10

Piotr Peszko o książce Generała Polko

Autorem tekstu jest Piotr Peszko, pasjonat uczenia się, fan e-learningu poszukujacy nowych rozwiązań dla starych problemów. Autor bloga o edukacji i pomysłodawca konferencji educamp. Poradników na temat stawania się idealnym przywódcą, motywowania i sprawiania, że zespół którym zarządzamy będzie super efektywny, a rannych w boju na swoich barkach przeniesie w bezpieczne miejsce jest sporo. Większość napisana jest przez teoretyzujących praktyków (te lepsze), lub praktykujących teoretyków (te […]

Autorem tekstu jest Piotr Peszko, pasjonat uczenia się, fan e-learningu poszukujacy nowych rozwiązań dla starych problemów. Autor bloga o edukacji i pomysłodawca konferencji educamp.

Poradników na temat stawania się idealnym przywódcą, motywowania i sprawiania, że zespół którym zarządzamy będzie super efektywny, a rannych w boju na swoich barkach przeniesie w bezpieczne miejsce jest sporo. Większość napisana jest przez teoretyzujących praktyków (te lepsze), lub praktykujących teoretyków (te gorsze). Co sie jednak dzieje, gdy taką książkę pisze ktoś, kto nie zarządza zasobami, ale ma za zadanie zbudować najbardziej efektywną na świecie super-jednostkę żołnierzy wykonujących zadania specjalne?

Jest ciekawie

Miks autorski dziennikarki-socjologa i generała-komandosa, którzy przy okazji są małżeństwem wyszedł całkiem zgrabnie. „RozGROMić konkurencję – Sprawdzone w boju strategie dowodzenia, motywowania i zwyciężania”, której autorami są dr Paulina Polko i jej mąż gen. Roman Polko jest interesującą pozycją na polskim rynku wydawniczym klasy biznes.

Wojskowa perspektywa

Podobnie jak w przypadku amerykańskiego hitu zarządzania ludźmi pt. „Team Secrets of the Navy Seals” mamy tu do czynienia z książką przenoszącą reguły działania oddziału specjalnego na zasady zarządzania zespołem. Perspektywa tak samo dobra jak każda inna, ale w przypadku wojska ciekawe jest to, że:

„Nie ma na świecie (…) drugiej takiej struktury, która by sama szkoliła liderów na własne potrzeby i w dodatku robiła to tak dobrze, jak wojsko.”

Jak opisuje to gen. Polko…

„Przez ponad 26 lat służby cały czas kimś kierowałem, dowodziłem i cały czas byłem przygotowywany do objęcia wyższych stanowisk służbowych.”

Osadzenie książki w realiach odziału specjalnego powoduje, że zagłębiając się w treść czujemy się troszkę jak komandos. Jeśli jeszcze przy okazji zagramy w Modern Warfare, to sukces murowany. Chociaż może nie do końca.
Nie powinniśmy do tej książki podchodzić bezkrytycznie, bo wojsko to nie biznes, a biznes to nie wojsko i mimo zmiękczenia treści dziennikarką ręką Pani Pauliny Polko jest sporo fragmentów, które należy traktować jako specyficzny punkt odniesienia, a nie regułę postępowania.

Poradnik dla Team Leaderów

Książkę polecam szczególnie ludziom, którzy stanęli u progu konieczności zarządzania ludźmi. Myślę, że będzie przydatna młodym startupowcom, którzy muszą swoje rozentuzjazmowane pierwszymi sukcesami zespoły nakierować na generowanie przychodów i budowanie biznesu.

„Twardość polega na umiejętności powziecia decyzji i jej konsekwentym i uporczywym przeprowadzaniu, zwalczaniu przeciwności, nie uleganiu wpływom postronnym, zdolności panowania nad sobą oraz dużej wytrzymałości…”

Kolejne rozdziały dotyczą
– bycia liderem,
– tworzenia i zarządzania zespołem,
– działań w sytuacjach kryzysowych,
– świadomości ciągłej zmiany,
– potęgi determinacji i konieczności podejmowania ryzyka,
– rozwiązywania konfiktów,
– prowadzenia negocjacji,
– doceniania zwycięztw.

