Autorem poniższego tekstu jest Paweł Meyer
Co by było gdyby Google chciało wejść na rynek aukcji internetowych? Pewnie w krótkim czasie odebrał by znaczną cześć obrotu takim potentatom na świecie jak eBay a w Polsce takim jak Allegro. Ciekawa petycja pojawiła się na stronie googleauctionsite.net Petycja ta jest skierowana do Google aby uruchomił on serwis aukcyjny taki jak eBay. Ważnym argumentem poruszanym przez ex-userów eBay’a jest fakt, że eBay chce aby wszyscy użytkownicy eBay’a korzystali z systemu PayPal.

Reasons why we are not happy with Ebay include the current situation regarding Paypal, whereby Ebay is now forcing all sellers to offer Paypal to buyers as from the end of April 2008.

O ile szansa na to, że Google stworzy swój serwis aukcyjny jest wg mnie niewielka, to jednak w przyszłości możemy sie spodziewać, że powstanie serwis aukcji internetowych sygnowany marką Google. Biorąc pod uwagę fakt, że narzędzia Google takie jak Dokumenty, Kalendarz, Notatnik i inne to początek drogi Google w walce narzędziami Microsfotu typu MS Office czy Outlook, droga w kierunku stworzenia serwisu aukcyjnego wydaje się być nieunikniona.

A teraz uwolnijmy wodze fantazji, za kilka lat logujemy się do naszego serwisu Google. Sprawdzamy pocztę, czytamy najnowsze wersje dokumentów, sprawdzamy kto co nowego napisał w newsgrupach no i sprawdzamy czy ktoś nie zalicytował w naszej aukcji – oczywiście w systemie aukcyjnym marki Google. I to wszystko za pomocą jednego konta w Google i bez wychodzenia poza domenę google.com.

Autorem powyższego tekstu jest Paweł Meyer

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://private.hell.to Tomasz Skórski

    A teraz uwolnijmy wodze fantazji: rzady panstw dogaduja sie z Googlem i otrzymuja specjalne API dzieki ktorym za kupno gumowych mloteczkow do kolan jestesmy obciazani specjalnym podatkiem, za uzywanie przeklenstw placimy mandat (zgodna z nowym sieciowym ustawodastwem) a za przejrzenie kazdego posta na usenet’cie placimy eurocenta do UrzęduPocztyInternetowej ;)

    Czy moge prosic o mojego, starego Antyweba na poziomie?

  • http://www.parzol.ovh.org Parzol

    A ja się zgadzam z tym co napisał Paweł. Taka pewnie będzie przyszłość i google pójdzie w tym kierunku co już widać. Czy się to komuś podoba czy też nie…

  • http://zarabianie-na-blogu.pl Krzysztof Lis

    Niech Google kupi Allegro, w porównaniu do eBaya całkiem funkcjonalny serwis. Na eBayu nie umiem ani kupować ani szukać towarów, to pewnie kwestia przyzwyczajenia dl Allegro.

    • greg

      Lepiej nie wychodź poza Allegro. Zmiana Ebay byłaby zbawienna. Nigdy nie byłem tak wiele razy oszukiwany co na Ebay. Sprzedawcy z Allegro to aniołki w porównaniu ze sprzedawcami z zagranicy. A gdy sprzedajesz to konkurencja zakupi u ciebie, aby wystawić ci kilka razy komentarz negatywny i wten sposób już się ciebie pozbędną. a jak nie to ktoś wymieni ci swój kiepski towar na twój pierwszej jakości,…itd takich historii jest mnóstwo. wszystko znam z autopsji. No i jeszcze Ebay – oczywiście jeśli jesteś Polakiem to traktują cię jak zło konieczne i z góry zakładają ześ oszust. masakra! Wracam z powrotem do Allegro. Chociaż sprzedawać za granicą by się chciało bo i kasa lepsza…no, ale w takich warunkach to odpada. Odradzam wszystkim.

  • http://www.szuki.net kamil

    Świat przyszłości, w którym Google jest totalnym monopolistą . Władze sprawują ludzie od Google, którzy wynaleźli sztuczną inteligencję , która wykorzystując zgromadzone o ludzkości zasoby dominuje nad światem.

