Toyota Hybrid
123

Oszczędne auto hybrydowe? Toyota i długo, długo nic

Wiele wskazuje na to, że to właśnie samochody z napędem hybrydowym będą stanowiły trzon sprzedaży w najbliższych kilkunastu latach. Auta w pełni elektryczne choć sprawdzają się całkiem dobrze w mieście, ale już na trasę niespecjalnie się nadają przez to, że ciężko je wówczas naładować, a do tego proces ten trwa nieakceptowalnie długo dla większości użytkowników. Wyjściem z sytuacji, przynajmniej na najbliższe lata, wydają się więc auta hybrydowe i właśnie w tej kwestii Toyota okazuje się mieć bardzo dużo argumentów, choć nie powinno to być dla nikogo zaskoczeniem.

Toyota Prius może nie była pierwszym samochodem hybrydowym, ale niewątpliwie stała się jego synonimem. Dla jednych obiekt kpin (choćby z powodu powiedzmy… kontrowersyjnego wyglądu), a dla innych dowód na to, że auto z silnikiem spalinowym wspomagane zespołem elektrycznych jednostek (napęd hybrydowy) może być oszczędne, szczególnie w mieście. Toyota sukcesywnie rozszerzała ofertę samochodów z alternatywnym napędem i dziś zawiera ona takie pozycje jak: miejski Yaris, kompaktowy Auris, średniej wielkości SUV RAV4, crossover C-HR i wspomniany oczywiście Prius, którego każda generacja była pokazem technicznych możliwości koncernu. Oczywiście nie możemy zapominać, że technika hybrydowa Toyoty gości również w autach marki Lexus, ale to trochę inna historia, którą zostawię sobie na inną okazję. Czy auta hybrydowe są popularne?

Toyota Prius IV

Patrząc na rynek europejski auta hybrydowe to wciąż ułamek ogólnej sprzedaży. Udział Toyoty w całym europejskim rynku wynosi 5%, z czego niemal 40% stanowią samochody z napędem hybrydowym. Oczywiście do ogólnego rachunku trzeba doliczyć inne marki oferujące auta hybrydowe, ale doskonale wiemy, że nie zmieni to diametralnie sytuacji. Kwartalnie (dane za Q1 2017) Toyota Motor Europe (liczone wraz z Lexusem) sprzedała blisko 270 tys. aut, z czego 106 tys. miały napęd hybrydowy, a hybrydowych Toyot sprzedano nieco ponad 94 tys. egzemplarzy.

Interesujące są dwie kwestie: udział hybryd koncernu Toyota w ogólnej sprzedaży mocno zależy od regionu. Europa Zachodnia to 44%, Europa Wschodnia to zaledwie 10%. Widać więc, że na takich rynkach jak Polski wciąż wiele jest do zrobienia. Drugą ciekawostką jest udział hybrydowych wersji Toyot w ogólnej sprzedaży danego modelu. Wygląda to następująco:

  • Yaris: 41% z 55 410
  • Auris: 62,8% z 35 512
  • C-HR: 77,9% z 34 675
  • RAV4: 52% z 29 377
  • Prius: 100% ;) z 6564
Toyota C-HR

Niewątpliwym liderem jest oczywiście C-HR, w przypadku którego udział wersji hybrydowej jest bardzo duży, choć mniejszy niż w Priusie ;) Niewątpliwie udział w tym podziale ma „szeroki” wybór jednostek napędowych, który został ograniczony do dwóch pozycji: hybryda albo 1.2 Turbo. Z tych dwóch wybrałbym jednak tą pierwszą i już zdradzam dlaczego.

Dlaczego napęd hybrydowy „by Toyota” jest tak dobry?

Powód dlaczego do C-HR wybrałbym napęd hybrydowy jest dokładnie ten sam dlaczego tak bardzo doceniam technologię hybrydową Toyoty: skuteczność, efektywność i prawdziwie niskie wyniki zużycia paliwa. Nie chcę zabrzmieć jakbym nie był obiektywny w tej kwestii, ale jeździłem już naprawdę wieloma hybrydami, czy to „zwykłymi” czy tymi typu Plug-In i żadne inne rozwiązanie nie okazało się równie skuteczne w oszczędzaniu paliwa, jak rozwiązania Toyoty właśnie!

Toyota Hybrid

Zanim jednak przejdę dalej muszę jedną kwestię doprecyzować. W różnych samochodach stosowanie technologii hybrydowej ma różne cele. Przykładowo często w markach typu Audi, BMW, Mercedes-Benz czy Porsche na pierwszym miejscu w celach zwykle nie była oszczędność paliwa, a zwiększenie osiągów i poprawienie komfortu. Nie mówię nawet tyle o supersportowych autach typu 918 Spyder, ale ewidentnie widać że takie Audi Q7 e-tron nastawione jest bardziej na komfort i sportowe doznania, niż na oszczędność każdej kropelki paliwa. Ma to kolosalne znaczenie w osiągalnych rezultatach zarówno sprawności jak i efektywności zużywania paliwa. Z tego też względu zwykle nawet nie próbuję porównywać wspomnianej wersji Q7 z którymś z modeli Toyoty, bo to auta z innych segmentów, które są dla zupełnie innej grupy odbiorców. O ile więc napęd hybrydowy w przypadku konkretnego modelu może mieć sens, np. z powodu tego że względem innych rozwiązań dostępnych dla tego auta to korzystna propozycja, to nie jest to równoznaczne z tym, że jest to napęd równie skuteczny czy oszczędny, co w przypadku innych marek.

W tym materiale staram się więc oceniać napędy hybrydowe jako takie, bez względu na segment auta w którym są stosowane czy cel, jaki przyświecał tworzącym je inżynierom. To nie jest do końca właściwe podejście, o czym wspomniałem wcześniej, ale jeśli podjąłem się ocenić te napędy pod kątem efektywności paliwowej, to nie mam innego wyjścia.

Zużycie paliwa

Wyniki? Toyota Prius w moim miejskim teście zużyła około 3,3 l/100 km. Była to bardzo oszczędna jazda w samochodzie, który pod każdym niemal względem jest przystosowany do uzyskiwania możliwie najniższych wyników. Korzystająca z niemal tej samej techniki hybrydowej (wersja, która jest bardziej komfortowa, a przez to nieco mniej oszczędna) większa i wyżej osadzona, a przez to mniej opływowa Toyota C-HR (crossover) zużyła średnio w tym samym teście 3,7 l/100 km.

By dodatkowo potwierdzić te wyniki, zabrałem C-HR na ponad godzinny przejazd przez miasto w godzinach porannych, na którym to jechałem raczej porównywalnie do warszawskich kierowców – mogłem bardziej oszczędnie. Start odbył się na zimnym silniku, a temperatura otoczenia była bliska 0⁰C. Nie były to więc warunki najbardziej optymalne dla pomiarów spalania zarówno dla silnika spalinowego, jak i akumulatorów. Rezultat? 3,9 l/100 km.

