52

Płatny wjazd do centrum miast z wyjątkiem aut elektrycznych i na gaz

Polski rząd przyjął pod koniec ubiegłego roku projekt ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, która ma na celu rozwój w Polsce rynku pojazdów elektrycznych.

Założenia ustawy skupiają się na rozbudowie sieci ładowania czy tankowania pojazdów paliwami alternatywnymi.

Planuje się, że do końca 2020 r. sieć bazową stworzy 6 tys. punktów ładowania energią elektryczną o normalnej mocy i 400 punktów ładowania energią elektryczną o dużej mocy oraz 70 punktów tankowania CNG rozmieszczonych w 32 aglomeracjach miejskich i na obszarach gęsto zaludnionych.

Ułatwić ma to klasyfikacja usług ładowania pojazdów elektrycznych, która ma stanowić nowy rodzaj działalności gospodarczej, ale wyjętej spod zasad objętych sprzedażą energii elektrycznej, dzięki temu nie będzie wymagała zdobycia koncesji.

Jednak najciekawsze rozwiązania kryją się w dalszych ustaleniach zawartych w ustawie, a mianowicie wprowadzenie możliwości ustalania przez gminy opłat za wjazd do centrum miast pojazdów samochodowych z wyłączeniem elektrycznych i na gaz.

Opłata za wjazd do strefy czystego transportu (bez względu na czas jaki pojazd będzie w niej przebywał) nie będzie mogła przekroczyć 30 zł dziennie. Rada gminy będzie mogła też zwolnić z przyjętych ograniczeń dotyczących wjazdu do strefy czystego transportu. Każda osoba, która nie będzie przestrzegać ograniczeń w dostępie do strefy czystego transportu, może zostać ukarana grzywną do 500 zł. Strefy czystego transportu będą obowiązywały całą dobę.

Jakie miasta wprowadzą te opłaty? Na razie tylko Poznań i Toruń, ale jak czytamy dzisiaj na TVN zastanawiają się już władze Gdańska, Olsztyna, Warszawy i Opola.

Co ciekawe w przyjętym projekcie ustawy znalazły się też zapisy regulujące wykorzystanie dróg do testów pojazdów autonomicznych. To cieszy, że jakby odległy u nas temat znajdzie już swoje podstawy w obowiązujących przepisach i ustawach.

Źródło: KPRM.

Photo: Sonar/Depositphotos.

  • Anna Nowak

    Toruń.
    Komunikacja miejska po 22 (w zależności od linii) nie istnieje. Znaczy są nocne, ale dawka homeopatyczna.
    Czym więc wrócić z knajpy wieczorem (nie trzeba przecież pić), pieszo czy taksówką droższą niż w takim Wrocławiu?

    Gratuluje rządzącym!

    Skoro tak bardzo dbają o nasze zdrowie to niech zajmą się paleniem śmieciami w piecach. Ale po co :)

    • W Toruniu ma być płatny wjazd tylko do zabytkowych części miasta

    • Anna Nowak

      Czyli na niedawno wybudowany spory, płatny parking pewnie też.

      Obecnie głównie na starówce się staje gdy chce iść się do miasta, bo nie ma zbytnio gdzie.

      Kompletnie nie widzę w tym logiki. Ostatnio jest krytyka galerii handlowych, bo ulice handlowe są takie fajne. Ulice handlowe są zwykle w zabytkowym centrum i jakoś tam trzeba dojechać. I wrócić z zakupami. Zróbmy więc opłatę za wjazd, a co!

      Śmiem także twierdzić, że jeśli chodzi o zanieczyszczenie powietrza to Toruń ma większe problemy niz auta na starówce… i ma to gdzieś.

    • mat

      Ja mam podejrzenia, że tzw. ruchy miejskie, ekologiczne, przeciwnicy samochodów – są sponsorowani przez właścicieli centrów handlowych oferujących jak na zamówienie dogodne parkingi. ;)

    • Zbigniew

      Torun moze tak zrobic, bo zabytkowa czesc miasta nie jest przelotowa – juz w tej chwili jest ograniczony wjazd dla aut i stworzono strefe zamieszkania.

    • luk_morphos

      Uberem:)

    • Anna Nowak

      Bardzo chętnie ;). Tylko gdzie ten Uber?

    • Anna Nowak

      Tak jeszcze dodam. Akurat Toruń trochę znam, wychowałam się w tym mieście.

