47

Pierwsze urodziny poznańskich Geek Girls Carrots

Spotkania kobiet, które kochają nowe technologie zostały zainicjowane w Warszawie już ponad dwa lata temu. Jednak to właśnie Poznań wiedzie prym w ilości zorganizowanych przez GGC warsztatów. W związku z tym wybrałam się na uroczyste wydarzenie z okazji pierwszych urodzin poznańskich Carrotek. Zero panów, seksistowskie żarty na temat mężczyzn, stoisko z lakierami do paznokci i różowy kącik z gadżetami? Nic z tych rzeczy, było zupełnie inaczej! W Sali […]

Spotkania kobiet, które kochają nowe technologie zostały zainicjowane w Warszawie już ponad dwa lata temu. Jednak to właśnie Poznań wiedzie prym w ilości zorganizowanych przez GGC warsztatów. W związku z tym wybrałam się na uroczyste wydarzenie z okazji pierwszych urodzin poznańskich Carrotek. Zero panów, seksistowskie żarty na temat mężczyzn, stoisko z lakierami do paznokci i różowy kącik z gadżetami? Nic z tych rzeczy, było zupełnie inaczej!

2

W Sali Zegarowej w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu, która standardowo mieści około 150 osób, zabrakło miejsc. Dnia 25 października o godzinie 18:00, kilka minut przed pierwszym wystąpieniem, organizatorki musiały jeszcze donosić krzesła. Tak dużego zainteresowania urodzinami GGC nikt się nie spodziewał – rok wcześniej poznańska społeczność kobiet kochających IT i marchewki była pięć razy mniejsza. Co więcej, na imprezie nie zabrakło mężczyzn. Na moje oko było ich około 30%. Nie wiem, co ich bardziej skusiło – ciekawe wystąpienia pięciu świetnych prelegentek, czy afterparty z tortem i gadżetami w zamkowej kawiarni. W każdym razie obie części wydarzenia były warte uwagi.

W co można ubrać buga i jak się ma strategia marki do pierwszej randki?

Jeśli kiedykolwiek braliście udział w poznańskich wydarzeniach GGC, to zapewne znacie dwie energetyczne i pozytywne kobiety, które koordynują GGC w stolicy Wielkopolski: Klaudię Prasek i Monikę Synoradzką – to one przywitały gości. Następnie przekazały mikrofon Kamili Sidor, współzałożycielce i CEO GGC. Kamila powiedziała o dotychczasowych osiągnięciach i celach Carrotek. Zdradziła również plany na najbliższą przyszłość tej niezwykle szybko rozwijającej się organizacji społecznej.

Warszawa, Wrocław, Szczecin, Poznań, Białystok, Gliwice (Silesia), Kraków, Trójmiasto, Łódź, Toruń, Rzeszów – a teraz ruszają spotkania w Kielcach i Lublinie: GGC aktywnie działają już w 13 miastach w Polsce. Od przyszłego roku prawdopodobnie Marchewki będą obecne również w Berlinie.

3

Nie ukrywam, że niecierpliwie czekałam na czwartą prelegentkę, Martę Ogórkiewicz, która od trzech lat zarządza marką w Grupie Allegro i na jej prezentację pt. „Co mają wspólnego randki ze strategią marki”. Byłam ciekawa, czy usłyszę wypowiedź w stylu Roberto Vergantiego, że zarówno w miłości, jak i podczas dokonywania decyzji zakupowych największe znaczenie ma „to coś”, a nie koniecznie parametry. Ewentualnie spodziewałam się jeszcze podejścia bardziej gladwellowskiego: miłość i decyzje zakupowe są intuicyjne, podświadome. Ku mojemu zaskoczeniu Marta przedstawiła zupełnie nową interpretację tych dwóch zjawisk: „po prostu nie można przegapić okazji”.

4

GGC organizują trzy rodzaje szkoleń: od warsztatów programowania, przez szkolenia z zakresu umiejętności zarządzania projektami IT, po sesje nastawione na zdobywanie umiejętności miękkich.