To wyniki kompletnie poza zasięgiem innych, nazwijmy to normalnych aut. Najbliżej takich osiągnięć był Hyundai IONIQ Hybrid, w którym udało mi się z wielkim trudem zejść do 4,2 l/100 km. Później są oszczędne diesle w lekkich autach – np. 4,5 l/100 km w Oplu Astrze 1.6 DTH. Kolejne pozycje na mojej liście noszą wartości grubo powyżej 5 l/100 km. A inne hybrydy? I tutaj pojawia się problem, bo np. Audi A3 e-tron z wyczerpanymi akumulatorami (to hybryda typu Plug-In) osiągnęła 5,7 l/100 km. O spalaniu dużych SUV-ów z hybrydowymi napędami nawet nie ma co wspominać. Bo to zupełnie inna liga.

* Powyższe wyniki pochodzą ze wskazań komputera. Regularnie sprawdzam jak dużo różni się ono względem rzeczywistego zużycia (mierząc przy dystrybutorze) i rozbieżności wynoszą od około 4 do 8-9%. Różnice te nie wpływają więc na postrzeganie uzyskanych wyników.

Tajemnica wysokiej sprawności napędu hybrydowego Toyoty?

Na niskie wyniki zużycie paliwa hybryd Toyoty składa się oczywiście wiele czynników, ale moim zdaniem najważniejszym jest jeden: napęd ten został od samego początku zbudowany z myślą o oszczędności paliwa. Widać to świetnie gdy spojrzy się na Hyundaia IONIQ-a Hybrid. On również został zbudowany wg podobnego zamysłu, choć miejscami zdecydowano się na inne rozwiązania. Jak widać, daje to efekt – choć gorszy od Priusa, to wciąż sporo lepszy od konkurencji i od tradycyjnych konstrukcji. Zaglądając głębiej w napęd hybrydowy Toyoty dostrzegamy benzynowy silnik działający w cyklu Atkinsona, bezstopniową skrzynię biegów (tą, która powoduje jednostajne „wycie” motoru), zespół silników elektrycznych, które starają się odzyskać energię dosłownie w każdym momencie, małe koła, specjalna konstrukcja nadwozia, energooszczędne opony itd. Patrząc jednak z praktycznej strony, nie na to co siedzi w środku, a jaki daje to efekt, dostrzegam dwa, moim zdaniem najważniejsze, elementy.

Toyota Hybrid

Po pierwsze napęd hybrydowy Toyoty niezmiernie szybko odzyskuje energię m.in. z hamowania. Zwykle już po kilku kilometrach mamy na tyle dużo energii, by pozwolić sobie na jazdę w pełni elektryczną w korku. I nie mówię tutaj o ładowaniu akumulatorów „benzyniakiem”. Po drugie silniki elektryczne są na tyle mocne, że umożliwiają w miarę żwawe ruszanie spod świateł (nikt nas nie strąbi) bez konieczności włączania jednostki spalinowej. Jednocześnie umożliwiają bezemisyjną jazdę nawet przy prędkości 60-70 km/h (da się więcej, ale nie jest to łatwe).

O ile konkurencyjne hybrydy typu Plug-In nie mają problemu z punktem nr 2 (mają bardzo mocne silniki elektryczne), o tyle odzyskiwanie energii jest u nich zwykle w najlepszym przypadku przeciętne. Z kolei Hyundai IONIQ Hybrid skutecznie odzyskuje energię i pozwala na jazdę elektryczną nawet przy stosunkowo dużej prędkości, ale niemal każde ruszenie spod świateł oznacza uruchomienie silnika spalinowego. W hybrydowych Toyotach obydwa te aspekty są naprawdę dobrze dopracowane.

Toyota Hybrid

Efekt jest taki, że po krótkim zapoznaniu się z hybrydową Toyotą bardzo łatwo jest nią jeździć oszczędnie. Jeśli nie mamy zacięcia sportowego, to szybko uda się uzyskać w mieście wyniki w okolicach 4-4,5 l/100 km, a po kilku dniach w przypadku Priusa uda się zejść poniżej 4 l/100 km. Przez to, że bardzo łatwo jest wyczuć taki kąt wychylenia pedału gazu, w którym włącza się silnik spalinowy, łatwo jest wykorzystywać energię elektryczną dokładnie wtedy, gdy jest to najbardziej optymalne. W hybrydowej Toyocie bardzo łatwo wykorzystuje się również rekuperację (odzyskiwanie energii podczas hamowania), przez co szybko uczymy się tak hamować by odzyskiwać blisko 100% energii kinetycznej możliwej do odzyskania.

Powyższe ciężko jest wytłumaczyć osobie, która nie miała okazji jeździć różnymi hybrydami. Musicie mi uwierzyć na słowo: oszczędna jazda hybrydą Toyoty jest nieporównywalnie mniej angażująca niż to samo zadanie w zdecydowanej większości innych hybryd.

Toyota C-HR

Ale nawet gdy nie próbujesz jechać oszczędnie, tylko starasz się nazwijmy to „bardzo sprawnie” przemieścić z jednego końca miasta na drugi, to naprawdę trzeba jechać cały czas z pedałem w podłodze, by taki hybrydowy Prius czy C-HR spalił wyraźnie więcej niż 7 l/100km. Mówimy oczywiście o sytuacji, w której w zwykłym aucie pojawiłoby się kilkanaście litrów na 100 km.

Czy ta gra jest warta świeczki?

Gdy zestawimy ze sobą wyniki uzyskane przez Priusa i IONIQ-a Hybrid, czyli bezpośrednich konkurentów, to uzyskujemy różnicę rzędu 0,9 l/100 km. Niby niedużo, ale IONIQ okazuje się być tutaj gorszy aż o ~25-30%! Względem bardzo oszczędnego auta z tradycyjnym napędem, jakim jest np. Opel Astra z silnikiem diesla 1.6 DTH przewaga rośnie do 36%. Kolejne pozycje na liście oznaczają większe zużycie paliwa o 70% lub więcej. Niebezpiecznie zbliżamy się więc do dwa razy większych rachunków za paliwo każdego miesiąca. Każdy z Was wie ile jeździ po mieście i ile płaci miesięcznie za paliwo, więc wyliczenia i ocena dla indywidualnego przypadku nie będzie trudna.

Oszczędne samochody - wyniki zużycia paliwa

Hybrydowa Toyota = niskie zużycie paliwa? Nie zawsze!

O ile nie mam wątpliwości, że zespół hybrydowy Toyoty wykorzystujący benzynowy silnik 1.8l jest bardzo oszczędny, o tyle RAV4 z jednostką 2.5l bardzo mnie rozczarował. 6,6 l/ 100 km w mieście, w trasie przy 90 km/h 6,4, a przy 140 km/h… 11 l/100 km! Audi Q5 2.0 TDI wręcz deklasuje RAV4 Hybrid. Niebawem będę testował Lexusa z podobną konfiguracją napędu, zobaczymy jak tam się on sprawdzi.

