25

To najbardziej wyrafinowany przekręt jaki do tej pory widziałem w App Store

App Store cieszy się opinią tego bezpiecznego sklepu, w którym trudno prześlizgnąć się jakimś niesprawdzonym grom i aplikacjom. Opinia to jedno, a rzeczywistość... no cóż, wygląda nieco inaczej. A wczorajsza przygoda z Cuphead jest tego idealnym przykładem.

Regularnie w sklepach mobilnych pojawiają się tytuły, które bazują na popularności wielkich marek. Wiecie, na wypadek gdyby użytkownicy smartfonów i tabletów chcieli jeszcze więcej doświadczenia na wzór tego, które doskonale znają z konsol i komputerów. Mało uważni użytkownicy chętnie skuszą się na Portal, Uncharted czy CS:GO w wersji przenośnej. Prawdopodobnie żadna z nich nie będzie kosztowała więcej niż kilkanaście złotych, a w najlepszym wypadku będzie naprawdę fajnie wykonanym runnerem wydanym przez firmę, która stoi za oryginałem. W najgorszym — niegrywalną, brzydką, hybrydą, która zapożyczyła sobie tytuł, a przy okazji może jeszcze kilka obrazków promocyjnych. Takich atrakcji nie brakuje ani w AppStorze, ani w Google Play. Jednak tak dopracowanej formy jak z Cuphead jeszcze prawdopodobnie nie było.

Cuphead w AppStorze był idealnie przygotowaną ściemą

Mam nadzieję, że Cuphead nie jest wam tytułem obcym. Przepiękna, stylizowana na klasyczne filmy animowane, gra tej jesieni podbiła serca miłośników wirtualnych wyzwań. I jeżeli daliście się zmylić jej wczorajszej obecności w AppStorze — to nie przejmujcie się, nie jesteście jedyni. Ale osoby które wrzuciły tam grę zadbały o to, aby zorientowanie się że coś tu nie gra było naprawdę trudne. W przeciwieństwie do wspomnianych wyżej tandetnych oszustw — gra była naprawdę sprawnie działającym na mobilkach portem.

Malownicze zrzuty z gry, śliczna ikonka, a nawet nazwa wydawcy mogła zmylić. Za Cuphead odpowiada studioMDHR, zaś w AppStorze jako twórcy podpisane było studioMDHR Games. Co więcej — pokusili się oni nawet o profesjonalną kopię strony prawdziwych twórców gry, które dostępne było pod adresem http://studiomdhrgames.com/. Ani waga, ani termin publikacji, ani żadne inne informacje nie zdradzały na pierwszy rzut oka, że coś może być nie tak. Dopiero wpis na Twitterze twórców był pierwszym ostrzeżeniem o tym, że coś tu jednak nie gra.

Nawet najlepsi dali się oszukać

Co ciekawe, oszustom odpowiedzialnym za mobilną wersję Cuphead dali się oszukać nie tylko nieświadomi niczego gracze szukający nowości, ale nawet ekipa TouchArcade, która od lat na co dzień śledzi rynek mobilnego grania — i nie tak łatwo ich przechytrzyć. Ale naprawdę: tym razem cały projekt był tak dobrze przygotowany, że nie była to w żadnym stopniu oczywiste. Waga (1,9 GB) się zgadzała, grafiki się zgadzały, nazwa ekipy odpowiedzialnej za grę… właściwie też. I prawdopodobnie gdyby nie to, że sami twórcy produkcji zabrali głos w tej sprawie, rzecz zostałaby niezauważona. Oczywiście teraz gra już z hukiem wyleciała ze sklepu Apple, a wszyscy użytkownicy którzy kupili grę — mogą liczyć na zwrot kosztów.