Merytorycznie najciekawszą prezentację dziewczyny zostawiły na sam koniec. Wystąpienie Katarzyny Bylec na temat testowania oprogramowania było przysłowiową wisienką na torcie pierwszej części Urodzin. Programistka języka Java nawiązywała w swojej wypowiedzi do metodyk zwinnych tworzenia oprogramowania IT i w sposób humorystyczny mówiła o przesunięciu testowania z black box na white box. Na pocieszenie dodała, że w każdym oprogramowaniu znajdzie się przynajmniej jeden bug i po to są działy marketingu, aby go odpowiednio ubrać.

5

GGC organizowało pierwsze w Polsce wydarzenie startupowe kierowane głównie do kobiet – Startup Sprint Mobile Carrots.

Na zakończenie części prelekcyjnej wypowiedziało się też trzech przedstawicieli płci równie pięknej: Maciej Połoński, manager M26 LAB oraz duet ze SpeedPhoto.pl. Panowie opowiedzieli o gadżetach, które w zamkowej Świetlicy czekały na uczestników spotkania.

GGC są często zapraszane za granicę, do udziału w różnych konferencjach i wydarzeniach, np. w GGM Tech Day Berlin.

Kości DICE+ zostały rzucone, zagrałam „wlazł kotka” na bananach, zakręciłam się w Oculus Rift

W kawiarni zamkowej Świetlica wybrzmiało głośne sto lat, organizatorki zdmuchnęły świeczki, pokroiły marchewkowy tort, który szybko zniknął w kakofonii plotek startupowo-icommercowego światka. Nastał czas testowania nowinek technologicznych.

6

O wrażeniach po Oculus Rift nie będę pisała z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że Karol Kopańko już to dla Was uczynił. Po drugie, ta wersja Oculusów (przeznaczona nie do sprzedaży, ale dla testerów) dyskryminuje okularników: nie dość, że Oculusy przeniosły mnie do zakręconego świata rollercostera, to w dodatku moja wada wzroku zaserwowała mi wrażenie nietrzeźwości.

7

Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie natomiast budka z kotarką firmy SpeedPhoto.pl. Zamiast odschoolowego sprzętu rodem z kultowego filmu „Amelia” okazała się być automatem z przyjaznym interfejsem, ekranem dotykowym i łatwą aplikacją do dekorowania zdjęć. Jak zapewniają producenci, rezultat można publikować na portalach społecznościowych lub wysłać kopię na swój email. Ja wybrałam analogowe paski Fotostrips.

8

W dalszej kolejności zagrałam w Angry Birds na interaktywnym stole GLIP, wyposażonym w wyświetlacz o rozdzielczości FullHD. Stół zaciekawił mnie nie tylko wyraźnym obrazem o nasyconych barwach, ale także możliwością obsługi wielu równoczesnych punktów dotyku. Dzięki temu pozwala on na interakcję z kilkoma użytkownikami jednocześnie, co wydaje mi się być ciekawym rozwiązaniem np. podczas konferencji (w Angry Birds ta funkcja akurat na wiele się nie zdała).

9

Nie mogłam również podarować sobie zabawy na Leap Motion, czyli na urządzeniu które umożliwia sterowanie komputerem za pomocą ruchów dłoni (bez kontaktu człowieka z maszyną). Producenci Leap Motion, którzy byli sfrustrowani modelowaniem 3D za pomocą myszki zapewniają, że lepienie z wirtualnej gliny będzie teraz tak samo łatwe, jak to tradycyjne.

10

Na sam koniec próbowałam zagrać „wlazł kotek na płotek” na bananach i pomarańczach. Innym się udawało, mnie ograniczył jedynie brak zdolności muzycznych – owoce wydawały z siebie piękne, soczyste dźwięki. To wszystko dzięki opisywanemu już na Antyweb Makey Makey  (drukowanej płytce, która pozwala wykorzystać przedmioty przewodzące prąd jako element kontrolera).