  • http://www.pytamy.pl Grzegorz Marczak

    @Tomasz – a co ci się nie podoba w tej informacji, petycja użytkowników ebay jest jak najbardziej ciekawa. Oglądałem ostatnio materiał ze spotkania z Ebay i faktycznie mają oni duży problem z niezadowolonymi sprzedawcami – facet wykrzyczał, że mu biznes rujnują poprzez nowe procedury (akurat nie związane z formą płatności).

  • http://www.hubert-taler.info/blog Hubert

    „Biorąc pod uwagę fakt, że narzędzia Google takie jak Dokumenty, Kalendarz, Notatnik i inne to początek drogi Google w walce narzędziami Microsfotu typu MS Office czy Outlook, droga w kierunku stworzenia serwisu aukcyjnego wydaje się być nieunikniona.”

    WTF? Co ma wspólnego konkurowanie z narzędziami biurowymi MS z aukcjami?

    Nawiasem mówiąc, co tym „petentom” się nie podoba w PayPal?

  • http://anderwald.info Jakub Anderwald

    No to faktycznie niezły zarzut dla eBaya, za mało kopiuje z Allegro :)

    A poważnie – kiedyś już AOL miał taką wizję Internetu. Chyba pamiętamy jak się skończyło.

  • http://www.hakore.com/ Marcin Krzyżanowski

    frustraci chcą używach google checkout i innych wynalazków google to piszą sami sobie petycje żeby uwiarygodnić społecznie swoją ekspansję. Tak to już jest jak sie jest monopolistą, trzeba mydlić oczy ;)

  • http://www.linkedin.com/pub/2/241/a48 Jacek Gadzinowski

    No nie wiem, zastapić jeden monopol wiekszym monopolem? :)
    Wolałbym większą konkurencję zamiast tego.

  • http://www.pytamy.pl Grzegorz Marczak

    @Jacek – no ale ebay by nie zniknął przez to, że google zrobiło by sobie (teoretycznie) własne aukcje. Chociaż co do zdolności google do zbudowania takiej platformy mam wątpliwości.

  • http://www.linkedin.com/pub/2/241/a48 Jacek Gadzinowski

    @Greg
    Co do platformy – masz słuszność. Natomiast biznesowo – kwestia jakie benefity zaoferowałby użytkownikom Google. :))
    Obawiam się, że ludzie z wygody z czasem mogliby zrezygnować z ebay.
    Apropo Google – skupianie za dużej ilosci usług w 1 ręku, jest niebezpieczne dla rynku – dla jego rozwoju. Tak na to patrze…

    Paypal zawsze byl „sucks”, wiele hate site’ów sobie funkcjonuje. Spokojnie zatem i ta petycja bedzie żyła swoim życiem.

  • Paweł Meyer

    Panowie, wg. mnie Google to cudowne ‘dziecko’ internetu, ale ostatnio zaczynam twierdzic, ze to cudowne dziecko zje caly internet. Chodzi o to, ze za kilka lat Google moze byc monopolista w prawie wszystkich obszarach jesli chodzi o internet – a wtedy bedzie tak jak z Micro$oftem – nawet jesli nie bardzo chcesz uzywac ale musisz. Nie wspomne o tym, ze juz dzis Google wie wiecej o przecietnym userze net’u wiecej niz on sam ( kto z was pamieta jaka strone ogladal 2 tygodnie temu o 12.53?, a google.history wie).

    @Tomasz: nie wiem czy slyszales jak Bill Gates kiedys wymyslil, ze juz niedlugo za wyslanie email bedzie trzeba zaplacic kilka centow?

    A co do przymierzy Google z rzadami krajow – to czy przypadkiem z Chinami juz sie nie dogadali o filtrowaniu tresci? ( cos mi sie kojarzy).

  • http://apus-interactive.com/petycja Tomasz

    A może taka mała petycja:

    Petycja

    w sprawie ujednolicenia wtyczek do laptopów/notebooków oraz komórek!!!