Słowo końcowe

Przygotowałem ten materiał, bo wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że przez najbliższe lata będziemy obserwować stopniowe zastępowanie tradycyjnych napędów wersjami hybrydowymi. Wygląda na to, że dni, czy może raczej lata, silników diesla w samochodach osobowych są już policzone. Napędy hybrydowe, które w przypadku wielu marek są wyłącznie narzędziem do zmniejszenia średniego spalania gamy danego producenta, będą musiały „wydorośleć”.

Toyota C-HR

Hybrydowa technologia stosowana przez Toyotę jest najbardziej skuteczna spośród wszystkich mi znanych. Jest niezwykle łatwa w użytkowaniu i bardzo mało angażująca, a co najważniejsze jest rekordowo oszczędna. Wydaje się, że to właśnie ten Japoński koncern jest najlepiej przygotowany na nadchodzące zmiany w motoryzacji. Szczególnie, że już teraz produkują i sprzedają z powodzeniem samochód napędzany ogniwami paliwowymi – Mirai. Czy będą potrafili to wykorzystać? Czy konkurencja zdoła zmniejszyć dystans? Tego dowiemy się niebawem, bo wielu producentów już podjęło rzuconą rękawicę, a kolejni zapowiedzieli dużą ofensywę w segmencie aut hybrydowych.

W następnym odcinku z tej serii: hybryda wcale nie musi być wolna i nudna!

  • Stachu

    Nuda. Nie chcę oszczędnych samochodzików na baterię tylko wielkie benzynowe silniki.

    • Mustachian

      To sobie kup, w czym problem?

    • Artur Łukasz

      w tym że ich nie ma.
      kiedyś nawet w audi a4 b6 było wielkie v8, a teraz? największy silnik to 3.0 … TDI oraz 3.0 TFSI które są absurdalnie drogie.

    • Mustachian

      Jest Mustang V8. To, że nie ma wielu V8 to „wina” urzędników, ale cel końcowy, czyli transport zero-emisyjny jest wg mnie słuszny, tylko środki do tego celu są często, mówiąc delikatnie, mało sensowne.

    • Daniel Markiewicz

      no z tym to się akurat zgadzam, bo z jednej strony urzednicy wymuszają na producentach obniżanie spalania a z drugiej strony sami wymyslają takie procedury jego mierzenia że jedyni którzy są oszukiwani jesteśmy my. Tak samo ZEV stosowane w wielu stanach USA które sprawiają że producenci produkują niskoemisyjne samochody w taki sposób żeby broń Boże nikt ich nie kupował

    • Stachu

      Kupilem. W czym problem?

    • Janusch

      To po co marudzisz?

    • Stachu

      Po to, żeby w końcu ktoś napisał coś ciekawego w temacie motoryzacji, a nie tylko miniaturowe silniki, VW i samochody na prąd. Ileż można.

    • Daniel Markiewicz

      ale to idz sobie na jakies forum V8mek czy cos, to portal technologiczny, zajmuje sie nowościami. a z nowości większość to hybrydy i zapowiedzi elektryków

    • Stachu

      większość!=wszystko

    • Marian Szewczyk

      To że większość to syf nie znaczy że trzeba o tym pisać

    • Mustachian

      Syf to poczujesz jak podstawisz nos pod wydech swoich uwielbianych aut.

    • Marian Szewczyk

      Z Tesli model S nic nie czuć :D a to obecnie mój ulubiony dream car.

    • Mustachian

      No to przepraszam, po tonie Twojej poprzedniej wypowiedzi myślałem, że jesteś kolejną osobą z gatunku „tylko spaliniaki, napęd elektryczny dobry do kosiarki”.

    • Marian Szewczyk

      Napęd spalinowy spalinowemu nie równy.
      Spaliniaki tylko duże.
      A porządny elektryk może dawać więcej frajdy z jazdy niż niejedno V8

  • jan

    Taka mała poprawka Panie Tomaszu, RAV4 nie jest dużym suvem, dużym suvem toyoty jest land Cruiser. Druga sprawa to to że hybryda nie nadaje się do niczego bo w mieście spala trochę paliwa jak małe kompakty a po za miastem pali tyle co V6 więc koncepcja mija się z celem. Zostaje tylko postawienie na rozwój paliwa wodorowego.

    • a

      Patrz toyota mirai

    • LinekPark

      Mój 14 letni 2,0 HDI 90 w 206ce pali średnio 4,5 litra…

    • Artur Łukasz

      sporo jak na pudełko po zapałkach.

    • LinekPark

      Patrząc po opiniach, to da się do 4 zejść. Większosc 5 spala, a nawet przekracza.

    • Marian Szewczyk

      Sporo. Powiesz inaczej jak toyotka odmówi posłuszeństwa.

    • Tomasz Niechaj

      Racja, to średniej wielkości SUV. Poprawię w materiale.

    • Miensozaurus Rex

      Niestety prawda. Ten samochód tylko w mieście pali mniej, w trasie staje się normalnym SUVem. Jedyny plus jest taki, że oprócz tego pali rzadziej ;)

    • Antymon

      A jako użytkownik hybrydki się z tym stwierdzeniem nie zgodzę. Pomiary z artykułu są „reklamowe” ale nie nierealne, w realu Auris HSD z rodzinką na pokładzie w mieście pali od 3.2 do 5.5 l zależnie od dystansu i natężenia ruchu. Autostradą przy 140 pali do 6.5 l w trybie power, 5l przy spokojnej, nie dynamicznej jeździe „na emeryta”, przy 90 km pali 4.2 l. Jak na benzynę to są rewelacyjne parametry, europejskie kosiarki takich nie osiągają. Diesel może mniej? Ale spod świateł nim turbo pozwoli ruszyć, hybryda już znika w oddali bez uroczego dymka spalin. Różnica wychodzi w cenie serwisu.

    • Tomasz Niechaj

      Powiedz mi proszę w którym miejscu wyniki uzyskane przeze mnie nie są realne? Sam podajesz rezultaty bliźniaczo podobne do tych, które podaję w materiale.

    • ja

      Ciekawe…ciekawe…..jezdziles hybryda ? Moje obserwacje z trzech lat jazdy sa identyczne jak autora.
      To przyszlosc ktora nadeszla

  • Jan

    („najbardziej optymalne” ;)

  • Daniel Markiewicz

    hybryda: jak jeżdzisz na części elektrycznej to niepotrzebnie wozisz ze sobą silnik, wydech itp, jak Ci się skończy malutka bateria to niepotrzebnie ja ze sobą wozisz. jedyny plus hybrydy jest taki że można jeżdzic do pracy tylko na pradzie ale jak się chce wyjechać za miasto to nie trzeba się martwić o zasięg choć ten i tak jest sporo mniejszy niż typowa spalinówka. Czas hybryd się skończy jak producenci będą mieli możliwości włożenia większej baterii i tyle. Poza tym wchodzę na strone Toyoty, porównuję sobie ceny Rav4 i widzę że ten sam samochód jako hybryda jest 20tys droższy niż wersja spalinowa. po ilu km by mi się to zwróciło?