11

Dla osób spragnionych kolejnych wrażeń istniała możliwość zagrania interaktywnymi kośćmi DICE+ oraz podpatrzenia wyników pracy drukarki 3D przygotowanej przez Omni3d.

12

Kobieta w IT jako ciekawostka przyrodnicza

Na wydarzeniu miałam okazję rozmawiać z wieloma ciekawymi osobami. Zarówno Monika Synoradzka z GGC (związana zawodowo ze SpeedUp Group, współorganizatorka między innymi takich wydarzeń, jak Hive61, Startup Sprint czy Poznań Startup Weekend) jak i Joanna Zakrzewska, przewodnicząca AKAI (Politechnika Poznańska) są zgodne, że istnieje duże medialne zainteresowanie kobietami w IT, gdyż jest ich ciągle mało. Mam więc nadzieję, że zainteresowanie przełoży się w końcu również na wzrost liczby kobiet w tej branży. Ważne jest, aby rynek pracy docenił kobiety jako specjalistów oraz aby pracodawcy chcieli zatrudniać kobiety-programistów, powierzać im odpowiedzialne zadania i płacić tyle samo, ile mężczyznom. Moim zdaniem GGC to świetny i zdecydowany krok w tym kierunku.

Popieram działania GGC nie tylko ze względu na przysłowiową solidarność jajników, ale także dlatego, że wnoszą nową wartość do tego, co się w Polsce w ITC dzieje. I nie mam na myśli tylko walorów estetycznych.

13

Fot. Anksfoto.pl.

  • ziew

    Jak tak patrzę na te wydarzenia it w poznaniu, krakowie, warszawie to dopiero widzę jak bardzo zacofany jest wrocław. To już w mojej rodzinnej miejscowości liczącej 40k mieszkańców działo się więcej. A to niby miasto wspierające it :D

    • Karol Kłosiewicz

      Zawsze warto jeździć do innych miast i korzystać z ich dobrodziejstw. Czasami warto się też przeprowadzić. Świat stoi otworem :)

    • ziew

      Jak tak dalej pójdzie to po prostu sprzedam mieszkanie w tej dziurze i się przeprowadzę do poznania/warszawy.

    • Wojtek

      wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma :)

    • Maciej Płocki

      … byle nie do Warszawy ;)

    • Maria W

      Geek Girls Carrots działają też we Wrocławiu, zapewniam, że tam też się dzieje dużo dobrego :)

    • Justyna

      Wrocław wcale nie jest zacofany. Dzieje się mnóstwo ciekawych rzeczy w tej branży. Trzeba się tylko tym interesować. Wnioski niczym wnioski absolwenta, który narzeka na brak pracy po studiach… a w gruncie rzeczy nie podjął przez 5 lat żadnego wysiłku… smutne ;/

    • ziew

      Tak? A co takiego ciekawego się ostatnio wydarzyło oprócz jakiegoś gadania o wordpresie? Studia mam już dobrych kilka lat za sobą i na brak pracy nie narzekam, zresztą sama mnie szuka. Uczęszczam na spotkania branżowe kiedy tylko są, a właśnie dlatego, że są bardzo rzadko. Wrocław się nie rozwija, bo nie ma wsparcia ze strony władz.

      Skoro twierdzisz, że jest inaczej może podasz jakieś przykłady?

    • ziew

      Cóż, jak zwykle dużo gadania a mało konkretów. Jakie to znamienne dla tej dzisiejszej młodzieży. Jakoś mnie to nie zdziwiło, że nie podałaś żadnej odpowiedzi :)

    • Justyna

      Przykładowo dzieje się: HackWro , StartupWeekend, DevMeetings, Meet.JS, Warsztaty UX, GeekGirlsCarrtos, Bootstrap, Master IT, WordUp, TechCamp, Wrocławska grupa .NET, DRUG, RailsGirls, Creativro, ROI Camp, Cheat Camp, Pogaduchy Blogerów, Drupal Camp, Wroc.Love.RB, PLSSUG Wrocław, LinuxAcademy, OpenCoffeeWro i wiele innych. Mało ? Tu przykładowo więcej : http://madeinwro.pl/kategoria/wydarzenia/

      Jak mało, to zmień podejście malkontencie i zacznij działać, orientować się, interesować (stąd moje nawiązanie do absolwentów). To dobrze, że praca Cię szuka, gratuluję!

