80

PKP uczy że drożej niekoniecznie znaczy lepiej

Kilka tygodni temu miałem okazję wybrać się pociągiem z Warszawy do Wrocławia. Pech chciał, że w dwie strony jechałem dwoma różnymi pociągami. Jakież było moje zdziwienie, kiedy ten tańszy okazał się... dużo lepszą opcją.

Nie za często w ostatnich latach wsiadam do lokalnych pociągów. Ich ceny niespecjalnie napawają optymizmem i tanie linie samolotowe są dla nich naprawdę mocną konkurencją. Tak się jednak złożyło, że na jeden z minionych weekendów wybierałem się do Wrocławia. I jak to ja — nie stawiałem na standardy, nie wydziwiałem w pociągach — wybrałem t, które najbardziej pasowały mi godzinowo. Tak się złożyło, że w jedną stronę jechałem zwykłym InterCity (Pesa Dart), wracałem zaś Express InterCity Premium (Pendolino). Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że pierwszy z pociągów okazał się dużo lepszym wyborem. Na tyle, że następnym razem postaram się ominąć drugą opcję szerokim łukiem.

Różnicę widać. Przepłacać nie warto

Nie będę zgrywał wielkiego znawcy pociągów — bo nie mam o nich absolutnie zielonego pojęcia. Potrafię odróżnić stare składy od nowych składów; przedziałowe od bezprzedziałowych i to byłoby na tyle. Kiedy tylko mogę, wybieram miejsca przy stoliku — lwią część podróży i tak jestem przyklejony do komputera, to dla mnie czas pracy. No i oba pociągi którymi jechałem — były bez przedziałów. Oba były nowoczesne, zadbane i schludne. Jechały co prawda inną trasą — tańszym przemierzenie dystansu między Warszawą a Wrocławiem zajęło mi cztery i pół godziny. Powrót był niecałych 50 minut krótszy, ale biorąc pod uwagę różnicę w cenie (65 zł vs. 150 zł — i mowa tutaj o drugiej klasie), jestem w stanie to przełknąć. Bo jazda była naprawdę komfortowa, a pierwszy z pociągów miał do zaoferowania coś, czego w drugim… cóż, właściwie nie uświadczyłem: internet.

Niewiarygodne, ale prawdziwe

O problemach z internetem wiadomo nie od dzisiaj. Pendolino miało rozwiązać ten problem do końca 2017 — no cóż, ma jeszcze kilka dni. I to że nie było hotspotu (w przeciwieństwie do tańszego pociągu) to pół biedy. Trudniejszym do przeskoczenia dla mnie jest jednak kwestia kłopotów z zasięgiem komórkowym, który jest tam na porządku dziennym. Jasne, Play nie słynie z najlepszych nadajników, ale sytuacja już w Warszawie Centralnej wyglądała tak jak na poniższym obrazku. Beznadziejna to mało powiedziane.

Zasięg Pendolino

I tak było przez większość drogi, z drobnymi przerwami na dwie kreski i komunikat brak sieci.

Temat powraca, a ja… raczej będę omijał Pendolino szerokim łukiem

Tak jak już wspomniałem: żaden ze mnie znawca. Może Pendolino jest fajniejszy, może solidniejszy, z perspektywy klienta który chce się sprawnie przemieścić z punktu A do punktu B — jest droższy. W tym konkretnym przypadku niewiele szybszy, a standard jest taki sam. A brak okropnej kawy w kubku 150 ml i wagonu ciszy jakoś zniosę. Ba, nawet chętnie zamienię je na kilkadziesiąt złotych w kieszeni i słuchawki. A w razie czego, po prostu przejdę kilkanaście metrów i za zaoszczędzone pieniądze kupię odrobinę lepszą i większą kawę ;-).

