakcyjne radzą sobie całkiem nieźle żyjąc po prostu z reklamy internetowej.

Źródło: Alexa.com
Aż do ostatniego tygodnia, kiedy to po sieci zaczął krążyć link do MediaMikser.pl. Jeszcze w wersji beta, jeszcze chyba oficjalnie nie komunikowany, ale już wiadomo, że na świat przyszło internetowe dziecko ze stajni Media&Marketing. I tu moje zdziwienie. Bo czymże jak nie najzwyklejszym w świecie wortalem branżowym jest ten serwis? Czym dla przeciętnego internauty będzie różnił się od WirtualnychMediów i MediaRun-u? Czy użytkownicy na jego rzecz zrezygnują z dotychczas odwiedzanych przez nich domen i nowa witryna powalczy o Megapanel? Ten segment jest już przecież bardzo zatłoczony.

To prawda, MediaMikser.pl oparty jest o oryginalnie tworzone redakcyjne treści. Ale czy internetowi rozbójnicy zaraz się nimi nie „zaopiekują”? Tak, serwis stworzony jest pod nową marką, ale czy czytelnicy papierowego M&M się nie zorientują i nie spowoduje to erozji wartości papierowego tytułu? Poza tym Internet ewoluuje, a użytkownicy zaczynają mieć dosyć serwisów typu „wszystko w jednym”, gdzie, aby znaleźć to czego szukają muszą naklikać się do odrętwienia palca i zwracają się ku niszowym witrynom, gdzie treść dostają „na twarz”.
Po tamtej krótkiej dyskusji na Media Cafe skontaktował się ze mną szef jednego z tych zagrożonych wydawnictw i zaprosił na kawę. Miałem nawet przyjemność zrealizować podstawową analizę ich sytuacji w omawianym kontekście. Było to bardzo ciekawe doświadczenie i okazja od zapoznania się z sytuacją „od kuchni”.
Dzisiaj, po dwóch latach, podtrzymuję swoją tezę postawioną wtedy.
Podstawową przewagą wobec nowych graczy na tym rynku są ich uznane i szanowane marki oraz poważne relacje i kontakty ze środowiskiem.
Wydawnictwa te powinny konsekwentnie budować sieć niszowych, nisko kosztowych w bieżącej obsłudze serwisów pod rozszerzonymi markami swoich „okrętów flagowych”, tworząc zasięg nie po to, aby walczyć o reklamę displayow-ą, lecz by budować bazę dla sprzedaży co raz to nowych usług płatnych.
Przykłady?
Press dysponuje świetnym kontentem w postaci „jedynek” wszystkich dzienników i tygodników ukazujących się w Polsce. Czy to nie jest materiał na oddzielny mikroserwis zamiast upychania go w kącie witryny do której i tak nikt nie zagląda.
Czy Media&Marketing-u ze swoim uznaniem wśród agencji reklamowych naprawdę nie stać było przez te wszystkie lata na wystawienie takiego chociażby serwisu?
Oba wydawnictwa dysponują zespołem dziennikarzy każdego dnia polujących na wiadomości bezpośrednio z rynku. Stworzenie usługi sms-premium z takimi „hot-news” to naprawdę nie jest „rocket science”. Wiadomość o tym, że Robert Kozyra nie jest już prezesem Radia ZET powinna trafić na mój telefon od któregoś z tych dwóch graczy.
Bardzo ciekaw jestem Waszych opinii na ten temat.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Kilka luźnych uwag/pytań do autora materiału:
1) czemu w tej analizie brakuje serwisu Brief.pl? czy dlatego, że jest dobrym przykładem na to, że profesjonalny wydawca + zespół redakcyjny i nacisk na własne treści + uznanie wśród agencji reklamowych = brak pomysłu na biznes i zaistnienie w sieci?
2) zastanawia mnie kierunek, w którym będzie zmierzać Mediamikser.pl i MMP, który od tej chwili oferuje przecież za 7564 PLN (opłata roczna) Dzienny Serwis zawierający treści, które następnie pojawiają się w wortalu (a przynajmniej te najważniejsze)? Za friko? Press sparzył się na tym rozwiązaniu już jakiś czas temu (oferuje komercyjnie podobny produkt)…
3) pomysły w rodzaju bazy najciekawszych polskich i zagranicznych kreacji od dawna eksploatuje już np Mediarun http://wiadomosci.mediarun.pl/spoty a powoli przymierza sie do niego np. Interaktywnie.com (z naciskiem na kreacje internetowe). I to raczej od takich serwisow jak Wirtualnemedia, Mediarun czy Media2 otrzyma Pan zapewne w niedalekiej przyszłości alert (fakt, niekoniecznie sms’owy) o odejściu Kozyry czy trafi na informacje o kolejnych nowinkach w ofercie kontentowej czy usługach.
