23

Tak będzie wyglądać Gadu-Gadu przyszłości. I nie mogę się go doczekać

Zastanawialiście się kiedyś nad przyszłością komunikatorów? Na dobrą sprawę króluje teraz Messenger, ale to cały czas komunikowanie się za pomocą tekstu pisanego. Są rozmowy głosowe, są rozmowy wideo praktycznie w każdej tego typu aplikacji. Ale nie to będzie przyszłością rozmów w sieci.

Nie wiem czy słyszeliście o powstałym w Seattle startupie Pluto VR. Ja nie, aż do teraz – to firma założona między innymi przez jednego z założycieli tworzącej gry mobilne firmy PopCap Games – Johna Vechey’a. Pluto VR uzyskał właśnie 13,9 miliona dolarów dofinansowania. Firma zajmuje się tworzeniem systemu komunikacji z wykorzystaniem wirtualnej rzeczywistości.

Traktujemy to jako jeden ze sposobów, w jaki ludzie komunikują się ze sobą na całym świecie, komunikują się z rozrywką, z pracą. To będzie ogromna zmiana – taka, jak kiedyś komputer osobisty lub telefon komórkowy.

– powiedział w lutym Anarghya Vardana z Maveron – firmy, która wsparła Pluto VR.

Pluto VR chce stworzyć aplikację, która pozwoli komunikować się osobą z hełmami wirtualnej rzeczywistości na głowie. To coś pokroju Skype lub Messengera – samodzielny program przeznaczony do wirtualnej rzeczywistości. Twórcy traktują ją jako sposób na przełamanie barier odległości. Niby mamy rozmowy głosowe i rozmowy wideo, ale rozmówcy cały czas są od siebie oddaleni, Pluto VR chce tę odległość zmniejszyć, stawiając rozmówców obok siebie.

Szczegółów dotyczących działania aplikacji nie ma jeszcze zbyt wielu. Wiemy, że na chwilę obecną (wersja alfa) pozwala stworzyć awatar z twarzą i ruchami dłoni, które są śledzone przez kontrolery headsetów VR. Póki co firma nie planuje szybkiej ekspansji aplikacji, chce się raczej skupić na testach wersji alfa w zamkniętej grupie użytkowników. Ale wiadomo, później będzie uderzać do klientów. Pewnie po części czeka na większą popularyzację zestawów VR, bo jak sami wiecie, nie ma ich w domach zbyt wiele osób.

Gadu-Gadu przyszłości

Wspomniałem o Gadu-Gadu nie bez powodu. W naszym kraju to właśnie GG było synonimem rozmów przez sieć. Swego czasu zastępowało SMS-y, wydawało się najnowocześniejszą formą kontaktu. Kto z Was nie miał wirtualnego znajomego, z którym utrzymywał kontakt tylko przez sieć? Ba, przecież prawie wszyscy pamiętaliśmy nasze numery GG tak, jak i numery zwykłych telefonów komórkowych. Dziś role GG przejął Messenger, jest wygodniejszy, pozwala na więcej, mamy go w smartfonach. W sumie już nikt nie zastanawia się nad tym jaki czat wybrać, bo „Messenger mają wszyscy” – jak kulawa by ta aplikacja nie była, to jej największy atut.

I niezależnie od tego jak dobre będzie Pluto VR, ciężko mu będzie stać się tak popularnym z kilku powodów. Po pierwsze – zanim hełmy/gogle VR będą tak popularne jak smartfony, minie wiele lat. Po drugie to tylko 13,9 miliona dolarów, a gdzie pieniądze na promocję? Może któregoś dnia taki Facebook wykupi ekipę odpowiedzialną za projekt i spróbuje zaimplementować rozwiązania właśnie w Messengerze? Mam bowiem wrażenie, że to właśnie aplikacja Facebooka będzie potentatem komunikatorów jeszcze przez długie lata i to właśnie oni pierwsi wprowadzą rozmowy VR do naszego życia. W końcu po to Zuckerberg kupił Oculusa. A może pierwszy będzie Intel, tyle tylko, że firma wydaje się skupiać przede wszystkim na biznesowym odbiorcy.

Co dalej z VR?

Co jakiś czas widzę na Twitterze pytania dotyczące przyszłości VR. I się im nie dziwię. Największy boom mamy już za sobą, choć patrzę na temat przede wszystkim z punktu widzenia gracza. Najpierw o VR mówiło się w kontekście Oculus Rift i HTC Vive, ostatnio natomiast na jesieni przy premierze najbardziej kompletnego moim zdaniem zestawu VR dla graczy – PlayStation VR. Sam cały czas używam hełmu Sony, ale cały czas traktuję go jako dodatek do konsoli, a nie główny sposób konsumpcji cyfrowych treści. Na poziom VR znany z filmów science-fiction będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, patrzyłbym jednak na tę technologię również pod kątem rozmów na odległość. Nie ukrywam, że bardzo chciałbym spotkać się w wirtualnym świecie ze znajomymi z drugiego końca Europy czy globu i sprawdzić, czy faktycznie jest to doświadczenie bliższe niż zwykła rozmowa wideo.

Cały czas powtarzam, że jeśli nie będzie inwestycji w technologię, ta nie będzie się rozwijać. A brak rozwoju oznacza cofanie się. Więc nawet jeśli VR cały czas raczkuje, warto mu kibicować, by za te kilkanaście lat stał się dla nas czymś naturalnym. Oczywiście w trochę innej niż dziś formie. I myślę, że tak właśnie będzie wyglądać Gadu Gagu przyszłości – rozmowy w wirtualnej rzeczywistości. Nawet się rymuje, więc coś musi być na rzeczy.

