Wczoraj wieczorem jeszcze pisałem o pewnych zmianach w Matrixie, a dziś rano obudziłem się w samym środku supermarketu. Na polskim koncie iTunes Music Store wydaje się być już w pełni funkcjonalny. Nie widzę szczególnych braków jeśli chodzi o gatunki muzyczne, wyszukiwanie czy po prostu obecność konkretnych zespołów.

Pozostaje wciąż jednak druga najważniejsza kwestia – jak z cenami?

Te są, podobnie jak w przypadku polskiego App Store, podane w euro. I niestety mało korzystny dla eksporterów kurs ma przełożenie i tutaj. Standardowo pojedyncze piosenki kosztują 0.99-1.29 euro, chociaż można znaleźć i tańsze.

W przypadku albumów rozpiętość cenowa jest jeszcze większa. Ostatnia płyta The White Lies to jedynie 4.99 euro co jest ceną znakomitą, ale już np. albumy kapel death/black metalowych to w większości 9-10 euro.

Znaleźć możemy oczywiście i polskich wykonawców. Z tego co pamiętam, za „Grandę” Brodki płaciłem w normalny sklepie nieco ponad 30zł – tutaj to 9.99 euro, jest zatem nieco drożej. Ale nawet jeśli, to różnice zdają się być nieznaczne.

To co, pozostaje życzyć przyjemnych zakupów? Będziecie z iTMS korzystać niejednokrotnie nieco przepłacając w stosunku do wersji fizycznych czy raczej nie ulegacie hurraoptymizmowi? Mnie trochę poniosło, przyznaję. Wygoda jest nie do przecenienia.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.encore-games.com MDW

    Jak dla mnie rewelacja. Wygoda kupowania w iTunes Store i używania iSprzętu ma dla mnie priorytet i brak iTunes Music Store doprowadzało mnie do szału. AppStore działało od samego początku, a Music nie. Teraz czuję się usatysfakcjonowany. Tym bardziej, że nie trawię kupownia całych albumów i słuchania z nich 1-2 utworów. Kupowanie pojedynczych utworów to dla mnie najwazniejsza cecha cyfrowej dystrybucji muzyki.

  • van

    „ponad 30zł – tutaj to 9.99 euro (~44,00zł)” ~= 30-40% drożej za mp3 w stosunku do oryginalnej płyty – TROCHĘ drożej? Hmm… klAppleczki na oczach?

    • Przemek

      Całkowicie się z Tobą zgadzam. Zachwyt nad samym otwarciem sklepu spowodował brak racjonalnego myślenia. Wygoda wygodą, ale obiektywnie cenowo iTunes jest droższy. I mimo że sam cieszę się, że wreszcie jest w Polsce, bo może i inni się zdecydują na obecność w tym kraju, to za muzykę mp3 nie mam zamiaru przepłacać. Poza tym płyta CD z okładką ma dla mnie większą wartość niż jej cyfrowa wersja. A pojedyncze utwory po 0,99 euro to również przesada.

    • Andrzej

      To teraz pokaż w którym sklepie stacjonarnym mogę kupić pojedynczy utwór.

    • emes

      Hmm – zalezy co się chce kupić. W iTunes są po prostu ceny zróżnicowane. W OVI zwykle cena płyty to 34,90. Czasem 29,90. Są i droższe ale rzadko.
      W Itunes masz także wiele płyt tańszych – 6,99 to ~30zł.
      Polska muza droga – nie wiem czy tu nasi dostawcy przypadkiem nie przesadzili – możliwe że polityka cenowa była dotychczas ustawiona na Stany. Gdy to samo zaoferowano w PL to wychodzi że lepiej iść do empiku lub do OVI. Gdzieś mi tu pazernością śmierdzi…

    • ao

      ale mozna spotkac np taki plyty jak Hotel Costes 15 ktory w Empiku kosztuje 71,99 zł a w iTunes Store kosztuje ta sama plyta 9,99 euro. duzo plyt tez jest po 4,99 euro sa to stare plyty np Nirvany…