    O co nam chodzi

    Nie ma technicznego uzasadnienia aby każdy producent stosował swoją wtyczkę i ciut inne napięcie w zasilaczach!!! Jak to utrudnia życie chyba każdy z nas się przekonał na własnej skórze! Wszędzie trzeba targać swój zasilacz a kiedy nie daj Boże się popsuje trzeba wydać ciężkie pieniądze! Musimy z tym skończyć

    Propozycja

    Proponujemy aby od 2015 na terenie Unii Europejskiej obowiązywał jeden standard zasilania dla poszczególnych grup urządzeń! Laptopy/Notebooki jeden, komórki jeden i co tam nam się jeszcze przyśni!!! Udało się z 230V uda się i teraz!!!

    wiecej wkrótce na stronie…

    Co o tym myślicie…

  • http://netto.blox.pl/ Marcin Jagodziński

    @hazan: stanowczo domagam się „twojego (innego) spojrzenia na internet” jak obiecujesz, a nie tego typu dziecinnych fantazji.

  • Antoni

    to byłaby świetna sprawa, osobiście też nie trawię eBay, dla mnie to jakiś toporny syf.

  • Antek

    Google monopolistą?

    Google – żarłoczna ośmiornica internetu!

    Monopol amerykańskiej spółki staje się coraz bardziej niebezpieczny
    Będziemy mogli powiedzieć, że byliśmy przy tym. Przeżyliśmy moment, w którym słowa „informacja” i „informować” zostały zastąpione przez „Google” i „guglować”.
    Od dawna przecież wiadomo, że wyszukiwarka z logo wyglądającym, jakby pokolorowały je przedszkolaki, jest najbardziej żarłoczną ośmiornicą w morzu internetu. YouTube, DoubleClick, część AOL – to, co w internetowych multimediach nie stoi mocno na nogach, należy do kalifornijskiej firmy z Moutnain View albo jest tematem negocjacji czy też kandydatem do przejęcia.

    Niedawno przedstawiono programy przyszłego systemu operacyjnego Android, który ma zrewolucjonizować rynek telefonii komórkowej. Nawet tak odległe od digitalizacji stare media jak książki znalazły się w zasięgu długich rąk wyszukiwarki. Google we współpracy z niektórymi największymi bibliotekami skanuje setki tysięcy dzieł. Do 2015 roku do owego wszystkowiedzącego indeksu wyszukiwania trafić ma 15 milionów tomów. W porównaniu z nim Biblioteka Aleksandryjska była jak mały kiosk.

    Jednak teraz niepokój wywołują trzy nowe projekty. Po ulicach Niemiec krążą pojazdy wyposażone w specjalne kamery, fotografujące wszystkie metropolie, ulicę po ulicy, dom po domu. Celem tej akcji jest włączenie świeżych, oryginalnych zdjęć do oferującej satelitarne zdjęcia powierzchni Ziemi usługi Google Maps.

    24 lipca wystartował Google Knol, portal, który ma być konkurencją dla internetowej encyklopedii – Wikipedii. Każdy będzie mógł popisać się tam swoją wiedzą, jak również bezpłatnie czerpać informacje. W oczy rzucają się natychmiast trzy różnice: Knol jest przedsięwzięciem komercyjnym, jego „autorzy” mają udziały we wpływach z reklam generowanych przez platformę AdSense należącą do Google. Po drugie wpisy mogą być modyfikowane tylko przez ich autorów. A po trzecie, i to jest clou wszystkich kolejnych strategii Google, użytkownicy mają komentować wpisy, recenzować je i oceniać. Pomysłodawcom nowego leksykonu nie chodzi więc o wiedzę, ale o popularność. Właśnie dlatego Knol na swoje otwarcie przygotował teksty na takie tematy, jak rak płuc, ból zębów czy zatkane toalety.

    Zwykle wyśmienicie poinformowany informatyk Michael Arrington napisał na swoim blogu „Techcrunch”, że Google chciałby kupić internetowy serwis digg.com. Za utworzoną w 2004 roku stronę oferuje 200 milionów dolarów. Digg.com jest właściwie serwisem informacyjnym, ale w jednym punkcie przewyższa własny – oczywiście coś takiego także istnieje! – serwis informacyjny Google. Otóż o tym, co ma znaczenie na owej stronie i dlatego pokazywane jest na jej początku, decyduje nie komputer dokonujący skomplikowanych obliczeń, lecz gusta żywych ludzi. Im więcej pochwał otrzyma wiadomość, zdjęcie czy wideo, tym wyżej znajdzie się w hierarchii strony – a tym samym internauci poświęcą mu więcej uwagi.