    • W pierwszych zdaniach wymieniłeś wszystkie niezbędne elementy, dla których kupuje się hybrydę. A czas hybryd skończy się dopiero wtedy, gdy:
      – ceny elektryków spadną
      – zasięgi elektryków wzrosną
      – czas ładowania spadnie
      – ilość stacji ładowania wzrośnie

      Wtedy skończy się czas hybryd, benzyniaków, dieselów…

    • Daniel Markiewicz

      dla amerykanów którzy w życiu nie wyjechali samochodem z miasta i mają domek z garażem czas hybryd i benzyniaków już się skończył, tylko że według badan, 40% z nich nie słyszało że istnieją elektryczne samochody którymi da sie jeździć, dla europejczyków… tak jak powiedziałeś. Dla Polaków… jak nas będzie stać na samochód z salonu, obojetnie czy spalinowy czy elektryczny, czyli nigdy. Bo używane elektryki to będzie przestarzała technologia jak kupowanie telefonu z klawiaturą w świecie smartfonów

    • bobok

      Używane elektryki to przede wszystkim spore koszty. Producenci zalecają wymianę baterii po około 10 latach, a ta kosztuje u Toyoty ~14tys zł. Więc kupując używkę prawie na 100% trzeba liczyć się z dodatkowym kosztem, no chyba, że ktoś kupuje hybrydę żeby jeździć na słabawym silniku benzynowym:P

    • Daniel Markiewicz

      nikt nic nie zaleca, masz 10 lat gwarancji czyli powyżej 80% pojemności po 10 latach. za 10 lat nowa bateria będzie kosztować 10% tego co kosztuje teraz a do tego będzie większej pojemności ale ściemniaj sobie dalej

    • bobok

      Nie masz 10 lat gwarancji – masz 5 lat gwarancji na auto hybrydowe i możesz ODPŁATNIE (nie tanio) przedłużyć ją do 10 lat.
      Poza tym producenci aut hybrydowych przewidują cykl życia baterii właśnie na średnio 10 lat i ok 250tys km.
      Owszem po tym czasie/przebiegu może ona być dalej dobra, ale jest spora szansa, że po prostu trzeba będzie ją wymienić, a to nie jest tanie jeśli nie wykupiłeś gwarancji na 10 lat.

    • Daniel Markiewicz

      w takim razie przepraszam w imieniu kierowcow priusa rocznik 2000 ktorzy jezdza na originalnej baterii ktora wg ciebie juz dawno powinni wymienic.

    • bobok

      Ale czy ja napisałem, że po tylu latach bateria pada momentalnie? Piszę tylko to co mówią producenci.
      Jeśli masz mały przebieg, nie dojeżdżasz samochodu i szanujesz to pewnie będzie ok. Mimo to jest sporo tematów na forach w internecie jak wymienić i gdzie kupić baterię do Priusa (większość po angielsku – wiadomo, w USA sprzedało się tego najwięcej) i najlepsze jest to, że z tego co właśnie czytam, to wymiana przeważnie jest konieczna przy ~160 tys mil – czyli mniej więcej tak, jak opisują to producenci.

    • Daniel Markiewicz

      160tys mil autem ktore wg Ciebie nadaje się tylko do jazdy miejskiej? o mój Boże, to taki prius chyba ma 60 lat, albo jeżdzij 48h na dobe jako taksówka po mieście, niebywałe do czego zdolni są ci ekofaszyści, zrobic 160tys w 5 lat. mówisz ze nie jest to liniowe a pada akurat po tej cyferce? wow

    • bobok

      Ton Twoich wypowiedzi trochę wieje trollem, więc skończymy rozmawiać na tym poście.
      Ja piszę tylko, że to co widać na forach potwierdza zalecenia producenta – bateria powinna działać do tych 250-300tys km, a później może być kiepsko.
      To, że ktoś zrobi więcej czy mniej to już zależy od jego stylu jazdy i warunków w jakich auto użytkuje.
      Poza tym nie jestem przeciwnikiem aut elektrycznych czy hybrydowych – uważam po prostu, że póki co są za drogie (zakup nowego auta) w stosunku do tego ile realnie na nich zaoszczędzimy.

    • koshmaar

      Dzisiaj jechałem uberem który był Priusem właśnie, model używany od nie wiem ilu lat, ale kierowca powiedział że ten 500 tys km przejchał, wcześniej służył jako taxi we Włoszech. Generalnie teraz jeździ 24h nonstop, bo to samochód firmowy i się kierowcy zmieniają.

    • Lukasz M

      „nie tanio”? czy 200zl za rok czyli w sumie dorzucenie 1000zl do 10 lat gwarancji na uklad hybrydowy to drogo? na allegro widzialem baterie do C-HR za 3000 – pewnie z auta powypadkowego, ale nie jest to jakis mega koszt gydyb chciec kupic nowa

    • Lukasz M

      nie zalecaja tylko na tyle daja max gwarancje, co nie oznacza ze nie moga pociagnac nawet dluzej na przyzwoitej pojemnosci

    • bobok

      Zwróci Ci się to po ok 250tys km… czyli całkiem możliwe że nigdy, zważywszy, iż hybrydy to auta stricte miejskie, a producent przewiduje eksploatacje na 10 lat.
      Lepiej kupić jakiegoś benzyniaka i zagazować – koszty eksploatacji będą podobne do hybrydy, szkodliwość dla środowisk także, a będziemy mieli 15tys zł w kieszeni.

    • Marx

      przeciez zagazowane auto to tez hybryda

    • luk_morphos

      Jak tyś to policzył, bo mi wyszło że po około 60 tys km przyjmując, że samochód z silnikiem spalinowym będzie palił średnio 7,5 l/100 km

    • marcinsud

      średnie 7,5 to paliły chyba 10 lat temu. Teraz nowa octavia wciągnie 5 w cyklu mieszanym, producent podaje 4,5.

    • Lukasz M

      a pozniej drozsze przeglady, problemy techniczne (no chyba ze teraz nie ma problemow choc w to watpie) ograniczenie przestrzeni w bagazniku, jazda ze stresem ze ‚moze wybochnie’ – co kto lubi ;) no i jeszcze w hybrydzie oszczedzasz na wymianie klockow i innych elementow, ktore rzadziej sie psuja albo ich w ogole nie ma

    • marcinsud

      W hybrydzie też masz ograniczoną przestrzeń bagażową, a wybuch butli z gazem w nowoczesnej instalacji jest tak samo prawdopodobny jak wybuch baterii w hybrydzie.