Ze swoich kilkuletnich doświadczeń z internetową prasą mogę powiedzieć, że owa “swoboda w kwestii praw autorskich”, to nie tylko domena jednej – tej rzekomo gorszej – strony. Nie raz i nie dwa miałem możliwość obserwować, jak poważne, wielkie tuzy medialne, równie swobodnie i szeroko podchodziły do tych kwestii, kopiując sobie z różnych internetowych serwisów, w tym także mojego, treści w słowo w słowo. Z jednej strony bardzo mnie cieszyło docenienie naszej pracy, ale z drugiej czułem pewien niesmak. Bo, o ile czysto internetowe media, które akurat śledzę, zawsze podają źródło, z którego pochodzi informacja (choć faktycznie były wyjątki, którym trzeba było ten zwyczaj nieco dłużej wpajać ciągłymi monitami), to te rzekomo poważne, “uznane i szanowane marki”, posiadające “poważne relacje i kontakty ze środowiskiem”, już nie przejawiają tak wielkiej ochoty by przyznać, że czerpią także z sieci. W przypadku mojego serwisu Czytelnicy zgłosili nam co najmniej kilka sytuacji, w których “uznana i szanowana marka”, z kilkudziesięcioletnim stażem na rynku po prostu przeklejała nasze teksty do siebie jako swoje. Po interwencjach, “prasowa elita” zwalała zwykle winę na rzekomych niedouczonych stażystów. Nie dopisywali potem źródła przekleiki, tylko dokonywali ograniczonej parafrazy tekstów, bo jakże by to wyglądało, że czerpią tematy, czy też cytują tzw. “hunowskie media”…
Wracając do głównego tematu tego tekstu, bardzo fajnie, że niektóre media dostrzegły internet i próbują w końcu w nim mocniej zaistnieć. Jednak opieranie modelu biznesowego na mikropłatnościach za dostęp do treści chyba jeszcze na naszym rynku za wcześnie, o ile w przypadku niszowych tytułow w ogóle będzie to możliwe w polskich realiach. Nie wspominając o tym, że bezpośredni dostęp do rynku to coraz częściej właśnie dostęp przez internet. A to oznacza, że te zespoły “polujących” dziennikarzy z uznanych tytułów prasowych już dawno stracili monopol na informację.
Wybaczcie za “długasa” :)
Jest jeszcze: http://www.medialink.pl/
A moim zdaniem model ‘platny magazyn+płatny serwis dzienny’ jeszcze długo będzie się sprawdzać, przynajmniej w odniesieniu do M&M. Szczerze mowiac nie widzę sensu uruchamiania przez to wydawnictwo jakichś mikroserwisow tematycznych czy galerii reklam. Ruch z serwisem ogolnomarketingowym jest moim zdaniem słuszny z biznesowego punktu widzenia. Stosunkowo łatwo będzie wydawnictwu uzyskać na nim spory ruch i zbudować nowe źródło przychodu. A zainteresowanie branży już ma:-)
off-topic: elita-polski nie przezyla chyba nawet miesiaca i juz sie zamknela… http://elita-polski.pl/blogmessage/59
@Kate
Ad. 1
Wiedziałem, że temat Brief-u wypłynie :) W mojej ocenie jednak odbiega nieco kalibrem od dwóch podstawowych graczy, więc pozwoliłem go sobie pominąć, tym bardziej, że w necie radzi sobie podobnie jak dwaj pierwsi ;)
Ad.2
Mnie też zastanawia :) Głównie dlatego ten tekst.
Ad.3
Serwisy te traktuje takie treści raczej jako zapychacze, a ja pisałem małych serwisach, które traktują tego typu kontent bardziej kompleksowo.
Z całym szacunkiem dla “Hunów”, ale jednak cały czas media tradycyjne mają o wiele lepszy, bezpośredni dostęp do źródeł, tylko nie potrafią ich szybko przekazywać
@Krzysztof Śmiałowski
Oczywiście. Oraz pare innych jeszcze http://pressorama.pl/.