Podsumowanie

„RozGROMić konkurencję” należy do tych książek, po których przeczytaniu przez dość długi czas nie mogę zabrać się za napisanie recenzji. Za dużo myśli krąży wokół nich. Zarówno tych pozytywnych, jak i tych sceptycznych. Ciężko podjąć żołnierską decyzję i wysłać sporo ciekawej treści na pewną śmierć złej recenzji. Z drugiej jednak strony marketingowe wypozycjonowanie tytułu jako klucza do biznesowych oddziałów specjalnych wydaje mi się śmieszne.

Jest to przewodnik – nie podręcznik – dla początkującego kierownika zespołu i jeśli trafi w takie ręce może zdziałać sporo dobrego. Nie należy się jednak spodziewać rewolucyjnych metod i innowacyjnego podejścia. Wszystko, co znajdziecie, to przystępna, wojskowa forma przewodnika po zarządzaniu zasobami ludzkimi.

  1. sulco napisał(a):

    No ciekawe, ale to na pewno miało iść do publikacji na akurat tym blogu?

    1. Grzegorz Marczak napisał(a):

      Ale jaki masz problem? Książka była zapowiadana na Antyweb, był wywiad na Antyweb z Polko, Piotr pisze gościnie na Antyweb i jest weekend.

      Gryzie cię to tak bardzo? Bo zauważyłem, że dużo twoich komentarzy to przytyki

    2. sulco napisał(a):

      Generalnie jak jest ok to nie piszę, że ok bo byłby niepotrzebny jazgot. A jak coś mi nie gra (lub gryzie) to czasami coś napiszę. Wiem, że Piotr pisze gościnnie na Antyweb, wiem nawet że jest weekend, ale przeczytałem artykuł, jeszcze raz na wszelki wypadek zapoznałem się z opisem w stopce Antyweb czy nie poszerzyłeś oficjalnie tematyki – no i to mi nie grało. Dlatego skomentowałem. Uff.
      Przepraszam, Grzegorz ;)

    3. Grzegorz Marczak napisał(a):

      Przeprosiny przyjęte i proszę się więcej nie czepiać bo na AW będzie dokładnie wszystko to co będziemy chcieli opisać 

    4. sulco napisał(a):

      Ok. To dla mnie jasne, że w końcu to Twoja platforma – pisałem to raczej jako feedback czytelnika, że akurat mi tematy spoza „internetowego” nurtu na AW nie podchodzą (szukam ich po prostu w innych miejscach). Gdyby np. więcej czytelników zgodziło się ze mną, może byłaby to informacja o jakiejś wartości.
      Ale rozumiem, że w „tematyce tematyki” wstrzymujemy się od krytyki – więc nawet jeśli któryś z redaktorów postanowi opisać jak to świeżo zakupiony filodendron wpłynął na uspokojenie się jego kota – skomentuję najwyżej, że podobno dobrze działają też storczyki :]

  2. Fasdfsadfas napisał(a):

    albo sie to ma albo sie tego nie ma
    przymuszanie sie i czytanie poradnikow to pic na wode i krotki nogi ;) ale oczywiscie nikt w to nie chce uwierzyc i potem mamy 5mln mgr zarzadzania itp. moze dobrze bo autorzy poradnikow dla frajerow, spece, coache, roznego rodzaju wrozki i  uzdrawiacze dusz tez musza jesc a ze nic inaczej zarobic sie nie da jak tylko stwarzac pozory to zostaje ksiazka  i kursy ;)  Choc general powienien wiedziec ze autor ksiazki w polsce zarabia ile 50groszy od sztuki … lepiej juz byloby robic szkolenia psedukomandosow harcerzy za tysiaka od glowy w czasie wakacji :) bo ktory mlody czlowiek nie chcialby byc choc tydzien tym ze zdjecia u gory.

  3. Tomasz Płókarz napisał(a):

    Z cyklu „hejters gona hejt”

    Poprawnie w tytule winno być: „…o książce generała Polki”. Małą literą i z odmianą nazwiska, znaczy ;)

    1. eRajwa napisał(a):

       Mi się w oczy rzuciło „zwycięZtw” – żaden edytor takich byków nie podświetla?

  4. Łukasz Ostrowski napisał(a):

    dla mnie podział jest taki, albo umiesz od urodzenia zarządzać ludźmi, albo się tego nauczysz z czasem, albo jesteś dupa wołowa i tyle

  5. Sahar napisał(a):

    Śmieszy  mnie poza upadłego generała, poza napoleońska.
    I dziwi mnie dlaczego jego podwładni – Żołnierze GROM, którymi dowodził – odebrali mu, po przez kapitułę odznakę tejże jednostki?