Grafika, Grafika 2

  • Marek

    Grammar nazi alert! Po skrótach jednostek miar nie piszemy kropki

    • Kamil

      Wiadomo. Poprawione :-)

    • puchatek2

      to jeszcze pierwsze zdanie. Chyba powinno być” Kilka tygodni TEMU miałem…”

  • YY

    Najlepsze są te nowe osobówki, bo one mają gniazdka do ładowania praktycznie pod każdym fotelem, co w ekspresach wcale nie jest takie oczywiste :)

  • tajfunek

    Pesa Dart jeździ w Express Intercity, a Pendolino w Express Intercity Premium, czyli trochę inaczej niż napisane

    • Kamil

      To prawda. Pisząc tekst sprawdziłem złe pociągi — ale kwoty się, niestety, zgadzają.

    • quiros

      Czlowieku; twoj jezyk polski jst okropny. W kazdym zdaniu pojawiaja sie jakies byki….

    • Och słodka ironio…

    • Robert M

      He he.

  • daromar

    Następnym razem sprawdź czy nie będzie taniej z biletem weekendowym max Pozwala na podróże przez cały weekend od piątku a do pendolino jest niewielka dopłata.
    Niestety problemy z zasięgiem w Pendolino są we wszystkich sieciach, chociaż w Playu największe. Był raport UKE w którym to zostało potwierdzone. Podobno coś się ruszyło i w jest porozumienie w sprawie zamontowania internetu w pendolino:
    http://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/pendolino-wkrotce-z-internetem-testy-juz-sie-odbyly-84968.html

    • Kamil

      Ale bilet weekendowy, z tego co wiem, działa od godzin wieczornych w piątek. Ja jechałem z samego rana :(

      PS.
      Świetny awatar (ranma ftw! :D)

    • daromar

      Pisałeś o weekendzie dlatego o tym wspomniałem, tak od 19 w piątek do 6 rano w poniedziałek, ew inne dni jak jest dłuższy weekend.
      Ranma to klasyka :)

    • Kamil

      No tak, ale najczęściej startuje w piątek rano ;-)

      Wiadomo, Takahashi zawsze spoko :)

  • Darth Artorius

    Miałem niedawno podobna podróż. Wrocław – Warszawa i z powrotem. Do Warszawy Pendolino, powrót tańszym Intercity. Faktycznie jeśli złapiemy tańszy bilet II klasy na InterCity to nie tracimy wiele na jakości jazdy. Poczęstunki można sobie odpuścić, na nogi więcej miejsca miałem w InterCity (kubełek w Pendolino mi przeszkadzał). Przydatna siatka na gazety i butelki z tyłu fotela (IC).
    Co do Internetu – ogólna tragedia – czyli w Pendolino brak a w IC zasadniczo prawie nie działał. Orange mój miał problemy w trasie. Czyli jeśli już to książka z czytnika i muzyka z własnych plików flac ewentualnie offline Tidal czy Spotify.

    • Kamil

      O widzisz, to ja właściwie w drodze >do< — czyli nie pendolino, cały czas korzystałem z sieci. Nie było kolorowo, ale _jakoś_ działało.

  • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

    Od biletu za 160zł wolę samolot za czasem 90zł ;)

    • Kamil

      Z samolotami na takich trasach problem jest taki, że może i kosztują niewiele, ale czasu traci się równie wiele. Jak się zsumuje dotarcie na lotnisko, bycie chociaż 30 minut przed boardingiem, a później dojazd do centrum — wychodzi na zero. I jeszcze praca utrudniona, bo takie loty to w dużej mierze start i lądowanie, podczas których komputery są zakazane.

    • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

      I tak max wyjdzie mi max 3h vs czasem 5+ pociągiem. A przy okazji widoki ładne:D

    • Włóczykij

      Samolot jest o wiele mniej wygodny, kontrole bezpieczenstwa, bagazu, kolejki, opoznioony czesto lot, a tanie linie to juz w ogole katorga.

    • EL Wu

      Tania linia przynamniej startuj zgodnie z planem, w odróżnieniu od narodowego przewoźnika, który poleci, albo i nie.

    • Kamil

      Czasami nawet lepiej jak nie. Zawsze miło jest dostać to odszkodowanie ;-)

    • Bo to akronim – Late Or Tomorrow.

    • Tanie linie to katorga w czym? Bo prócz tego iż mogłem (w cenie biletu) mieć tylko podręczny bagaż i nie dali mi żenującej przekąski to nawet bym nie zauważył, że lecę tego typu przewoźnikiem. Chyba, że te tanie linie tak się od siebie różnią, bo mam doświadczenie tylko z tą na W.

