Na odbywającym się dzisiaj spotkaniu udziałowców firmy google, został odrzucony wniosek o zaprzestanie stosowanie cenzury w produktach tej firmy. Wniosek został złożony przez przedstawiciela reprezentującego fundusze emerytalne z New York. Podstawą wniosku był oczywiście negatywny oddźwięk cenzury jaką wprowadziło google w chińskiej wyszukiwarce.

Zarząd Google argumentował, że bez wprowadzenia cenzury serwis google.ch nie mógłby istnieć. Kolejnym argumentem było to, że jeśli akcjonariusze przegłosują wniosek tego typu to w konsekwencji będzie trzeba zamknąć chiński serwis. Na koniec Google poinformowało, że działają z wieloma organizacjami chroniącymi prawa człowieka aby ustanowić zasady postępowania przy działalności tego typu w krajach takich jak Chiny.

Oczywiście zarząd rekomendował odrzucenie wniosku – na co zgodzili się udziałowcy.

Dla google ta decyzja była bardzo wygodna – sam wniosek zawierał również rozdział o tym aby firma ujawniła pełne informacje na temat sytuacji w, których zastosowała cenzurę – bardzo jestem ciekaw jak gorliwe firma Google współpracowała z Chińskim rządem?

Sam wniosek zawierał moim zdaniem kilka bardzo ciekawy elementów takich jak np.:

    • Trzymanie danych osobowych ludzi na serwerach poza krajem który stosuje i wymaga cenzury, czyli w krajach gdzie wyrażanie poglądów politycznych jest przestępstwem i może być ścigane z mocy prawa
    • Zaprzestanie prowadzenia pro aktywnych działań cenzorskich
    • Upublicznienie wszystkich wniosków, które firma dostaje o zastosowanie cenzury
    • Informowanie użytkowników o tym jak przechowywane są dane i na jakich zasadach są one udostępniane firma trzecim.

Pełna treść wniosku, który został odrzucony.

Ciekaw co by się stało gdyby, użytkownicy google postąpili tak jak użytkownicy serwisu Digg i np.: na znak protestu przeciwko cenzurze zaczęli zasypywać Internet treściami, które google cenzuruje? – niestety użytkownicy google liczeni są w setkach milionów i nie jest to „zgrana” społeczność.

Pieniądze wygrały – cenzura zostaje – nie mam żadnych wątpliwości, że decyzja akcjonariuszy była związana jedynie z potencjalną utratą wartości akcji po spadku dochodów z Chin.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://uniqueproject.com skinny500

    Mi się wydaje całkiem normalne że google pozostało przy cenzurze. Jakby tego nie robili to chińskie google musiało by przecież zostać zlikwidowane

  • http://www.chlitto.pl chlitto

    hmmm chyba ich motto „dont be evil” sie przedawnilo ^^

  • Pingback: www.wpigulce.net

  • mk

    A z czym miało to by mieć związek? Nie bądźmy naiwni, google jest maszynką do robienia kasy i niczym więcej i niech tak zostanie…

  • http://wilk13.net Wilk

    Najsmieszniejsze jest to, ze 90 procent ludzi broniacych teraz Google „bo to firma komercyjna nastawiona na zysk” gdy mowa o podobnych dzialaniach ze storny Microsoftu juz ostro jedzie z komentarzami.

    Co wiecej te same 90 procent gdy ktos mowi, ze google zbiera naprawde duzo danych wszlekimi mozliwymi sposobami (GA, z Adsense, przez toolbary itd.) nazywa to „teoriami spiskowymi”. Przy takich tematach zapominaja juz o tym, ze to firma nastawiona na zysk i usiluja traktowac ją jak organizacje charytatywna, ktora chce robic internautom dobrze.

    Co do wlasciwego tematu… Owszem, firma jest nastawiona na zysk. Ale jednoczesnie Google jest obecnie tak wielka potega, ze bylaby w stanie wywierac przynajmniej czesciowy wplyw na wyrazne poluzowanie cenzury. Owszem, mieliby wtedy mniejsze dochody, ale przeciez jako gigantyczny inwestor swoje do powiedzenia maja – nawet w Chinach.