      Toruńska starówka jest miejscem dość popularnym. Znajdziemy tam mnóstwo restauracji, hoteli, kawiarni, knajp, prywatnych lekarzy, jest to także miejsce spotkań mieszkańców. Są też sklepy o co przecież walczą aktywiści (więcej ulic handlowych!).

      Problem jest z dojazdem i parkingiem. Zbyt wielu miejsc parkingowych na samej starówce nie ma, w okolicy też kiepsko. Jest nowy, płatny parking ale to chyba wszystko.

      Trzeba więc jakoś dojechać. Komunikacja miejska? Jeśli ktoś jest fanem starych Jelczy, udawania sardynki w puszcze bądź ogrzewania w autobusie latem (bo po co kupować pojazdy z klimą) to zapraszam. Już widzę, jak turyści kierujący się do hoteli będą grzecznie poruszać się komunikacją miejską a potem biegać z walizkami po bruku.

      Wielokrotnie mówione było, że smog wbrew pozorom nie jest spowodowany głównie przez auta, lecz przez niską emisję. Co robi z tym Toruń? Nic. Jest sobie duże osiedle, na które wejście zimą jest… ryzykowne. Wygląda niemal jak Silent Hill. Straż miejska? Przyjmiemy zgłoszenie ale proszę podać swoje dane osobowe (tak, przyznam się, że to ja podkablowałam sąsiada). Miasto? Montują czujniki zanieczyszczeń… tylko nie tam, gdzie trzeba ;).

  • Mnie to zawsze ciekawiło jak to będzie z tymi ludźmi co muszą przejechać ze 2 miasta aby do pracy się dostać, jak te opłaty będą pobierane, a najbardziej mnie ciekawi: kiedy samochody elektryczne (z ogniwami) będą produkowane w na tyle ekologiczny sposób by zbliżyć się do kosztu energetycznego produkcji zwykłego samochodu.

    Ile z tego podatku wpadnie do kasy państwowej ? Bo chyba to jedyny powód wprowadzania nowego podatku ?

    • Wszystko trafia do kasy gmin

    • wombat

      a słyszałeś o obwodnicach w miastach

    • a słyszałeś że czas przejazdu obwodnicą czasem jest dłuższy niż przez centrum ? U mnie np ostatnio zmienili cykl świateł i rano korek na dojeździe do obwodnicy był na 2km, ludzie woleli bocznymi drogami dojechać do miasta i szybciej się przez nie przebić niż przez obwodnicę.

    • wombat

      Nadal nie trzeba jechać przez płatne centrum

    • Bo ci tę możliwość radośnie ‚zabiorą’, bo lepiej byś stał w korku i kopcił w miejscu ; )

    • No tak można jechać 15-20 min dłużej i truć mieszczan większą ilością spalin ; )

    • Aleksiej

      To jest problem tych co dojezdzaja – juz w tej chwili wiele osob dojezdza spoza miasta (bo taniej mozna kupic dom/dzialke) i 50% aut w moim miesice to auta spoza tego miasta. Ja jako podatnik miasta utrzymuje drogi po ktorych jezdza Ci co w nim nie mieszkaja.

      Ja do tego bym zroznicowal jeszcze – Ci co zamieszkuja maja taniej niz Ci co dojezdzaja.

    • To tak nie jest do końca, to już nie te czasy że się w jednej pracy robiło do końca życia, teraz częściej się pracę zmienia. Czy przy każdej zmianie pracy należało by zmieniać miejsce zamieszkania ? Nie – po to mamy narzędzia transportu aby się sprawnie przemieszczać i nie powinniśmy przepisami być wracani do czasów Barei, gdzie chłop w domu na kolację jadł śniadanie, bo dojazd do zakładu zajmował mu cały wolny czas.

      Ci co mieszkają to powinni mieć możliwość dojazdu do swojego miejsca zamieszkania bez uiszczania opłat.

    • Adam Kaźmierski

      Ci co dojeżdżają, to najczęściej pracują w tym mieście i także płacą podatki na rzecz tego miasta. I jeszcze mają dodatkowo płacić za wjazd, gdzie mieści się np. firma w której pracują… Ciekawe rozumowanie…

    • Anna Nowak

      Może niech miasto i okoliczne gminy stworzą wygodny transport zbiorowy?

    • cgz

      Przecież jest. Kiedy ostatni raz jechałeś komunikacją zbiorową? W jaki mieście?