    • Włóczykij

      Zadam Ci takie niedyskretne pytanie, ale zupelnie bez podtekstow, ze za duzo nie latasz pewnie co?

    • PIT

      Za każdym razem są reklamy nastawione na 60dB.

    • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

      Po kraju latam LOT. Nigdy nie miałem opóźnienia. I dla mnie jest o wiele wygodniej niż pociągiem czy busem. Zwykle mam ze sobą tylko podręczny więc nie ma problemu z bagażem ;)

    • Włóczykij

      Ja mialem duzo opoznien, ale latam 1-2 w miesiacu i opoznienia sie zdarzaja czy zgubienie bagazu przy lotach z przesiadka (rozne linie, tanimi to kilka razy tylko lecialem).

      Jak mam do wyboru leciec godzine gdn-waw to wybieram pkp gdzie choc jade 3,5h to wliczajac wszystko wychodzi podobnie czasowo, a o wiele wygodniej i od razu w centrum wysiadam.

  • Nazir

    Z tymi pociągami w Polsce to nadal szopka i drogo

    • Najlepsze połączenie to jest i tak Zielona Góra – Łódź i spowrotem. Lepiej już chyba rowerem….

    • Nazir

      Często jadę tą trasą Wwa -Zielona Góra i dalej autem do granicy to mnie krew zalewa jak kroją 70 zł. za ten syf w TLK bo ICC jeszcze drożej

    • Kiedyś jak jeszcze mieszkałem w Zielonej Górze to jeździłem trasą Zielona Góra – Łódź albo Zielona Góra – Warszawa. Szczerze, do Warszawy jest jeszcze w porządku, da się przeżyć ale żeby do Łodzi jechać przez Poznań i Warszawę? Ten pociąg robi prawie półkole na mapie Polski :D

    • Nazir

      Kilka dni temu żona sprawdzała połączenie aby jej rodzice przyjechali do Polski na święta do mnie w Wwa i nowy zimowy rozkład TLK z Zielona Góra do Wwa to jeszcze większa masakra niż była a jazda trwa powyżej 5 godzin
      ps.
      A PiS twierdzi że kolej zaczyna być rentowna i poprawia się ? :)
      Gdy ja realnie widzę że jest g*no i drożej bo zniesiono zniżki już po wakacjach za wykup biletu wcześniej o 7-14 dni

  • Patryk PowerUser

    Przynajmniej miałeś możliwość wyboru między dwiema dość nowymi opcjami. Ja jestem skazany na stare pociągi TLK, które czasami mają chociaż jeden wagon bezprzedziałowy. Na trasie Szczecin – Gdańsk już od paru ładnych lat obiecują chociażby Darty i nic z tego nie wynika.

    • Kamil

      No tak, akurat na tej trasie naprawdę jest w czym wybierać. A stare składy… cóż, wszyscy wiemy jak to z nimi jest. Najgorsze jednak są kwestie przedziałów, w których czy to lato, czy to zima, najczęściej jest duszno i nieprzyjemnie.

    • Patryk PowerUser

      Jest wybór między szrotami tlk, regio z 50 przesiadkami i Pendolino, które jedzie tylko przez pół trasy i do tego o nienormalnych porach.

  • Kuba Gierach

    Ktoś się troszkę pośpieszył ;)
    „Pendolino wkrótce z internetem. Testy już się odbyły”
    http://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/pendolino-wkrotce-z-internetem-testy-juz-sie-odbyly-84968.html

    • rdubisz

      Takie deklaracje powtarzają się od jakichś dwóch lat, więc tego…

  • Morski Morświn

    Trza było jechać rowerem to byś miał super zasięg i internet bo chyba głównie tego ci brakowało :)

  • zakius

    akurat pod Warszawą z zasięgiem są problemy nie tylko w puszkolino, czym bym nie jechał to druga połowa trasy to jakieś jaja
    ale jednak jak się jedzie na jeden dzień, góra 1.5 to te kilkadziesiąt minut robi różnicę, a godziny połączeń nawet większą, i po prostu się bierze co jest, a księgowa wszystko przyjmie