    • http://www.shapes.pl staszek

      Właśnie miałem to napisać… TROCHĘ? Jak zwykle nikt nie uwzględnia charakterystyki i gospodarki regionu… To ja już wolę nośnik CD kupiony w sieci i przeniesienie tej muzyki w chmurę… :))

  • Bartek

    Super fajnie, że już jest. Trochę mnie denerwuje że polskie plyty w większości nie maja polskich liter, yhhh pewnie wiele osób to pominie a dla mnie to akurat ważne.. Ceny standardowe jak na iTunes, czyli tak jak w całej Europie. Kupiłem utwór w Pieciu smakach, szkoda że nie w pięciu ;-)

  • Alojzy

    Ceny bede porownywal z ovi store nokii bo tam jest czesto taniej. Ale za to w iTunes store mam wszystko w swojej bibliotece zaraz po zakupie. I od razu z okladka. A w ovi trzeba pobierac pojedyncze pliki (nie mozna szarpnac calego albumu). Wolny rynek – kupuje tam gdzie jest taniej. A fizyczny nosnik chetnie porzuce – zajmuje niepotrzebnie miejsce na polkach.

    • emes

      W OVI jest dośc kapryśny program Ovi Player który ściąga całe albumy. Ale mam z nim problemy pod Win7…
      Pod XP działał do tej pory dobrze.

  • Maurice

    Uuu aż trzęsą mi się ręce ;)

  • Lu

    Juz ktos pisal, ale to jest tak wazne, ze wymaga powtorzenia: 30-40% drozej niz w zwyklym sklepie to nie jest TROCHE… troche, to jest 1-5%, moze nawet 10% w szczegolnych wypadkach, ale 30-40 to jest BARDZO DUZO, tym bardziej, ze powinno byc… taniej bo nie ma kosztow fizycznych (plyta), a koszty dystrybucji sa podobne (tu trzeba utrzymac serwery, lacza, a z drugiej strony sklep musi miec pracownikow, powierzchnie, etc.).
    Co oczywiscie nie oznacza, ze sklep jest zlym pomyslem – nie wciskajmy tylko kitu, ze jest ok, bo tylko troche drozej.

  • Piotr

    Nie jestem szczególnym fanbojem Apple’a ale na ten sklep muzyczny czekałem od zawsze. Jeśli kupujesz płyty Brodki to z grubsza nie masz problemu z jej nabyciem bo i tak jest wszędzie. Gorzej jeśli szukasz rzeczy słabiej promowanych… Wcześniej kupno legalnego mp3 było możliwe tylko w 7digital bo niestety polskie serwisy (np. iplay) miały strasznie ubogą ofertę, nie nastawioną na nisze. W 7digital było dobrze ale niestety też brakowało ~50% muzyki której szukałem.
    Jedynie Amazon był równie dobrze „zaopatrzony” co sklep Apple’a ale z Polski nie można było robić zakupów. Teraz Apple wszedł na polski rynek i skutecznie wydrenuje mój portfel.

  • Zdzichu

    Tak jak pisałem już wczoraj, przez sklep iBook można już kupić książki. Znaleźć je można przez wyszukiwanie (ja trafiłem na bajki). Akurat to ma duże znaczenie w kontekście zapowiedzi Amazona, a nie muzyka.

    • Zdzichu

      PS. iBookstore będzie dostępny w 32 państwach, a nie jak do tej pory w 6. To też jest chyba dosyć ważne. Czyż nie?

  • emes

    Bez względu na to jakie są ceny i czemu jedna płyta jest droższa a inne nie dobrze się stało że mamy dostęp do tak szerokiej oferty.
    Wiele z oferowanych albumów trudno znaleźć – część jest nie do dostania.
    A w wielu przypadkach – czyt. mniej popularni wykonawcy – płyty w PL kosztują 56-60zł. W iTunes to 9,99 – np. Selah Sue znana z reklamy Kinder Bueno :-) Inna sprawa że jej płyta jest już niedostępna nawet za te 56zł…