    Google, jak wiadomo, chełpi się ambicją dostarczenia każdemu wszelkich dostępnych informacji – niezależnie od miejsca pobytu internauty i jego języka. Firma wyliczyła w ubiegłym roku, że powinna proponować wszystkie swoje usługi – wyszukiwarkę, Google Earth i wiadomości – w 40 językach, by jej ofertę mogło zrozumieć i wykorzystać 98 procent użytkowników sieci. Wówczas oferowało pięć rodzajów usług w 30 językach, dzisiaj to już 30 usług w 30 językach świata.

    Google ma obecnie większą moc obliczeniową i pojemność zapisu danych niż do jakakolwiek firma przed nią. Wkrótce jej komputery będzie można uznać za pamięć ludzkości. Ale nawet wtedy otwarte pozostanie pytanie, na które nawet superwyszukiwarka Google nie potrafi znaleźć odpowiedzi. Dlaczego notowana na giełdzie firma, mająca zobowiązania jedynie wobec swoich akcjonariuszy i niekierująca się takimi abstrakcyjno-filantropijnymi pojęciami, jak dobro i neutralność, niemal monopolista na międzynarodowym rynku informatycznym, obecny już wszędzie tam, dokąd użytkownik dopiero zmierza, przedsiębiorstwo zbudowane na misterium swoich algorytmów wyszukiwania miałoby chcieć zdemokratyzować wiedzę?

  • Antoni

    wole używać i zaufać GOOGLE niż jakimś eBay i stwarzającym regularne problemy PayPal… poważnie nie ufam im.

  • http://www.pytamy.pl Grzegorz Marczak

    @Marcin – z tego co pamiętam to w 2005/2006 były plotki o aukcjach od google więc nie wiem czy to takie typowe fantazje. Pewnie nie na teraz i na już, ale jakoś to google będzie musiało zadowalać pomysłami inwestorów – bo co będzie jak przestaną rosnąć? (na razie nikt jeszcze sobie nie wyobraża cięcia kosztów w firmie takiej jak google ale za 2 , 3 lata?)

    Tak więc domagam się uzasadnienia dla określenia „dziecinna fantazja”

  • http://netto.blox.pl/ Marcin Jagodziński

    tym niemniej proszę, nie każ czytać mi wpisów, w którym zdanie zaczyna się od „O ile szansa na to, że Google stworzy swój serwis aukcyjny jest wg mnie niewielka” by kontynuować „to jednak w przyszłości możemy sie spodziewać, że powstanie serwis aukcji internetowych sygnowany marką Google.” to w końcu „niewielka” czy „nieunikniona”? albo wywodzić, że skoro Google robi konkurencję dla Office, to pewnie zrobi swój serwis aukcyjny (co ma piernik?). nie mówiąc o poziomie refleksji zaprezentowanym w komentarzu o tym, że Google wie o nas więcej niż my sami, bo pamięta gdzie byliśmy na stronie tydzień temu (mój operator komórkowy pamięta z kim rozmawiałem rok temu, a jednak nie twierdziłbym, że wie o mnie więcej niż ja).

    serwis aukcyjny z ogromną infrastrukturą „customer care” nie jest prawdopodobnym kierunkiem rozwoju google’a. to w ogóle nie jest obecnie zbyt rozwojowy kierunek. już szybciej amazon mógłby się na ebay zamachnąć, a też nie może. google już się sparzyło na wyszukiwarce (froogle) towarów, a co dopiero porywanie się na tworzenie serwisu aukcyjnego. jaką przewagę konkurencyjną miałoby google?

