Od jutra może zapomnieć o plotkach i ploteczkach na temat tableta. Apple podczas konferencji ma wyjawić wszystkie swoje niecne plany odnośnie podboju świata swoim nowym urządzeniem. Wydarzenie jest na tyle ekscytujące, że sam boski Steve wspomina nawet o „tym produkcie” jako o bardzo ważnym wydarzeniu dla całej firmy.

Do jutra do 19.00 jest jednak trochę czasu więc możemy nacieszyć się jeszcze fantazją i plotkami związanymi z tabletem. Do jednych z najciekawszych dzisiejszego dnia można chyba zaliczyć zdjęcia tego produktu opublikowane na blog.dustincurtis.com. Każdy jest niemal pewny, że są one nieprawdziwe ale nie przeszkadza to w „wzbudzaniu emocji”

To jednak nie wszystko. Na Twitterze z konta @Media_Markt_de zostało wysłane zdjęcie przedstawiające potencjalne ceny tableta Apple. Niestety szybko okazało się, że jest to konto fikcyjne nie należące do niemieckiego Media Markt.

Zostało jednak jeszcze parę godzin na to aby dobrą plotką wygenerować ruch na swojej stronie czy też profilu w serwisie społecznościowym. Ciekawe więc czego się jeszcze dzisiaj dowiemy? Stawiałbym na jakieś „potwierdzone” informacje, np: tablet nie będzie tak naprawdę tabletem ale ebook readerem. Mogło by to być wsparte na informacjach jakoby Apple współpracowało w tym zakresie z księgarnią Barnes & Noble.

Nieubłaganie kończy się jednak okres jednego z największych buzz-ów marketingowych jakie ostatnio przeżywała branża IT. Trzeba przyznać, że Apple jest genialne w swojej strategii i w „pilnowaniu” swoich sekretów. Ciekawy jestem czy to wszystko było takie naturalne i społecznościowe czy też jednak kryją się za tym jacyś mistrzowie marketingu szeptanego? (zaznaczę, że nie jest to złośliwe pytanie)

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://piotrgalas.com/ Piotr Galas

    Z tym buzzem w całej branży IT wywołanej przez Apple to, delikatnie mówiąc, nadużycie. Codziennie mają miejsce wydarzenia o znacznie większym znaczeniu gospodarczym i technologicznym, niż tylko zaspokajanie bliżej nieokreślonych potrzeb macusers.
    Sprowadzanie „branży IT” tylko do produktów tej firmy nie przystoi komuś, kto chce mieć opinię piszącego merytorycznie, rzetelnie i mającego aspiracje do bycia traktowanym przez czytelników poważnie (bo ironii, skłaniającej do innego odbioru powyższego wpisu, nie widać).

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      Znaczenie gospodarcze czy też wartość merytoryczna wydarzeń ma niewiele wspólnego z buzzem marketingowym.

      Nie twierdzę tablet apple jest to najważniejsze wydarzenie w branży IT tylko jedno z najgłośniejszych. To jak przyznasz jest spora różnica.

  • Sam

    @piotr, taka prawda ze Apple calym swym mitycznym tabletem przycmil cale targi CES, choc go tma nie bylo. Wiemy ze mamy 3D, wysyp e-czytników, i jakies tablety-smartbooki. I co z teog jak wile rzeczy rpzeszlo bez echa. Można sie interesowac branzą IT, ale takie suzmu jak ma apple nie ma nikt, procz funow osob ziqanteesowanych to wile osob nie interesujacej sie jako tako technika wie co to jest ipod czy iphone.
    Reszta firm cała BRANŻA IT od miesięcy czeka na ruch Apple jego nowy produkt. Aby nastepnie wprawic maszynke do kopiowania…

    • http://aukcjemieszkan.pl WildWezyr

      Dzięki za ten komentarz, dzięki niemu można uznać Hazana za mistrza ortografii (bez urazy). Grunt to właściwa skala porównawcza ;-).

  • LooZ

    Co do fotki to wyglada realnie, a juz od pary „iWydarzen” kilka dni przed premiera „wyciekaja” fotki.

  • Anonim

    Uff, jutro już się to skończy. Tyle miesięcy plotek, że aż mnie boli głowa.