  • Oskar Jursza

    „Spotkania kobiet, które kochają nowe technologie”
    Kolesie w pierwszym rzędzie na pierwszym zdjęciu przyszli na podryw? ;)

    • Marysia Mucha

      przyszli posłuchać świetnych prelegentek…

    • Oskar Jursza

      Co do tego nie mam wątpliwości!

    • Ale co złego w konferencjach tego typu? Dziewczyny też inspirują do pracy! :)

    • Oskar Jursza

      Czyja napisałem, że coś w tym złego? Oby tak dalej i oby nie zakończyło się tylko na konferencjach!

    • Monika Synoradzka

      w Poznaniu nie kończy się tylko na konferencjach. robimy też dużo warsztatów, np. z lean canvas, programowania od podstaw czy pythona na różnych poziomach zaawansowania.

  • a

    Jaki jest cel organizacji „Geek Girls Carotts”?

    • http://geekgirlscarrots.pl/organizatorki/:

      >Geek Girls Carrots to społeczności kobiet kochających nowe technologie. Misją społeczności jest promowanie kobiet w IT, rozwój zawodowy oraz dążenie do zwiększania udziału płci pięknej w branżach związanych z nowymi technologiami

    • a

      „Misją społeczności jest promowanie kobiet w IT”

      Dlaczego uważacie, że kobiety należy promować w IT? Czy uważacie, że kobiety nie nadają się do IT i trzeba je specjalnie promować?

      „zwiększania udziału płci pięknej w branżach związanych z nowymi technologiami”

      W jakim celu należy zwiększyć udział kobiet w branży nowych technologi? Czy jeśli w firmie jest zatrudnionych więcej kobiet to firma rozwija się szybciej? Jeśli tak to szefowie wielkich firm z branży IT zatrudnialiby same kobiety.

    • Kasia

      Chodzi o przełamywanie stereotypu, że kobiety się do tego nie nadają i pokazywanie, że kobiety w tej branży są.

    • a

      Dla mnie takie organizacje, tylko umacniają takie stereotypy. Oczywiście, że kobiety są w tej branży, np. pani Joanna Rutkowska.

    • Marysia Mucha

      ” Czy uważacie, że kobiety nie nadają się do IT i trzeba je specjalnie promować?”
      myślę, że chodzi o to, że się NADAJĄ i trzeba je specjalnie promować, bo są na rynku pracy dyskryminowane, co potwierdza wiele badań

    • a

      Fajnie, że usuwacie komentarze

    • kwerenda

      Możesz powiedzieć coś więcej nt dyskryminacji kobiet w IT?

      Domyślam się, że im wyższe stanowisko tym większy problem z dyskryminacją, to prawda, że kobietą ciężej jest dostać się na kierownicze stanowiska, ale często wynika to też z ich charakteru. Nie sądzę natomiast żeby tego typu wydarzenie miało w jakikolwiek sposób sprawić, by kobiety w IT były postrzegane poważniej, wręcz przeciwnie.

    • Marysia Mucha

      ” że kobietom ciężej jest dostać się na kierownicze stanowiska, ale często wynika to też z ich charakteru.”

      każdy człowiek ma inny charakter / to wina stereotypów i takie komentarze jak Twój tylko je pogłębiają

      „Nie sądzę natomiast żeby tego typu wydarzenie miało w jakikolwiek sposób
      sprawić, by kobiety w IT były postrzegane poważniej, wręcz przeciwnie.”

      na szczęście nie Twoja opinia ma tutaj znaczenie, ale fakt, że kobiety, które brały udział w warsztatach GGC osiągają sukcesy zawodowe :)

    • kwerenda

      Ponawiam więc pytanie – jak najczęściej objawia się dyskryminacja kobiet w IT? („są na rynku pracy dyskryminowane, co potwierdza wiele badań”)

    • a

      Kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni i są mniej chętnie przyjmowane do pracy, wynika to z tego, że kobiety częściej niż mężczyźni zachodzą w ciążę i są dłużej na zwolnieniach.