  • Bartek

    Jeszcze jest trochę błędów, np. płyta Brodki jest za 9,99€ a na iPadzie w takim małym kwadraciku pisze ze 6€. Za 6€ to bym całą płytę kupił :-)

  • Krzysztof Jaworski

    Proszę, litości.
    „Z tego co pamiętam, za “Grandę” Brodki płaciłem w normalny sklepie nieco ponad 30zł – tutaj to 9.99 euro, jest zatem nieco drożej. Ale nawet jeśli, to różnice zdają się być nieznaczne.”
    Od nie wiem ilu miesięcy można Brodkę kupić w cyfrze za 24,99pln (http://iplay.pl/muzyka/Album,Granda,Brodka,871374). I że niby w iTunes okazja? Obiektywizmu odrobinę. Proszę, niech Antyweb nie wkomponowuje się płynnie w trend dziennikarstwa bez refleksji.

  • Krzysztof Jaworski

    Proszę, minimum rzetelnej dziennikarskiej obiektywności.
    „Z tego co pamiętam, za “Grandę” Brodki płaciłem w normalny sklepie nieco ponad 30zł – tutaj to 9.99 euro, jest zatem nieco drożej. Ale nawet jeśli, to różnice zdają się być nieznaczne.”
    Od nie wiem ilu miesięcy można tę płytę kupić w MP3 za 24,99 (dowód: http://iplay.pl/muzyka/Album,Granda,Brodka,871374) i że niby 10eur to okazja i jakaś sensacja?
    Błagam, niech Antyweb nie wpada w obecny modny nurt beztroskiego dziennikarstwa bez refleksji. Nie wypada.

  • bvba

    W jakich formatach jest sprzedawana muzyka w ITunes? Czy np. flac jest osiagalny, czy te ceny dotycza tylko mp3?

    • Błażej

      Sprzedawany jest jako ACC 256 kbs, bez DRM.

  • Kamil

    ale ceny masakryczne mają patrząc na wszystkie produkty 20-30% drożej super…

  • Maciej

    Tytul posta winien byc taki: Apple sie obudzil i od dzis troche mniej olewa polskiego klienta.

    Jesli chodzi o ceny, sa dosc zroznicowane – dla leniwych rzecz dobra, dla mniej leniwych: wiekszosc plyt w Saturnie jest tanszych o 20-40%.

  • Michał

    Do ludzi chyba nie dociera, że na Zachodzie nikt nie kupuje całych płyt. Jak mam zapłacić za albym nawet 25 złotych żeby mieć jedną fajną piosenkę, to 1 Euro wychodzi o wiele taniej.

    • Krzysztof Jaworski

      Dociera, bo przecież nikt Ci w Polsce nie broni kupić jednego utworu choćby z wcześniej wspomnianej Brodki. I też nie za 10% ceny płyty.

  • Maciej

    Michał: tak offtopic, to jedna fajna piosenke (hicik na wakacje) mozna posluchac na youtube, a plyte kupuje sie po to, aby wylowic inne fajne kawalki. No, chyba ze na zachodzie sa sami hipsterzy i sluchaja nie plyt, a jednych piosenek za euro.

  • Danny Carrey

    Sznowni Panstwo

    Przestanmy sie podniecac! Pojawienie sie w Polsce iTunes wynika tylko i wylacznie z tego ze apple ma dosc procesowania sie z Komisja Europejską, która juz dawno stwierdziła, że dostęp do iTunes powinien byc w kazdym kraju UE a nie jak dotad tylko tam gdzie sie oplaca. Ceny musza byc takie same jak w pozostalych krajach UE bo kazdy kto by przyjezdzal chocby w „delegacje” do Warszawy sciagal by na potege tanie plyty. Nasz rynek nie jest atrkacyjny dla nich bo gdyby tak bylo to byliby tu juz 10 lat temu.

  • bvba

    Błażej: Sprzedawany jest jako ACC 256 kbs, bez DRM.