    • Kamil

      Pod Warszawą ≠ w samym centrum. Nawet jeżeli to zabudowany dworzec ;-)

    • zakius

      może zależy od miejca w puszce, bo mi nigdy już w mieście nie rozłączyło

  • Sonia Kurtz

    Ostatnio jechałam na trasie Gliwice-Warszawa. Zamiast pendolino stał zwykły skład Intercity, stare przedziałowe wagony, żadnych gniazdek niczego. Powiedziano nam tylko tyle, że możemy ubiegać się w ramach reklamacji o rekompensatę. Mieliśmy ponad 10 minut opóźnienia, bo pociąg nie mógł jechać tak szybko jak pendo. W dodatku w moim wagonie nie było miejsca 37 (były do 26 i od 41), musiałam przejść do ostatniego dostawionego wagonu dla wszystkich osób, które nie znalazły swojego miejsca. Także tak, „pendolino” :-)

    • Kamil

      Na pocieszenie mogę powiedzieć, że tutaj 10 minut opóźnienia to bardzo łagodna wersja ;-)

  • Marekmarecki

    Pendolino to przepłacony włoski szmelc ale jeździ po naszych torach bo ktoś kiedyś za jego wybór wziął w łapę

  • fytysyty

    Konstrukcja Pendolino doskonale izoluje wszelkie sygnały radiowe. Poza mizernym zasięgiem komórek nie złapiesz też GPSu. Z drugiej strony przynajmniej masz spokój w podróży :P

    • Kamil

      No tak, akurat w dobrym kierunku miałem spokój. Ale jadąc do Wrocławia jednak potrzebowałem sieci i ja wiem, że z jej stabilnością w drodze bywa różnie — ale tak źle, to jeszcze nigdy nie było :D

    • Adam Kaźmierski

      Dlatego, nie bez powodu jest STREFA CISZY… Ciszy całkowitej od Internetu, GSM, GPS :)

    • Jarek Siedlak

      Jak jadę pociągiem to chciałbym zająć się czymś konstruktywnym. Jak mam nie zajmować się niczym konstruktywnym to równie dobrze mogę pojechać samochodem. Jak są wagony ciszy dla lumperiady i emerytów to powinny być i wagony dla osób aktywnych ze retransmiterami

  • EL Wu

    „Kilka tygodni miałem okazję wybrać się ” – miszcz słowa. Łysy powinien pobierać kasę od ciebie, za możliwość puszczania twoich treści na AW.

  • Geekboy

    W sumie to bym się Dartem przejechał. Na podstawie numeru pociągu mogę oszacować, czy przyjedzie ten nowy, czy jakaś pogierkowska ruina?

    • Qba

      Tak, są strony na internecie ze składami

    • Lawstorant

      Ja raz jechałem dartem bo im zabrakło starych wagonów i miszę powiedzieć że jest nieźle. W przedziale sześć a nie osiem osób, fotele można trochę rozłożyć, ogrzewanie działa tak jak powinno. No da się jechać.

  • John Snow

    Z jakich materiałów jest zbudowane Pendolino? To jest istotna odpowiedź. Ten sam problem z zasięgiem telefonii GSM występuje w niektórych nowych biurowcach.

    • Daniel Stawicki

      Wlasnie gdzies czytalem ze to wina konstrukcji, ktora tlumi sygnal.

    • Qba

      Raczej wina niezamontowania WiFi i wzmacniaczy GSM

    • Jarek Siedlak

      Czyli wina konstrukcji. Taki osprzęt ciężko dodać w wypadku pociągu ot tak sobie i powinien być przewidziany w konstrukcji. Jeśli go nie ma to jak z brakiem nfc w telefonie – nie ma to znaczy, że całokształt sprzętu jest felernie zaprojektowany.

    • Qba

      Jest przewidziany tylko PKP IC go nie kupiło.

  • Marcin

    Ja lubię oba pociągi, zarówno Darta jak i Pendolino, wiem że różnią się tym, że Pendolino może jeździć szybciej, ale nie mają za bardzo gdzie, bo tory nie pozwalają. Ale trzeba przyznać, że dla zwykłego pasażera różnica miedzy nimi nie jest zbytnio odczuwalna, a różnica w cenie faktycznie tak jak piszesz była spora.