  • fufelek

    Według niezależnych testów pomiarowych, Toyota CH-R przy prędkości autostradowej (~140 km/h) pali ponad 10 litrów czyli tyle co silniki V8 przy tej samej prędkości. Hybryda jest dobra do miasta to niezaprzeczalny fakt. Sam bym kupił hybrydę gdybym 80% tras robił w cyklu miejskim. Na trasę to nie ma sensu. Ani mocy dużo, ani oszczędności.

    • Daniel Markiewicz

      nie no moja Mazda 6 2004r przy prędkości autostradowej pali lekko 13l :) ale z resztą się zgadzam. Zwiększ cykl miejski z 80 do 100% i bierz elektryka :)

    • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Które V8 pali 10 litrów przy 140?

    • Artur Łukasz

      a8 d4 4.2 tdi, po coś musi być te 8 czy 9 biegów.
      przy 300km/h spala 18l.

      https://www.youtube.com/watch?v=7oEYcX7lluQ

    • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Wydawało mi się ze mówimy o silnikach benzynowych :)

    • MarekGot

      Ta, a krowy latają. 18 litrów to może on miał ale to średnia z więcej niż tych 40 km. 18 litrów jest już potrzebne przy około 200 km/h

    • Artur Łukasz

      ta d4 jest po stage 1, pokazuje spalanie chwilowe, jest stabilne 18 litrów przy 3400rpm, inni właścieciele twierdzą że na stock czyli max 250km/h spala 19l/100km.
      widziałem nawet te d4 jak po mieście robią poniżej 7.5l/100km.

    • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Stabilne? Żartujesz? Pokaż średnie spalanie z minimum 15 km i wtedy porozmawiamy. Poza tym porównujesz auta tuningowe do stockowych. 4.2 TDi nie jest w stanie spalić poniżej 10 litrów przy 140 km/h.

    • Artur Łukasz

      „tunungowe” xd
      mały wirus i tuningujo.

    • fufelek

      Może nie idealnie 10, ale jadąc równo 140 km/h, Mercedes AMG GT S z silnikiem V8 i ponad 500 KM pod maską ma spalanie w zależności od tego, która ekipa robiła test 11-12,3 litra. Skoro zatem autem z taką mocą i 4 litrowym silnikiem daje się zejść do 11, to dla mnie hybryda Toyoty na autostradzie to pomyłka.

      Uprzedzam pytania – tak wiem, że przyspieszając, wyprzedzając i ogólnie używając gazu skoczy nam do 20 litrów, ale mówimy o prędkości stale utrzymywanej. Hybryda do miasta – super, w cyklu mieszanym lepiej iść w LPG lub diesla jeżeli ktoś szuka oszczędności.

    • Tomasz Niechaj

      Identycznie jadąc C-HR zużywa 7,7 l/100 km przy 140 km/h, a Prius 5,9.

    • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Octavia (2016) 1.6 TDi średnie spalanie z trasy Gdańsk-Poznań-Innsbruck, 4 osoby, pełen bagaż i 160 km/h na tempomacie: 5,7 l/100km.

    • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Ale właśnie w tym rzecz ze 10 litrów nie spali żaden V8. To co przytaczasz to wartości od 10%-23% wyższe, a to sporo. Mam nieco doświadczenia w jeździe autami z silnikami powyżej 3 litrów i nie ma siły żeby spalił 10 litrów w pomiarze średniego spalania.
      Swoją droga uważam że masz racje, że to pomyłka :) Miałem w rym roku zastępczą Toyotę RAV4 i jej silnik to była całkowita porażka, nie wspominając o wyciszeniu wnętrza, bo na autostradzie (140-160) można zapomnieć o słuchaniu muzyki lub rozmowie.

    • Tomasz Niechaj

      Nie jest to prawda. C-HR przy 140 km/h zużywa 7,7 l/100 km, a Prius 5,9. Wspominam o Priusie bo piszesz o autach w klasycznych wymiarach, a nie SUV-ach czy Crossoverach, co przy tej prędkości ma znaczenie.

  • Real Janusz

    Zapłacić kupę kasy za samochód, którego technologie muszą kosztować, a później udawać cebulaka oszczędzającego na paliwie. Zanim zacznie zwracać się różnica w zakupie, to trzeba będzie wydać majątek na wymianę zużytych akumulatorów.

    • Daniel Markiewicz

      aż dziwne że żaden producent nie oferuje możliwości wymiany akumulatorów a wszyscy janusze motoryzacji mówią tylko o tym

    • bobok

      Radzę zadzwonić do np Toyoty i się dopytać. Bo oferują to w ASO bez najmniejszych problemów. Jeśli oddasz starą baterię to nawet dadzą Ci ~3000tys zł rabatu na nową:P

    • Daniel Markiewicz

      no pewnie że oferują, cały świat ma problemy z niedoborem baterii a byle ASO je wymienia od tak bo ktoś im zapłaci

    • bobok

      Lepiej udawać mądrego zamiast po prostu zadzwonić i dowiedzieć się, że nie masz racji?

    • MarekGot

      Cały Daniel Markiewicz. Najpierw pisze: ‚aż dziwne że żaden producent nie oferuje możliwości wymiany akumulatorów” by później napisać „no pewnie że oferują, cały świat ma problemy z niedoborem baterii a byle ASO je wymienia”

  • Patryk

    Nie ma to jak LPG. Ekologia i oszczędność.

    • Mustachian

      Można mieć Aurisa Hybrid LPG, jazda w mieście musi grosze tym kosztować.

    • bobok

      Nie wiem czy ten silnik nie rozpadłby się na gazie:P

    • Tomasz Niechaj

      Wielu taksówkarzy jeździ hybrydami Toyoty z instalacją gazową. Zapytaj ich czy silniki się rozpadają. Ja już zapytałem.

    • Daniel Markiewicz

      no jeśli maja nowa toyote to pewnie nie planuja ją jeżdzic dłużej niż kilka lat. potem niech się kolejny właściciel martwi

    • Tomasz Niechaj

      Kto Ci powiedział, że mowa o nowych autach? Dlaczego tak wiele razy wypowiadasz się nie sprawdzając faktów?

    • bobok

      Nie pytałem – po prostu nie wszystkie silniki nadają się do gazu, a o takie w hybrydach bym się bał tym bardziej.
      Oczywiście mogę się mylić.
      Inna sprawa – skoro kupują instalację LPG do hybrydy, to chyba jednak nie jeździ się tym tak tanio jak wszyscy tutaj opisują…

    • Tomasz Niechaj

      OK, nie pytałeś, nie sprawdzałeś ale ZAKŁADASZ, że jest źle. Jednym słowem: MASAKRA. Jest jakakolwiek podstawa pod Twoje twierdzenia? Instalują LPG, by jeździć jeszcze taniej – to chyba oczywiste.

    • Patryk

      Może w hybrydach z gazem jest po prostu jeszcze taniej niż na samej hybrydzie a wiadomo że dla taksiarza każda złotówa się liczy.