  • ;)

    w sumie to nie wiem o co biega, przeciez to tablet, bedzie wiec wygladac jak tablet, od innych tabletow bedzie sie wyroznial sysem, no chyba ze zrobia po drugiej stronie baterie sloneczna ;P

    tak czy siak cena zabije, ale krok w dobrym kierunku, wszyscy zaczna kopiowac i pomalu ktos wyda tableta ktory ciagnie 10h na jakims atomie z520 na normalnym windowsie za 350$, idealnie z pixelq, bedzie mozna sobie net poogladac wygonie i poczytac potem zacznie sie marudzenie ze nie da sie grwac w crysis ;)

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      hehe, to prawda z tymi grami – no ale zaraz znajdą się spece od optymalizacji i użyją takiego sprzętu jako serwera pod www i bazę danych :)

  • skok22

    Tablet Apple produkowany jest przez Axiotrona pod nazwą Modbook. Dwa razy nie wchodzi się do tej samej wody.

    • theon

      Ja tam wszedłem np do zalewu Solińskiego i żyję. ;-)

      Na poważnie – biznes to biznes. Jeśli producenci/developerzy mieli by stosować się do tego powiedzenia, to ani nie powstały sequele gier/programów/kolejnych wersji sprzętu etc.

    • http://www.facebook.com/mzgol Michał Gołębiowski

      @skok22
      Przeczytaj, jakie znaczenie ma fraza „nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody”, bo właśnie udowodniłeś, że jej nie rozumiesz. :)

  • http://www.facebook.com/GeoSGrchw Piotr Galas

    Grzegorz Marczak: Nie twierdzę tablet apple jest to najważniejsze wydarzenie w branży IT tylko jedno z najgłośniejszych. To jak przyznasz jest spora różnica.

    Jedno z głośniejszych wśród kręgów miłośników gadżetów elektronicznych, a bynamjniej gadżety te nie stanowią jeszcze zdecydowanej części wartości obrotu w całym IT – są tylko ich niewielka częścią (choć zapewne dynamicznie rosnącą na znaczeniu).

    Cały ten buzz jest sztucznie napędzany, tak jakby naprawdę nie było nic ciekawego do opisania – wszyscy żyją jakimś mitycznym produktem, który nawet nie ujrzał jeszcze światła dziennego i nie wiadomo czy doprowadzi do jakiejkolwiek rewolucji.
    Tu brawa dla ludzi Stevena, że omamili tyle osób, że tyle osób mówi o ich produktach, zamiast podejść do tematu rzeczowo – nie ma produktu, nie ma o czym gadać.

    Sam: @piotr, taka prawda ze Apple calym swym mitycznym tabletem przycmil cale targi CES, choc go tma nie bylo. Wiemy ze mamy 3D, wysyp e-czytników, i jakies tablety-smartbooki.

    Tyle, że nie pokazały (chyba) nic rewolucyjnego, prawdziwego kamienia milowego, więc nie specjalnie się jest czym zachwycać. Dziś mamy taką ilość kolejnych gadżetów, co jeden to podobny do poprzedniego, więc do prawdy ciężko jest już czymś zaskoczyć dziennikarzy i potencjalnych klientów.
    Stąd też nie ma powodów do upatrywania przyćmienia CES przez działania firmy Apple.

    PS Grzegorzu – pod FF 3.6 cytowanie kolejnej wypowiedzi wymazuje wcześniej wpisaną treść komentarza – fajnie byłoby to poprawić.

  • http://www.moderniti.pl Moderniti

    a ja będę śledził relację na http://www.moderniti.pl -A ty?

  • narkoman

    przecież po tych fotch od razu widać, że są fałszywe! Są za idealne, za idealne cienie, za idealne odbicia etc…

  • http://www.facebook.com/amkacz Mateusz Amĸðcz Belaŧŧaf

    Apple jest po prostu [imho, o ile mi wiadomo i jak lenistwo o tej porze sugeruje mi nie sprawdzać] chyba pierwszą technologiczą [hardware] firmą o tak wykreowanej marce, że ryzyko odważnych inwestycji produktowych jest znikome dzięki rzeszy fanów którzy nawet [hipotetyczny] bubel okrzykną rewolucją.

    Ja osobiście nie lubię ogłupiającego upraszczania i myślenia za mnie dlatego newsy dotyczące produktów apple traktuję jak bannery.

    Przydałby się Appleblock na wzór Adblocka. Może jakiś skrypt do greasmonkey wyfiltrowujący tagi apple? ;>

    Z drugiej strony nie wiem czy Hazan miałby tyle feedbacku na artykuły o nowych produktach Oracle ;>

    • Pongo

      Mylisz się z tym zerowym ryzykiem. Marka została dobrze wykreowana tylko dlatego bo inwestycje były trafione. Jednakże poważne potknięcia zdarzały się także tej firmie – ostatnią wielką porażką którą kojarzę jest Apple TV. O pozostałych możesz poczytać tutaj: http://goo.gl/Rop1