  • mat

    Bardzo mi się to podoba. Przegoni to motłoch z centrów miast, dzięki czemu odpowiednio majętni będa mieli więcej miejsca. Wszystko wróci do normy – jak 100 lat temu. Biedota musi już przygotować silne łokcie, bo w autobusach/metrze zrobi się ciaśniej. ;)

    • Spoko – zaraz pojawią się bomberzy i przetrzebią autobusowo-tramwajowy motłoch.

  • Alot

    Czyli jeśli chcę zaprosić znajomych/rodzinę z innego miasta, to powinienem wystąpić o zwolnienie z opłaty czy zapłacić za ich pobyt?

    • cgz

      A teraz fundujesz im paliwo i koszt eksploatacji samochodu?

  • To wracamy do Średniowiecza – rogatki rządzą!

    Jak ktoś nie wie jakie były tego koszty gospodarcze to niech sobie poczyta.

  • Pluto

    I podoba mi się to i nie podoba.
    Z jednej strony z tym syfem trzeba walczyć, irytują mnie stare złomy, którym z rury leci jak z Batorego a właściciel ma to gdzieś bo jego, wolno mu i nic go więcej nie obchodzi. Podoba mi się też to, że wiele osób może w końcu przesiądzie swój tyłek do komunikacji miejskiej i ulice nie będą tak zakorkowane.
    Z drugiej strony to pewnego rodzaju terroryzm, jak zwykle stracą najwięcej najbiedniejsi a bogatsi albo zapłacą za kopcenie albo kupią elektryka, który obecnie jest jeszcze dużo droższy od spalinowego. Znowu biednemu piach w oczy a bogaty sobie poradzi.

    • Elmot

      Bogaty nie bawi się w wycinanie DPF tudzież katalizatora. Zamiast wrzucać wszystkie gabloty do jednego worka powinni wziąć się energiczniej za kontrole spalin. Co do samego pomysłu stref, to niech zrobią to jak np w Berlinie (jeśli masz pojazd nie starszy niż xx lat (dla benzyny i diesla są inne przedziały) kupujesz obowiązkową zieloną plakietkę i juz możesz cisnąć do woli)

  • Robert

    Czyli jak zwykle, zawsze kij, a nie marchewka. Zaczynają od karania ludzi, zamiast ułatwiać.

  • luk_morphos

    Takie działania powinny być wprowadzane stanowczo ale też i stopniowo. Bo na razie mamy tak, że nawet największy kopciuch lub nowszy model ale z wyciętym filtrem cząstek stałych jeżdżą sobie radośnie i bez problemu przechodzą przeglądy okresowe, bo tam tego nie sprawdzają (ważne, że hamuje, światła i migacze działają, zawieszenie i blacha się trzyma… ok stówka się należy). Dlatego może najpierw niech zmobilizują naród do zmiany podejścia, np wspomniane wycinanie DPF teraz jest powodem do dumy i sprytu, a przecież powinno być odwrotnie. Kopci się z wydechu? A co mi tam, niech martwią się ci co jadą za mną albo piesi obok. Przecież przegląd mam. Ehhh

    • Zaczolbym jednak od edukacji społeczeństwa odnośnie czystego ogrzewania domów a nie pirdolil o samochodach w centrum. Bowiem będzie to służyć w zasadzie jednej sprawie jak zwykle dojeniu obywateli z kasy… A zima jak smierdzialo tak smierdziec będzie naiwniaki.

  • Pytanie do ekonomistów. Aktualnie samochody elektryczne są po prostu horrendalnie drogie. Czy coś stoi na przeszkodzie obniżeniu VAT-u na nie, powiedzmy do 5%? Na razie elektryki stanowią prawie niezauważalną część rynku, więc budżet nie straciłby wiele, a kiedy zaczęłoby ich przybywać, to by się przywróciło normalną stawkę.

    • PIT

      Prawo UE . Nie można obniżyć VATu poniżej 15%.

    • Nikola Watras

      Bzdurę waść prawisz, są towary z vatem nawet 8% w Polsce.
      Można do tej kategorii dopisać właśnie elektryczne auta i nie będzie to niezgodne z prawem EU.

    • PIT

      Na jakiej podstawie można dopisać auta elektryczne tak żeby można było stosować do nich stawkę obniżoną ?

      W przypadku pieluch,e-booków i materiałów budowlanych się nie udało ponieważ komisja europejska uznała to jako naruszenia zasad równej konkurencji.

