Metal Gear Solid V The Phantom Pain - grafika
8

Abonamentowe gry dla PS+ i GWG. To najlepszy miesiąc Sony od… dawien dawna!

Poznaliśmy oferty gier dla PlayStation Plus i Games With Gold. Październik będzie naprawdę mocnym miesiącem — z myślą o długich, jesiennych, wieczorach przygotowano dla nas naprawdę łakome kąski. A Sony dawno nie miało równie mocnej oferty co teraz!

PlayStation Plus: październik 2017

  • Metal Gear Solid V: The Phantom Pain (PlayStation 4)
  • Amnesia: Collection (PlayStation 4)
  • RIGS: Mechanised Combat League (potrzebny PlayStation VR)
  • To jesteś Ty! (PlayStation 4)
  • Monster Jam Battlegrounds (PlayStation 3)
  • Hustle Kings (PlayStation 3)
  • Hue (PS Vita i PlayStation 4)
  • Sky Force Anniversary (PS Vita i PlayStation 4)

Co tu dużo mówić — Metal Gear Solid V: The Phantom Pain to jedna z tych gier, obok której nie można przejść obojętnie. A jej obecność w ofercie abonamentowych tytułów PlayStation Plus to naprawdę duża sprawa. Ogromna produkcja Kojimy to rzecz, którą znać… po prostu wypada; jedna z tych gier, za którą będziemy pamiętać tę generację. Kolekcja gier Amnesia to świetna niespodzianka w sam raz na halloween. Starsze konsole zostały troszeczkę w tyle, ale bonusy w postaci RIGS i To jesteś Ty! to kolejna bardzo fajna niespodzianka. I dobry pretekst, by powrócić do PlayStation VR!

Games With Gold: październik 2017

  • Gone Home: Console Edition (Xbox One; dołączy 1 X 2017)
  • The Turing Test (Xbox One; dołączy 16 X 2017)
  • Rayman 3 HD (Xbox 360; dołączy 1 X 2017)
  • Medal of Honor: Airborne (Xbox 360; dołączy 16 X 2017)

Z porównaniem do Sony, oferta MS wypada blado. Nie dlatego, że nie uświadczymy w niej dobrych gier — bo tak nie jest. Ale po prostu trudno jest konkurować z hitami takimi jak MGS V, tym bardziej, że Gone Home w ofercie PS+ już było. Jeżeli lubicie „symulatory chodzenia”, to warto rzucić okiem, szczególnie jeśli darzycie sympatią lata 90. ubiegłego wieku. Gry z Xboksa 360 to kawał fajnych produkcji — odświeżony trzeci Rayman to naprawdę dobra platformówka, do której fajnie wraca się nawet lata po premierze. Sam uczyniłem to nie dalej, niż kilka miesięcy temu.

  • Dawid

    Autor trochę przesadza z tym „najlepszym od dawien dawna miesiącem Sony” albo nie obserwował ich oferty przez ostatnie trzy miesiące.

    • Feniks06

      „Ogromna produkcja Kojimy to rzecz, którą znać… po prostu wypada; jedna z tych gier, za którą będziemy pamiętać tę generację. ”

      Z tym też bym trochę polemizował. Owszem… wypada znać. Ja sam kupiłem preorder. Czy natomiast dzięki tej grze będziemy pamiętać tę generację? Jezu mam nadzieje, że nie bo… ta gra najzwyczajniej jest nie ukończona. W sumie Konami strzeliło w pysk wszystkich fanów serii. Bo ile by nie powiedzieć dobrego o tej grze to zmuszanie graczy w grze jakby nie było fabularnej do ponownego przechodzenia tych samych misji przy zwiększonym poziomie trudności to jakiś żenujący żart. To nawet nie ma żadnego uzasadnienia fabularnego… nic… zero… null. Po prostu „spier… graczu”. I to misje, które nawet na zwykłym poziomie trudności były po prostu frustrujące. Ja dotarłem do powtórki na podwyższonym poziomie misji z potyczką na lotnisku z katastrofą helikoptera i po prostu wymiękłem pomimo najszczerszej chęci ukończenia gry. Nawet łajzy filmiki zostawili bez zmian… a Ty siedzisz i się zastanawiasz co tu do cholery się wydarzyło.

      Druga rzecz… sporo czasu oglądałem różne gameplaye przed premierą. Miał być sandbox, miał być otwarty świat. I jest to obietnica tylko częściowo spełniona :( Niby sandboxowość jest… można misje przechodzić na różne sposoby. Ale otwarty świat? No to już dla mnie trochę przesadzone określenie. To po prostu kilkanaście/kilkadziesiąt lokacji połączonych korytarzami. To nie jest otwarty świat w takim rozumieniu jak w GTA czy ARMA. Bliżej mu do Sleeping Dragon.

      Hype był na tą grę przeokropny… sam mu uległem… ale teraz im więcej czasu upływa tym bardziej widzę jak przeciętna to jest gra. Owszem miała ogromny potencjał ale… gdyby była ukończona. A niestety nie była. Został wydany niekompletny produkt posklejany na kolanie z tych kawałków, które udało się zrobić. Jezu… mam nadzieje, że ta generacja nie będzie mi się z tą grą kojarzyć. Jak dla mnie 7/10 choć tak po prawdzie to ocena powinna być max 3 za samo to, że Konami tak perfidnie zrobiło graczy w wała.

    • FrostyPL

      Ja te misje ominąłem, a grę i tak ukończyłem ;)

      Moim zdaniem kapitalna produkcja, która faktycznie nosi znamiona o kilka miesięcy za szybko wydanej. Gdyby podciągnąć to fabularnie i dodać kilka ciekawych misji (jakiś boss?) przed samym finałem, to mielibyśmy grę ocierającą się o perfekcję.

    • Feniks06

      Tak. Masz rację, mechanika jest naprawdę fajna. Jedyny zarzut mógłbym postawić pół-otwartemu światu. Tym bardziej że pomiędzy lokacjami nie ma co robić. Fabuła a szczególnie końcowy twist sa natomiast słabe. Po mocnym początku gdzie byłem ciekaw co dalej potem mój entuzjazm słabł. Może to ja wyroslem ale MGS z Ps one fabularnie mnie o wiele bardziej wciągnął pomimo topornej mechaniki.

      Generalnie jednak zgadzam się z Tobą.

    • FrostyPL

      Rozszerzając swoją myśl: Ta gra miała solidny (hehe) fundament, ale wygląda, jakby w pośpiechu nie dobudowano ostatniego piętra, tylko postawiono już dach. Brakuje tu contentu do lepszego wykorzystania mechaniki. Twist akurat mi się podobał, choć trochę się go spodziewałem, odgrywając ostatnią misję.

    • Feniks06

      Być może masz rację. Może i twist by mnie też bardziej urzekł gdyby nie to, że ja się zatrzymałem na tej nieszczęsnej powtórzonej misji na lotnisku domyślając się już zakończenia a YT tylko potwierdził moje przypuszczenia.

    • Kamil

      Jednak danie gry takiej jak MGSV działa na wyobraźnię. No i te VRowe bonusy — Sony naprawdę dorzuciło do pieca :)

  • Samuraj

    We wrześniu też było grubo za sprawą inFamous.