  • http://www.hakore.com/ Marcin Krzyżanowski

    Przerażające jest pewne zjawisko, coraz bardziej ostatnio widoczne. Firmy które wyrosły na fali sprzeciwu przeciwko monopolowi Microsoft, każą sobie coraz drożej płacić za tę rewolucyjną przeszłość ograniczając wszelką konkurencję (co w przypadku firmy komercyjnej nie dziwi). W ten sposób największe firmy takie jak Apple oraz Google zaczynają nas łoić po kieszeni, tyle że tym razem to nie jest już firma „fe” tylko „cacy”.

    Kto wierzy że jakiś serwis np. pocztowy ma jeszcze szanse ? Google ma środki żeby sklonować lub kupić prawie każdego. A kto myśli że może konkurować z Apple ? wiadomo że Apple zaraz go pozwie ;)

  • http://netto.blox.pl/ Marcin Jagodziński

    „google wyrósł na fali sprzeciwu przeciwko monopolowi microsoftu” i „apple pozywa konkurentów” – coś dziś jest w powietrzu, że ludzie bzdury piszą?

  • http://www.hakore.com/ Marcin Krzyżanowski

    marcin: moim zdaniem wyrósł na fali. Cała ta zabawa z otwartością kodu, google fajne bo takie linuksowe, takie darmowe, takie dla wszystkich w dodatku wspiera firefoxa, a nikt nie lubi Internet Explorera :))), a MS zły bo ma tego office ktorego trzeba kupić. Ile razy obwieszczano koniec pakietu Microsoft Office a następcą pakiet Google ? wiele, chociaż trudno jest mi znaleźć płaszczyznę do porównywania tych produktów… ich głównym podobieństwem jest chyba to że można pisać tekst a cała reszta jest efektem aureoli fajnej firmy Google.
    Jeżeli chodzi o pozwy Apple to no c’mon… przecież to taka obrażająca się firma jest, ma prawników i nie boi się ich użyć.

  • http://www.pytamy.pl Grzegorz Marczak

    To wielkie Google w końcu trafi na bariery i ograniczenia. Każdy biznes musi się rozwijać (tego wymagają ci co mają akcje), teraz pozycja lidera w reklamie online (i dodatkach) wystarcza, ale co będzie za 3-5 lat kiedy to zyski już nie będą tak rosnąć?

    Z pewnością e-commerce to coś czym google będzie musiało się zainteresować – to prawa, że na razie nie mają doświadczenia w tej branży ale doświadczenie to rzecz nabyta :)

    Co do treści newsa to zgadzam się, że przykład z office i usługami online ma sie nijak to aukcji, natomiast przez „sygnowany marką Google” rozumiem, że google nie koniecznie musi coś zrobić aby coś mieć.

  • http://netto.blox.pl/ Marcin Jagodziński

    jakie linuxowe, jaki firefox? google wyrósł na fali zapotrzebowania na przeszukiwanie internetu. 95% użytkowników google’a ma gdzieś linuxa, wsparcie dla firefoxa. to jest tylko otoczka (nawet nie wiem, w jaki sposób google jest linuxowe). z tego co się orientuję, to większość softu desktopowego jest na windows (picasa, earth itd)

    no, c’mon, c’mon: przykład pozwu apple’a przeciwko konkurencji? i nie chodzi mi o to, że pozywają jakiś tam składaczy pecetów, na których instalowany jest osx. jak rozumiem, twierdzisz, że dawno by powstały lepsze komputery niż apple’a pracujące pod kontrolą lepszego systemu niż osx, oferujące jeszcze user experience, tylko to straszne apple zaraz cię pozwie do sądu, jeśli zaczniesz nad tym pracować. może jakiś konkret, przykład?

  • http://netto.blox.pl/ Marcin Jagodziński

    @grzegorz marczak: no, to wreszcie wiadomo kto kupi świstaka! :)

    ps. akurat serwis aukcyjny zrobić to nie jest problem (a już dla google’a…) gorzej wypromować. tylko, że google jest za mądre, by teraz robić coś, co dokładnie wymyślono 20 lat temu (a właściwie to 300 lat temu).