@ Konrad
Ad. 1 nie zgodze sie, na poczatku radzil sobie calkiem niezle, wprowadzil m.in. jako jeden z pierwszych relacje wideo (co MMP dodalo dopiero teraz), a ze po pewnym czasie przyszedl marazm…
Ad. 3 co rozumiesz pod pojeciem “zapychacz”? przejrzalam na szybko podlinkowany dzial z reklamami, w ciagu roku pojawilo sie tam okolo 400 filmow, z tego co widze codziennie dochodzi kilka kolejnych (PL i zagranica), szczegolowo opisanych. czym rozni sie to od twojej propozycji? mam nadzieje, ze nie chodzi ci o to, ze media run nie wymyslil do tego osobnej nazwy i nie wystawil pod inna domena? :>
Pressoramy nie znalam, ale uczciwie przyznaj, ze ma sie nijak do pozostalych serwisow, bo to zwykly agregator tresci, strona startowa itd
@Kate
Brief nie jest poważnym graczem, ani w druku, ani w necie. Wystarczy zerknąć na wyniki czytelnictwa i statystyki.
Schowane te spoty gdzieś. Bez odpowiedniej nawigacji… bleh ;)
Pressorama to agregator. Chodziło mi o listę serwisów, które jeszcze pominąłem, a są tam ślicznie wylistowane :)
co innego jest tworzyć treści w prasówce, co innego w internecie… generalnie trzymamy kciuki za nowy serwis M&M, idąc za słowami Kaye`a istnieją dwa sposoby zrobienia kariery: albo się coś robi, albo udaje pracę, polecamy pierwszą metodę, bo tu mniejsza konkurencja… poza tym co innego to podbijanie wyników oglądalności nierelatywnymi do założeń rynku kampaniami, co innego jeszcze rzetelna praca na podtrzymanie renomy i sukcesywny progres… układ monopoidalny jest chory, to jest dla wszystkich jasne, dlatego też cieszymy się, że rynek dywersyfikuje się pomiędzy więcej niż dwóch graczy (patrz chociażby ostatnie dokonania media2…) to daje zdrowego kopa… i absolutnie abstrahując od drogi pozyskania wyników w PBI… business is business…. liczy się wynik….
pozdrawiamy serdecznie wszystkich starych i nowych graczy
zespół Mediarun.pl
pressorama.pl – też tego nie znałem i nie przypominam sobie, aby ktoś pytał nas o zgodę na publikacje pełnych treści z interaktywnie.com na tym serwisie. To jest od Pressa ?
Co do Mediamikser.pl – mam wrażenie, że serwis powstał po to, aby był. Tak na przyszłość. M&MP nie może przecież kanibalizować swojego świetnie prosperującego papieru oraz dziennego newsletera.
@Krzysztof Adamus
No to na pewno nie powstało w Press-ie
Mediamikser.pl ma cos, czego Mediarun i WM nie maja – swietnych dziennikarzy, ktorze naprawde potrafia sprzeda temat ubierajac go w slowo, a nie wklejajac jedynie notke PR. Poczytajcie troszke. Widac roznice.
Mediamikser.pl nie wkleja notek prasowych
no to ciekawe …
dzisiejszy trzy wybrane newsy, kopiuj wklei z komunikatów …
1.
Rafał Olbrychski został wybrany przez jury konkursowe do finałowej dziesiątki koncertu Trendy na Sopot Top Trendy Festiwal 2009. Zastąpił duet Ada Fijał & Louie Austen, który wycofał się z konkursu, gdyż okazało się, że Louie Austen mieszkający na stałe w Austrii nie może przyjechać do Polski w czasie festiwalu.
Do tegorocznego konkursu Trendy nadesłano rekordową liczbę 358 zgłoszeń. Wyboru finałowej dziesiątki dokonało jury w składzie: Piotr Baron (PR III), Bogusław Potoniec (Radio Eska), Darek Maciborek (RMF FM), Tomasz Miara (Radio Zet), Marek Niedźwiecki (Radio Złote Przeboje), Paweł Sztompke (PR I), Michael Moritz (Radio PiN), Jacek Kaczyński (dyrektor Polsat Play), Marcin Perzyna (dyrektor Sopot Top Ttrendy Festiwal) oraz Nina Terentiew (członek zarządu i dyrektor programowy Telewizji Polsat).