    Nie bardzo w takim razie rozumiem o co ten caly szum. Zeby te pliki jeszcze jakas rozsadna jakosc mialy…

    • Bartek

      Nie uwierzę, że słyszysz różnicę pomiędzy AAC 256, a FLAC. Chyba, że masz super mega wypasiony audiofilski sprzęt za grube pieniądze. To może. Na słuchawkach poniżej 600 zł, różnicy praktycznie nie ma.

  • Ben

    „mało korzystny dla eksporterów kurs”

    Dobre, dobre

  • bvba

    Bartek: Nie uwierzę, że słyszysz różnicę pomiędzy AAC 256, a FLAC. Chyba, że masz super mega wypasiony audiofilski sprzęt za grube pieniądze. To może. Na słuchawkach poniżej 600 zł, różnicy praktycznie nie ma.

    Bartek, to nie do konca tak. Chyba za cene jaka Stiv wola za jedna plyte mam prawo oczekiwac jakosci zwyklej plyty CD. Zeby chociaz byl do wyboru rodzaj pliku jak chce sie pobrac, ale wynika, ze nic takiego ITunes nie oferuje.

    Czy to cos nienormalnego? A tak za cene taka sama jak w sklepie, badz w wielu przypadkach wyzsza (jak wynika z postow kolegow powyzej) dostaje zwykle skompresowane pliki. W tym przypadku ten argument do mnie nie przemawia. No, ale nikt sie nie musi z tym argumentem rowniez zgadzc i nikogo do tego oczywiscie przekonywac nie mam zamiaru.
    Pozdrawiam

    • geek

      A jak idziesz do baru typu Kebab to zamawiasz pierogi i jesteś zbulwersowany jak ci nie chcą podać?
      iTunes powstał jako wsparcie dla urządzeń iPod, aby można było sobie szybko kupić on-line pliki MP3, wgrać do odtwarzacza i posłuchać np. w pojeździe komunikacji miejskiej. Nie ma ci zastąpić płyty CD tylko dać wygodę mobilnego słuchania ulubionej muzyki. Kapiszczi?

  • Józef K

    Hehe, jesli 44-45 zł to nieco drożej niż 30 zł to nie wiem co ja tutaj robię. KlAppleczki na oczach takie, że szkoda gadać. Ciekawe czym uzasadnisz różnie w cenie, że z iTunes mp-trójka lepsza jest ? ;d

    nie zniżajcie się do poziomu wp czy innych portali serwujących bezmyślną papkę.

    wypadałoby też, aby ktoś podszedł do tematu poważniej i zastanowił się co można z taką mp-trójką ściągniętą z iTunes zrobić ? Czy tak jak w Europie, można dajmy na to wrzucić ją do laptopa i grać z niej na imprezie, czy nie można (bo polskie prawo chyba w dalszym ciągu kuleje) ?

    Co do kupowania jednej piosenki – grooveshark i tyle w tym temacie.

  • Tomasz

    tak zapraszasz a placic tez masz zamiar za nas ?

    • Damian

      raczej nie inaczej, w takim razie korzystamy z zaproszenia Pana Teppera i wsyłamy mu rachuneczki :)

  • pawel

    Szczerze mowiac, to dla mnie maksymalna cena jaka jestem w stanie zaplacic za album muzyczny w formie cyfrowej to 2 euro. nie widze powodu zebym mial placic za plyte 30% wiecej w itunes store niz za jej fizyczne wydanie w sklepie czy na allegro

  • http://www.najbardziej.com Piotr

    Wygląda na to, że Nokia Music Store, Muzodajnia oraz iplay zostały właśnie zatopione. Wyższa cena to tylko kwestia czasu, zanim spekulanci przestaną spekulować na walutach w stopniu w jakim to robiąteraz.

    Polecam porównanie cen z tych 3 sklepów tutaj: http://najbardziej.com/film-muzyka-tv/najlepsze-sklepy-internetowe-z-muzyka-do-kupienia-w-mp3/

    • Paweł Chuchmała

      Iplay jest na rynku od ładnych paru lat. Miał być zatopiony jak wchodził Onet player, to samo przy melo interii, potem była Muzodajnia. Koniec wieszczyło też wejście Ovi… Teraz czekamy na ostrzał z iTunes. Lata mijają sklepy znikają, a iplay ciągle na powierzchni.

