4

Na plaży nie mam portfela, ale czy to od razu oznacza że chcę dokonywać płatności okularami przeciwsłonecznymi?

Płatności zbliżeniowe z każdym rokiem poczynają sobie coraz śmielej. Trend na ten rok? Płatności okularami. No, pod warunkiem, że testy wypadną pomyślnie!

Coraz mniej dziwi nas to, kiedy ktoś zamiast wyjmowania z portfela plastikowej karty korzysta z telefonu, breloczka, albo zestawu innych akcesoriów. Pomysłów na to czym płacić by było wygodnie jest coraz więcej. A Visa już wkrótce chciałaby zachęcić nas do płatności… okularami przeciwsłonecznymi. I jeżeli by się nad tym dłużej zastanowić, to naprawdę ma sens — przynajmniej czasami.

Plażowanie rządzi się własnymi prawami. Zamiast t-shirtów, stroje kąpielowe. Plecaki? A gdzie tam, co najwyżej rzucone są gdzieś w okolicach naszego leżaka. Telefony coraz częściej zostają w hotelu, bo w jasnym słońcu tak czy siak nie będzie z nich za dużego pożytku, a późniejsze czyszczenie ich z piasku nie należy do najprzyjemniejszych. Portfele, czy nawet karty, są po prostu duże i nieporęczne w tej sytuacji. Ale wielu z nas nie wychodzi na plażę bez okularów przeciwsłonecznych. Dlaczego by zatem nie skorzystać z technologii i nie umożliwić płatności właśnie za ich pośrednictwem?

Visa we współpracy z firmą Local Supply wspólnie opracowali produkt, który ma okazać się idealnym na taką okazję. W Australii trwa właśnie konkurs surferski Quicksilver Pro i Roxy Pro, uczestnicy którego mają okazję testować takie produkty w praktyce. Visa traktuje to jako świetną okazję by wybadać rynek — czy ludzie w ogóle będą z takiego pomysłu zadowoleni i czy będą z niego chętnie korzystać? Po tym sprawdzianie będą chcieli (lub nie) podjąć kolejne kroki.

Visa od lat wciela w życie politykę wygodnych płatności zbliżeniowych, których możemy dokonać gdziekolwiek jesteśmy. Stąd próba zaimplementowania ich w kolejnych przedmiotach, aby życie stało się prostsze. Pytanie tylko, czy aby na pewno montowanie NFC we wszystkim co nas otacza jest potrzebne?

Ani trochę nie ujmuję wygody płatnościom za pośrednictwem okularów przeciwsłonecznych. Myślę jednak, że jest to gadżet, z którego większość z nas nie korzystałaby na co dzień. I szczerze mówiąc, to sam chętniej zobaczyłbym więcej uniwersalnych, zminiaturyzowanych, rozwiązań, które pozwoliłyby nam zamontować gdzie tylko byśmy zechcieli. Bo o ile okulary przeciwsłoneczne to dla wielu ludzi coś, co noszą okazyjnie — to z korekcyjnymi sprawy mają się zupełnie inaczej. Jest to jednak o tyle problematyczne, że musiałoby być na tyle niewielkie, aby nie przeszkadzać w użytkowaniu akcesoriów, a przy tym bezproblemowo działało. Czekam, a póki co zostaję przy… plastiku.

Źródło: CNBC

  • Petruszek

    Wszystko to lipa. Jedyne sensowne rozwiązanie i wygodne to wszczepiony chip pod skórę. Na przykład w opuszku palca wskazującego.

  • Przemix

    To moze fascynowac tylko w krajach gdzie nie ma płatności zblizeniowych. W Polsce to nie rusza. Tym bardziej że tu nie ma słońca.

  • Maciek Bugaj

    Korekcyjne okulary są bardziej nie logiczne, niż przeciwsłoneczne. Pomysł że trzeba ściągnąć okulary, by zapłacić raczej nie przekona osób z wadą wzroku. Ściąganie okularów przy wadzie wzroku jest po prostu niewygodne.