      Ciekawe kiedy ktoś założy organizację promującą karły w NBA.

    • kwerenda

      PS: O ironio, akurat za tydzień dr Jocelyn Bell Burnell będzie wypowiadała się na temat pozycji kobiet w naukach ścisłych. Myślicie, że jakby była marchewką, dostałaby tego Nobla?

    • Marysia Mucha

      kobiety częściej niż mężczyźni zachodzą w ciążę?! ciekawe…LOL

    • a

      Zaprzeczasz temu? W naturze nie ma parytetów, wszystkie ciąże przypadają kobietą a nie tylko 50%.

    • a

      kobietom

    • Marysia Mucha

      płace, stanowiska w kontekście wykształcenia i doświadczenia zawodowego, wystarczy wpisać w google i wyskoczą przeróżne badania – ta nierówność jest faktem

  • kwerenda

    Mam mieszane uczucia. Podobnie jak akcja „Dziewczyny na politechniki” – różowa strona, szminki ułożone w kształt trybików a na plakatach panie w kaskach i szpilkach – pssst, to nie tak się obala stereotypy!

    Jeżeli chodzi o aspekt Carrotek mający na celu dotarcie do dziewczyn, które normalnie IT by się nie zainteresowały – super, uważam że to świetna rzecz.

    Natomiast przekaz do kobiet juz w IT działających, nie trafia do mnie. Czuję się w 100% kobietą i w 100% programistą a mimo to w tym towarzystwie czuję się jak na , wybaczcie określenie, paraolimpiadzie. Hej, naprawdę nie potrzebuję analogii do randkowania żeby zrozumieć biznes i zastanawiam się, na jakim „koeedukacyjnym” informatycznym evencie byłoby miejsce na tłumaczenie white i black box testing.

    Popularyzacja – świetnie, tworzenie kliki dziewczynek bawiących się w programowanie – to nie umocni pozycji kobiety w IT.

    • Marysia Mucha

      na szczęście inne specjalistki, również w 100% kobiety i w 100% programistki nie tylko nie czują się wśród carrotek jak na „paraolimpiadzie” ale mają w sobie chęć i radość pomagania im, aby te były coraz lepsze :)

  • dziadzie

    Było świetnie – Omni3D poleca się Karotkom, a już za chwilę kolejne wydarzenia w tym tandemie! :-)

  • Samo GGC, że jest, jest dobre. Jeśli jest traktowane jako impreza z „motywem przewodnim”. Natomiast zaskakuje mnie, jak często tego typu imprezy są bronione twierdzeniem, że kobiety trzeba promować (nie tylko w IT), bo są dyskryminowane. Z tego punktu widzenia, GGC byłoby raczej autodyskryminacją: podkreślaniem swojej inności w odniesieniu do „reszty” IT. Jeśli dobrze rozumiem prelegentki są kobietami sukcesu, bo są dobre, nie dlatego, że są kobietami. Po co w takim razie przedstawiać GGC jako drogę do promowania kobiet, kiedy na czele inicjatywy stają osoby, które swoją karierą udowadniają, że taka promocja nie jest potrzebna?

    • Marysia Mucha

      nie chcę się wypowiadać w imieniu GGC, mogę tylko w swoim. moim zdaniem fakt, że niektóre kobiety osiągnęły sukces w IT nie oznacza, że kobietom nie jest trudniej. jest – nie tylko w it, ale ogólnie w biznesie, a nieliczne „zwyciężczynie” są raczej wyjątkami potwierdzającymi regułę. podkreślanie swojej „inności” będzie dobre tak długo, dopóki szanse na rynku pracy się nie wyrównają. ale to jest moje prywatne spojrzenie na tę inicjatywę :)

    • Mihau

      Wyjątek potwierdzający regułę. Zdanie godne kobiety pragnącej osiągnąć sukces zawodowy. Przyjmowałbym na stanowisko kierownicze! Only not.