    • wombat

      Masz tam zwykły silnik benzynowy na wzór silnikow montowany w latach 2001-2010

    • bobok

      Niektórzy mogą się śmiać, ale mimo wszystko koszty podobne do hybrydy, ekologia prawdopodobnie jeszcze lepsza (sam gaz, przeciwko małym ilością benzyny), a kosztu montażu śmiesznie niskie w porównaniu do dopłaty na hybrydę.

    • Marx

      No i LPG to tez HYBRYDA. Nie wiem co sie wszyscy uparli ze jak hybryda to elektryk.

    • Mustachian

      Tak się przyjęło, że hybryda to napęd spalinowo-elektryczny. Czy któryś producent reklamuje auto spalinowe z instalacją lpg jako hybrydowe?

    • Marian Szewczyk

      Tak się przyjęło.
      OMG.
      Hybryda to połączenie dwóch rzeczy.
      Jakby się przyjęło że hybryda to diesel to też byś tak mówił?

    • Mustachian

      Zaraz powiesz, że każde auto to hybryda, bo oprócz silnika spalinowego ma akumulator, służący m.in. do rozruchu. Spytam ponownie: czy któryś producent reklamuje auto spalinowe z instalacją lpg jako hybrydowe? Czy jak pójdziesz do salonu i spytasz o hybrydę, to ktoś zaproponuje auto z lpg?

    • Marian Szewczyk

      „Zaraz powiesz, że każde auto to hybryda, bo oprócz silnika spalinowego ma akumulator, służący m.in. do rozruchu”
      nie.
      ” Spytam ponownie: czy któryś producent reklamuje auto spalinowe z instalacją lpg jako hybrydowe?”
      Spytam się co mnie marketing interesuje? Według marketingu VW TDI to jest najlepszy silnik na świecie. Wszyscy wiemy jak jest naprawdę ( no może janusze ze wsi jeszcze w to wierzą).
      „Czy jak pójdziesz do salonu i spytasz o hybrydę, to ktoś zaproponuje auto z lpg?”
      Nie. A powinni

    • wombat

      Hybryda z definicji to połączenie 2 rzeczy które teoryțcznie nie pasują do siebie np silnik elektryczny i spalinowy itp. A lpg korzysta z tego samego silnika co benzyna, ba nawet z tego samego układu paliwowego, po prostu dostarczane jest inne paliwo.
      Jak do diesla nalejesz oleju opałowy zamiast oleju napędowego to też auto będzie hybryda?

    • Marian Szewczyk

      Z tego samego ukladu paliwowego? Co za człowiek to pisał?

    • wombat

      I znowu wykazujesz brak wiedzy. W silnikach z wytryskiem bezpośrednim wykorzystuje się instalacje v generacji które wykorzystują wtryskiwacze fabryczne auta do wtryskiwana gazu lpg

    • Marian Szewczyk

      Wtrysk bezpośredni nie powinien być w ogóle brany pod uwagę, przecież to nie przejedzie nawet 100 tys km, to nie samochód, to jednorazówka.

    • wombat

      Co ty za przeproszeniem pieprzysz, wtryski bezpośrednie są stosowane od dawna, a w tych czasach trudni kupić coś z pośrednim. Za awaryjnością dzisiejszych aut nie stoi bezpośredni wtrysk tylko coraz mniejszą pojemność przy coraz większej mocy.

    • Marian Szewczyk

      „Co ty za przeproszeniem pieprzysz, wtryski bezpośrednie są stosowane od dawna,”
      Noo. Od dawna. OD 1936 roku ?
      „a w tych czasach trudni kupić coś z pośrednim”
      Teraz jak pójdziesz do salonu to owszem. Jak jesteś idiotą to kupisz ten z wtryskiem bezpośrednim.

    • wombat

      Naprawdę jesteś tak tępy czy tylko udajesz? Silnik benzynowe z bezpośrednim wtryskiem masowo zostały wprowadzone w 1993 albo 91 roku przez mitsubishi. Później Były stosowane miedzy innymi przez mazde volkswagena peugeota. Najbardziej udane i prawie bezawaryjne są te od vw fsi z jedną turbiną. I jak już wspominałam powinien leży w wszechobecnym downzingu nie w konstrukcji wtryski mieszanki.

    • Marian Szewczyk

      „Naprawdę jesteś tak tępy czy tylko udajesz? Silnik benzynowe z bezpośrednim wtryskiem masowo zostały wprowadzone w 1993 albo 91 roku przez mitsubishi.”
      To nie kupuj mitshubishi i po problemie.
      „óźniej Były stosowane miedzy innymi przez mazde volkswagena peugeota. ”
      Też nienajlepsze marki.
      Jak widać syf ciągnie do syfu.

      ” Najbardziej udane i prawie bezawaryjne są te od vw fsi z jedną turbiną”
      Bezawaryjne – FSI. Tylko idiota moze tak napisać.
      To się ebało jeszcze na gwarancji wymieniali głowice.

    • Marx

      A powinni – wiecej by sprzedali.

  • bobok

    To, że artykuł jest MOCNO sponsorowany to jedna sprawa.
    Pozorna oszczędność to już inna kwestia.
    Pierwsze primo – silniki hybrydowe są przeważnie dużo droższe niż wersje z dieslem czy benzyną, średnio 15-20tys więcej niż jako taki silnik benzynowy.
    Teraz spalanie – niech przy jeździe na emeryta pali te 3.5 litra, przy podobnej jeździe nowoczesna benzyna spali 5.5 litra czyli średnio kosztuje ~9zł więcej za 100km.
    Załóżmy, że jeżdzimy 1000km miesięcznie. Jak na miasto (a tutaj najlepiej czują się hybrydy) to jako tako normalny wynik.
    Czyli miesięcznie, cena benzyny wyjdzie nas ~90zł więcej, a rocznie będzie to 1080zł. Pomijam już fakt, że w trasie hybryda spali więcej od silnika benzynowego, o dieslach nawet nie wspominając.
    Ogólnie auto kosztujące 20tys więcej zwróci się nam prawie po 20 latach, nawet jak będziemy robić 2x takie przebiegi, to itak samochód będzie zwracał się koło 10 lat.
    Teraz druga strona medalu – koszty eksploatacji.
    Producenci typu Toyota czy Honda sami podają że baterie w hybrydach wytrzymują do 10 lat. Niby długo, ale po tym okresie trzeba je wymienić, a koszt takowych nie schodzi poniżej 10tys zł, a często zbliża się do 20tys.
    Teraz dodajmy tutaj w jakim okresie zwraca się auto i wychodzi czarno na białym, że trzeba stukać koło 25tys rocznie i sprzedać auto przed dziesiątym rokiem użytkowania aby ZRÓWNAĆ się z byle jakim silnikiem benzynowym…

    • Tomasz Niechaj

      Tak, sponsorowany? Przez kogo? Toyota zapłaciła bym napisał źle o hybrydzie w Rav4? Dawaj dowody, bo inaczej to pomówienie. Spora część też stawianych przez Ciebie to wyssane z palca bzdury niestety które zresztą mają się nijak do tego co napisałem w materiale.