Finałowa dziesiątka koncertu to: Kumka Olik, Mrozu, Michał Rudaś, The Few, Przemek Puk, The Positive, Mika Urbaniak,
Paulla, Ewa Farna, Rafał Olbrychski.
==
2.
FreecoNet i Interia uruchamiają serwis Halo Interia
Beata Goczał | 01 czerwca 2009, 11:58
W wyniku współpracy FreecoNet i Interii wystartował serwis umożliwiający korzystanie z telefonii VoIP.
* Drukuj
* Poleć znajomemu
Poleć znajomemu
FreecoNet SA, dostawca usługi telefonii internetowej dla domu i firm, podjął współpracę z portalem Interia.pl. Jej wynikiem jest powstanie nowego serwisu Halo Interia (www.halo.interia.pl), który umożliwia korzystanie z telefonii VoIP oraz bogatego pakietu usług dodanych.
Nawiązanie współpracy zaowocowało połączeniem operatora Halo Interia z platformą FreecoNet. W wyniku tej integracji usługa telefonii portalu Interia.pl korzysta z nowatorskich rozwiązań dostarczanych przez FreecoNet. Zapewnia to dotychczasowym oraz nowym użytkownikom Halo Interia dostęp do wielu innowacyjnych rozwiązań ze szczególnym uwzględnieniem usług dodanych. Na potrzeby zmienionego serwisu została również uruchomiona nowa strona – http://www.halo.interia.pl – zawierająca szczegółowe informacje na temat dostępnej oferty.
- Staramy się stale udoskonalać i rozbudowywać wachlarz produktów oferowanych naszym użytkownikom. Dotychczasową ofertę Halo Interia chcieliśmy zmodyfikować oraz uczynić atrakcyjną także dla klienta biznesowego. Dzięki współpracy z FreecoNet i atrakcyjnym usługom dodanym mamy nadzieję osiągnąć zakładany cel – mówi Sylwia Pachota-Rura, dyrektor pionu sprzedaży technologii i systemów w Interia.pl.
==
3.
Interia wprowadza promocje do oferty handlowej
Beata Goczał | 01 czerwca 2009, 11:45
Każdy klient, duży i mały, znajdzie coś dla siebie w okresie letnim w Interii.
Dział handlowy portalu Interia.pl przygotował specjalne wakacyjne promocje dla swoich klientów. W lipcu i sierpniu będą oni mogli skorzystać aż z trzech propozycji wprowadzonych na ten czas do cennika.
Wakacyjna promocja „Lato bez dopłat” to wycena dowolnej, wybranej przez klienta kampanii bez uwzględniania zwyżek, czyli dopłat za usługi dodatkowe, np. geotargetowania czy cappingu. „Lato bez dopłat” to oferta dla klientów zainteresowanych formą VideoAd, która na promocyjnych warunkach będzie aż o jedną trzecią tańsza. Promocja obejmuje wszystkie rodzaje kampanii z wyjątkiem mailingowych.
„Nowa poczta – nowe możliwości” to promocja związana z planowanym wkrótce wdrożeniem nowej wersji poczty w Interii, a tym samym – pojawieniem się zupełnie nowych produktów w jej ofercie reklamowej. Obok mailingów Flash i Video będzie to wielkoformatowy nośnik o nazwie Gigabox na stronie głównej serwisu Poczta.
„Wakacyjne świadczenia” to z kolei oferta dla klientów planujących duże kampanie. W lipcu i sierpniu do wszystkich większych zleceń dodawane będą bowiem dodatkowe świadczenia reklamowe.
- Nadrzędną ideą towarzyszącą nam podczas tworzenia oferty promocji wakacyjnych było wyjście naprzeciw potrzebom coraz bardziej wymagających klientów. Stworzyliśmy aż trzy oferty promocji, tak aby możliwie szeroko zaspokoić ich oczekiwania. W związku z tym w naszej propozycji znalazły się zarówno atrakcyjne pakiety tradycyjnych reklam, jak i nowe na naszym ryku produkty: mailing Flash i Video oraz reklama Gigabox – mówi Robert Biegaj, dyrektor handlowy portalu Interia.pl.
===
relewalycjna praca dziennikarska ;)