  • Anonim

    geek: A jak idziesz do baru typu Kebab to zamawiasz pierogi i jesteś zbulwersowany jak ci nie chcą podać?
    iTunes powstał jako wsparcie dla urządzeń iPod, aby można było sobie szybko kupić on-line pliki MP3, wgrać do odtwarzacza i posłuchać np. w pojeździe komunikacji miejskiej. Nie ma ci zastąpić płyty CD tylko dać wygodę mobilnego słuchania ulubionej muzyki. Kapiszczi?

    Kebaba kupuje w budce z kebabami, a pierogi w pierogarni a po proszek do prania nie chodze do fryzjera.

    Muzyke w znosnym formacie chcialbym kupic w sklepie muzycznym. To jakies wielkie wymaganie? Zwlaszcza, ze kosztuje o wiele wiecej niz na tradycyjnym nosniku. Stad taka moja fanaberia co do jakosci plikow.

    No chyba, ze faktycznie, Itunes nie jest sklepem muzycznym tylko jakas proteza (tak jak wszystkie produkty Apple), wiec wtedy przyznaje sie do bledu logicznego i przyznam Ci racje. Moze tak byc?

  • bvba

    geek: A jak idziesz do baru typu Kebab to zamawiasz pierogi i jesteś zbulwersowany jak ci nie chcą podać?
    iTunes powstał jako wsparcie dla urządzeń iPod, aby można było sobie szybko kupić on-line pliki MP3, wgrać do odtwarzacza i posłuchać np. w pojeździe komunikacji miejskiej. Nie ma ci zastąpić płyty CD tylko dać wygodę mobilnego słuchania ulubionej muzyki. Kapiszczi?

    Kebaba kupuje w budce z kebabami, a pierogi w pierogarni a po proszek do prania nie chodze do fryzjera.

    Muzyke w znosnym formacie chcialbym kupic w sklepie muzycznym. To jakies wielkie wymaganie? Zwlaszcza, ze kosztuje o wiele wiecej niz na tradycyjnym nosniku. Stad taka moja fanaberia co do jakosci plikow.

    No chyba, ze faktycznie, Itunes nie jest sklepem muzycznym tylko jakas proteza (tak jak wszystkie produkty Apple), wiec wtedy przyznaje sie do bledu logicznego i przyznam Ci racje. Moze tak byc?

    • geek

      Bingo! iTunes nie jest zwykłym sklepem muzycznym, a bynajmniej nie sklepem dla ciebie. Ty potrzebujesz udać się np. do EMPiK po płytkę CD, bo takie masz wymagania i potrzeby. Ja chętnie udam się do iTunes bo i tak od roku nie włączyłem swojej wierzy ani razu (muszę ją sprzedać), a muzy słucham głównie na Maku i iPeryferiach więc hiper jakości nie wymagam. Ostatnim razem gdy poszedłem kupić sobie płytkę do EMPiK i zobaczyłem Jonsi „Go” bodajże za 60zł (w tej chwili zdaje się 54zł) w kiepskim tekturowej kopercie to stwierdziłem że poczekam na iTunes i sobie ściągnę za mniejsze pieniądze. Zrozum, iTunes nie ma ci dawać jakości audiofilskiej, tylko szybkość, sprawność i wygodę. Ludzie, od lat powtarzam że nie wszystko jest dla każdego. Wysłuchuję później że np. Macki są do d*** bo nie można na nich grać – jeżeli potrzebujesz grać, to ten komputer nie jest dla ciebie, koniec, kropka. Proste?