    • Daniel Markiewicz

      to i tak lepsze niż argumenty wymiany baterii co 2-4 lata jak w laptopach za połowę wartości samochodu bo takie komentarze „znawcóf” też czytałem

    • bobok

      Uważam, że sponsorowany, gdyż naprawdę mocno da się odczuć ogólny ton wypowiedzi typu – tylko Toyota jest super, a reszta to bee. Fragemt z Rav4 to taka malutka wstawka żeby nie było za słodko. Jeśli to nie jest sponsorowane to przepraszam, ale naprawdę cały artykuł odbieram jako mocno stronniczy.
      Swoją drogą teraz napisz mi gdzie mam wyssane z palca bzdury? W kilku miejscach w internecie są dane o tym, że większość producentów (w tym Toyota) podają żywotność baterii na 8-12 lat i 150-300tys km – później zalecają wymianę.
      Co do spalania i przebiegów też powiedz gdzie się mylę? Nowoczesna benzyna przy spokojnej jeździe da radę zejść poniżej 6 litrów. Nawet oficjalne dane Toyoty dla Aurisa to potwierdzają.
      Do tego same różnice w wersjach silnikowych to w przypadku Toyoty Auris właśnie 20tys przy najtańszym i 15tys przy silniku benzynowym o tej samej mocy co hybryda.

    • Tomasz Niechaj

      Tyle dobrze, że stać Cię było na „przepraszam”. Dobrze by było by wszyscy brali odpowiedzialność za słowa które zamieszczają w sieci. To co napisałeś to zwykłe pomówienie. Wracając do meritum: najwyższy czas byś się przejechał różnymi hybrydami i sam ocenił jak się sprawują. Mam kłamać, że Toyota nie jest w tym względzie najbardziej oszczędna?

    • Tomasz Niechaj

      Co do rzeczy, które napisałeś, a z którymi się nie zgadzam.

      1. Napisałeś, że „wersje hybrydowe są dużo droższe niż wersje z dieslem”, co nie jest prawdą, a przynajmniej nie jest prawdą w większości. Wystarczy spojrzeć na cennik RAV4 (niestety nie ma tam diesla z automatem), a w szczególności warto rzucić okiem na BMW. Niestety takich przykładów ciężko więcej podać, bo niewiele firm oferuje równocześnie diesle i hybrydy.
      2. Napisałeś „pomijam już fakt, że w trasie hybryda spali więcej od silnika benzynowego” – to też nie jest prawdą, bo Prius przy 90 km/h spala 3,5, a przy 120 km/h 4,9. Najoszczędniejszy samochód bez względu na silnik jaki testowałem to Opel Astra z silnikiem 1.6 diesla, którego wyniki wyniosły odpowiednio 3,3 oraz 4,8. Najoszczędniejsza benzyna (Seat Leon 1.4 TSI) zużył 3,7 oraz 5,0 odpowiednio przy 90 oraz 120 km/h.
      3. Skąd wniosek, że po 10 latach trzeba wymieniać baterie w hybrydach? Jakieś dowody na to? Masz statystyki ilu użytkowników to zrobiło?
      4. Co do wyliczeń. Zakładając Twój scenariusz, czyli jazdę 1000 km miesięcznie (bardzo nisko, ale jest to możliwe) to różnica między hybrydą, a oszczędną benzyną w podobnej wielkości aucie w mieście wynosi około 2,5 litra (najmniej – to zmierzone). Daje to około 1350 zł rocznie oszczędności. Jasne, to nie jest duża wartość, ale musisz do tego doliczyć właśnie to, że w hybrydzie (przynajmniej jeśli mowa o Toyotach) nie masz turbo, nie masz bezpośredniego wtrysku itd. Oczywiście to nie są rzeczy, które zepsują się w zwykłym aucie po roku czy dwóch, ale już oszczędność na klockach hamulcowych i tarczach (bardzo mało się ich używa) zwiększa tą kwotę. Oczywiście wszystko zależy od indywidualnego scenariusza podróżowania itd. Dlatego też nie próbowałem nikogo przekonywać do tego, że warto kupić hybrydę zamiast tradycyjnego napędu, bo opłacalność zależy od tego jakie w jakie auto się celuje, ile się przejeżdża itd. To materiał na osobny artykuł – tutaj skupiłem się wyłącznie na porównaniu hybryd jako takich.

  • Michal

    Nie jeździłem – oglądałem sporo testów na YT. Wynika z tego, że nie warto kupować tej hybrydy. Dla porównania mój leon benzyna 1.4 122 pali przy jeździe w terenie niezabudowanym np spalanie z dziś trasa 300km 4,9l/100. Średnia prędkość z kompa 79km/h.

  • Rado

    Z własnego doświadczenia: Toyota Yaris II 1,33, 99KM, instalacja LPG 2300zł, na 32 litrach gazu (ok. 59zł przy dzisiejszej cenie gazu poniżej 2zł) robię 500-520km. Myślę, że hybryda mi nie dorówna :)

    • Marx

      Przeciez tez jezdzisz hybryda…
      Moja hybryda ;) :
      http://www.motostat.pl/member/vehicles/stats/id/15160
      Jak widac przy jezdzie w 90% po miescie 100km kosztuje 28zl. To realny oszacowany koszt z 7 lat poparty pelna historia.

      Teoretycznie Prius kosztowalby mnie ok. 17zl/100km. Jest to jednak koszt oszacowany zgrubnie przez redaktora, bez zadnych podstaw. Czyli taka sama sciema, jak katalogowe spalanie.
      Koszt rzeczywisty jazdy Priusem mamy np tu:
      http://www.motostat.pl/vehicle-stats/55029
      5,4l/100km daje 25zl/100 km czyli wynik bardzo zblizony do mojego.

      Problem w tym, ze Octavia w salonie kosztowala 50tys, a Prius kosztuje… 120 tys. Poki co na paliwo wydalem 23 tys zl, wiec aby to mialo jakikolwiek sens, Prius musialby chyba produkowac energie, ktora nastepnie bym sprzedawal, zeby koszty zrownowazyc, a gdzie tu jakas oszczednosc?

      Po 10 latach wymieniam zbiornik LPG za 500zl. W Priusie akumulatory za 20tys zl.

      Czy hybrydy maja sens? Jak najbardziej, tyle ze nie te elektryczne, ale te z LPG.

    • wombat

      Miało sens no hybryda mniej awaryjna i prawdopodobnie dłużej wytrzyma, do tego jako używane auto mniej traci na wartości od octavii

    • Marx

      mniejsza awaryjnosc bedzi ci trudno udowodnic – ilosc dodatkowych elementow, ktore moga sie popsuc, jest moim zdaniem duzo wieksza w Toyocie. A co najmniej taka sama.