Takich spraw może być więcej

Jak widać — oszuści stają się coraz bardziej wyrafinowani w swoich działaniach. W poświęconym całej sprawie wpisie na TouchArcade głos zabrał deweloper, który pragnie pozostać anonimowym, no i rzuca światło na tę… i podobne do niej sytuacje. Okazuje się że scena ludzi portujących gry na sprzęty mobilne jest ogromna — wielu z nich całe projekty miałaby prowadzić za darmo, a rozliczeniem pozostać mają ewentualne zyski ze sprzedaży przenośnej wersji. Twórcy dostarczają im tylko plików źródłowych. Jak to się stało że tak dobry mobilny Cuphead powstał bez wiedzy jego twórców? To, na tę chwilę, pozostaje tajemnicą…

Źródło

Grafika

  • abba

    w czym problem? zaplacili i dostali co chcieli:)

    • Realq

      Dostali niegrywalny, kradziony port

    • Kamil

      No właśnie w tym, że okradli.

    • ahhhhha

      „New MacOS malware steals bank log-in details and intellectual property”.

  • Wielkie_Nieba

    Czy tylko ja nie doszukałem się informacji co to za przekręt? Wirus, kopalnia, czy tylko sobie grę zrobili?

    • EL Wu

      Na AW nie chodzi o to, aby poinformować, podsumować, albo spuentować.

    • puchatek2

      sclickbaitować

    • kofeina

      Przekręt polega chyba na tym, ze zrobili port gry, do której nie mieli praw. Żadnego wirusa, kopalni, po prostu gra.

    • Kamil

      I na tym, że zrobili go na tyle dobrze, że >nikt< się nie zorientował.

    • kofeina

      A jednak powstał ten wpis 😉

    • Kamil

      ;)

  • Nazir

    Dzięki bogu omijam szerokim łukiem Apple ale i gry mnie nie interesują na żadnej platformie.

    • Szerokim łukiem należy omijać androida, na którym połowa bankowych aplikacji to podróby bóg wie co robiące na telefonie 🙂

    • Nazir

      A z tym się zgadzam że syf to jest okropny 😂🤣😃
      ps.
      Do banku loguję się tylko z przeglądarki pod MSwin10 i nie instaluję żadnego syfu na Android który też jest mało bezpieczny

    • Grubas

      Z keyloggerami bądź petyą czy bez? ;)

    • AHHHHHAHAHHGHA

      wlasnie nie wiem co wybrac na moim dziurawym srrrajmaku
      „New MacOS malware steals bank log-in details and intellectual property”
      co polecasz ? przesiadke na normalny system pewnie czyli windows…

    • Grubas

      Tylko i wyłącznie Windows 10 super bezpieczny system najlepszy na rynku a nie to badziewie dla buhaha gimbazy :)

    • railleur

      Brednie fanboja apple :( firmy od siania strachu omijają ten zabawkowy system, bo nie można go skanować i nie mają w tym żadnego interesu, żeby lobbować do zakupu zupełnie niepotrzebnego programu. iOS jest dziurawy jak ser szwajcarski, ostatnio Google znalazł eksploita w kernelu i użytkownicy dostali jailbreak. Mit o fantastycznym systemach Apple można włożyć między bajki.

    • Co za debil

      Jebnij się w łeb. Dziurawy jest Androśmieć imbecylu.

    • ahhhhha

      ale nowosc (: wg cve srrrajos ciagle od lat ma wiecej dziur i wiecej exploitow niz android xD wiecej exploitow !

    • AHHHHHHAHAHA

      „New MacOS malware steals bank log-in details and intellectual property”

  • YY

    Proszę was, używajcie formy „App Store”, zamiast „AppStorze” bo to drugie wygląda jak sztucznie spolszczony koszmarek…

    AppStorze, łoborze, orze, ale nie morze :)

    • Driggooziz

      Można też używać „repozytorium Apple” lub „sklep Apple” – mnie na polskim uczyli, żeby nie powtarzać za wiele razy słów, skoro mamy bogaty język. No, ale ja się na blogera nie pcham :D

  • aghhhha

    Obudzcie sie puste lby
    Poczytajcie o Millerze, znany white hat, ktory juz dawno temu wprowadzil malware do syfstore by udowodnic ze sie da, poza tym co roku na imprezach typu defqon, przelamuje zabezpieczenia srrrajfonow i calej reszty tego badziewia
    Oczywiscie fapple tez go usunelo po tej wtopie

  • Michał Gumienny

    Czy przy okazji tematu może ktos podlinkować podobne strony zajmujące się tematyką gier/aplikacji na Androida? :)