  • Szymon

    „mało korzystny dla eksporterów kurs”
    Jestem eksporterem i życzę sobie do końca życia mieć taki kurs PLN/EUR

  • bvba

    geek: Bingo! iTunes nie jest zwykłym sklepem muzycznym, a bynajmniej nie sklepem dla ciebie. Ty potrzebujesz udać się np. do EMPiK po płytkę CD, bo takie masz wymagania i potrzeby. Ja chętnie udam się do iTunes bo i tak od roku nie włączyłem swojej wierzy ani razu (muszę ją sprzedać), a muzy słucham głównie na Maku i iPeryferiach więc hiper jakości nie wymagam. Ostatnim razem gdy poszedłem kupić sobie płytkę do EMPiK i zobaczyłem Jonsi “Go” bodajże za 60zł (w tej chwili zdaje się 54zł) w kiepskim tekturowej kopercie to stwierdziłem że poczekam na iTunes i sobie ściągnę za mniejsze pieniądze. Zrozum, iTunes nie ma ci dawać jakości audiofilskiej, tylko szybkość, sprawność i wygodę. Ludzie, od lat powtarzam że nie wszystko jest dla każdego. Wysłuchuję później że np. Macki są do d*** bo nie można na nich grać – jeżeli potrzebujesz grać, to ten komputer nie jest dla ciebie, koniec, kropka. Proste?

    Wiesz, nie najgorzej argumentujesz, ale zadziwia mnie ten calkowity u Was Macowcow brak krytycyzmu w stosunku do wszystkiego co stworzone jest przez SJ. Wszystko to co piszesz to oczywiscie prawda, bo i szybko, intuicyjnie i mobilnie oraz wygodnie. Jednakze nie zauwazyles, ze Ty tak naprawde nie masz wyboru. Slowem bym sie nie odezwal, choc Apple lokuje gdzies na samym koncu moich sympatii konsumenckich, gdyby byly oferowane wszystkie (przesadzam, ale chociaz procz kompresji niech sie znajdzie chociaz jeden bezstratny) formaty i gdzie mialbys sam mozliwosc wyboru tego co Ci najbardziej odpowiada (zwlaszcza przy takich cenach). Tak jak to czesto ma miejsce na stronach juz konkretnych wykonawcow, gdzie po oplacie za plyte PayPalem zostaje Ci przedstawionych wiele mozliwosci, poczawszy od zwyklego mp3, a na FLAC skonczywszy. Wtedy masz wybor. Gdybym cos takiego znalazl w sklepie Appla zamknelo by mi to skutecznie gebe. A tak nadal Amazon (mowa oczywiscie o tradycyjnej formie zakupu CD) bedzie zarabial na mnie.

    Ja tez juz malo slucham muzyki z tradycyjnych nosnikow. W zasadzie zakup CD sprawadza sie do konwersji do FLAC, zrzucenia na Qnapa i sluchania tego na Squeezeboxie polaczonego z domowym audio. To chyba znak czasow, ze tradycyjne nosniki odchodza w przeszlosc, no ale do cholery czemu jeszcze tutaj mamy dawac sie robic w konia przez sprzedawcow. Ja chce miec wybor. I tylko tego dotyczy moja gadanina.

    Serdecznosci

  • geek

    U nas makowców haha. Dla ścisłości – fakt, mam iMacka w domu, parę iGadżetów, do tego 2 lapki z windą, w pracy komputer na windzie z Win7 z której to jestem raczej zadowolony. Nie cierpię fanbojstwa i braku krytycyzmu w stosunku do Apple.