    • Kamil

      Pewnie może, ale tak jak mówię — w tym konkretnym przypadku różnica czasowa była stosunkowo niewielka z porównaniem do przepaści w cenie. A komfort jazdy był dla mnie naprawdę identyczny :)

    • Qba

      Akurat Dart jest ciasny i mało komfortowy

    • Kamil

      Nie wiem, nie czułem, by było za mało miejsca — a przy stoliku siedziały 4 osoby.

    • Qba

      Może lepiej napisz o tym, że producent Dart jest na skraju bankructwa bo realizuje dostawy z opóźnieniami, a jego pociągi intramwaje są bardzo awaryjne.

      https://www.pb.pl/zycie-pesy-wisi-na-wlosku-874117

    • Jarek Siedlak

      A co to ma do tematu? Robisz hejt na PESE nie wiadomo po co w temacie o jakości połączeń. DART jest wygodny i wystarczająco szybki. Nie wiem jak z awaryjnością bo to rzadziej dociera do klientów.
      Pendolino jest natomiast mocno problematyczne pod względem komfortu ze względu choćby na izolowanie od sygnału komórkowego i jest mocno niedostosowane do naszej infrastruktury. Nikt nie pisze „rozbił się/wypadł z torów kolejny dart”, a o pendolino powoli tak wychodzi…

    • Qba

      O komforcie decyduje poziom hałasu, a nie dodatkowe wyposażenie jak WiFi.
      Dart jest awaryjny i tandetnie wykonany.

    • Robert M

      Na CMK nie ma problemu.

  • Reaver

    To samo Krk – Wwa, mozna trafic na lepsze pociagi od Pendolino za paredziesat zlotych, ale wredne PKP specjalnie ustawia je o nieatrakcyjnych porach aby sprzedawac bilety po 150zl na pendolino. W mysl zasady – nie da sie konkurowac jakoscia zalatw klienta monopolem.

    • Kamil

      Prawda :(

  • qaz

    PESA nie jeździ w żadnym Express Intercity, tylko to jest zwykły „Intercity” (a przez to i cena o wiele niższa).

    Generalnie:
    – EIP – Express Intercity Premium – Pendolino – drogo ale fajnie;
    – EIC – Express Intercity – cena Pendolino, ale WAGONY, często… stare WAGONY – drogo, a często gorzej, niż IC poniżej, generalnie OMIJAĆ ;)
    – IC – Intercity – nowe wagony lub PESY lub FLIRTY – tanio i fajnie ;)
    – TLK – tanio i syf, ale czasem zdarza się coś nowego.

    • PIT

      EIC to stare wagony 1 klasy , zwykle jeżdżą równie szybko jak Pendolino (różnica max 10%).

    • Qba

      Nie takie stare

    • Jarek Siedlak

      Bywają nawet wygodniejsze

  • Arek P

    Hmm czyli podsumowując pendolino jechał szybciej ale był droższy a ten drugi był tańszy, jechał 50 min dłużej i miał wifi.
    Spodziewałem się tekstu bogatszego w merytoryczne argumenty.

  • Jack Neptune

    A z tego internetu w pociągu w ogóle da się korzystać? Zawsze kiedy jadę InterCity to wifi jest tak zapchane, że mogłoby go nie być w ogóle i nie odczułbym różnicy.

    • Damian Borowczyk

      Od czasu do czasu sprawdzam czy Internet w Intercity nadaje się do czegokolwiek. Efekt jest zawsze taki sam, o niebo lepiej działa mój mobilny net bezpośrednio z komórki. Jestem w Orange, wielokrotnie testowane na trasie Poznań – Bydgoszcz.

  • Robert M

    PKP – Płacić Kolosalne Pieniądze :D Na krótszych trasach taniej i szybciej wychodzi własnym samochodem :/

  • Ja we wtorek jechałem Pendolino WWA-WRO i WRO-WWA za 120,00 zł w dwie strony. Bilety kupiłem kilka dni wcześniej 😉