13

„Palił” pieniądze z kredytu by pisać bloga, dziś na blogu zarabia miliony

Kilka dni temu Michał Szafrański z bloga jakoszczedzacpieniadze.pl opowiadał na łamach AntywebTV o tym, jak wygląda w Polsce self-publishing książki, dziś mamy dla Was natomiast ciekawą rozmowę o świadomości i wiedzy finansowej Polaków. Przy okazji Michał opowiedział również swoją historię, jak powstał blog, jak rzucił etatową pracę i co tu dużo mówić – jak osiągnął sukces w internecie.

Zapraszamy do subskrybowania naszego kanału i dajcie proszę znać, czy podobają Wam się tego typu materiały na naszym kanale.

Nie przegap kolejnych odcinków!
  • Jerry

    Scena w skateparku (czy co to tam jest) spoko, dała nadzieję, że cały wywiad będzie taki przeplatany różnymi ujęciami. Jednak kilkanaście minut twarzy rozmówcy to średnio ciekawe wideo.

    • To jest materiał w którym jest ciekawa rozmowa – to wiesz jak książka bez obrazków :)

    • Paweł Winiarski

      To materiał Michała, promujący książkę – tzn fragment jego wideo. Też się zgadzam z tym, że materiał nabiera wtedy innej dynamiki, ale przy 20 minutach rozmowy musiałbym spędzić z Michałem kilka dni i latać za nim z kamerą żeby mieć czym przeplatać. No chyba, że byś wolał oglądać przebitki z jego wystąpień jak stoi na scenie z mikrofonem:). Tu jednak chodzi o treść rozmowy, nie o wizualny jej aspekt.

  • iks

    Zapewne jest i target na książkę o mądrym wynoszeniu śmieci za „tylko 99pln”. Że człowiek działa skutecznie i efektywnie, to nie zmienia faktu, że treści w jego blogu są januszowe, i trudno oczekiwać, że ta publikacja będzie lepsza. Niestety w dzisiejszych czasach praktycznie nie ma skutecznych sposobów odnajdywania rzetelnych treści bez poświęcania czasu i posiadania własnej wiedzy.

    • Nie wpadł bym na to, by jego treści z blogu określić jako januszowe. Także co niby miał by pisać w książce za rewelacje jak temat jest znany. To jak piosenki o miłości. Pełno ich. Ale nie każda piosenka trafia w gust słuchacza.

      Problem z ludźmi jest to, że na swoje problemy szukają magicznych recept. A niejednokrotnie rozwiązaniem problemów, są proste jak drut wskazówki, co do których pacjent nie chce się stosować (za dużo pracy i potu).

    • Krezus

      O to to. Lepszej odpowiedzi nie da się wysmażyć. Recepty latają po świecie i są dostępne na jedno kliknięcie… ale ludzie śmieją się z najprostszych prawd i to jest dopiero januszowanie.

    • iks

      Z kilku jego artykułów, które zdarzyło mi się kiedyś przeczytać, wszystkie zawierały wyłącznie porady oczywiste lub nieopłacalne – w przypadku śmieci mogłyby brzmieć: „wyrzucaj śmieci zanim zaczną śmierdzieć” albo „jeśli worek nie jest zabrudzony, to możesz wykorzystać go ponownie”. Na podstawie znanego mi ułamka jego porad sądzę, że lepszą od nich jest powstrzymanie się od zakupu tych treści za „tylko 99pln”.

  • adsrfgvasdrfgv

    mam wrazenie ze odbywa sie to tak

    1. pisze ksiazke
    2. place blogom za niby wywiad
    3. mowie ze juz miliony kupily
    4. miliony kupuja bo przeciez inni nie moga sie mylic

    drugi wpis w ciagu 2 dni po co tak promowac cos co tak doskonale sie sprzedaje samo przeciez autor mowil ze nie idzie sie do wydawcy gdy sprzedaz idzie, wiec nie idzie sie tez do reklamodawcow i blogow

    • Marek MJX.

      sprzedaje samo przeciez autor mowil ze nie idzie sie do wydawcy gdy sprzedaz idzie, wiec nie idzie sie tez do reklamodawcow i blogow

      Nie idzie się do wydawcy jeśli ma się własny zasięg (3 000 egzemplarzy zamówione i opłacone w ciemno) a promocję można zrobić na własną rękę taniej i skuteczniej. NIe wiem gdzie ty tu widzisz sprzeczność.

    • Tom

      współpracowałem z nim kiedyś. Zapewniam Cię, że sam jego blog ma mega zasięg. Z samej afiliacji mógłby wyciągnąć kilka razy tyle co teraz ale nie chce ;(

  • Anka

    Kiedyś miał ciekawe wpisy, teraz odcina kupony w sumie nic nie wnosząc. Ostatnie jego wpisy to „nie mam czasu pisze książkę, ale mam jakiś wywiad z kolegą blogerem”, kolega sie wypromuje, choć mówi banały, a pan michał ma zapchaj dziurę.
    i tak książka. nic nie wnosi moim zdaniem. to po prostu zbiór wszystkiego w jedną całość. ale na pewno wyceniona jest za drogo.
    koleś narobił sobie fanów – w okresie kiedy sie jeszcze przykładał – ludzie jeszcze siłą rozpędu go chwalą, ale tylko kwestią czasu będzie to że zauważą że merytorycznie jest już słabiutko,
    rozumiem, że koleś odcina kupony tą książką, no cóż ma prawo,
    ty masz wybór czy zapłacisz te wygórowane pieniądze za tą twórczość

  • Marcin

    Oby wystarczyło mu życia na to oszczędzanie i czytanie ulotek banków 😂

  • naziroweplemie

    wielki kutwa janusz biznesu