    Czy będę kupował muzykę w iTunes Store? Nie koniecznie, bo drogo. Prędzej jak jakieś promocje się trafią. Ewentualnie jak znowu się okaże że CD w EMPiKu jest droższy i bez jakościowego pudełka. Tylko że np. taki Amazon mi nie chce sprzedać muzyki a mi się nie chce w żadne gift-karty bawić i fikcyjne konta. Apple stwierdził że czemu nie i oto mam iTunes Store Polska, prawdopodobnie największą na świecie składnicę muzyki którą mogę zarządzać wprost z medialnego playera na moim dysku.
    Apple nie zwycięża tym że jest 200% lepsze od innych. Apple zwycięża tym że jak mówi ich hasło „it works”. Wyciągasz kompa z pudła, podłączasz jeden kabelek (!), 20 minut i masz już wszystko skonfigurowane, wpinasz iCośtam i za chwile jedziesz już ze słuchawkami na uszach przez miasto na rowerze ;). Powiesz że z PCetem też tak można? Jestem paręnaście lat użytkownikiem PC+Win i jakieś 2 lata użytkownikiem Apple i wiem że się nie da.
    Taka jest filozofia Apple – „nie dajemy wam 1000 fajerwerków tylko 10, ale one będą działać, jeżeli chcecie nie musieć kombinować i jesteście w stanie zapłacić trochę więcej to voila!”
    Od kiedy pojawił się iPad ludzie psioczą że „to gówno nie obsługuje flasha”, a dzisiaj (dosłownie) czytam artykuł o tym jak wyłączyć flash na tablecie z Androidem bo się za bardzo grzeje i wiesza system. Ta sama filozofia „nie dajemy wam urządzenia do wszystkiego ale dajemy wam coś co naprawdę działa”.

    • bvba

      No dobrze, ale co w tym tak pogardzanym Windowsie nie dziala OOtB (mowa oczywiscie o ZU) ? No musisz przeglarke zainstalowac (IE i Safari na OSX nie licze). Na OSX chyba tez. Playery do muzyki, pewnie jakis FTPClient, mapowanie dysku sieciowego zrobic, jakies drukarki i wiele innych dupereli co kto tam lubi. Na obu systemach to wyglada podobnie i trwa rownie krotko. No chyba, ze rzucisz mi jakims przykladem czegos naprawde magicznego po czym nie pozostanie mi nic poza zrobieniem WOW. Wiesz, w kwestii OSX nie chce sie za bardzo madrowac, bo kontaktu z nimi troche mialem, ale nie na tyle by wypowiadac sie jak ekspert (ot taki disclaimer sobie zrobie)

      Przeciez konfiguracja kazdego systemu wyglada podobnie. MS mozna wiele rzeczy zarzucic, ale W7 im naprawde wyszlo. IT WORKS ze Cie zacytuje. Jednak ja serio nie widze powodu by sie ekscytowac systemem (ale jednak mam maly szacun dla Apple za stworzenie calego ekosystemu uslug), bo to tylko narzedzie i pozwala mi na wykonanie dokladnie tych samych operacji (albo moze i nawet wiecej sadzac po opisie nowosci jakie wyladowaly w Lionie, bedac wlasnie odkrytymi przez MAC-swiat)

      Dla mnie nie jest argumentem, ze dostane jeden kabelek do podlaczenia wszystkiego. Chyba mam inne wymagania i dlatego nie przemawia do filozofia Cupertino.

      Ide spac. Dobrej nocy, bo sie troche pozno zrobilo;-)

      Bosz, zeby tylko jakis flejm tu sie o OSach teraz nie zrobil.;-)

      Pozdrawiam

  • geek

    bvba: No dobrze, ale co w tym tak pogardzanym Windowsie nie dziala OOtB (mowa oczywiscie o ZU) ? No musisz przeglarke zainstalowac (IE i Safari na OSX nie licze). Na OSX chyba tez. Playery do muzyki, pewnie jakis FTPClient, mapowanie dysku sieciowego zrobic, jakies drukarki i wiele innych dupereli co kto tam lubi. Na obu systemach to wyglada podobnie i trwa rownie krotko. No chyba, ze rzucisz mi jakims przykladem czegos naprawde magicznego po czym nie pozostanie mi nic poza zrobieniem WOW. Wiesz, w kwestii OSX nie chce sie za bardzo madrowac, bo kontaktu z nimi troche mialem, ale nie na tyle by wypowiadac sie jak ekspert (ot taki disclaimer sobie zrobie)
    Przeciez konfiguracja kazdego systemu wyglada podobnie. MS mozna wiele rzeczy zarzucic, ale W7 im naprawde wyszlo. IT WORKS ze Cie zacytuje. Jednak ja serio nie widze powodu by sie ekscytowac systemem (ale jednak mam maly szacun dla Apple za stworzenie calego ekosystemu uslug), bo to tylko narzedzie i pozwala mi na wykonanie dokladnie tych samych operacji (albo moze i nawet wiecej sadzac po opisie nowosci jakie wyladowaly w Lionie, bedac wlasnie odkrytymi przez MAC-swiat)Dla mnie nie jest argumentem, ze dostane jeden kabelek do podlaczenia wszystkiego. Chyba mam inne wymagania i dlatego nie przemawia do filozofia Cupertino.
    Ide spac. Dobrej nocy, bo sie troche pozno zrobilo;-)Bosz, zeby tylko jakis flejm tu sie o OSach teraz nie zrobil.;-)Pozdrawiam