  • http://private.hell.to Tomasz Skórski

    @netto (Marcin Jagodziński) – dokładnie ująłeś co miałem na myśli.
    @Pawel Mayer – tak, ten i inne „madre” pomysly niedoszlych i przebrzmialych guru sa mi znane. Troche juz obserwuje Internet
    @Grzegorz Marczak – w informacji nie podoba mi sie to – ze jest na inflantylnym poziomie. Pamietasz na pewno skrytykowany przeze mnie wpis o „OLPC”, ten tekst jest rownie ambitny, co juz wypunktowal netto. Nie do konca wiem jakie sa twoje zamierzenia co do przyszlosci tego serwisu – czy chcesz sie stac IHT polskiego internetu czy raczej Faktem? :) Wprowadzenie zewnętrznych autorów nie podniosło w moim odczuciu poziomu ;)

    Pozdrawiam
    mrman

  • http://www.hakore.com/ Marcin Krzyżanowski

    @marcin: chodzilo mi o to ze darmowe, nie płatne (kontrastując z chorym zamysłem płatnego internetu w wykonaniu MS). To była świeża krew. Koniec z latającymi banerami, można dyskretnie reklamować itd… to jedno, a PR który tworzony jest wokół firmy to drugie. Google udało się zdobyć wielu wiernych wyznawców – nie dziwi mnie to, to raczej normalny proces, tylko że gdzieś po drodze brakuje mi równowagi.

    A pozew NY za podobne logo? no czy to jest zdrowe ? :)) a pozywanie ludzi którzy publikują opis usterek? jakieś blokowanie kont na flickr, jakieś straszenie. A z ostatnich rzeczy zobacz co jest z iPhone i całym tym sklepem. Ktoś ma fajny pomysł na aplikacje, taki którego nie zrobiło Apple, to legalnie należy go wyłączyć z obiegu bo…. powodów można się niestety tylko domyślać. Przypomnij sobie historię firmy Panic – z perspektywy czasu oni wygrali, ale jak tam jest pokazany Stefan z całą tą lokomotywą. To są zwyczajne posunięcia agresywnej firmy, wiem jak to działa. Tylko nie mówmy że tego nie ma.

    A skoro przywowałeś Psystar to zacytuję przedstawiciela tej firmy „Co by było, gdyby Microsoft pozwolił na instalowanie Windows tylko na komputerach Della?”, co by było ? może nic… a może wniosek do wszystkich świętych.

    To są poprostu kwestie które mnie czasami drażnią, czasami pozwalają spojrzeć na to z szerszej perspektywy, ale nie idę podpalać biur tych firm (ten pożar ostatnio to nie ja byłem, serio)

    ;)

  • dc1

    Ludzie jakby juz zapomnieli o Wigix.com ktory to podobno mial byc odpowiedzia na koszmarnego eBaya.


    @NETTO – Marcin, faktycznie chyba cos jest w powietrzu od czasu kiedy zaczales pisac o „zleceniu na Blipa”:)

    „tylko, że google jest za mądre, by teraz robić coś, co dokładnie wymyślono 20 lat temu (a właściwie to 300 lat temu).”

    Tez fajny tekst:)

  • http://www.bmx.pl bmx

    google powoli staje sie monopolistą

  • http://dooyt.com Marcin Grodzicki

    Jak się domyślam to google do swojej platformy aukcyjnej wymagał by użycia google checkout, więc nie będzie różnicy dla użytkowników. Dodatkowo, kto ma jakieś doświadczenia z google na płaszczyźnie biznesowej (np. będąc klientem adwords) może się szybko przekonać, że to nie koniecznie musi być ‘fajna’ firma…

  • http://lenkowski.yoyo.pl MWL

    google stanie się kiedyś jedyną stroną internetową na świecie :-P

  • artm

    Za 4 lata i tak koniec świata, więc google nie zdąży zjeść wszystkiego.

  • http://netto.blox.pl/ Marcin Jagodziński

    @marcin krzyżanowski:

    płatny internet by ms? kiedy? jakoś przegapiłem.

    jak google startowało, to płatny internet był via aol. co ma microsoft do banerów? konkurencja google/microsoft to ostatnie 3 lata. cały rozwój google’e nie był oparty na żadnej konkurencji dla ms.

    nie mówię, że apple nie bywa agresywny, ale blokuje konkurencję? wybacz, bez żartów. nikt nie broni zrobić komuś drugiego iphone’a czy drugiego imaca. są zresztą próby, ale kończą się przegraną na rynku, nie w sądzie.

