Pierwszy miliard Facebooka w 2010 roku?

Facebook rośnie cały czas jeśli chodzi o liczbę nowych użytkowników, jak natomiast wyglądają przychody serwisu? Okazuje się, że są one na całkiem przyzwoitym poziomie i co najważniejsze systematycznie rosną. Według insidefacebook.com tegoroczny przychód FB może przekroczyć nawet miliard dolarów. Nie są to oczywiście oficjalne informacje – Facebook nadal jest firmą nie notowaną na giełdzie tak więc nie jest zobligowany do przekazywania informacji i raportów finansowych.



Według estymacji rok 2008 FB zakończył z przychodem na poziomie 280 – 300 milionów dolarów, rok później było znacznie lepiej, szacunkowo ok 600 do 700 milion. Na 2010 spodziewany jest więc przychód na poziomie ok miliarda dolarów!

Na czym zarabia Facebook? Performance advertising jest największym źródłem dochodów, zaraz za nim jest brand based advertising, do tego dochodzi jeszcze umowa reklamowa z Microsoft oraz sprzedaż wirtualnych produktów (która co ciekawe maleje).

To jednak moim zdaniem dopiero początek – prawdziwy rozkwit przychodów nastąpi w momencie kiedy FB uruchomi płatności internetowe (kasując oczywiście odpowiednią prowizję). Mając już na pokładzie ponad 400 milionów ludzi ma się olbrzymią bazę klientów którzy chętnie skorzystają z znanego sobie mechanizmu logowania i autoryzacji do płacenia w internecie.

Oczywiści warto pamiętać o tym, że nie wiadomo zbyt wiele na temat kosztów funkcjonowania Facebooka i co za tym idzie zyskowności tego biznesu. Na razie liczby robią duże wrażenie ale warto pamiętać, że mówimy tutaj o setkach milionów użytkowników!

Polecam przeczytanie całej analizy odnośnie sytuacji finansowej FB – bardzo ciekawe liczby, dobrze podsumowane.

» «

11 odpowiedzi na „“Pierwszy miliard Facebooka w 2010 roku?””

  1. Łukasz pisze:

    Bardzo ciekawe. W okolicach ostatnich wakacji czytałem, że Facebook wychodzi na ‚zero’ z powodu niesamowitych kosztów serwerów. Prędkość z jaką rośnie FB wymaga ciągłych inwestycji więc ciężko w zasadzie mówić o jakimś zysku. Rzecz jasna ‚zero’ nabiera tutaj trochę innego znaczenia ale wiadomo o co chodzi.

  2. Marcin pisze:

    Mimo wysokich kosztów serwerów, nawet jeżeli kilka procent z tych przychodów stanowi czysty zysk to dla nas taka suma wygląda miażdżąco. Chociaż mam wrażenie, że obsługa FB potrafi sobie poradzić z tym miliardem tak, żeby na tym nie zbiednieć.

  3. Przy takiej skali biznesu, musza wiecej „wyciskac”. Inaczej koszty serwerow i ludzi zjedza kaske. To że ciagle FB z czyms sie kaszani, to własnie kwestia sklaowalnosci.

  4. rafał.ronio pisze:

    nie od razu Rzym zbudowano :) Google tez skomlało na początku za kredytem na marne 100tyś usd a dziś jest najdroższą marką świata (100mld usd)

    FB też będzie cisnął w góre, niektórzy sądzą że prędzej FB dogoni obrotami Google niż taki microsoft w końcu stanie się równym konkurentem w branży online

  5. Fakt, ze rosnie w potege i bedzie jeszcze z FB kupa kasy, ale z drugiej strony, jesli zastanowic sie nad tymi liczbami to wychodzi na to, ze do prawdziwego zarabiania w internecie jeszcze daleko.

    Bo coz to jest dwa dolary przychodu (nie zysku) rocznie od klienta. Od klienta, ktory nie wpada do nas raz na rok, lecz regularnie korzysta z naszych uslug.
    Budka z hotdogami osiaga lepsze wyniki. Tylko prosze mi nie tlumaczyc spraw zasiegu, kosztow, rozwoju na podstawie porownania ze sprzedaza hotdogow. Chodzi mi wylacznie o to, ze prawdziwe pieniadze nadal zarabia sie glownie na fizycznie istniejacych produktach, uslugach. Zdaje mi sie, ze ped do tworzenia kolejnych startupow, zwlaszcza tych za kilkaset tys. zlotych jest pedem owczym, za takie pieniadze mozna zbudowac przykladowo restauracje i zarobic na tym lepiej niz kolejnym „innowacyjnym” startupie :)

  6. Artur pisze:

    Panowie liczby te może robią wrażenie ale kompletnie nic one nie znaczą. Słusznie zauważył Grzegorz, iż Facebook nie jest „zobligowany do przekazywania informacji i raportów finansowych”. To jest tylko zwykła nic nie znacząca informacja marketingowa a nie całościowe zestawienie finansowe. Jeżeli liczba użytkowników rośnie w tak imponującym tempie to przecież koszty nie stoją w miejscu.
    FB jest biznesem jak każdy inny. Ktoś w niego zainwestował i oczekuje zwrotu zainwestowanych pieniędzy plus procent za ryzyko. Im dłużej trwa inwestycja tym większe ryzyko. A o tym jak wielkie zyski będzie miał FB to już słyszę od dawna. A rok za rokiem mija i biorąc pod uwagę finansowy punkt widzenia to FB będzie musiał naprawdę wymyśleć jakiś rewolucyjny sposób zarabiania pieniędzy aby zadowolić inwestorów.
    Artur Glazowski dotknął tutaj sedna problemu. Niech FB zacznie wreszcie zarabiać. Ktoś kiedyś powie wreszcie STOP i nie będzie dłużej dokładał do interesu. A co jak się to zbiegnie z globalnym kryzysem i nie będzie chętnego do wyłożenia kolejnego miliarda dolarów na utrzymanie FB? Co jeśli płatności internetowe nie wypalą? Jaka alternatywa? Na razie moje 2 hektary orzechów laskowych mają większą rentowność niż FB.

  7. benek pisze:

    No właśnie, te liczby nic nie znaczą, dopóki nie znamy kosztów funkcjonowania całej maszynki. Fakt, że miliard to miliard i wrażenie robi, ale przy tej skali działalności może okazać się, że ledwie na zero wychodzą.

  8. awariat pisze:

    http://techcrunch.com/2011/01/05/report-facebook-revenue-was-777-million-in-2009-net-income-200-million/

    jezeli ma netto zysku 200 milionow to jak niby wychodzi na zero i jak niby zaplacił byłym wspolnikom kase po ugodzie

  9. awariat pisze:

    aha przy okazji jezeli ja majac strone uk4u.pl nic przy niej nie robiąc od 2 lat bo mi sie niechce potrafie zarobic za to nic 40 funtow to nie mowcie mi ze facebook wychodzi na zero. Ciekawi mnie tez jako webdevelopera jakie jest wasze wyobrazenie o kosztach serwerow?
    przy okazji obejrzyjcie film…

  10. […] wiadomo więc jakie przychody generuje spółka na początku 2010 r., ale ostatnie przebąkiwania o 1 mld, a może nawet 2 mld dolarów na koniec 2010 r. rozpalają wyobraźnię potencjalnych inwestorów […]

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Rozpoznawanie mowy i tłumaczenie w czasie rzeczywistym!

Inżynierowie Microsoft pracują nad narzędziami do rozpoznawania mowy oraz tłumaczenia jej w czasie rzeczywistym. Poniżej zamieszczam video na którym widać...

Zamknij