źródło

  • second life ale w hełmie. bedzie uzywane do tego samego co SL.

    • Morski Morświn

      W SL robiło się tak obrzydliwe rzeczy, źe w normalnym życiu nazwano by nas zboczonymi dewiantami.

  • Niemirovsky

    Gadu-Gadu? Ale ten komunikator od lat nazywa się już po prostu GG.

    • GG już RIP , po co reanimować trupa :)

    • Przemysław

      Jak chodzisz do gimnazjum to może i trup. Dorośli ludzie używają bardzo aktywnie GG bo spełnia swoje zadanie idealnie.

    • Wezmyr

      GG nie używam od co najmniej 5 lat. Messengera nie używałem nigdy, nie mam tez FB. Wyobraź sobie, że jestem dorosły od ponad 20 lat. Ba, wśród moich znajomych nie ma nikogo, kto by GG używał regularnie a jedna osoba używa sporadycznie, przez WWW do kontaktu z jakimś sklepem. I to koniec. Więc Twoje twierdzenie nie ma oparcia w rzeczywistości którą znam i jakkolwiek może być prawdziwe, to zaledwie częściowo także w Twojej.

    • Przemysław

      Aktualnie mam ponad 20 osób aktywnych na gg. Tez od ponad 20 lat jestem dorosły. Widać rozni ludzie maja różne potrzeby. Kwestia osobna jest przyzwyczajenie.

    • TadzikMen

      może mam mniej lat od Ciebie, ale komunikuję się codziennie z kilkoma osobami właśnie na tym portalu :) Bo jest wygodnie po prostu :)

    • Dingdong

      „Jak chodzisz do gimnazjum to może i trup. Dorośli ludzie używają bardzo aktywnie GG bo spełnia swoje zadanie idealnie.”

      haha :D

    • Cyr4x

      Nie znam nikogo z dorosłych ludzi, kto jeszcze by tego używał. Ja nawet nie pamiętam swojego numeru. Nie wiem jakie zadanie GG może spełniać. Nigdy nie było specjalnie bezpieczne, a z czasem stawało się coraz bardziej siermiężną kobyłą (oficjalna aplikacja, choć oczywiście były alternatywy). Myślę, że teraz Facebook Messenger, czy od biedy Hangouts/iMessages, całkowicie przejęłý rolę GG.

  • zakius

    komunikatory tekstowe mają bardzo ważną zaletę: salon nieinwazyjne dla otoczenia (chociaż wszystkie k… i ch… latające przy walce z messengerem na pewno trochę inwazyjne są)

    • Komunikatory tekstowe to trupy i tylko jakiś margines małolatów z tego jeszcze korzysta aby sobie poklikać bzdury jak nie mają pakietu sms :)

    • zakius

      oczywiście, a później idziesz do pracy i musisz coś dogadać nie przeszkadzając współlokatorom lub współpracownikom i się okazuje, że komunikacja tekstowa z archiwum i pomijalnym czasem doręczenia to jedyna rozsądna opcja

    • Jak ktoś ma coś do dogadania i zweryfikowania to dzwoni , wysyła sms lub pisze mail a nie jakiś GG shit używa dla 10 latków z czasów gdy pakiety usług gsm były drogie

    • zakius

      nie musisz tego wiedzieć, ale slack i hipchat to jedne z najważniejszych narzędzi do komunikacji w zespołach

    • lol

      LOGIKA – korzystac z komunikatora TEXTOWEGO gdy nie maja pakietu sms TEXTOWEGO

  • Stachu

    Nikt nie będzie siedział z kaskiem na dyńce, żeby z kimś pogadać. Za trzynaście baniek nieźle się chłopaki zabawią ale tu mi wyrośnie jak oni wierzą w sens tej roboty.

    • Morski Morświn

      Widziałem już takich z kaskiem na dyńce co czekali może ktoś zadzwoni.

    • neutrico

      Branża XXX czeka z utęsknieniem na takie technologie ;) a hajsu będzie z tego duuuuużo.

    • MoiraAtropos

      O tym samym pomyślałam :D nawiązanie do GG tym bardziej słuszne, bo obecnie zrobił się z tego sex-komunikator. Nie chce myśleć co by się tam działo jakby użytkownikom im dac kaski VR

  • Meretycz

    To nie przejdzie, za dużo zachodu. Owszem, jak chce się odbyć długą rozmowę z kimś kogo rzadko widujemy to jeszcze, ale już widzę jak ktoś się bawi we wkładanie hełmu aby oświadczyć, że się spóźni.

  • Bartłomiej

    Nie po to wszyscy wybrali rozmowy tekstowe zamiast wideorozmow, zeby wybierac teraz cos jeszce bardziej zajmujacego :p

  • GG już dawno RIP i nikt tego w PL od dawna nie używa z wyjątkiem małolatów
    ps.
    Druga kwestia po co mi komunikator syf Trojan jak mam rozmowy-sms no-limit i co najmniej 10GB na internet
    Jeszcze czasem z kimś za granicy lub gdy mieszka na drugim końcu Polski to używam do video rozmów online komunikatora Skype i to w zupełności wystarcza mi i innych których znam