  • http://www.pytamy.pl Grzegorz Marczak

    @Tomek – możliwe, że mój sposób wpuszczania zewnętrznych autorów nie jest najlepszy. Przyjąłem zasadę, że nie będę zmieniał treści postów i poczekam na feedback (który regularnie dostaje) :)

  • http://www.hakore.com/ Marcin Krzyżanowski

    @netto: MS miało taki zamysł jak „The Microsoft Network”. Najpierw w wersji Classic, później 2.0 a później uznali obecność internetu. Google startowało w 1998 więc w czasie gdy MSN został właściwie zarzucony i istniał jako dostawca internetu. Przez cały czas było to hm…medium informacji. MS nie ma nic do bannerów, nie twierdze że miał, nie mówię tylko o MS w kontekście rozwoju Google, ale Google właśnie zmieniło wiele w sposobie prezentowania reklamy, reklama stała się nawet trochę fajna, bo była od google, kazdy mogł zarabiać i być nośnikiem reklamy wystarczą przysłowiowe 2 kliknięcia… i to było całkiem w porządku. Ale cała ta gadka że tworzą odpowiedniki programów MS, że tworzą mityczny GoogleOS, teraz również Android. Każdy kto nie lubi MS (a każdy nie lubi bo każdemu chociaż raz w życiu zawiesił się MS Windows i nielubienie jest dobrze widziane wśród znajomych) ma alternatywe w postaci fajnej firmy Google i z pewnością tak to działa. A google sprzedaje reklamy, podkupuje kolejne serwisy reklamowe i wszyscy są szcześliwi… że zmieniła im się firma od które zależą.

    Widocznie ja trochę bardziej krytycznie patrzę na to co robi Apple. Mają ładny design, ale są bezwzględni dla otoczenia… podałem ci przykłady nieładnych zagrań i chyba tylko po to żeby mi zaprzeczyć powiesz że tego nie widzisz. Mówisz przegraną na rynku….. kiedyś był program Audion – pierwszego odtwarzaca mp3 na macos, Apple nie udało się ich kupić to podkupili inny program i zrobili z niego itunes. Konkurencja nie miała szans. Podobnie niedługo możemy spodziewać się programów które zostały wycofane ze sklepu z programami dla iPhone w kolejnej wersji oprogramowania Apple lub „przyjacielskich” przejęć producentów tych programów, no bo jak wytłumaczysz wycofanie tego programiku który pozwalał używać iPhone jak modemu ? Apple wykorzystuje swoją pozycję jak każda duża firma. Dalej… licencja apple jest często niezgodna z naszym prawem ale…. kogo to? z większym się nie dyskutuje bo wchodzi się w spór na który mniejszych nie stać. Linksys produkuje swojego iPhone od 10 lat, i Apple też się tym zbytnio nie przejął. Apple robi pieniądze i nie zawsze ma czyste rączki po robocie, skoro się co do tego zgadzamy to chyba nie ma sensu dalszy spór.

  • http://fAzoLAnd.pl fAzI

    faktycznie niektóre teksty są z pogranicza „faktu” :)

  • greg

    To by było zbawienne. Nigdy nie byłem tak wiele razy oszukiwany co na Ebay. Sprzedawcy z Allegro to aniołki w porównaniu ze sprzedawcami z zagranicy. A gdy sprzedajesz to konkurencja zakupi u ciebie, aby wystawić ci kilka razy komentarz negatywny i wten sposób już się ciebie pozbędną. a jak nie to ktoś wymieni ci swój kiepski towar na twój pierwszej jakości,…itd takich historii jest mnóstwo. wszystko znam z autopsji. No i jeszcze Ebay – oczywiście jeśli jesteś Polakiem to traktują cię jak zło konieczne i z góry zakładają ześ oszust. masakra! Wracam z powrotem do Allegro. Chociaż sprzedawać za granicą by się chciało bo i kasa lepsza…no, ale w takich warunkach to odpada. Odradzam wszystkim.