2

Overwatch Uprising rządzi. Kto się nie zgadza – ten błądzi

Niby Overwatch Uprising to po prostu kolejne wydarzenie w strzelance Blizzarda, jednak wprowadzono tu tryb w pewnym sensie fabularny. Postanowiłem go sprawdzić - jako miłośnik hord oczywiście. No dobrze, Overwatcha też. I wiecie co? Bawiłem się świetnie.

Polski dystrybutor gry zachęca do sprawdzenia dodatku Insurekcja (tak została przetłumaczona nazwa dodatku) tymi słowami:

Gracze cofną się siedem lat wstecz w historii tytułowej organizacji, aby stłumić insurekcję na ulicach King’s Row. Dzielnicę zajęła grupa omnicznych separatystów znana jako Sektor Zero – celem jest pokonać roboty i wyzwolić miasto. W tej nowej rozróbie w trybie współpracy grający połączą siły ze znajomymi i wcielą się w Smugę, Torbjörna, Reinhardta i Łaskę. To pierwsza misja Smugi, a przyszłość jest w Twoich rękach.

Moim zdaniem to natomiast najlepsze, co mogło w tej chwili przytrafić się Overwatch i mam nadzieję, że ten sposób opowiadania historii będzie pojawiał się w okolicznościowych wydarzeniach częściej. Można z tej mechaniki zrobić choć trochę grę singlową i coś czuję, że Blizzard na Insurekcji nie poprzestanie.

Nasz kanał zasubskrybujecie pod tym linkiem.

  • Leszek Domżał

    Grammar nazi attacks: „cofnął wstecz” (odgłos powolnych oklasków).
    A teraz idę zagrać :-)

  • Michał Słupski

    tez sie bawiłem świetnie, szkoda że nie przyjąłeś zaproszenia do znajomych Pawle ;)