    • Konkretnie na samochody jest minimum 15%? Bo przecież jest wiele towarów z ulgowym VAT-em poniżej 15%.

    • PIT

      Stawka podstawowa w każdym kraju UE to minimum 15%.

      Stawka obniżona może ale nie musi być stosowana min.
      usługi gastronomiczne, usługi i wyroby medyczne (w tym pieluchy dla dorosłych), żywność (poza alkoholem) , płody rolne , usługi transportowe .

      Samochody podlegają stawce standardowej.

    • Jak się okazuje, to minimum 15% wynika z dyrektywy, a więc nie ma obowiązku do tego się stosować. Możnaby wprowadzić ulgowy lub zerowy VAT na samochody elektryczne, a kiedy Unia zaczęłaby kwiczeć z oburzenia, to by im się wytłumaczyło, że to tylko chwilowe i to dla dobra środowiska, dla drzewek, ptaszków i robaczków. Wtedy zaczęliby kwiczeć z uznania.

    • Adrian Nyszko

      Jak chcą naprawde żeby ktokolwiek kupował elektryki to powinno być zero jakichkolwiek haraczy, żadnych opłat za autostrady, parkingi i odliczenia z haraczu w prądzie

    • To też, ale myślę, że najbardziej efektywny byłby radykalnie obniżony VAT, bo po co ktoś ma kupować elektrycznego Golfa, skoro ten kosztuje 2,5 raza więcej od bazowej wersji benzynowej.

  • oko

    Mam nadzieję, że bedzie to też dotyczyć samochodów ciężarowych i autobusów. Jak wszyscy mają się przesiadać na elektryki to wszyscy.
    Aaa no i samoloty ile one spalają paliwa? A tankowce na mazut ?

  • Maciej Słojewski

    Jak to autonomiczny? A egzamin z topografii zda ? Bo to uberowcom zarzucają :)

  • Morski Morświn

    To się lemingi załamią hehe

    • PIT

      Lemingi grzecznie siedzą w Ursusie,Białołęce,Wilanowie … . Do centrum nie jeżdżą bo nie mają czasu.

    • Morski Morświn

      Tam to oni tylko śpią… do pracy cisną nowiutkimi furami z leasingu wprost do centrum :)

    • Jego Mać

      Wyczuwam zazdrość. Tylko czy suweren zdaje sobie sprawę że te leminigi pracują często po kilkanaście godzin dziennie i w pracy spędzają zdecydowaną większość lemingowego życia.

  • Marx

    pisałem o tym już dawno. Następny to krok to auta wyłącznie autonomiczne w centrach miast i na autostradach.

  • Adrian Nyszko

    Diesel nie wjedzie, ale pewnie patologia w domach w tych strefach może sobie już kopcić czym chce i jak chce

  • Wiadomo co z Krakowem, czy miasto znowu zasypia?

  • Bękart Mroku

    Takie te elektryki dobre, że trzeba ludzi kijem do nich zmuszać :D
    No ale każda forma złupienia obywatela jest dobra. Jak ma samochód to bogacz więc na pewno go stać to niech się podzieli z państwem.

  • jansava

    Zakaz wjazdu – ok. Wjazd za pieniądze – wtf? Albo dbamy o czystość powietrza albo nakładamy nowe podatki.

  • cgz

    Jeżeli ta opłata zacznie się od kilku zł, to jest świetna wiadomość – trochę osób zrezygnuje z samochodu i za niewielką opłatą dodatkową będzie można poruszać się bez korków, będzie można znaleźć miejsce do parkowania. Dziś każdego stać na samochód nie ma innej drogi zmniejszenia korków, niż aktywne zniechęcanie do jazdy samochodem. W centrach miast nie ma miejsca na więcej dróg i parkingów a budowa tuneli jest opłacalna, tylko jeżeli są to tunele metra.

    • Bękart Mroku

      Zniechęcanie powinno być marchewką a nie kijem. Więc nie dodatkowa opłata a wygodna, czysta, tania, szybka i punktualna komunikacja miejska.
      Miejsce jest tylko trzeba by przebudować trochę te centra ;-) Można by na przykład ciut zmienić prawo budowlane i dopuszczać tylko takie budynki które zapewnią dla każdego przebywającego na ich terenie miejsce parkingowe. A dla budynków nie zapewniających odpowiedniej liczby miejsc parkingowych na przykład 10 lat na dostosowanie lub duża kara za każdy miesiąc funkcjonowania w takim stanie.