    Ja pisałem dokładnie o tym jak niewiele czasu potrzebujesz od wyciągnięcia sprzętu z pudła, zupełnie na czysto odpalenia go pierwszy raz, i ściągnięcia muzy na np. iPada. Rzecz jasna jest to do wykonania na PCku, ale nie w takim czasie. O czym to świadczy? O tym że produkty Apple to jak to ująłeś swoisty ekosystem. Konfiguracja pierwszy raz odpalonego komputera trwa zaledwie kilka minut, wykrywanie Wi-Fi, u mnie trwało ok 2min., rejestracja konta Apple ID nie wiele więcej i dalej już tylko pozostaje (w chwili obecnej) zakupienie muzyki z iTunes, niemal wprost do odtwarzacza, telefonu lub tabletu.
    Mniej więcej w podobnym czasie co iMacka kupiłem żonie lapka HP. Jak już powiedziałem, Mack konfigurował sieć 2minuty, po ok. 40 minutach kombinowania z ustawieniami na laptopie zrezygnowany podłączyłem kabel sieciowy. To był dobry laptop, przynajmniej dopóki się nie przegrzał i spalił hehehe ;). Nigdy nie udało mi się skonfigurować na nim Wi-Fi a fakt że przepracowałem 5 lat w serwisie komputerowym raczej wyklucza brak znajomości tematu. No OK, przypadek, zdarza się. Jednak w PC-cie zawsze coś trzeba podłączyć i pokombinować, coś skonfigurować zaglądając do głębszych ustawień, coś gdzieś z czymś się gryzie a coś nie działa tak jak powinno itp. itd. Jeżeli chodzi o „ekosystem” to co by Ejplowi nie zarzucać, to są o parę długości przed konkurencją. W firmie niedawno wymienialiśmy PCki na nowe i skonfigurowanie wszystkiego (instalacja systemu, programów, dodatków do programów, skonfigurowanie sieci firmowej, drukarek) aby móc pracować zajęła mi kilka godzin. Przy czym zastanawiałem się jak szybko by nam to poszło gdybyśmy pracowali na iMackach. No ale cały pic polega na tym że Winda musi współdziałać z tysiącami różnej maści programów, sterowników, peryferii itp. Mack natomiast ma system dedykowany do konkretnego sprzętu i tutaj nic nie ma prawa nie działać.
    Musze jednak zupełnie obiektywnie stwierdzić że na Adobe CS5 o wiele lepiej pracuje mi się pod Windows 7- lepsza ergonoma pracy – z małym tylko szczegółem, programy zbyt często same mi padają czego ani pod Snow Leopardem ani pod Lionem nie odnotowałem.

    Dzisiaj gdy ktoś mnie się pyta jaki komputer ma kupić to mówię – jeżeli masz kasę i nie lubisz kombinować to kupuj Macka. Jeżeli nie masz kasy a lubisz się bawić sprzętem to kupuj PCka. Dla każdego jak kto lubi ;)

  • madogz

    Od lat unikalne mp3 ze scen niszowych niedostępne w mainstreamowych sklepach kupuję po 1.50 funta (obecnie cos okolo 7.50) i nie narzekam. Nie jestem jedyny który za tego rodzaju muzykę jest w stanie tyle płacić, iTunes ma zdrowe ceny i dobry katalog muzyki chociaż z tego co widać na froncie promowany jest jak wszędzie zresztą Tesco Music. Polecam http://www.smashintracks.com