  • aldek

    Fajne, fajne. Nadal w PL nikt nie rozumie, że tablet, jako urządzenie, nic nie znaczy. Liczy się MODEL BIZNESOWY, który stoi za tym urządzeniem. Jeśli rzeczywiście Apple, jako pierwsze i jedyne, odważyło się zaproponować model ożywienia starych mediów, czyli dogadać się z największymi wydawnictwami i stworzyć efektywny, prosty sklep z treściami, to czapki z głów.
    Podobnie, jak było ze sklepem iTunes, kiedy to Apple jako pierwsze i jedyne odważyło się pozbierać wydawców muzyki, i zaoferować im efektywną platformę sprzedaży.
    Niestety, w PL recepcja tabletu odbędzie się na poziomie recenzji kolejnego gadżetu, czyli jakie to ma HDSPA GPS czy PEKAES, jaki ma ekran, ile ma śramu, albo czy da się to podłączyć pod grzałkę do akwarium. A to są duperele, bo liczyć się będzie biznesowy kop, a nie nowa, sześciocyckowa dojarka 3D z taboretem, pokazana przez chińczyków na targach CES. Ot, co.

    • http://www.aukcjemieszkan.pl WildWezyr

      ;-)… W PL rozumieją to co najmniej 2 osoby – Ty i ja ;-)…

      Chyba, że nie jesteś z PL… Ale to zawsze zostaje co najmniej jedna osoba, więc „nikt nie rozumie” itp. nie jest prawdą ;-)…

  • http://piotrgalas.com/ Piotr Galas

    aldek: Fajne, fajne. Nadal w PL nikt nie rozumie, że tablet, jako urządzenie, nic nie znaczy. Liczy się MODEL BIZNESOWY, który stoi za tym urządzeniem…

    Bardzo trafny komentarz, tylko niestety na polskim rynku to będzie musiało być sprowadzone do „sześciocyckowej dojarki 3D z taboretem”. Apple pewnie nie podejmie rozmów z „naszymi lokalnymi” wydawcami treści (choć chciałbym się mylić co do nowego przedstawicielstwa Apple w PL i jego „strategicznego” znaczenia w naszym regionie).

    Wszyscy fani tej firmy wciąż nie dostrzegają jednego faktu – Polska nie jest tak nasycona ich produktami tak jak USA/Kanada, …, przez co znaczenie naszego rynku jest dużo mniejsze i akcje takie jak z walką o PL iTunes jest po prostu robieniem z siebie pośmiewiska/próbą zwrócenia na siebie czyjejś uwagi.
    Podsumowując – światem rządzą pieniądze, a Apple w PL ich nie widzi.

  • aldek

    @Piotrze, to jest temat na inny poemat. W Polsce rzeczywiście tablet nie będzie miał sensu, chyba, że będziesz miał konto na US Itunes Store.
    Ale to jest zupełnie inny zarzut pod adresem tego urządzenia, niż te, które w PL pojawią się natychmiast po premierze (że nie ma GPSUPEKAESU albo UMTAPUMTA, albo ma za mało śramu, albo że za 200 zeta w MM kupiła mi chrzestna netboka, który jest szybszy.). Ot, co.

  • skok22

    Michał Gołębiowski: @skok22Przeczytaj, jakie znaczenie ma fraza “nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody”, bo właśnie udowodniłeś, że jej nie rozumiesz. :)

    Panie Gołębiowski, firma Apple Computer zaprezentowała „swój” tablet w roku 1993 (platforma Newton), Słabo rozwinięta technologia baterii w owym czasie, wysoka cena i pewne problemy z interfejsem spowodowały że była to porażka na rynku. Co gorsza wszystko działo się jeszcze przed I rewolucją internetową. Jobs po powrocie do firmy uratował część projektu (w postaci iPoda). Sama firma Apple Inc.od tej pory stała się bardzo konserwatywną firmą jeżeli chodzi o technologiczne innowacje. To w tej chwili raczej dobry „kopista” a nie „wynalazca”. Uważam że frazę zrozumiałem w szkole całkiem nieźle :) Pozdrawiam SK

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000561820594 Paweł Dymek

      Po pierwsze – jest tu błąd frazeologiczny. Nie ma: „nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody”. Jest: „nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki”.
      Po drugie – nie do końca zrozumiałeś tę frazę dobrze:
      „[...] Oto lwia część Polaków mniema, że w zwrocie Nie wchodzi się dwa razy do tej rzeki chodzi nie o to, iż rzeka nigdy nie jest taka sama, lecz o zachowanie kogoś, kto fizycznie bądź w przenośni zastanawia się nad tym, czy powinien (czy nie powinien) jeszcze raz spróbować zrobić coś, co już raz niedawno, kiedyś, w przeszłości zrobił.” I dalej na: http://obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=294