      Utrate wartosci mozna latwo sprawdzic na otomoto.
      Moje auto srednio warte jest w tej chwili ok 17 tys zl, Prius 30 tys zl (przy tym wieku rozsztrzal cen jest olbrzymi). Wychodzi na to ze zarowno procentowo, a zdecydowanie kwotowo utrata wartosci jest znacznie wieksza na Priusie.

    • wombat

      Masz prosty silnik benzynowy na łańcuchu. W skodzie silnik turbodoładowany tsi w którym łańcuch trzeba wymienić po 120 tyś bo się rozciąga. W toyocie jest bezstopniowa skrzynia biegów w której na 90% nie trzeba wymieniać sprzęgła, bo dużo mniej się zużywa. Tego typu przykładów jest więcej.
      Tak po za tym prius przejechał 1milion kilometrów bez naprawy, które auto nowsze to osiągnie? Octavia za 17tys = prius za 50-60 tys. Znam ceny, a ty porównałeś chyba do bardzo starego, albo w słabym stanie.

    • Marx

      Do mojego. I nie ma tam zadnego TSI. Wspolczesne kosiarki sa daremne i juz sie boje co kupie za pare lat. A wymiana lancucha to pare stowek – raczej nie zbiedniejesz. Nie wierze tez w auta ktore sie nie psuja. Ale widze ze ty tak….

    • wombat

      Wymiana łańcucha od 1500tys zależy od auta, pare stówek to pasek

  • Marian Szewczyk

    Co nam ze spalania 3.3L jak coś się z***e to płacimy w tysiącach.
    Chcesz ekonomiczne auto bierzesz benzynę z gazem.

    • wombat

      Mówisz o silniku diesla chyba. Koszty utrzymania hybrydy są mniejsze od silnika diesla i nowszych silników benzynowych, przy czym hybrydy toyoty są mniej awaryjne

    • Marian Szewczyk

      Diesla, hybrydy, im więcej syfu do silnika tym bardziej awaryjna jednostka.

    • mleczaj wełnianka

      pierwsze generacje priusa w USA osiadają przebiegi ok 300/400 tyś mil bez wiekszych escesów.

      Chyba całkiem nieźle? Poza tym silnik w hybrydach pracuje w cyku Atkinsona i ma przekładnie bezstopniową. Czyli zasadniczo ciągle w optymalnym zakresie obrotów.

    • Marian Szewczyk

      300 tys mil? No tak. Dlaczego nie walnąć bajki rodem z beczki? 500tyz mil? Proboj może ktoś uwierzy

    • mleczaj wełnianka

      Myślisz ze dla współczesnych aut osiągi po 800tyś km to jakaś jakaś nieosiągalna abstrakcja?
      Oczywiście nie dla każdego ale są modele (klas wyższych) co przy przy odpowiednim traktowaniu tyle dają radę.

      Tu wcale nie chodzi o skomplikowanie jednostki napędowej ale jej dobre zaprojektowanie i wykonanie.
      Prostota silnika w żaden sposób nie powoduje z automatu jego niezawodności.

    • Marian Szewczyk

      „Myślisz ze dla współczesnych aut osiągi po 800tyś km to jakaś jakaś nieosiągalna abstrakcja? ”
      Piąty silnik i jedziesz!
      „Oczywiście nie dla każdego ale są modele (klas wyższych) co przy przy odpowiednim traktowaniu tyle dają radę.’
      Hmm nie ma teraz auta które przejedzie więcej od 500kkm. Nie ma ani jednego. Czasy mercedesa beczki dawno odeszły a idioci wierzą że nowe auta mogą milion przejechać.

    • mleczaj wełnianka
    • Marian Szewczyk

      20 latki to 20 latki. Dpf bezpośredni wtrysk 250km z 1.0, tego nie maja. Ale debil powie ze nic sie w silnikach nie zmieniło przez 20 lat

    • mleczaj wełnianka

      debil to ma to do siebie ze lekceważy fakty w imię własnych teorii.
      Widziałeś przykłady jakie podałem czy ci po prostu nie pasują do teorii?

    • Marian Szewczyk


      debil to ma to do siebie ze lekceważy fakty w imię własnych teorii. ‚
      No właśnie. Dlaczego to non stop robisz?

      Widziałeś przykłady jakie podałem czy ci po prostu nie pasują do teorii?’
      20 letnie auto jeździło 700tys to nowe też przejedzie.
      Też mi przykład z dupy.

    • mleczaj wełnianka

      Naprawde jesteś aż tak głupi ze nie potrafisz przeczytać i zrozumieć tekstu co ci podesłałem?

      Skoro tak to ci napisze raz jeszcze –
      Żaden z przykładów nie miał 20 lat:
      Jeden miał rocznik 2012 – 6 lat – 950 tyś.
      drugi – 2015 dwa lata – 440 tyś.

      Wybacz ale wobec powyższego w tym momencie trafiasz do kilfila (czyli po polsku do ignorowanych) – przywitaj sie z nazirem i kilkoma innymi tobie podobnymi durniami. Ja sobie więcej dyskusja tobą dupy zawracać nie będę. Szkoda czasu. EOT

    • Marian Szewczyk

      „Jeden miał rocznik 2012 – 6 lat – 950 tyś. ”
      A ja napiszę rocznik 2014 przebieg 5 milionów.
      I powiedz że tak nie było.
      Dowody się liczą a nie troje pisanie.

  • SmackThat

    Wszystko super, tylko nie wspomniałeś o Lexusie, piszesz o audi bmw mercedesie, a to właśnie Lexus jest ich konkurentem. Nowe modele jak LS 500h oraz LC 500h z silnikiem MultiStage Hybrid to jest dopiero technologia.
    Sprawdź testy LC 500h, samochód ma 5s do setki a spalanie na poziomie 5l ;-)

  • Piotr Potulski

    Toyota C-HR prędkość maksymalna: 170 km/h przyśpieszenie 0-100 km/h: 11 s Reszty nawet nie chce mi się sprawdzać. Czyli z mojego punktu widzenia – to może być samochód dla mnie, jak za parę lat kupię kapelusz i zacznę do kościoła jeździć.

  • Aleksander Cywiński

    Zadam tylko jedno pytanie. Ekologia zastosowanych akumulatorów i ich późniejszego utylizowania?

  • anemusek

    Hyundai Ionic Electric 0l/100km, Tesle S, X 0l/100km, Nissan Leaf 0l/100km, Renault Zoe 0l/100km, Volkswageny e-UP! i e-Golf 0l/100km, BMW i3 0l/100km, Mercedes klasy B Electric Drive 0l/100km paliwa.
    Szach Mat!

  • marcinsud

    Moje auto średnio pali 11,5 benzyny i nie płaczę, bo nie siedzę w nim za karę ;)