    • Marysia Mucha

      Cyceron – niezależnie od Twoich ewentualnych skojarzeń – nigdy nie był kobietą…. „Exceptio probat regulam”.

    • Mihau

      Tyle że on miał co innego na myśli, poczytaj sobie :
      http://en.wikipedia.org/wiki/Exception_that_proves_the_rule

    • Z jednym się nie zgodzę – „podkreślanie inności jest dobre, dopóki szanse na rynku pracy się nie wyrównają”. Wyrównają się dopiero, kiedy inność nie będzie grała roli. Jeżeli ktoś się nie opiera na stereotypach, będzie traktował kobiety na równi z mężczyznami niezależnie od ich „promowania”, będzie to robił, bo uzna za głupotę dyskryminowanie pracownika, który może przejść do konkurencji z tego powodu. Natomiast, jeśli ktoś dyskryminuje pracowników ze względu na płeć, GGC go nie przekona do zmiany zdania, bo jego postępowanie i tak nie jest oparte na logicznych przesłankach. Natomiast hołubienie inności prowadzi do mechanizmu jaki zrodził się w Skandynawii, gdzie kobiety w Radach Nadzorczych są traktowane jak piąte koło u wozu, bo został narzucony parytet. Czy jesteś dobrym menedżerem, czy nie, i tak będziesz postrzegana jak ktoś „podczepiony” do zespołu, bo takie jest prawo.
      Na koniec jedna myśl – w biznesie zawsze jest „trudniej”. Ze względu na płeć, pochodzenie społeczne, brak wykształcenia, predyspozycje psychiczne, brak koneksji. I zwycięzcy są zawsze nieliczni, zwycięzcy wygrywają pomimo tych trudności, które blokują pozostałych. I nie ja to powiedziałem, tylko pani Piotrowska-Oliwa, kobieta i muzyk z wykształcenia :)

  • Ja tam się cieszę, że moim szefem jest kobieta :).
    Pozdrowienia dla CEO S4F – Justyny Żarny, najlepszej programistki Pythona/Django :).

    • Marysia Mucha

      o cześć Kamil :)

    • :) i wzajemnie
      cześć Mario (nie wiem czy mogę Marysiu, chociaż tak masz w imieniu, a Mario brzmi nieco jak pewna gra od Nintendo :-) )

    • Marysia Mucha

      wolę zdrobniale, zdecydowanie! a RuPy w Budapeszcie było ponoć przednie, więc nie przegap następnej okazji :)

  • iks

    Dyskryminowanie płci to przyjmowanie za kryterium to, co niemerytoryczne, czyli np: „za mało kobiet”, a nie kompetencji. Jeśli w danej partii kobiety udzielają się niewspółmiernie rzadziej, to wymuszanie dla nich takich samych stanowisk i porównywalnych miejsc na liście wyborczej jest dyskryminacją.

    • Marysia Mucha

      nie chodzi o parytety i wymuszanie miejsc przecież…. takie organizacje dbają o to, aby kobiety były coraz lepsze. na warsztaty mogą przychodzić również mężczyźni, aby podnosić swoje kwalifikacje zawodowe. chodzi o to, żeby ludzie byli lepszymi specjalistami.

      przecież Carrotki nie wchodzą nikomu do firmy i nie mówią „musicie zwolnić 2 mężczyzn i zatrudnić na ich miejsce nasze kursantki, aby było u was więcej kobiet”. Carrotki szkolą – a to, czy kobieta znajdzie zatrudnienie/klientów zweryfikuje rynek pracy:) widać już pierwsze rezultaty :)

      zupełnie inną kwestią są stereotypy, na których się wychowaliśmy – przez to, że one są ciągle żywe, kobiecie zawsze będzie w biznesie trudniej, dlatego ważne są też zmiany w mentalności, a nie tylko konkretne efekty tu i teraz – to są procesy długofalowe, a zmiany mogą być widoczne dopiero za kilka, kilkanaście lat